Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Maciej_Jackiewicz

Jesień pierwsza i ostatnia

Rekomendowane odpowiedzi

 

Chłodny podmuch zerwie mnie z gałęzi
jeszcze zatańczę z wiatrem ostatni raz
potem upadnę na ziemię wydeptaną
tracąc ze światem resztki złotej więzi

Pora już odejść - to mój nadszedł czas
przypomina mi o tym szara mgła co rano
nawet wyglądam teraz inaczej -brunatnie
jestem coraz słabszy i jak ze szkła kruchy

Raz po raz odezwę się cichym szelestem
dla całej rodziny to dni życia ostatnie
nitki pajęczyn oplotą nas jak złe duchy
ale ja przecież jeszcze żyję i …jestem

Z moimi braćmi pięknym latem rozgrzani
czekamy na tę najsmutniejszą chwilę
kiedy nastąpi nikt jeszcze z nas nie wie
znowu czas przemijania i my-zapomniani

Nic po nas wkrótce nie zostanie a tyle
było chwil radosnych zielenią na drzewie
oczekuję pory niczym skazaniec wyroku
wtenczas zimną ziemię poczuję na sobie

A ona mnie przytuli do wiecznego snu
prawa matki Natury nigdy nie zmienią
niedługo umrę zapomniany w mroku
ty przejdziesz się alejką po moim grobie

Nawet nie poczujesz że będę właśnie tu
twój martwy liść który odszedł jesienią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutny wiersz przesiąknięty nostalgią.

Rozczulający. Wiele w nim ładnych, choć ckliwych obrazów.

 

Choć treść wydaje mi się nadgadana

i gdzieniegdzie sformułowałabym myśli w inny sposób,

to jednak nie będę tego robić.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówi się i to często o 'jesieni życia', porównuje w poezji, piosenkach do liści z drzew, co opadają, ogólnie znamy to na wylot. Ale ten wiersz,mimo, że schemat nam znany doskonale, to otwiera jakieś inne okienko, przynajmniej dla mnie. i za to duży plus. Coś mi zgrzyta, gdy czytam, przez to, że w tej formie, długości wersów oczekiwałabym jednak płynności, rymów. Czytanie zmęczyło, ale treść przebiła i przybiła. Nie potrafię myśleć o końcu, choć jestem z tych co by go często chcieli. Ale kiedy to się sobie jakoś spersonalizuje, to jest to zbyt rzewnie i irracjonalnie -choć to samo w sobie racjonalne na wskroś. 

 

Przypomniał mi się w podobnym odczuciu po lekturze - wiersz Leszka z orga, o rzece - wpływającej do morza. 

 

Wrócę tu jutro, przeczytać jeszcze raz. Ale tak, ten motyw liścia, który nadal żyje po oderwaniu od drzewa - huh trafił we mnie mocno. Jak dla mnie- jest to spora metafora i odkrycie. Po prostu nie myślałam nigdy w ten sposób. Dziękuję!:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Macieju, smutno dzisiaj u Ciebie. Sama nie wiem, co napisać. Więc się wstrzymam, może tu wrócę, a tymczasem pozdrawiam i życzę pogodnych myśli mimo wszystko.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności