Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

W zakamarkach duszy

Rekomendowane odpowiedzi

12 minut temu, MaksMara napisał:

Toś mnie zaskoczył tym wierszem

Wydaje mi się, że Ty i Dylan opisywaliście to samo, widziane oczami różnych autorów. Ty widzisz dobroć w człowieku nawet jak jest jej odrobina, Dylan tego nie zauważa. Ja też często tego nie widzę. Bardziej smutek daje mi natchnienie niżeli radość.

Edytowane przez 8fun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • 34 minuty temu, 8fun napisał:

    Wydaje mi się, że Ty i Dylan opisywaliście to samo, widziane oczami różnych autorów. Ty widzisz dobroć w człowieku nawet jak jest jej odrobina, Dylan tego nie zauważa. Ja też często tego nie widzę. Bardziej smutek daje mi natchnienie niżeli radość.

    Zazwyczaj smutek, rozczarowanie, poczucie niesprawiedliwości dostarczają weny do tworzenia. Czy widzę dobroć? Na siłę ją wyciągam skąd się da, :)))

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 25 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    A podobno szczęście jest tak bardzo blisko.

     

    https://www.youtube.com/watch?v=M8LQp7ziDyE

     

     

                                                                            pozdrawiam

    Zależy kogo? czego? :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

    A podobno szczęście jest tak bardzo blisko.

     

    https://www.youtube.com/watch?v=M8LQp7ziDyE

     

     

                                                                            pozdrawiam

    Dziękuję za piosenkę, też ją lubię.

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, MaksMara napisał:

    Zależy kogo? czego? :))))

     

    Wybrańców losu, władzy i takich tam różnych.

     

                                                                                                          Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ładny wiersz, z iście bajkową mądrością,

    dawno nie czytałam czegoś podobnego.

     

    Początkowo miałam wrażenie, że nad motylem pochylił się tylko żebrak,

    a tu niespodzianka, bo "goniący za szczęściem" również.

    I to jest piękne, bo przełamujesz schematy, przekazujesz czytelnikowi,

    że nie powinien sądzić po pozorach.

     

    Tylko literówkę w "życiodajną" popraw.

    I osobiście uwiera mnie trzeciooosobowa forma czasowników w ostatniej zwrotce,

    ale to takie tam...

     

    Serdecznostki :))

    Edytowane przez Deonix_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 30 minut temu, Deonix_ napisał:

    Ładny wiersz, z iście bajkową mądrością,

    dawno nie czytałam czegoś podobnego.

     

    Początkowo miałam wrażenie, że nad motylem pochylił się tylko żebrak,

    a tu niespodzianka, bo "goniący za szczęściem" również.

    I to jest piękne, bo przełamujesz schematy, przekazujesz czytelnikowi,

    że nie powinien sądzić po pozorach.

     

    Tylko literówkę w "życiodajną" popraw.

    I osobiście uwiera mnie pierwszoosobowa forma czasowników w ostatniej zwrotce,

    ale to takie tam...

     

    Serdecznostki :))

    To, to miło, że Ci się spodobał :) Do końca sama nie wiem czy goniący za szczęściem i żebrak to ta sama osoba? Czy nie? 

    W ostatniej zwrotce, ostatnim wersie czasowniki są w trzeciej osobie l. poj. ON

    Tylko zaczynam pierwszoosobowo. No ale to takie tam...

    Pięknie dziękuję:)

    Pozdrawiam 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 40 minut temu, Deonix_ napisał:

    Ładny wiersz, z iście bajkową mądrością,

    dawno nie czytałam czegoś podobnego.

     

    Początkowo miałam wrażenie, że nad motylem pochylił się tylko żebrak,

    a tu niespodzianka, bo "goniący za szczęściem" również.

    I to jest piękne, bo przełamujesz schematy, przekazujesz czytelnikowi,

    że nie powinien sądzić po pozorach.

     

    Tylko literówkę w "życiodajną" popraw.

    I osobiście uwiera mnie pierwszoosobowa forma czasowników w ostatniej zwrotce,

    ale to takie tam...

     

    Serdecznostki :))

    Deonix co myślisz o tym:

    a ono nieszczęsne ciągle uciekało

    i

    Widziałam żebraka, który schodził buty / chodzi mi  że przetarł z chodzenia podeszwy.

    ??

