Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

162295990_happy-838981__3401.jpg.e0b6dcb1cab53663d6a5b1b108c5af5d.jpg

 

 

 

całym sercem a może ostatnim żetonem duszy
rzuconym w kasynie prosto pod dekolt słodkiej Ginger?
życie za paskiem jak spluwa Nicky Santoro i kesz Las Vegas
chcę całym sercem *rien ne va plus życia na czole
po kole domkniętym na trzecim okrążeniu bieżni
zbrukany puls nadżera wierne tętnice - a *w_koło ciebie zimno
pozorny gen przetrwalnikowy *a brave face_ but life is passe
ikono szoku co krukom otwiera oczy i kolką w boku
przekrwioną na sól sumienia podrzucasz w górę żeton Arystotelesa
co okpił prawdę przetrawił paradoks kłamcy
bo nie ma definicji na osobliwość życia - istnieje tylko prawo Absolutu
bezwzględna potrzeba ludzkiej miłości i wiecznego zbawienia

 

--

przypis: *w_koło - w sensie na kole - ruletki, również wokół (dwuznaczność)

                *rien ne va plus -zn. więcej nie wolno obstawiać (fr.) przed puszczeniem kulki przez krupiera w ruletce

                *a brave face_ but life is passe - odważne oblicze (kamienna twarz), ale życie jest passe

                

                

Edytowane przez Tomasz Kucina

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ha, ha , ha... przypisy świadczą jak traktujesz swoich czytelników.

Mianowicie jako durnowate(sic!) stado, które nie zna abecadła.

....

 

Poniekąd masz rację....niestety.

A francuski termin skojarzył mi sie momentalnie z piosenką Edit Piaf - Non, Je ne regrette rien.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  •  

    4 godziny temu, W.M.Gordon napisał:

    Ha, ha , ha... przypisy świadczą jak traktujesz swoich czytelników.

    Mianowicie jako durnowate(sic!) stado, które nie zna abecadła.

    ....

     

    Poniekąd masz rację....niestety.

     

    Stała regułka:

    Autor nie udziela odpowiedzi na komentarze pana @W.M.Gordon ze względu na ich osobisty (względem autora), agresywny i arogancki charakter.

     

    --

    P.S.

     

    Do moich czytelników:

     

    Szanowni Państwo

     

    Ponieważ pan nie może przeboleć, że postanowiłem nie odpowiadać na jego zaczepki, prawdopodobnie wpadł na diabelski (sic!) pomysł i zdecydował na bardzo niebezpieczną praktykę. Mianowicie zaczyna dyskredytować moich Czytelników, i w dodatku pod moimi tekstami. Niedługo, zamiast - moich - odpowiedzi na Państwa zawsze cenne sugestie pozostaną tylko - tego pana - ambaje. W dodatku, chcąc jakoby być bardziej wiarygodny używa maniery z oznaczeniem (sic!), w celu podkreślenia i zadecydowania - o tym, że ma racje - jednocześnie odbierając Państwu prawo do własnej oceny jego karkołomnych sugestii, zatem traktuje Państwa sam - jako - cytuję - "durnowate (sic!) stado". Dlatego właśnie zdecydowałem użyć "jego" maniery (sic!) w odpowiedzi podkreślając -  diabelski (sic!) pomysł - tego pana.

     

    Przypisy pod tekstem mają za zadanie ułatwić jego lekturę. Ponieważ ja sam nie znam francuskiego, a do kasyn nie zaglądam - w ogóle, wydawało mnie się uzasadnionym zamieścić znaczenie francuskiej formułki z wiersza (zwłaszcza że to kasynowy slogan). Podobnie inne przypisy. Nie każdy musi znać język angielski, może np. znać koreański, albo żadnego - co nie oznacza, że nie ma prawa odczytać znaczenia słów w tekście. Bieganie, szukanie istoty sensu przekazu poza tekstem źródłowym jest niewygodne, dlatego postanowiłem zminimalizować niedogodności i zadbać o Państwa komfort. I taki był cel zamieszczenia przypisu. Poza tym umieszczanie didaskaliów zawsze jest w dobrym charakterze, nie rozumiem jak można dokonać tak karkołomnej analizy? Chyba tylko osobista ambicja może tak zaistnieć w negacji, i to pod wieloma tekstami. Przecież ja tego pana nawet  nie znam, a tekstów jego w ogóle nie komentuję

     

    Dodam, że sam posiłkowałem się kasynową terminologią w zastosowaniu:  *rien ne va plus, więc kwestia raczej oczywista.

     

    Cytat pana:

     

    4 godziny temu, W.M.Gordon napisał:

    Poniekąd masz rację....niestety.

