Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


8fun

wczorajsza prawda

Rekomendowane odpowiedzi

powiało chłodem

jak zwykle przed burzą 

 

ospały strumyk 
przeobraził się 
w szeroką wezbraną rzekę

 

stoimy przemoczeni
na przeciwnych brzegach.

patrzymy przez łzy
na płonące mosty

 

zdziwieni wczorajszą prawdą
która dzisiaj

jest kłamstwem

Edytowane przez 8fun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dobry wiersz, jedyne co bym mogła zasugerować:

7 godzin temu, 8fun napisał:

zdziwieni wczorajszą prawdą
która dzisiaj kłamstwem jest 

pozbyłabym się inwersji z końcowego wersu i dołożyła jeszcze jeden enter, czyli:

 

zdziwieni wczorajszą prawdą

która dzisiaj

jest kłamstwem

 

Tak by to wyglądało po mojemu :)

 

Pozdrawiam :))

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

''zdziwieni wczorajszą prawdą
która dzisiaj jest kłamstwem''

 

 

 

 

 

Poza małą inwersją, nie mam więcej zarzutów :)

Zgrabnie mapisane :)

PozdrawiaM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Marlett napisał:

    ''zdziwieni wczorajszą prawdą
    która dzisiaj jest kłamstwem''

     

    9 godzin temu, Deonix_ napisał:

    pozbyłabym się inwersji

    Zgadzam się, poprawione. Dziękuje

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    powiało chłodem

    jak zwykle przed burzą 

     

    ospały strumyk 
    przeobraził się 
    w szeroką wezbraną rzekę

     

    /stojąc/ przemoczeni  . . . . . . . . . . lepiej zabrzmi  wg mnie, stoimy
    na przeciwnych brzegach

     

    patrzymy przez łzy 
    na /po/palone mosty . . . . . . . . . . a gdyby, spalone

     

    zdziwieni wczorajszą prawdą
    która dzisiaj

    /jest/ kłamstwem . . . . . . . . . . . . staje się

    8fun, to tylko sugestie... to "jest", jakby "przekreśla" wszystkie prawdy, dlatego sugeruję, staje się,

    co trwa i być może jakieś prawdy nadal prawdami będą.

    Hej.

    Edytowane przez Nata_Kruk

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Cześć 8fun. Wielce bogaty wiersz:

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    powiało chłodem

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    ospały strumyk 

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    na przeciwnych brzegach

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    patrzymy przez łzy 
    na popalone mosty

     Tu dostrzegam lojalność, ale w chwili strachu. 

     

    Często bywa tak, że wrogowie stają się przyjaciółmi, jeśli zaskoczy ich trzeci. 

    To wiadome. Wiersz też i o zdradzie ideałów - tak myślę. Jedynie przyroda jest niepokonana:

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    ospały strumyk 
    przeobraził się 
    w szeroką wezbraną rzekę

     

     

    Ostatnia zwrotka - tak ją odczytałam, jest kluczem. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 49 minut temu, Nata_Kruk napisał:

    spalone

    Jak cos jest spalone to, już tego nie ma. Trudno patrzeć na cos czego nie ma.

    50 minut temu, Nata_Kruk napisał:

    kłamstwem . . . . . . . . . . . . staje się

    Też tak myślę, rozważałem to wcześniej.

    Dzięki za wartościowy komentarz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 minuty temu, Nata_Kruk napisał:

    na pogorzelisko, czyli cząstki mostów

    popalone

    To tak jakbyś napisała, że przyglądasz się spalonemu papierosowi.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 25 minut temu, Nata_Kruk napisał:

    Tak tak tak... milknę... :)

     

    Bardzo cenie retoryczną krytykę, proszę się nie zrażać i komentować moje wiersze, wytykać nawet najmniejsze błędy.

    Edytowane przez 8fun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Nie, żebym się zrażała, wiadomo, że każdy z nas patrzy wedle własnego oka, ale momentami nie wiadomo, czy pisać szczerze, co się myśli, czy grać, że wszystko gra, a słyszy się/wyczuwa niuanse 'na nie'. Dzięki Fun.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Często bywa tak, że wrogowie stają się przyjaciółmi, jeśli zaskoczy ich trzeci. 

    To wiadome. Wiersz też i o zdradzie ideałów - tak myślę. Jedynie przyroda jest niepokonana:

     

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    powiało chłodem

    jak zwykle przed burzą

    W miłości w związku ostateczne rozstanie nie przychodzi tak Szast i Prast. Zaczyna się psuć powoli, ten wiatr przed burzą to nam mówi.

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    ospały strumyk 
    przeobraził się 
    w szeroką wezbraną rzekę

    Male nieporozumienia urosły do kolosalnych rozmiarów

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    stojąc przemoczeni 
    na przeciwnych brzegach

    rozdzieliły ich na zawsze

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    patrzymy przez łzy 
    na popalone mosty

    gdy tracą siebie zaczynają żałować "Docenisz kiedy stracisz"

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    zdziwieni wczorajszą prawdą
    która dzisiaj

    jest kłamstwem

    gdyby ktoś powiedział "wczoraj" że dzisiaj będą stali po przeciwnych stronach rzeki bez mostu. Nie uwierzyliby.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    2 godziny temu, Nata_Kruk napisał:

    to tylko sugestie

    Może tak ?

    Dnia 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    stoimy przemoczeni
    na przeciwnych brzegach.

    patrzymy przez łzy
    na płonące mosty

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    W dniu 12.08.2018 o 05:11, 8fun napisał:

    powiało chłodem

    jak zwykle przed burzą 

     

    ospały strumyk 
    przeobraził się 
    w szeroką wezbraną rzekę

     

    stoimy przemoczeni
    na przeciwnych brzegach.

    patrzymy przez łzy
    na płonące mosty

     

    zdziwieni wczorajszą prawdą
    która dzisiaj

    jest kłamstwem

    Nieodmiennie zastanawia mnie kolejność. Rzeka wzbiera po burzy, czyli najpierw musi padać. 

     

    powiało chłodem

    jak zwykle przed burzą

     

    patrzymy przez łzy
    na płonące mosty

     

    ospały strumyk
    przeobraził się
    w szeroką wezbraną rzekę

     

    przemoczeni
    stoimy na przeciwnych biegunach

     

    wczorajszej prawdy
     

    Nie ma obiektywnej prawdy, przynajmniej nie ma dla nas - rozpoznawalnej.  Niekoniecznie widzę obraz dwóch osób o odmiennych poglądach, może to być jedna, inna z wczoraj i dzisiaj, sama niepogodzona ze sobą. Użycie 1 osoby l.mn. można rozumieć jako uogólnienie - wszyscy tacy jesteśmy - nierozpoznawalni dla kogoś, kto kiedyś nas znał, czas nas zmienił.

    Być może niepotrzebnie komplikuję, ale mnie często właśnie zastanawiają takie "proste" rzeczy. 

    Pozwoliłam sobie wrócić do wiersza, bo zostawiłeś w warsztacie.

     

    Pozdrawiam. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Jakie żądanie?Czy ja napisałem żądam?Napisałem - proszę:)
      • Dziękuję serdecznie.Jest Pani niezwykle ujmującą, inteligentną i sympatyczną osobą:)W odróżnieniu od Pani ulubionego połety, który boi się wszelkiej krytyki jak diabeł święconej wody.A chyba ona(w moim odczuciu)jest motorem do dalszych, lepszych działań.Zamykam temat.Pozdrawiam - równie ujmująco(mruga okiem)Hahaha.
      • Nie było do kogo się przykleić polizać znaczek pocztowy i wysłać w te odległe widoki co miłe oku   Bruno Schulz zdołał oczarować warszawskie salony onirycznymi opowiadaniami z dalekiej prowincji   Myślę że teraz to graniczyłoby z cudem bo lwice i lwy salonowe interesują się jedynie sobą ewentualnie kreską kokainową walką z oprawcami o prawa uciskanych   (zaczytują się w instrukcje obsługi dupy)   Chagall w sztuce na początku był passé nie rozumiał ducha czasów Walki klas i tym podobnych światowych spraw   Szkoda mi tych linorytów których nie zdołam przenieść na papier   Tak to jest gdy oczekuje się zbyt wiele a przecież to nie film z happy endem tylko ślepnięcie od świateł bo „life is brutal” jak klapki na oczach uzda dla konia lub osła    
      • Oczywiście, że sprawa byłaby jasna i ma Pan rację podając taki przykład, tyle tylko, że w wierszu póki co, od wewnętrznego głosu podmiotu i tego co nim targa, do działania daleka droga (trochę odwrócił Pan kota ogonem) Świadczy o tym chociażby puenta. Niepewność w niej zawarta. Druga strofa w moim odczuciu (patrząc na kontekst wiersza) nie musi odnosić się do czynów to cały czas dylematy podmiotu i jego wyobraźnia, która bądź co bądź go wyhamowuje. Co on z tym zrobi? Nie wiadomo? Dlatego właśnie ten tekst jest dla mnie intrygujący. Gdyby ten wiersz miał ciąg dalszy, to kto wie, co by się wydarzyło, ale nie ma, w związku z czym nie potrzeba na siłę doszukiwać się czegoś, co być może nigdy nie przełoży się na czyny.  W jednym z komentarzy pisałam, że nieraz tworzymy własną teorię, ideologię i usilnie w nią wierzymy, co jest adekwatne do wypowiedzi Pana Kaczyńskiego z filmiku (szkoda tylko że to takie kpiące i marksistowskie, przesłuchałam tylko czas który Pan wskazał) ale gdyby spojrzeć na to inaczej (czego już Pan z filmiku nie dopuszcza, bo ostateczne zdanie musi mieć zawsze tylko on) gdybyśmy jakąkolwiek ideologię, ale własną, odmienną, zaczęli wcielać w życie, to czy aby na pewno, czy zawsze wychodzi z tego jakiś absurd? Jest Pan pewien? Z góry Pan zakłada, że to co mają inni do zrobienia i powiedzenia jest niedorzeczne, bo wychodzi poza ramy? łamie schematy? obala reguły, mity? Ile razy grzebano teorię względności Einsteina? Czy jego pomysły nie wydawały się absurdalne?  Owszem popełniamy gafy, błędy, ale na nich się uczymy (choć nie wszyscy, fakt) czasami sami jesteśmy zdumieni, że można coś zrobić inaczej i że się da. Zgadzam się z Panem, że teoria swoje, a praktyka swoje, mało kiedy idzie to ze sobą w parze, ale uważam, że w tym wypadku (trzymając się tylko wiersza, bo mam wrażenie że zaczynamy odbiegać) sięga Pan jakby celowo dalej niż potrzeba.  Oczywiście to Pana święte prawo mieć swoją teorię i interpretacje wiersza, nazwać jego pierwsze wersy nonsensem, bądź fałszywą świadomością,  mi nic do tego. Ja mam po prostu trochę inne wrażenie po przeczytaniu niż Pan. Ale pozwólmy innym się wypowiedzieć (jeśli ktoś jeszcze zechce) może pojawią się nowe okoliczności:)  Autor nie wytłumaczył, co miał na myśli (trochę szkoda) ale to jego prawo i ja to szanuję. Interpretacja zawsze leży po stronie czytelnika. W sumie nie ma nic gorszego jak tłumaczyć własny tekst, bo to trochę tak jakby się wbijało ostatni gwóźdź do trumny. Wiersz albo się broni, albo nie. I w tej, mam nadzieję nie absurdalnej atmosferze kończę temat. Wiersz czuję, jak czuję, jest napisany poprawnie, wzbudził moje zainteresowanie, zaintrygował, autor nie ma oporów pisać odważnie, co tylko jest atutem.  Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
      • pieniądz dzisiejsze esperanto język tutaj rozumiany przez biednego, bogatego przez ciebie i przeze mnie i przez tych których widzę w oknie jak idą… język nadzwyczajnych możliwości najmniejszym przelewem potrafi przekonać do, ochronić przed, radzić by, zapomnieć że ci których widzę w oknie… dokąd właściwie zmierzają… idą zobaczyć jak przelane im marzenia odpłyną z wodami topniejących lodowców w oparach smogu wkrótce będą szukać zwrotnicy czasu dziś już chyba bogatsi… pragnący jeszcze uwolnić sumienia od zaduchu lumpeksu  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności