Recommended Posts

 

w oczy zmęczone wbijane
klatki filmu z przyszłości
pijany lektor mamrocze
o głuchej potędze emocji
na szpuli taśma majaczy
tańczy dym w wiązkach światła
samotność widza na sali
w źrenicach duszy zwierciadła
migają mu sceny dotyku
i ran, które musiałby zadać
by mówić najrzadszym z języków
bo tylko dwójka nim włada
nocne wchłanianie obrazów
seanse pieszczące go cierniem
w kinie złamanych przykazań
a w ręku bilet niespełnień
solą napisów końcowych
kinoman posypał swą klątwę
i zamknął bezwstydne projekcje
ten stary skurwysyn rozsądek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dobre.

Miałam rozkładać na czynniki ale tekst prosty (tylko tu nie wiem ci miałeś na myśli: dwójka nim włada - najrzadszy z języków - zakochani?)

Z przyjemnością. 

bb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dziękuję :)

    Tak, chodziło mi o taką unikalną komunikację dusz.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Wiersz nie może od początku do końca " oplatać" się dookoła jednego rzeczownika. W tym przypadku - kina.

    Mam nadzieję, że wiesz o co chodzi w tym uproszczeniu.

    To jak z jedzeniem talerza kartofli.

    Przesyt

    Nudności

    Wymioty

    ...

    Poza tym nie lubię przekleństw.

    Zwłaszcza w puencie.

    ...

    I w życiu.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się