     

    ewidentnie świadczy o jego stosunku do moich CZYTELNIKÓW, za co Państwa osobiście przepraszam, choć nie mam na to wpływu. 

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Człowieku nie irytuj się.

     

    Ta cała "poezja" to tylko zabawa, a ty połykasz przynętę jak płotka, która nigdy nie widziała wieloryba.

    A sądząc po odzewie "twoich" czytelników, mają oni twe wywody w tylnej części ciała, gdzieś pomiędzy głową a nogami.

     

     

     

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia ‎14‎.‎06‎.‎2018 o 04:34, W.M.Gordon napisał:

    Człowieku nie irytuj się.

     

    Ta cała "poezja" to tylko zabawa, a ty połykasz przynętę jak płotka, która nigdy nie widziała wieloryba.

    A sądząc po odzewie "twoich" czytelników, mają oni twe wywody w tylnej części ciała, gdzieś pomiędzy głową a nogami.

     

    stała regułka:

    Autor nie udziela odpowiedzi na komentarze pana @W.M.Gordon ze względu na ich osobisty (względem autora), agresywny i arogancki charakter.

     

    P.S.

    Do moich czytelników.

     

    Nie po to zwróciłem się do Państwa, by szukać poparcia, zatem nie oczekiwałem i nie oczekuję komentarzy w tej sprawie, (jak sugeruje ten człowiek) -zwróciłem aby przeprosić Was - moich czytelników, przecież pod moim tekstem ten pan nazwał Państwa - cytuję: durnowatym(sic!) stadem, na co musiałem zareagować, bo słowa zostały wkomponowane bezpodstawnie i złośliwie w moją koncepcje traktowania czytelników - co jest wierutną bzdurą. I dalej, choć -to- moja wypowiedź skierowana do Was Drodzy Czytelnicy, pan komentuje, i w dodatku na siłę wpasowuje się w Wasz sposób myślenia, a nie ma takiego prawa? Czy to oby nie jakaś jednostka chorobowa?, być może mentalność psychopatyczna?  Oczywiście to tylko pytania i w dodatku retoryczne - nie oczekuję więc żadnych odpowiedzi. W obliczu faktów przeciągających się wycieczek pana w  kierunku moich czytelników, mam prawo nad taką ewentualnością się zastanawiać? Państwa tylnej części ciała, nawet już nie skomentuję, bo nie wypada. Przepraszam jeszcze raz.

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 13.06.2018 o 08:01, Tomasz Kucina napisał:

     

     

    Stała regułka:

    Autor nie udziela odpowiedzi na komentarze pana @W.M.Gordon ze względu na ich osobisty (względem autora), agresywny i arogancki charakter.

     

    --

    P.S.

     

    Do moich czytelników:

     

    Szanowni Państwo

     

    Ponieważ pan nie może przeboleć, że postanowiłem nie odpowiadać na jego zaczepki, prawdopodobnie wpadł na diabelski (sic!) pomysł i zdecydował na bardzo niebezpieczną praktykę. Mianowicie zaczyna dyskredytować moich Czytelników, i w dodatku pod moimi tekstami. Niedługo, zamiast - moich - odpowiedzi na Państwa zawsze cenne sugestie pozostaną tylko - tego pana - ambaje. W dodatku, chcąc jakoby być bardziej wiarygodny używa maniery z oznaczeniem (sic!), w celu podkreślenia i zadecydowania - o tym, że ma racje - jednocześnie odbierając Państwu prawo do własnej oceny jego karkołomnych sugestii, zatem traktuje Państwa sam - jako - cytuję - "durnowate (sic!) stado". Dlatego właśnie zdecydowałem użyć "jego" maniery (sic!) w odpowiedzi podkreślając -  diabelski (sic!) pomysł - tego pana.

     

    Przypisy pod tekstem mają za zadanie ułatwić jego lekturę. Ponieważ ja sam nie znam francuskiego, a do kasyn nie zaglądam - w ogóle, wydawało mnie się uzasadnionym zamieścić znaczenie francuskiej formułki z wiersza (zwłaszcza że to kasynowy slogan). Podobnie inne przypisy. Nie każdy musi znać język angielski, może np. znać koreański, albo żadnego - co nie oznacza, że nie ma prawa odczytać znaczenia słów w tekście. Bieganie, szukanie istoty sensu przekazu poza tekstem źródłowym jest niewygodne, dlatego postanowiłem zminimalizować niedogodności i zadbać o Państwa komfort. I taki był cel zamieszczenia przypisu. Poza tym umieszczanie didaskaliów zawsze jest w dobrym charakterze, nie rozumiem jak można dokonać tak karkołomnej analizy? Chyba tylko osobista ambicja może tak zaistnieć w negacji, i to pod wieloma tekstami. Przecież ja tego pana nawet  nie znam, a tekstów jego w ogóle nie komentuję

     

    Dodam, że sam posiłkowałem się kasynową terminologią w zastosowaniu:  *rien ne va plus, więc kwestia raczej oczywista.

     

    Cytat pana:

     

     

    ewidentnie świadczy o jego stosunku do moich CZYTELNIKÓW, za co Państwa osobiście przepraszam, choć nie mam na to wpływu. 

    Tomku,

    Ja po prostu omijam zaczepne komentarze - nie odpowiadam i  tyle w temacie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawie opisana atmosfera kasyna, emocje.

    Podobają się metafory, np; żeton Arystotelesa.

    Jakby szczęście zależało od tegoż właśnie żetonu.

    Podoba mi się paradoks kłamcy.

    Tworzysz obraz i ładna pointę.

     

    Ps. Mnie nie przeszkadzają przypisy :)

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia ‎12‎.‎06‎.‎2018 o 10:44, Tomasz Kucina napisał:

    bo nie ma definicji na osobliwość życia - istnieje tylko prawo Absolutu
    bezwzględna potrzeba ludzkiej miłości i wiecznego zbawienia

     

    niby to takie proste i oczywiste, ale jak ładnie  to tutaj wybrzmiewa;

    bo naprawdę nie ma definicji.

    Pięknie to ująłeś Autorze - miłość i zbawienie.

    I dodam jeszcze nie moje słowa:

     

    "Miłość jest jedyną wartością,

    którą człowiek z życia doczesnego,

    może zabrać do wieczności".

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Marlett napisał:

    Ciekawie opisana atmosfera kasyna, emocje.

    Podobają się metafory, np; żeton Arystotelesa.

    Jakby szczęście zależało od tegoż właśnie żetonu.

    Podoba mi się paradoks kłamcy.

    Tworzysz obraz i ładna pointę.

     

    Dobry kierunek analizy, bardzo celny. Marlett. Dzięki. Kłaniam się :)

     

    2 godziny temu, Marlett napisał:

    Ps. Mnie nie przeszkadzają przypisy :)

    PozdrawiaM.

     

    No jasne. Trudno aby dodatkowe informacje uzupełniające tekst były czymś złym? ;) Skoro taki jest tok myślenia tego pana, to pod swoimi tekstami nie powinien umieszczać żadnych komentarzy, i nie odpowiadać na inne - bo komentarz podobnie jak przypis pod tekstem wyjaśnia co autor miał na myśli, tłumaczy jego świadomość tekstu, pełni dokładnie identyczną rolę jak przypis. a gość czyni to permanentnie, i ja nie widzę w tym nic absurdalnego. Jemu wolno wszystko, mnie nic, bo zaraz pajacuje pod moimi tekstami. 

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, egzegeta napisał:

    niby to takie proste i oczywiste, ale jak ładnie  to tutaj wybrzmiewa;

    bo naprawdę nie ma definicji.

    Pięknie to ująłeś Autorze - miłość i zbawienie.

    I dodam jeszcze nie moje słowa:

     

    "Miłość jest jedyną wartością,

    którą człowiek z życia doczesnego,

    może zabrać do wieczności".

     

    Mądry cytat. Dokładnie wpisuje się w sens wiersza. Bo spaja ludzką miłość z życiem w wieczności. Tym bardziej, że ową wieczność, można zinterpretować jako życie przy Bogu, po śmierci,  jak i proces przekazania genów, a więc naturalne utrzymanie gatunku przez wieki. Wiersz oczywiście dotyczy pierwszego wariantu. Dziękuję ślicznie za komentarz. 

    Edytowane przez Tomasz Kucina

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, Marlett napisał:

    Tomku,

    Ja po prostu omijam zaczepne komentarze - nie odpowiadam i  tyle w temacie :)

     

    Najmądrzejsze z możliwych rozwiązań. Myślałem, regułka unormalizuje sytuacje. Ale na atak na moich czytelników musiałem zareagować. Należało ich przeprosić, pod moim tekstem padają poniżające słowa tego człowieka. Ludzie to nie zwierzęta i stado, tym bardziej tutaj, gdzie mnóstwo inteligentnych i wrażliwych ludzi, w dodatku autorów piszących własne teksty, cenne i profesjonalne, chociażby Ty. Nie chcę by ktoś ich poniżał  pod moimi tekstami, przecież to oczywistość. Ja kocham spokój i stabilizacje.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności