Recommended Posts

Wysłałem moje spostrzeżenia odnośnie działania serwisu POEZJA.ORG,

do administratora, przytaczam:

Witam.

Rozumiem, że finanse mogą być ograniczone,

ale warto się zastanowić nad zmianą programisty strony,

dla mnie, kod strony to porażka zupełna,

poruszamy tematy nie związane z poezją,

lecz pod względem informatyki, można za małe za małe pieniądze

zrobić wiele więcej

programistę z np. ukrajany, który

przepisze, poprawi  kod strony

żeby miało to ręce i nogi.

 

Proszę o poparcie mnie w tej kfesti

działanie serwisu jakoś nie jest "spójne".

 

 

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawym jest fakt, że rzekomy profesjonalista nie zorientował się, że ów "kod strony to porażka" to gotowy skrypt - ip board. Jestem niezmiernie ciekaw jak ów "programista z np. ukrajany" podszedłby do tematu bezpieczeństwa danych osobowych. Jeśli tak jak profesjonalista dodając wątek, byłbym spłukany po pierwszej interwencji GIODO. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

  • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    Zarejestruj się. To bardzo proste!

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wyślemy ich na śmierć
      w imię naszych ambicji
      niechaj zdobędą ćwierć
       - Ukrainy i Litwy.   Niech sami znajdą sens
      umierania wśród bitwy
      - dla tysiąca serc
      pragnących śmierci innych   Uśmiercajmy narody
      rękami naszych chłopców
      później twórzmy pochody
      oraz miliony kopców   Tak łatwo na śmierć wysłać
      - przyszłych bohaterów
      i podać ich za przykład
      dla innych klakierów   A my się okopiemy
      w atomowych bunkrach
      nie myśląc o tym czemu
      żołnierz umiera... kurwa
    • Dziękuje za wyjaśnienie, bo byłem pewny, że chodzi po prostu o skojarzenie z debilami w dresie. Moi rodzice nie byli biedakami gdy się urodziłem. Jednak zostali wychowani w skrajnej biedzie i nigdy zawsze starali się ubrać w dobrej cenie. Nie będę ukrywał, że jako nastolatek chciałem nosić markowe ciuchy, jednak wstyd mi było wyciągać ręce po pieniądze na drogę ciuchy. Na szczęście dzięki znajomości ojca, który jako nastolatek handlował ciuchami na największej na śląsku giełdzie miałem dostęp do tanich ubrań markowych. Niestety głównie to były kradzione dresy firm nike, puma, adidas reebok... itd. Najzabawniejsze, że dziewczyny, których uwagę chciałem najmocniej wzbudzić pokazały mi totalną pogardę i zrozumiałem to dopiero w technikum... Miałem takie szczęście, że już w wieku 14 lat zacząłem fizycznie zarabiać pieniądze, dzięki czemu w wieku 16 lat nie miałem problemu z kupnie spodni za 250-350pln, chociaż rodzice uważali mnie za wtedy za kretyna.    Tak czy inaczej. Pojęcie "świst ocierających się ortalionowych nogawek" utrwalił mi się w głowie jako mój własny opis akcji moich kolegów z dzieciństwa gdy zaczynali swoje pierwsze chuligańskie wybryki (kiedy ja nosiłem dresy to ich matki ubierały w targowe sztruksy). Przepraszam za nadinterpretację, każdy ma swoje słabości. Ja pewnie mam zbyt słaby słuch żeby mnie takie rzeczy ruszały.  Pozdro :)
    • Witaj Waldku, a może tak:   bo ja cenię nie co w szkatułce ani za obrazem ukryte lecz w swoim sercu   ładne i przykre zarazem, bo dzisiaj to rzadko spotykana "dolegliwość" :) Pozdrawiam.    
    • Dobry :) Pozdrawiam :)
    • Nie, to nie to. Jest coś takiego jak uczulenie, 'alergia' na dźwięki. W dzieciństwie często bawiliśmy się przeciągając kawałkiem styropianu po szybie okna. Wydawało to specyficzny, piszczący, wysoki dźwięk, co niektórych moich kolegów i koleżanki doprowadzało do szału. Nie rozumiałem tego, dopóki mama nie kupiła mi ortalionowego płaszcza. Brrr, to był mój pierwszy i ostatni taki płaszcz w życiu. Na jego szelest dostawałem gęsiej skórki, mięśnie całego ciała napinały się i czułem się jak lekko sparaliżowany. Bardzo nieprzyjemne uczucie. Nie spotkałem nikogo więcej, kto by w ten sposób reagował na ortalion, ale spotkałem wielu ludzi uczulonych na dźwięki, przeważnie wysokie, piskliwe. Wspomniany już styropian, piłowanie piłką lub pilnikiem metalu, dźwięk wydawany przy szorowaniu garów itp. Miałem kolegę który miał uczulenie na dźwięk, jaki wydaje wata zagryziona w zębach. Jak on do tego doszedł? Nie pytaj. Sam do tej pory się zastanawiam :) Zdrowia :) bez alergii :)
  • Najczęściej komentowane