Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Zapachy dzieciństwa

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • Przed chwilą, 8fun napisał:

    Kto z Was drodzy forumowicze potrafi nazwać zapach? 

    Skoro rybki w akwarium można nazwać, to dlaczego nie zapachy? One nie potrzebują wyszukanych nazw, to są skojarzenia pamięciowo- zapachowo-wzrokowo-węchowe.

    Unoszą się w naszej wyobraźni zapisane momentami np. smażonej konfitury śliwkowej, sianokosów, rytualnej kąpieli sobotniej, pieczonego chleba, kiszonej kapusty w starej dębowy beczce, świeżo wydojonego mleka z pianką, zapachu grudniowej choinki jeszcze dygocącej od zimowego mrozu, dużo by tu pisać.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    24 minuty temu, MaksMara napisał:

    śliwkowej, sianokosów, rytualnej kąpieli sobotniej, pieczonego chleba, kiszonej kapusty w starej dębowy beczce, świeżo wydojonego mleka z pianką, zapachu grudniowej choinki jeszcze dygocącej od zimowego mrozu

    Nie nazwałaś, określiłaś. 

    To tak jakbyś powiedziała zamiast czerwony- kolor krwi. Chodzi mi o jedno słowo. Np.  Czerwony.  Bądź jeżeli chodzi o zmysł słuchu np.basowy itd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    33 minuty temu, MaksMara napisał:

    One nie potrzebują wyszukanych nazw,

    One nie ale ludzie już tak np niewidomi :)  

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 minut temu, 8fun napisał:

    One nie ale ludzie już tak np niewidomi :)  

    Ludzie niewidomi mają nadzwyczaj wyczulone inne zmysły, same nazwy nie są tak istotne. Natomiast czerwony  odnosi się nie tylko do określenia koloru krwi.

    I nie jest dokładne. Myślę, że zapachy dzieciństwa każdy ma swoje wyryte w pamięci.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, MaksMara napisał:

    skojarzenia pamięciowo- zapachowo-wzrokowo-węchowe

    To zjawisko które opisujesz w wierszu zwane jest efektem Prousta. 

    Sytuacja z przeszłości może odżyć tylko dzięki przywołaniu jednego ze zmysłowych doznań - węchowego i nie trzeba do tego wzrokowego lub słuchowego. 

    Hipokamp to słowo klucz, w tej części mózgu, odbywa się zarówno analiza emocji, jak i scalanie śladów pamięciowych i analiza zapachów. 

    7 godzin temu, MaksMara napisał:

    Ludzie niewidomi mają nadzwyczaj wyczulone inne zmysły,

    Tak, nie neguje tego. To jest oczywiste.

    7 godzin temu, MaksMara napisał:

    same nazwy nie są tak istotne.

    Są bardzo ważne, gdyż niewidomi (ci, z którymi rozmawiałem) chcą mówić o tym, co czują za pomocą węchu tak jak my o kolorach i kształtach, które widzimy.

    W jednym zdaniu - Język ludzi widomych nie jest przystosowany dla niewidomych.

     

    Wiersz Wisławy Szymborskiej: "Uprzejmość niewidomych"

    Poeta czyta wiersze niewidomym. 
    Nie przewidywał, że to takie trudne. 
    Drży mu głos. 
    Drżą mu ręce. 
    Czuje, że każde zdanie 
    wystawione jest tutaj na próbę ciemności. 
    Będzie musiało radzić sobie samo, 
    bez świateł i kolorów. 
    Niebezpieczna przygoda 
    dla gwiazd w jego wierszach, 
    zorzy, tęczy, obłoków, neonów, księżyca, 
    dla ryby do tej pory tak srebrnej pod wodą 
    i jastrzębia tak cicho, wysoko na niebie. 
    Czyta - bo już za późno nie czytać - 
    o chłopcu w kurtce żółtej na łące zielonej, 
    o dających się zliczyć czerwonych dachach w 
    dolinie, 
    o ruchliwych numerach na koszulkach graczy 
    i nagiej nieznajomej w uchylonych drzwiach. 
    Chciałby przemilczeć - choć to niemożliwe - 
    tych wszystkich świętych na stropie katedry, 
    ten pożegnalny gest z okna wagonu, 
    to szkiełko mikroskopu i promyk w pierścieniu 
    i ekrany i lustra i album z twarzami. 
    Ale wielka jest uprzejmość niewidomych, 
    wielka wyrozumiałość i wspaniałomyślność.
     
    Wiersz Machowiaka Stanisława Leona - Pan Machowiak jest niewidomy
     
    nie użyję słów
    napiszę milczeniem
    wiersz zamkniętych ust
    cichy jak przejście
    między życiem a śmiercią
     
     
     

     

     

     

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ...w Koloni mieści się muzeum perfum Duftmuseum . Podobno jeden z najbardziej ochydnych zapachów to zapach z pola bitwy pierwszej wojny światowej 

     

    Korzystając z okazji "Moi Drodzy" forumowicze, gdy wychodzicie w miejsce publiczne nie używajcie większej ilości perfum, gdyż otoczenie może czuć dyskomfort. Nie każdemu musi się podobać wasz zapach, a niektórzy mogą mieć alergie na wasz zapach. Moim zdaniem człowiek, od którego czuć perfumy tak samo, jak i ten który śmierdzi z brudu, nie różnią się. Zbyt mocny zapach, jaki by on nie był to zabieranie przestrzeni innym ludziom.

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, 8fun napisał:

    ...w Koloni mieści się muzeum perfum Duftmuseum . Podobno jeden z najbardziej ochydnych zapachów to zapach z pola bitwy pierwszej wojny światowej 

     

    Korzystając z okazji "Moi Drodzy" forumowicze, gdy wychodzicie w miejsce publiczne nie używajcie większej ilości perfum, gdyż otoczenie może czuć dyskomfort. Nie każdemu musi się podobać wasz zapach, a niektórzy mogą mieć alergie na wasz zapach. Moim zdaniem człowiek, od którego czuć perfumy tak samo, jak i ten który śmierdzi z brudu, nie różnią się. Zbyt mocny zapach, jaki by on nie był to zabieranie przestrzeni innym ludziom.

    Całe szczęście, że zapachami dzieciństwa nie można się poperfumować :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, 8fun napisał:

    To zjawisko które opisujesz w wierszu zwane jest efektem Prousta. 

    Sytuacja z przeszłości może odżyć tylko dzięki przywołaniu jednego ze zmysłowych doznań - węchowego i nie trzeba do tego wzrokowego lub słuchowego. 

    Hipokamp to słowo klucz, w tej części mózgu, odbywa się zarówno analiza emocji, jak i scalanie śladów pamięciowych i analiza zapachów. 

    Tak, nie neguje tego. To jest oczywiste.

    Są bardzo ważne, gdyż niewidomi (ci, z którymi rozmawiałem) chcą mówić o tym, co czują za pomocą węchu tak jak my o kolorach i kształtach, które widzimy.

    W jednym zdaniu - Język ludzi widomych nie jest przystosowany dla niewidomych.

     

    Wiersz Wisławy Szymborskiej: "Uprzejmość niewidomych"

    Poeta czyta wiersze niewidomym. 
    Nie przewidywał, że to takie trudne. 
    Drży mu głos. 
    Drżą mu ręce. 
    Czuje, że każde zdanie 
    wystawione jest tutaj na próbę ciemności. 
    Będzie musiało radzić sobie samo, 
    bez świateł i kolorów. 
    Niebezpieczna przygoda 
    dla gwiazd w jego wierszach, 
    zorzy, tęczy, obłoków, neonów, księżyca, 
    dla ryby do tej pory tak srebrnej pod wodą 
    i jastrzębia tak cicho, wysoko na niebie. 
    Czyta - bo już za późno nie czytać - 
    o chłopcu w kurtce żółtej na łące zielonej, 
    o dających się zliczyć czerwonych dachach w 
    dolinie, 
    o ruchliwych numerach na koszulkach graczy 
    i nagiej nieznajomej w uchylonych drzwiach. 
    Chciałby przemilczeć - choć to niemożliwe - 
    tych wszystkich świętych na stropie katedry, 
    ten pożegnalny gest z okna wagonu, 
    to szkiełko mikroskopu i promyk w pierścieniu 
    i ekrany i lustra i album z twarzami. 
    Ale wielka jest uprzejmość niewidomych, 
    wielka wyrozumiałość i wspaniałomyślność.
     
    Wiersz Machowiaka Stanisława Leona - Pan Machowiak jest niewidomy
     
    nie użyję słów
    napiszę milczeniem
    wiersz zamkniętych ust
    cichy jak przejście
    między życiem a śmiercią
     
     
     

     

     

     

    Bardzo Ci dziękuję za obszerny, interesujący komentarz. Coś niecoś wiem na ten temat, bo w moim środowisku są osoby, rodziny niesłyszące oraz kilka, które znają język migowy, ja migać nie potrafię, ale może będę się uczyć. Jeszcze zobaczę. To jest bardzo ciekawe doświadczenie, uczy pokory.

    Pozdrawiam :)

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Też lubię te zapachy.

     

                                                                            pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    Też lubię te zapachy.

     

                                                                            pozdrawiam

    A cynowe łyżki :)))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    z dzieciństwa najbardziej pamiętam zapach świeżo prasowanej pościeli, potem tej przyniesionej z magla, wykrochmalonej i sztywnawej, a na końcu takiej wywieszanej zimą lub latem na podwórzu mojej babki. Pachniała słońcem i wiatrem a czasem nawet świeżo ściętą trawą i rumiankiem.

    Dzięki za przypomnienie :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    z dzieciństwa najbardziej pamiętam zapach świeżo prasowanej pościeli, potem tej przyniesionej z magla, wykrochmalonej i sztywnawej, a na końcu takiej wywieszanej zimą lub latem na podwórzu mojej babki. Pachniała słońcem i wiatrem a czasem nawet świeżo ściętą trawą i rumiankiem.

    Dzięki za przypomnienie :)

     

    Fajnie, że zajrzałeś. Pościel z mojego dzieciństwa pachniała wiatrem, bo mama rozwieszała w sadzie nieopodal domu. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 9.09.2018 o 16:27, 8fun napisał:

    Kto z Was drodzy forumowicze potrafi nazwać zapach? 

    kwaśny zpach

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ostry, słodki, niewiele tego, jak i głównych doznań smakowych, ale są  to konkretne określenia

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, Jemall napisał:

    ostry, słodki, niewiele tego, jak i głównych doznań smakowych, ale są  to konkretne określenia

     

    Są to konkretne określenia, tylko że uniwersalne, zarówno dla okresu dzieciństwa, jak i dorosłości, ...

    Dziękuję za wyrażenie swojego zdania :)

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    aaaaa co do utworu

    to właśnie chciałem  przekazać   -   umieściłaś wykaz  pachnących rzecz, zaznaczając na końcu , jaki mamy dystans do zapachów

    przynajmniej ja sam mam

    dlatego nie pisze o zapachach

    ale tobie się udało

    przekornie, ale jednak :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...