Gość

[wołanie o pomoc z tybetańskej strony himalajów]

Recommended Posts

Gość

 

gdziekolwiek jesteś 
wysyłamy do ciebie
sygnał s o s 
nadawany spod tybetańskich
szczytów które wznoszą się 
nad naszymi głowami
 
gdziekolwiek jesteśmy ślemy
wołanie o ratunek
jak diamentowe ostrze mantry
która kruszy powiązania karmy
w klasztorze tabo gompa
na zboczu gór
w kraju w którym się rodzimy
i który ochraniamy
 
gdziekolwiek jesteś
i cokolwiek robisz
tutaj powietrze stępiło się
na szczytach himalajów
które świecą w ciemności jak zęby

demonów-strażników dharmy

 

jest rok 2143 
w klasztorze tabo gompa

jestem pogrążony
w transie medytacji
mantry dung 
która znaczy nic nie rani

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Radio, piękny utwór. Masz niesamowitą wiedzę o 

52 minuty temu, radio napisał:

tutaj powietrze stępiło się
na szczytach himalajów

Może tylko Himalajów, a nie himalajów

 

56 minut temu, radio napisał:

wysyłamy do ciebie
sygnał s o s 
nadawany spod tybetańskich

szczytów...

Potęga gór, zawsze mnie fascynowała, Ty to pięknie ująłeś. 

 

58 minut temu, radio napisał:

a szczytach himalajów
które świecą w ciemności jak zęby

demonów-strażników dharmy

 

1 godzinę temu, radio napisał:

świecą w ciemności jak zęby

demonów-strażników dharmy

 

To koło życia. 

Piszesz też o roku 2143 - daleka przyszłość, niektórzy mnisi są w takim transie, że latami wyglądają jak umarli, ale mózg ich pracuje. Trudne to - zagadka nieśmiertelności.  Pozdrawiam J. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
  • Autor
  • Dziękuję Justyno za Twoją ocenę i dobrą energię, poczyniłaś obszerny komentarz. Moją wiedza pochodzi z książek i Internetu. Myślę że każdego na to stać :) . Dlatego miło mi tym bardziej że wiersz się spodobał. Życzę Tobie miłego dnia. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • 3 godziny temu, MaksMara napisał:

    która znaczy nic nie rani 

    ach żeby to była prawda !

     

    Jest taka buddyjska filozofia, która mówi że łzy oświeconych ranią, tych którzy je wywołali... Dziękuję za refleksję i komentarz :)

    Edytowano przez Gość

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  ciekawy wiersz taki inny od innych - znaczy mi smakuje - Chiny Indie i Japonia mają takie  religię którym się kłaniam.

                                                                                                                                     

    Edytowano przez Waldemar_Talar_Talar

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • 29 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  ciekawy wiersz taki inny od innych - znaczy mi smakuje - Chiny Indie i Japonia mają takie  religię którym się kłaniam.

                                                                                                                                     

    Dzięki za uwagę, pozdrawiam serdecznie

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    19 godzin temu, radio napisał:

    gdziekolwiek jesteś 
    wysyłamy do ciebie
    sygnał s o s 
    nadawany spod tybetańskich
    szczytów które wznoszą się 
    nad naszymi głowami

     

    Szanowny Autorze,

    nie ustosunkuję się do treści, a do poetyki - z grubsza biorąc;

    np. zacytowany wyżej fragment z powodzeniem może być zapisany tak:

     

    gdziekolwiek jesteś

    wysyłamy do ciebie s o s

    spod tych niebosiężnych szczytów 

     

    SOS wiadomo, że to sygnał z prośbą o pomoc

     

    jeśli w tytule są Himalaje i Tybet

    to powtarzanie jest zbyteczne

     

    a szczyty wiadomo, że zawsze są ponad naszymi głowami chyba,

    że stoimy na szczycie.

     

    Tyle mojego, warsztatowego,

    ale niezobowiązującego, gdyż każdy ma swój styl :)

     

    Pozdrawiam

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • Dziękuję egzegeto za Twoje uwagi. Przemyślałem Twoje zastrzeżenia, ale myślę, że zostawię swój tekst już w takiej formie w jakiej powstał. Na pewno Twoja wersja ma swoje uzasadnienie jednak również i ja nie mijam się z poprawnością. Dziekuje i życzę dobrego dnia :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    gdziekolwiek jesteś 
    wysyłamy do ciebie
    sygnał s o s
    (...) 
    To jakby sygnały słane (spod tybetańskich szczytów) ludziom do wielu miejsc, ale w taki sposób, żeby dostrzegli własne s.o.s. które mogliby wysłać, a że pod wpływem medytacji można dokonać wewnętrznej przemiany, może to zrobią.
    Jest o co walczyć i co chronić. Jeżeli coś na opak czytam, wybacz.
    Karma, to bardzo ciekawe zjawisko.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
  • Autor
  • Natalio dziękuję Ci za Twój komentarz. Powiem Ci, że podoba mi się Twoja interpretacja mojego tekstu, jeśli medytujesz nad pięknem i wiedzą, np. jako pewnym wzorem czy kolorem, to już dokonujesz w sobie wewnętrznej przemiany i uzdrawiasz siebie. Medytacja czy przebywanie w koncentracji nad pięknem ma taką moc. Ja pisałem ten wiersz mając na uwadze właśnie moc, którą chcę przekazać, sytuacja którą opisuję, jest kryzysowa dla Tybetańczyków, ale ich wiedza i tradycja jest na tyle silna, że mimo kryzysu, czy beznadziejnej sytuacji zachowują moc.

     

    I nie ukrywam że w swoim pisaniu prawie zawsze staram się przekazywać takie wartości jak niezłomność czy heroizm, to lubię najbardziej

     

    Dziękuję jeszcze raz i życzę Tobie Natalio miłego wieczoru :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się