Recommended Posts

Fajnie! Najbardziej mnie ujęły paciorki rosy, źdźbła, staw serca - wdzięczny wiersz. Ale co do:

 

Dnia 15.08.2018 o 18:03, Czarek Płatak napisał:

więc się sycę, sycę na zaś.

Choć brzmi pięknie, od razu coś mi się przypomniało, i wiesz, mam niestety w tej kwestii inną teorię, co do rzeczy na zapas ;P heh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 18.08.2018 o 07:36, Luule napisał:

    Fajnie! Najbardziej mnie ujęły paciorki rosy, źdźbła, staw serca - wdzięczny wiersz. Ale co do:

     

    Choć brzmi pięknie, od razu coś mi się przypomniało, i wiesz, mam niestety w tej kwestii inną teorię, co do rzeczy na zapas ;P heh

    Wiem, wiem. Zdaję sobie sprawę, że nie bardzo się da. Staram się jednak oddychać otoczeniem do dna płuc i oczy wpatrzać do granic. 

    Edytowano przez Czarek Płatak

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 15.08.2018 o 18:03, Czarek Płatak napisał:

    Bo, gdy się zapadnie w lasach, 
    to nigdzie się nie chce wracać, 
    niech trwa czar letniego dnia, 
    ja za latem już tęsknię, 
    na długo nim przejdzie w jesień, 
    więc się sycę, sycę na zaś.

    Mam podobnie, sycę się... "na zaś"... latem, które z wolna szykuje się na odejście. Zawsze mi 'go' szkoda.

    Mam chyba słabość do sposobu Twojego pisania. Nie umiem tak, jeśli już zdarzyło mi się 'coś rymnąć', to klasycznie.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Nata_Kruk napisał:

    Mam podobnie, sycę się... "na zaś"... latem, które z wolna szykuje się na odejście. Zawsze mi 'go' szkoda.

    Mam chyba słabość do sposobu Twojego pisania. Nie umiem tak, jeśli już zdarzyło mi się 'coś rymnąć', to klasycznie.

    Pozdrawiam.

    Lubię wszystkie pory roku, ale lato zdecydowanie kocham naj. 

    Jest mi też niezwykle przyjemnie czytać o Twojej słabości do mojego pisania. Każda taka uwaga jest dla mnie jak woda na młyn mego pędu, ku tworzeniu. 

    Dziękuję :)) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Ostatnio w Warsztacie

      • Bardzo ciekawy wiersz, chwała Ci za podjęcie takiego tematu.

        Ale dobrze też, że znalazł się w warsztacie.

        I dobrze, że trochę ujawniłaś swoją autorską wizję w komentarzu,

        bo zyskałam punkty zaczepienia.

         

        Jeśli chodzi o mój odbiór - co do fonetyki nie mam zastrzeżeń, wszystko jest dla mnie bardzo melodyjne. Rymy też mogą być, nie są gramatyczne, ani boleśnie dokładne (dla mnie).

        Jedynie bez poznania Twoich intencji może być nie do końca jasne. Zaraz pokażę, o co mi się rozchodzi:

        17 godzin temu, Kinga Plewińska napisał:
        pocałował kwaśnym jadem 
        ludzkiej twarzy niedospanie 

        brakuje mi tutaj dopowiedzenia - kto pocałował ? Szatan? Anioł Śmierci? Bóg? Morderca? Sam umierający człowiek?

        Zaś niedospanie ludzkiej twarzy kojarzy mi się z pewnym faktem - mianowicie - osoby skazywane na śmierć w noc poprzedzającą wykonanie wyroku zapadają w bardzo twardy, głęboki sen, tak że strażnikom ciężko jest delikwenta obudzić.

        Ale nie wiem, czy do tego tutaj nawiązujesz.

        17 godzin temu, Kinga Plewińska napisał:
        ta samotmość to złudzenie 
        umierają przecież razem

        Początkowo nie rozumiałam tego, ale po Twoim objaśnieniu mniej więcej wiem,

        że chodzi o to, iż to nam się wydaje, że człowiek jest samotny/ bezradny w obliczu śmierci,

        a rzeczywistość jest inna dla umierającej osoby. Twoje "umierają przecież razem" można różnie interpretować i to jest jedna z zalet tego tekstu. To "razem" można odnieść do innych umierających w tym samym czasie, albo do wykonawców wyroku.

        Być może należy się tu też dopatrywać śmierci istot duchowych, symbolicznej śmierci samego Boga, który patrzy na śmierć człowieka. Jedynie literówkę ("n" powinno być po "t", a nie "m") bym tu poprawiła.

         

         

        Więcej się nie czepiam, ale polecam na spokojnie pomyśleć nad tym wierszem za jakiś czas,

        wyklarować myśli,

        bo ma on wielki potencjał :)

         

        Pozdrawiam serdecznie.

        Edytowano przez Deonix_
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach