Recommended Posts

Ucieczka od grabarzy

Twarze zobojętniałe

Tysiące łopat, krawatów

Ich twarze zmętniałe

 

Skryci w cieniach mogił

Na plecach mają trumny

Noszone od pradziada

Idą, jak mur dumny

 

Chcą wydobyć ducha

Już wzywają szafarza

By skryć pod ziemią

Kwadratowego cmentarza

 

Kroczenie w gęstwinie

Labirynt neuronów

Ukrytych weń odbić

W maskach proroków

 

Prowokujący, wulgarni

Eteryczni zbawiciele

Błogosławią masom

Dzielą jaźń, jak ciele

 

Wędrówka by istnieć

O każdy własny dech

W galopie chaotycznym

A ich rytmiczny śmiech

 

Ucieczka od śmierci

Od sensu - sterylności

Walka o przeżycie

O byt w jedności

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idą jak mur dumny...

 

No czegoś takiego to jeszcze nie czytałem.

Mur idzie

Dom się cofa

Ulica stoi

A bociany?

No cóż bociany...klekoczą 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, W.M.Gordon napisał:

    Idą jak mur dumny...

     

    No czegoś takiego to jeszcze nie czytałem.

    Mur idzie

    Dom się cofa

    Ulica stoi

    A bociany?

    No cóż bociany...klekoczą 

     

     

    Skoro miasto może się płaszczyć i karleć, to myślę, że mur może iść

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Miasto to nie tylko budynki...a poza tym Każde miasto w nocy "płaszczy się i karleje". Nie ma korków na ulicach, nie ma ludzi na chodnikach, jest cicho, spokojnie i ciemno, wszystko wydaje się mniejsze.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się