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    36 minut temu, MaksMara napisał:

    W ostatniej zwrotce, ostatnim wersie czasowniki są w trzeciej osobie l. poj. ON

    Jasne, moja wtopa, siemproprawiam już :)

    30 minut temu, MaksMara napisał:

    Deonix co myślisz o tym:

    a ono nieszczęsne ciągle uciekało

    i

    Widziałam żebraka, który schodził buty / chodzi mi  że przetarł z chodzenia podeszwy.

    ??

    "Nieszczęsne" do szczęścia nie pasi mi, więc zostawiałabym w pierwotnym zamyśle,

    "schodził buty" - tak, jak najbardziej :))

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, MaksMara napisał:

    Pięknie dziękuję :) I Ciebie również zachęcam do lektury moich wierszy. Przemycam w nich delikatność, osobliwą wrażliwość na otaczający świat przyrody oraz ludzi i ich zachowań, przeźyć, stanów emocjonalnych, ponieważ uważam, że w dzisiejszym konsumpcyjnym społeczeństwie, goniącym za materializmem, zapomina się o drugim człowieku, potrzbującym wsparcia i pomocy w sferze duchowej i psychicznej.

    Pozdrawiam :)

     

    Na pewno będę czytać. :) Chciałam jeszcze dodać, że w "dzisiejszym konsumpcyjnym społeczeństwie"  ten portal jest dowodem, że bardzo wielu wrażliwych ludzi ma poza konsumpcją także wyższe aspiracje... Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, WarszawiAnka napisał:

     

    Na pewno będę czytać. :) Chciałam jeszcze dodać, że w "dzisiejszym konsumpcyjnym społeczeństwie"  ten portal jest dowodem, że bardzo wielu wrażliwych ludzi ma poza konsumpcją także wyższe aspiracje... Pozdrawiam :)

    Szczera prawda:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Deonix_ napisał:

    Jasne, moja wtopa, siemproprawiam już :)

    "Nieszczęsne" do szczęścia nie pasi mi, więc zostawiałabym w pierwotnym zamyśle,

    "schodził buty" - tak, jak najbardziej :))

     

     

    Dziękuję najpiękniej:))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Widziałam motyla z poranionym skrzydłem,

    chciał wzbić się do lotu, lecz nie miał już siły.

    Bezdomny bez butów, goniący za szczęściem 

    zobaczył, przystanął, zniżył się, pochylił

     

    wyczytuję z tej strofy iż motyl był bezdomny bez butów......

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, le_mal napisał:

    Widziałam motyla z poranionym skrzydłem,

    chciał wzbić się do lotu, lecz nie miał już siły.

    Bezdomny bez butów, goniący za szczęściem 

    zobaczył, przystanął, zniżył się, pochylił

     

    wyczytuję z tej strofy iż motyl był bezdomny bez butów......

    Skoro tak rozumujesz, to nic na to nie poradzę :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, MaksMara napisał:

    Skoro tak rozumujesz, to nic na to nie poradzę :))

    a wyjaśnić to juz nie mozna takiego stanu rzeczy

    ostatnia strofa mówi o motylu i zawiera pointę

    więc powinno to byc rozdzielone.

    rozumuje tak jak napisałaś więc proszę bez chichotów

     

    Widziałam motyla z poranionym skrzydłem,

    chciał wzbić się do lotu, lecz nie miał już siły.

     

    Bezdomny bez butów, goniący za szczęściem 

    zobaczył, przystanął, zniżył się, pochylił

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, le_mal napisał:

    a wyjaśnić to juz nie mozna takiego stanu rzeczy

    ostatnia strofa mówi o motylu i zawiera pointę

    więc powinno to byc rozdzielone.

    rozumuje tak jak napisałaś więc proszę bez chichotów

     

    Widziałam motyla z poranionym skrzydłem,

    chciał wzbić się do lotu, lecz nie miał już siły.

     

    Bezdomny bez butów, goniący za szczęściem 

    zobaczył, przystanął, zniżył się, pochylił

    Jest kropka i wystarczy dla rozdzielenia motyla od atrybutów człowieka/żebraka. 

    Pozdrawim bez chichotów:(

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Moim zdaniem akcja nie przenosi się w czasie, nie ma potrzeby rozwałkować, a tylko głębiej się zastanowić i poczytać poprzednie interpretacje.

     

    Edytowane przez Jacek_K

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 minut temu, Jacek_K napisał:

    Moim zdaniem akcja nie przenosi się w czasie, nie ma potrzeby rozwałkować, a tylko głębiej się zastanowić i poczytać poprzednie interpretacje.

     

    Myślę, że wystarczy pomyśleć :))))

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, Gaźnik napisał:

    Chciałbym coś dodać od siebie, ale powyżej zostało już dość napisane. Bardzo ładny wiersz. Chętnie sprawdzę resztę Pani twórczości. :) Pozdrawiam

    Trzecia strona na profilu, 15 od góry.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • @Sylwester_Lasota Ma Pan rację, użyłam niepotrzebnie jednego przymiotnika. Jednak nie atakuję tutaj konkretnych osób, to o czym napisałam tyczy się modelu, który przez wiele lat panował. I można się z tym kłócić, lub zgodzić, ale właśnie w Europie najwięcej przywilejów miał taki, a nie inny człowiek. A na marginesie była cała reszta. Dlatego obecne trendy wywołują tak wiele kontrowersji, zwłaszcza w Polsce. A dlaczego mniejszości oraz ruchy feministyczne atakują kościół? Może dlatego, że ludzie odpowiedzialni za zarządzanie całą organizacją, w tym tworzenie praw kościelnych, którym powinni podporządkować się ich wyznawcy, to mężczyźni, niedopuszczający kobiet, czy gejów do głosu, a wypowiadający się o tym, jak powinniśmy żyć. I nikt nie atakuje siłą katolików. Chętnie poznam racjonalny argument, dlaczego tylko mężczyźni mają prawo decyzji, jak wygląda cała organizacja. Być może się mylę, ale nie jestem w stanie przywołać ani jednnej sytuacji, w której zwolennicy LGBT, geje, lesbijki, czy kobiety atakują siłą grupę katolików. Za to bez problemu jestem w stanie znaleźć przykłady użycia siły w drugą stronę. Można się spierać na temat ataku symboli, jednak symbol nigdy nie powinine być stawiany ponad człowieka. Jeżeli kiedykolwiek poczul się Pan zagrożony, zwłaszcza idąc ulicą, przez fakt, że jest Pan katolikiem i mężczyzną, chętnie przeczytam o takiej sytuacji. Pozdrawiam.
      • Dziękuję za wizytę i czytanie. Mówiąc szczerze, w dużej części zgadzam się z tym, co napisałaś, ale... no właśnie, Jacek mnie uprzedził. Miałem napisać: Czy wiesz, że wkradł Ci się wybitnie seksistowski i niemniej rasistowski kawałek na końcu komentarza? A na dodatek bardzo trendy i cool: A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Powiem Ci tak: jestem biały, heteroseksualny, jestem katolikiem i nie uważam się za pępek czegokolwiek, nigdy się nie uważałem i raczej nie będę się uważał. Możesz wierzyć lub nie, ale moje osobiste doświadczenie jest takie, że z powodów wymienionych przez Ciebie cech czuję się spychany na margines łącznie z moimi prawami. Nie chcę z oczywistych powodów pisać o moich prywatnych problemach, ale niestety z mojej perspektywy tak to wygląda. Tak jak napisał Marek, wahadło przechyliło się obecnie bardzo niebezpiecznie w drugą stronę i szczerze, nie życzył bym Ci żebyś znalazła się w podobnej do mojej sytuacji będąc białym heteroseksualnym mężczyzną, a przy tym katolikiem. To ostanie może akurat w przypadku o którym wspominam, może miało najmniejsze znaczenie, ale bywa swego rodzaju piętnem w innych sytuacjach. A jeszcze dodam, że wśród ludzi, których spotkałem, najbardziej zaciekłymi antykatolikami są Polacy, co jest dla mnie szczególnie przykre. Z innymi najczęściej daje się rozmawiać, ale wśród Polaków, którzy albo sami, albo ich niedalecy przodkowie odeszli od Kościoła, panuje najczęściej retoryka, jakiej przykład masz kilka komentarzy wyżej. Nie można normalnie rozmawiać. Jest to dla mnie bardzo przykre. Jeszcze raz dzięki za wizytę i pozytywny odbiór, pomimo różnicy (nie tak wielkiej) poglądów. Pozdrawiam.  
      • Przyznam, że wiersz mi się podoba, chociaż przekaz zupełnie mija się z moimi poglądami. Moim zdaniem, w społeczeństwie, w jakim żyjemy, wciąż istnieje ogromny podział pomiędzy kobietami i mężczyznami. Chodzi przede wszystkim o podział, który narzuca różne zachowania, cechy i atrybuty zarówno kobietom, jak i mężczyznom. Wielu osobom bardzo trudno przychodzi zrozumienie, że nie każdy ma ochotę podporządkowywać się modelowi narzucanemu przez społeczeństwo. Nie każda kobieta chce być postrzegana, jako delikatna i emocjonalna osóbka, potrzebująca pomocy na każdym kroku. Oczywiście można przytoczyć tu statystki i mówić, że siła to cecha mężczyzn, jednak na sto kobiet i sto mężczyzn znajdą się przynajmniej dwie, albo trzy, które okażą się silniejsze i wytrwalsze od dziewięćdziesięciu mężczyzn. Są one mniejszością i nie potrafimy zrozumieć i zaakceptować, jako społeczeństwo, tej mniejszości. W ten sam sposób możemy spojrzeć na mężczyzn, którzy są postrzegani, jako istoty twarde, silne i zawsze potrafiące rozwiązać techniczne problemy. Jednak na sto mężczyzn i sto kobiet, znajdzie się kilku mężczyzn przejawiających dużo większą wrażliwość i delikatność od dziewięćdziesięciu kobiet. I oto mamy kolejną mniejszość, której nie próbujemy nawet zrozumieć. Te mniejszości, wychowywane przez całe życie w obecnym modelu, nie potrafią się dostosować, bo mają inne zainteresowania, inne predyspozycje fizyczne i psychiczne od tych, które są im przypisywane przez to, że urodzili się jako przedstawiciele jednej płci. Być może właśnie stąd, przez wiele lat kiełkuje i rodzi się w nich chęć zmiany płci i siebie samych, nie potrafią zaakceptować swojego ciała i tego kim są, chcą się zmienić z zewnątrz, aby być akceptowanym.   Gdybyśmy przestali wyśmiewać i krytykować wybory ludzi, które tak na prawdę nam, jako jednostkom nie szkodzą, a zaczęli patrzeć na innych jak na ludzi, nie oceniając przez pryzmat “ciała”, w jakim się urodzili, być może zmiana płci nie byłaby konieczna w większości przypadków. Myślę, że jest to bardziej owoc braku empatii i myślenia zmanipulowanego przez system od naszego urodzenia. I tu dochodzimy do sedna - problem nie tkwi wcale w ludziach, którzy nie potrafią się zaakceptować. Problem tkwi, podkreślam moim zdaniem, w tych, którzy nie potrafią zaakceptować odrębności. Psychika ludzka jest bardzo wrażliwa i skoro nie jestem ackeptowana jako kobieta, bo nie chcę być postrzegana jako porcelanowy wazonik, który się rozbije jeśli się go dotknie, to może gdy zmienię płeć, będą na mnie inaczej patrzeć? I w drugą stronę. Więc najpierw pomyślmy, co robimy źle jako społeczeństwo, że tak wielu ludzi nienawidzi swojego ciała. Dopiero później mówmy o głupocie, czy spiskach “przeciwko Bogu/ludzkości”. Bo tak na prawdę takie wytykanie cudzych, a nie swoich błędów, jest głupotą, skoro nie próbujemy najpierw zrozumieć wyborów.   Ludzie nie są robotami produkowanymi w fabryce według jednego schematu. Każdy jest inny i zasługuje na empatię, nie ważne czy jest w mniejszości, czy w większości. A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat. Jak do tej pory, to właśnie takie osobniki miały najwięcej do powiedzenia... Zwłaszcza, że każdy ma swoją kobiecą, jak i męską naturę. @Jacek_Suchowicz usunęłam zbędny przymiotnik
      • tylko dodam normalna wymiana myśli  rozwija każdego z nas - pozwala poznać schematy myślowe innych Pozdrawiam przykład agresji: "A biały heteroseksualny mężczyzna katolik, nie jest pieprzonym pępkiem świata, wokół którego musi się wszystko obracać i do którego ma być przystosowana cała filozofia, system, infrastruktura, kultura i sztuka, wszechświat." cyt olga .praska
      • Dla ciebie wszystko,  bez ciebie nic,  z tobą zawsze i wszędzie, o każdej  porze dnia i nocy.  Bo ty dajesz mi  dziecięcą radość,  przy tobie zawsze  chcę być.  Na zawsze  na zawsze razem  będziemy już. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności