beta_b

Nie zdążyłeś upaść

Recommended Posts

Czasem los podkłada
puch tuż przed spadaniem;
mówią że aniołów
skrzydła ratowały.

I z chmury na puszek
i z kwiatka na kwiatek
człowiek się nie zmienia
widząc problem w innych.


A anioły płaczą

tym rozczarowane

znaki na niebiosach 

na darmo stawiały.
 

Edytowano przez beta_b

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, beta_b napisał:

znaki na niebiesiech 

Czy nie miało być czasem "niebiosach" ?

 

A tak, to ładnie, lekko i treściwie, jak to u Ciebie :)

 

Pozdrowionka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 minut temu, Deonix_ napisał:

    Czy nie miało być czasem "niebiosach" ?

    Poprawione :)

    Nie wiem czy przekaz precyzyjnie doszedł. Znam takich co im się „udaje psim (czy boskim) swędem”. 

    ściskam, bb

    Edytowano przez beta_b

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    9 minut temu, beta_b napisał:

    Poprawione :)

    Nie wiem czy przekaz precyzyjnie doszedł. Znam takich co im się „udaje psim (czy boskim) swędem”. 

    ściskam, bb

     

    Chyba w jakimś stopniu doszedł,

    nie chcę przeceniać własnej osoby w tym względzie :)

    W pierwszej chwili Twój wiersz skojarzył mi się z pijanym człowiekiem leżącym na torach,

    którego ściągał "Anioł Straż".

     

    Odściskiwuję :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Jeżeli mowa o spadaniu, to przyszedł mi na myśl czyjś niefortunny skok ze spadochronu, nieszczęśliwy wypadek.

    Chociaż może chodzić o różne spadania, jeżeli mowa też „ z kwiatka na kwiatek” no i dobrze, bo wiersz daje możliwości wyobrażeniowe.

    Pa :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Z własnej perspektywy patrząc, to racja, zjawia mi się często ten puch- w formach różnych. Ale czy to dobrze tak zawsze mieć- żyć dzięki temu lżej- może czasem przydałoby się jednak potłuc, żeby się sprawdzić, musieć postarać wstać o własnych siłach - albo po prostu dostać zasłużoną karę? 

    1wsze czytanie przeszło mi bez refleksji, ale za 2 już zaświtało-subiektywnie:) dobrej nocki!

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Beatrycze - Pierwsza strofa świetna, zaciekawia co będzie dalej, dalej niestety następuje strofa do wyrzucenia...kompletnie skakanie z kwiatka na kwiatka przypomina motylka

     

    trzecia strofa do przepracowania (ciosałaś zapałkę siekierą)

     

    ...a anioły...  to jak czkawka.

    aniołowie

    ...tym rozczarowane...???

    ... rozczarowane po ziemsku

     

    ... stawiały nadaremnie (skojarzenie - nie wymawiaj pewne imię nadaremnie)

     

    Panno nad pannami - stać Cię na więcej

     

    Edytowano przez W.M.Gordon

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Moi mili,

    sorki za stracony czas na czytanie i próbę zrozumienia. Nieprecyzyjnie myśl przyszła, nie umiem jej zmienić a do tekstu tracę cierpliwość i energię, więc wkrótce go skasuję.
    Chciałam powiedzieć, że ludzie się zmieniają pod wpływem upadku. To element rozwoju. Ale bywa, że los podsuwa poduszeczkę i upadku nie ma a lot swobodny; tacy nie wyciągają wniosków i żyją w błogostanie.
    A ja co raz rozcieram pośladki i zazdroszczę życia w chmurach, sfrustrowana znów upadkiem. 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Beto_b... nie przepraszaj za stracony czas... ;) Próbujemy wejść w treść danego wiersza, ale nie zawsze wstrzelimy się tak,

    jak chciałby tego autor. Zgodzę się z Tobą, że ludzie zmieniają się po wpływem upadku, wiem skądinąd, że porządny upadek potrafi wzmocnić na długie lata i to akurat jest dobre. Co do... "nie zdążyłeś upaść"... podzielam opinię Gordona. 

    Pozdrawiam i życzę, nieupadania.!

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, beta_b napisał:

    Moi mili,

    sorki za stracony czas na czytanie i próbę zrozumienia. Nieprecyzyjnie myśl przyszła, nie umiem jej zmienić a do tekstu tracę cierpliwość i energię, więc wkrótce go skasuję.
    Chciałam powiedzieć, że ludzie się zmieniają pod wpływem upadku. To element rozwoju. Ale bywa, że los podsuwa poduszeczkę i upadku nie ma a lot swobodny; tacy nie wyciągają wniosków i żyją w błogostanie.
    A ja co raz rozcieram pośladki i zazdroszczę życia w chmurach, sfrustrowana znów upadkiem. 

    bb

     

    Beta, nic nie schrzaniłaś,

    nie ma sensu usuwać.

    Tu jest wszystko przejrzyste, jedynie pierwsze skojarzenie miałam takie,

    a nie inne, ot przywilej czytelnika z doskoku :)

     Postrzeganie rzeczywistości mam zbliżone do Twojego,

    przez co (choć to nie jest jedyna przyczyna) wiersz mi się podoba.

     

    D.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, beta_b napisał:

    Moi mili,

    sorki za stracony czas na czytanie i próbę zrozumienia

    Beto, to nie przystoi, wydaje mi się, że znam mechanizm wypowiadania takich słów, ale o tym pisać nie będę;) a nie przystoi bo po 1 (w moim odczuciu) nie jest to byle jaki wiersz o niczym, żeby miał być stratą czasu, po 2 domyślam się która wypowiedź nacisnęła w Tobie ten guzik- więc zważ, że nie jest to opinia wszystkich pozostałych, po 3- no jak tak w ogóle możesz:) 

    Dalej. Co do 'prób zrozumienia' to z tym zawsze może być różnie. Ale jeśli piszesz:

    16 godzin temu, beta_b napisał:

    Chciałam powiedzieć, że ludzie się zmieniają pod wpływem upadku. To element rozwoju. Ale bywa, że los podsuwa poduszeczkę i upadku nie ma a lot swobodny; tacy nie wyciągają wniosków i żyją w błogostanie.

    no to ja tak to właśnie odczytałam. i podoba mi się w jaki sposób to zmetaforowałaś w wierszu. Rozwinęłabym dalej, że z tą poduszeczką to nawet nie musi chodzić wyłącznie o upadek, ale o zbytnie wyręczanie, podtykanie pod nos itp. Potem gdy tej poduszeczki braknie okazuje się, że się ma dwie lewe ręce i nie umie samemu odnaleźć, załatwić spraw.

    A tak poza tym ...:)

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie zdążyłem upaść  

    Na tapczanie z piwem leżę 

    Jak się  skończy  to mi przynieś 

    Ja nie moge lecą mecze :P 

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    48 minut temu, Marcin Krzysica napisał:

    Nie zdarzylem upasc 

    Na tapczanie z piwem leze

    Jak sie skonczy to mi przynies

    Ja nie moge leca mecze :P 

    Jak wypijesz dziesięć piwek,

    to z tapczana wnet nie wstaniesz,

    mecze przejdą, a czas minie,

    w ręce kaca się dostaniesz.

    :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 14.07.2018 o 06:06, Marcin Krzysica napisał:

    Nie zdążyłem upaść  

    Na tapczanie z piwem leżę 

    Jak się  skończy  to mi przynieś 

    Ja nie moge lecą mecze :P 

    Gulnąć łyczek, strzelić gola

    jednoczesna zawierucha

    kto i z kim wygrywa po co

    po co męczą się i pocą.

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się