Czarek Płatak

Lądowanie nad rzeką Kebar

Recommended Posts

Lądowanie nad rzeką Kebar

 

Kiedyś — lat temu wstecz tysiące 
zlądował, z przyczyn niepoznanych
w ogniu i grzmocie wielki obiekt —
dym niezidentyfikowany. 

 

Czterech w nim jakby ludzi jasnych, 
każdy miał cztery różne twarze:
orzeł od tyłu, człowiek vis-a-vis, 
byk był po lewej, a lew z prawej. 

 

Poczwórnoskrzydli, wśród rozbłysków, 
w miedziane obleczeni szaty, 
pod każdym koło z chryzolitu
i pełno w kole oczu jakichś.
                      
A nad głowami tych przybyszów
rosło sklepienie kryształowe, 
nad nim natomiast tron z szafiru, 
na tronie był znów jakby człowiek. 

 

I głos się rozległ tej persony, 
a syn człowieczy na twarz upadł:
„ja jestem Bóg twój, Pan Wszechmocny, 
od teraz rządzę wszystkim tutaj”. 

 

 

Edytowano przez Czarek Płatak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy to jakaś legenda? Powiem szczerze, nie wiem o czym piszesz, dlatego na razie, nie wypowiadam się. 

O rzece Kebar wspomniano w Ks. Ezechiela. Zajrzę do Biblii i poczytam, żeby się odnieść.

Edytowano przez MaksMara

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 minut temu, MaksMara napisał:

    Czy to jakaś legenda? Powiem szczerze, nie wiem o czym piszesz, dlatego na razie, nie wypowiadam się. 

    O rzece Kebar wspomniano w Ks. Ezechiela. Zajrzę do Biblii i poczytam, żeby się odnieść.

    W pewnym sensie to legenda, w pewnym sprawozdanie. 

    Masz rację, inspiracją był fragment z Księgi Ezechiela. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Witaj -  co by to nie było jest ciekawie - 

                                                                                                             Pozd.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    W 30 roku piątego dnia, miesiąca czwartego nad rzeką Kebar Bóg przemówił do Ezechiela i ukazał mu pierwszą z wizji, a dokładnie - chwałę swojego rydwanu/ orszaku. Odsyłam zainteresowanych do przeczytania 1 rozdziału ks. Ezechiela.  

    Stworzenia, które Ezechiel zobaczył towarzyszyły orszakowi Jehowy- Boga Izraela. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Zrobisz jak zechcesz, ale żeby zachować zgodność z ks. Ezechiela, to w ostatniej zwrotce, czwartym wersie tak bym to widziała:

    „od teraz wieszczę tobie tutaj”

    „słuchaj, co ci oznajmiam tutaj”

    ponieważ Bóg wyjawił prorokowi swój zamiar co do przyszłości.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, MaksMara napisał:

    Zrobisz jak zechcesz, ale żeby zachować zgodność z ks. Ezechiela, to w ostatniej zwrotce, czwartym wersie tak bym to widziała:

    „od teraz wieszczę tobie tutaj”

    „słuchaj, co ci oznajmiam tutaj”

    ponieważ Bóg wyjawił prorokowi swój zamiar co do przyszłości.

     

    Księga Ezechiela jak już wspomniałem powyżej jedynie mnie zainspirowała, a dokładnie opis Chwały Pana, która jest jakby... No właśnie. Czym jest Chwała Pana i kim był przemawiający później do Ezechiela, z uporem maniaka powtarzający: 'ja jestem Pan, tak mówię ja Pan, ja jestem Wiekuisty, ja jestem Wszechmocny'? 

    Ja mam swoje skojarzenia :) 

    Nie wiedzę zatem potrzeby poprawek, bo w tym właśnie kierunku chciałem i poprowadziłem czytelnika, gdzie podążały me własne skojarzenia podczas lektury opisu Chwały Pana. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj -  co by to nie było jest ciekawie - 

                                                                                                             Pozd.

    Co by nie było - dzięki Waldku :) 

    Pozdrawiam zarówno

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Czarek Płatak napisał:

    Księga Ezechiela jak już wspomniałem powyżej jedynie mnie zainspirowała, a dokładnie opis Chwały Pana, która jest jakby... No właśnie. Czym jest Chwała Pana i kim był przemawiający później do Ezechiela, z uporem maniaka powtarzający: 'ja jestem Pan, tak mówię ja Pan, ja jestem Wiekuisty, ja jestem Wszechmocny'? 

    Ja mam swoje skojarzenia :) 

    Nie wiedzę zatem potrzeby poprawek, bo w tym właśnie kierunku chciałem i poprowadziłem czytelnika, gdzie podążały me własne skojarzenia podczas lektury opisu Chwały Pana. 

    Oczywiście, przecież to Twój wiersz i Twoje przemyślenia. Zatem wybacz :))😔

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 43 minuty temu, MaksMara napisał:

    Oczywiście, przecież to Twój wiersz i Twoje przemyślenia. Zatem wybacz :))😔

    Ależ nie ma czego Marysiu wybaczać. 

    Dziękuję, że pochylasz się nad tym wierszem. Tym bardziej, że jesteś osobą wierzącą. 

    Jednocześnie żywię nadzieję, że niczym tu nie uraziłem :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    13 minut temu, Czarek Płatak napisał:

    Ależ nie ma czego Marysiu wybaczać. 

    Dziękuję, że pochylasz się nad tym wierszem. Tym bardziej, że jesteś osobą wierzącą. 

    Jednocześnie żywię nadzieję, że niczym tu nie uraziłem :)

    Tak, jestem osobą wierzącą, ale widzę, że Ty też czytasz i się orientujesz w Biblii. Dałam Ci serce za cztery zwrotki, bo pięknie opisałeś. Ostatnią czytam po swojemu. Ok? Pozdrawiam mięciutko, bo jeszcze żyję mchami :)

     

    Edytowano przez MaksMara

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 minut temu, MaksMara napisał:

    Tak, jestem osobą wierzącą, ale widzę, że Ty też czytasz i się orientujesz w Biblii. Dałam Ci serce za cztery zwrotki, bo pięknie opisałeś. Ostatnią czytam po swojemu. Ok? Pozdrawiam mięciutko, bo jeszcze żyję mchami :)

     

    Dziękuję!

    Pewnie, że okej. Każdy ma prawo do własnej interpretacji. Powiem więcej - cieszę się, że może być niejednoznaczna ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Znowu jestem zaskoczona... Można powiedzieć, że napisałeś streszczenie widzenia Ezechiela wierszem... Pierwsza interpretacja, jaka może się nasunąć, to swoista "Biblia pauperum" - przybliżenie maluczkim trudnej w odbiorze treści. Druga: znów dialog z samym sobą, chociaż tu mamy właściwie monolog: opowiedzenie wizji Ezechiela samemu sobie. Cel? Zmierzenie się z tematem. Czym była "chwała Pana"? Co to za "koła wewnątrz kół"?

    Ciekawy temat!

     

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    11 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    Taaak...? 

    :) 

     

    ...sugeruje czysto fizyczne i techniczne lądowanie statku kosmicznego istot pozaziemskich. Chwała Pana bowiem objawia się, zstępuje, promieniuje, ogarnia, ale nigdy nie ląduje. Wizja Ezechiela jest w ten sposób interpretowana przez Danikena i zwolenników jego teorii.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się