Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Maria_M

Na przełomie lata jesieni

Rekomendowane odpowiedzi



akurat za rymy, to ja serducha Ci nie dam,

ale za temat i owszem. :)

Do czego by się tu jeszcze... aha, nie cierpię "wpierw",

jak Gargamel smerfów. Wiem, że "w rytm" pasiło, ale to nie powód ;)

Poza tym, lubię Twoje zacięcie i (poza wpierw) pracowitość.
Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, jan_komułzykant napisał:

    akurat za rymy, to ja serducha Ci nie dam,

    ale za temat i owszem. :)

    Do czego by się tu jeszcze... aha, nie cierpię "wpierw",

    jak Gargamel smerfów. Wiem, że "w rytm" pasiło, ale to nie powód ;)

    Poza tym, lubię Twoje zacięcie i (poza wpierw) pracowitość.
    Pozdrawiam.

    Czy nie pomyliłeś miejsca ? :))))))))))))))) z tym sercem 😉

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    akurat za rymy, to ja serducha Ci nie dam,

    ale za temat i owszem. :)

    Do czego by się tu jeszcze... aha, nie cierpię "wpierw",

    jak Gargamel smerfów. Wiem, że "w rytm" pasiło, ale to nie powód ;)

    Poza tym, lubię Twoje zacięcie i (poza wpierw) pracowitość.
    Pozdrawiam.

    Teraz na powaźnie. Dziękuję za czytanie drogi wirtualny kolego, 

    Jak wpierw nie pasuje, to wpierw wymyśl coś inszego :)

    A z tym zacięciem i pracowitością to przesadzasz, niechcemalemuszem, tak to wygląda, bo lubię. 

    Kłaniam się pięknie :))

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, MaksMara napisał:

    Czy nie pomyliłeś miejsca ? :))))))))))))))) z tym sercem 😉

      Chyba nie

    7 minut temu, MaksMara napisał:

    Teraz na powaźnie. Dziękuję za czytanie drogi wirtualny kolego, 

    Jak wpierw nie pasuje, to wpierw wymyśl coś inszego :)

    A z tym zacięciem i pracowitością to przesadzasz, niechcemalemuszem, tak to wygląda, bo lubię. 

    Kłaniam się pięknie :))

    a więc nie przesadzam, bo jednak "chceszchociażniemusisz" ;p

    "... i bardzo dobrze"

    Bez-tytu%C5%82u-38-1021x580.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

      Chyba nie

    a więc nie przesadzam, bo jednak "chceszchociażniemusisz" ;p

    "... i bardzo dobrze"

    Bez-tytu%C5%82u-38-1021x580.jpg

    Tak, to prawda, bo lubię. Ostatnio nic nie robię, co muszę :)))))

    Pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Luule napisał:

    No, teraz trochę lepiej, jak cykl natury zamiast życia, a pajęczyny o wiele lepiej i nawet brzmią. Choć metaforyka tej pajęczyny, jak dla mnie, nadal może być wieloznaczna. Czuć, że chodzi o coś pozytywnego-teraz już nie ma podejrzanego wydźwięku, ale nie jest to oczywisty rebus - bo pajęczyna sama w sobie, oprócz ładnego wzoru i fotogeniczności - ma raczej złe skojarzenia. Ale już nie marudzę więcej:) 

    Co do opisu akcji wiersza, to ja odczytałam to tak, jak rozpisałaś, czyli w sumie dosłownie. Choć nie ukrywam, że gdyby chodziło o nadejście Pana Jesieni, to by to miało super metaforę:D dobrej nocki

     

    Odczytałaś wiersz prawidłowo, 

    Luule, dla mnie od zawsze była pani Jesień, tylko Lato jest rodzaju męskiego, taki mój stereotyp jeszcze z dzieciństwa. Może powinnam go przełamać, podobnie jak Twoje skojarzenia z pajęczyną. Dla mnie utkana pajęczyna nie zawsze ma negatywny wydźwięk. Dla pająka ma zawsze dobre skojarzenia, mocna pajęczyna dla niego to przetrwanie. I dochodzę do wniosku, że łamanie utartych metafor jest ciekawym zabiegiem i daje do myślenia.

    Pozdrawiam na udany czwartek :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    15 godzin temu, MaksMara napisał:

    Droga Iwo, ja też nie wszystko rozumiem, ale to nie znaczy, że jesteśmy proste. Piszesz tutaj coś bardzo istotnego, a mianowicie, że nie rozumiesz, ale podobają Ci się  wiersze. To znaczy, że masz wraźliwe wnętrze. Dziękuję za czytanie, pozdrawiam :) 

    Dziękuję ślicznie, pozdrawiam!!!!!!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    Po spokojnym sierpniowym niebie

    cyklem natury ptaki szybują,

    chciałam zadzwonić dzisiaj do ciebie,

    /wpierw patrzę/ w błękit, już odlatują. . . . . . a gdyby, lecz zerkam

     

    Lato przepływa w brązy, złocienie

    słońce źdźbła trawy osusza z rosy,

    płatkami róży pachnie wspomnienie.

    Pamiętasz, astry, cynie i wrzosy?

     

    Gdzieś na przełomie lata, jesieni

    mówiłeś: wrócę nim się obejrzysz,

    i jestem rada, bo czas /zawiązał/ . . . . . czy nie lepsze byłoby słowo, obwiązał.?

    twą obietnicę nićmi pajęczyn.

     

    I jeszcze /tylko spleciemy dłonie,/ . . .w myślach posplatam dłonie,  on dopiero w trzecim wersie idzie do niej

    dzikiego wina /ścieżek gąszczami/ . . . . . jakoś mi to odstaje 

    na powitanie, bo idziesz do mnie

    i niesiesz jesień z chryzantemami. . . . . . . :)

    Ten wypada lepiej od poprzedniego, w którym się wpisałam. Ogólnie, przyjemnie się czytało, bije spokój od niego.

    Ślę pozdrowienie.

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Nata_Kruk napisał:

    Ten wypada lepiej od poprzedniego, w którym się wpisałam. Ogólnie, przyjemnie się czytało, bije spokój od niego.

    Ślę pozdrowienie.

    Nato, pięknie dziękuję za propozycje zmian. Jesteś pomocna i szczera.

    A co sądzisz o takiej zmianie:

    uschniętą różą pachnie wspomnienie/ bo róże po roku uschły, ale nie jestem pewna, czy to dobra zamiana?

    i jeszcze tylko spleciemy dłonie/ czasownik niedokonany wskazuje, że peelka w myślach wyprzedza rzeczywistość.

    Pozdrawiam serdecznie :) Maria

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Nata_Kruk napisał:

    Ten wypada lepiej od poprzedniego, w którym się wpisałam. Ogólnie, przyjemnie się czytało, bije spokój od niego.

    Ślę pozdrowienie.

    Pierwszą zwrotkę zmieniłam diametralnie. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 godzin temu, MaksMara napisał:

    co sądzisz o takiej zmianie:

    uschniętą różą pachnie wspomnienie/ bo róże po roku uschły, ale nie jestem pewna, czy to dobra zamiana?

    eee... chyba nie, to wspomnienie jest przecież miłe dla peelki i zapach płatków jej o tym przypomina, a róże ślicznie pachną,

    uschnięte, jakby nic a nic.... ;)

    6 godzin temu, MaksMara napisał:

    i jeszcze tylko spleciemy dłonie/ czasownik niedokonany wskazuje, że peelka w myślach wyprzedza rzeczywistość.

    Mario, niby tak... zostaw jak chcesz to splatanie dłoni, to Twój wiersz.  Przeczytałam po zmianie pierwszą i...

    nie ruszałabym 'jej', poza usunięciem "wpierw", które tez nijak mi "leży"... sugerowałam, lecz zerkam.... przemyśl.
    Miło mi, że 'coś' skorzystałaś.. :)

    Miłego 'weeka'.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    Spokojne niebo późnego lata

    ptaki skrzydłami żegnają dzisiaj,

    chciałam zadzwonić właśnie do ciebie,

    patrzę, na dłoni modraszek przysiadł.

    Noo, z pominięciem cykli wyszło na plus, wg mnie, i chyba wiadomo, że chodzi o odloty, koniec lata. tak zgrabniej. A jeszcze wracając do pajęczyn, to mi po prostu na pierwszy rzut przyszły obrazy leśnych niespodzianek, pajęczyna na twarzy itd heh

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Mario, Luule, wróciłam, żeby jeszcze popatrzeć na nową I_szą... że pominięte cykle, chyba rzeczywiście lepiej bez nich...

    ale siedzi mi w głowie to.. właśnie do ciebie.. już 'boję się' coś szeptać... a może, chciałam zadzwonić wracam z ogrodu.

    Znów próbuję, sorry Mario, ale lubię rymowane wiersze...

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Maks, mnie urzeka kolorystyka w Twoich wierszach. Jesteś b. wrażliwa na piękno barw. Ja również. tutaj piękno dostrzegam:

     

    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    modraszek 

     

    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    brązy, złocienie

     

    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    dzikiego wina

     

    Dnia 22.08.2018 o 12:02, MaksMara napisał:

    jesień z chryzantemami.

    Wiersz dodaje otuchy. Trafił do mnie. Kolorowego dnia. Justyna. :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Maks, mnie urzeka kolorystyka w Twoich wierszach. Jesteś b. wrażliwa na piękno barw. Ja również. tutaj piękno dostrzegam:

     

     

     

     

    Wiersz dodaje otuchy. Trafił do mnie. Kolorowego dnia. Justyna. :))

    Witaj Justi, dawno Cię u mnie nie było, dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że podobasię :))

    ps. Czy mogłabyś pod wierszem Polny wiatr i maki wstawić piosenkę Kot bez ogona, będę wdzięczna. Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 22 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Trochę boję się dawać Ci serca, bo przecież to nie o to chodzi (a może też o to?...).

        Dziękuje za serce. 

         

        23 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Poszukuję w poezji nie tylko formy (która oczywiście ułatwia i bardzo uprzyjemnia) ale jednak tego "czegoś" co wiąże się nie tylko z "ważną" treścią, ale możliwością jej dotarcia do duszy, jakkolwiek to górnolotnie by nie zabrzmiało ;)

        Nie wiem, czy mi się udało. Jak wyszło, tak jest;)

         

        24 minuty temu, iwonaroma napisał:

        Przykład z Vincentem Lambertem pokazuje nam gdzie się znajdujemy, my - ludzie.

        Chciałam coś dodać od siebie.

        Zwykle przeciwnicy życia w takim stanie powołują się na to, że oni na tym miejscu... Nikt, kto nie był kimś na kogoś miejscu tak naprawdę nie wie.

        Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce.

        Jego żona chciała jego śmierci. Myślę, że jako żona miała prawo do takiego pragnienia.

        A ten cytat moim zdaniem mógłby mieć dalszy ciąg: gdy na powrót stałem się jak dziecko, myślałem jak dziecko, czułem jak dziecko. 

        Marzeniem wielu jest choć na chwilę wrócić do stanu przed-świadomością, kto powiedział, że Vincent odczuwał wyłącznie ból, że nie mógł doświadczać uczucia szczęścia? 

         

        Pozdrawiam.

         

         

         

         

        5 godzin temu, Magdalena napisał:

        Dziwne, wrócę

         

        Dzięki.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Zestaw słów, który użyłeś i nimi wywołane obrazy, skojarzył mi się z ludobójstwem, ale jeżeli piszesz, że tak nie jest, to ok, mógłbym doszukiwać się innych scenariuszy, jestem dość otwartym i świadomym człowiekiem. Muszę przyznać, że ciekaw jestem twoich dalszych publikacji. Będę starał się je obserwować i reagować, jeśli mi tylko czas pozwoli.  A nawiązując do twoich przejść, to bardzo współczuję, na pewno nie jest to przyjemne. Życzę szczęścia. Pozdrawiam.  
      • Mam problem z ustaleniem odpowiedniego słowa. Czy w przedostatnim wersie może być użyte słowo ,,winnym", jeśli występuje w kontekście: ,, jestem winnym" ( tylko nie mylić z krzewem! ;). Czy tak właściwie ,,winien" jest użyte prawidłowo? Bardziej pasuje mi ,,winienem" jak już, ale poczekam na porady bo o tej godzinie już głupieję. Pozdrawiam ;)
      • @Dawid Rzeszutek Dziękuję za miłe słowa. W wierszu ująłem myśl, którą tłamsiłem w sobie od wielu miesięcy. Niedawno wypłynęło ze mnie, wręcz potokiem słów. Chciałem zadbać o to, aby wiersz był dosadny i uderzający, skłaniając tym samym do przemyśleń. Taka jest moja wizja, zarazem misja. Co do poprzednich wierszy, nie uważam je za dobre. Możesz się zawiesć i to bardzo mocno. W zasadzie jest jeden, który opublikowałem na stronie jako pierwszy. Może się spodobać. Co do twojej twojego zdania, myślę, że w złą stronę poszedłeś. Może wydawać się prostą rzeczą poznanie oraz zrozumienie istoty wiersza, natomiast myślę, iż tak nie musi być. Wiersz porusza ogromne spektrum rzeczy, które dotknęły mnie, które dręczyły mnie nocami. Jeśli dobrze wstawiłem się w twoją interpretację, mogę obawiać się, że wiersz jest odwróceniem twoich wniosków na jego temat. 
      • Spójrz, bezbarwna larwo na ludzi wciśniętych w beton i posłysz metal dudniący na szynach opodal śmieci, dary rozdano... życiem bawią się dzieci.   Spójrz, bezbarwna larwo na miasto wśród alejek oświeconych pajęczyną z dawnej wieży kościelnej, czy w sercu bije miłość?   Patrz się pustymi oczami pół metra przed siebie i pójdź w tłumy na spacer z bliznami na ciele.   Rozejrzyj się, istoto bo mówią, że nie istniejesz, na świat jak w tańcu od kolorowych świateł na szarym placu, gdzie wszystko ciemnieje.   Spójrz, bezbarwna larwo choć winien nazwać ciebie prawdziwym człowiekiem.  
      • " WOŁYŃ " w lipcowym słońcu dojrzewają słoneczniki , wiśnie , maliny od wsi do wsi się przemieszczają krzycząc " sława , sława ukrainy " mundury mieszają się z soroczkami pistolety z cepami i motykami na oślep , w amoku , z okrzykami czas zacząć żniwa ...z Lachami za dnia ?!   dobry , pomocny sąsiad w nocy ?!   przybierał postać śmierci w dzień ?!   pożyczał kosę , wspólny obiad po zmroku ?!   szlachtował nią dzieci uśmiechał się do naszych kobiet by potem gwałcić i zabijać tak nie robił nawet sowiet gdy kark przyszło przed nim zginać nikogo i niczego nie szczędzono na śmierć kobiety , starców , dzieci przez wsie , jary , pola pędzono NIE MA ICH ...módlcie się święci krzyk nocy lipcowych , oniemiał słów brakło , krwią pomazanych niejeden płot w ogniu poczerniał od nagich ciał żywcem spalanych grobami się stały kościoły chaty , złotą strzechą kryte nienawiść i żądze w popioły , zmieniły te miejsca , ręce umyte mówmy GŁOŚNO , prawda nie może boleć tylko łzy czasem gorzkie wyżynać bo za chwilę przyjdzie ...ZAPOMNIEĆ o naszych braciach z WOŁYNIA !    dariusz trzeciak "constantine"  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności