Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Justyna Adamczewska

Zaczarowani różami

Rekomendowane odpowiedzi

Zaczarowani różami

 

Widziałam lwa karmionego marchewką,

aby nie rósł, aby do zdjęć pozował,

jako maskotka.

 

Widziałam słonia bez kłów,

zabrali je ludzie.

 

Teraz olbrzym klęczy

przypatruje się obręczy krwawej,

przez którą skacze

dzika bestia

bez duszy.

Ma skulone uszy, kły wyrwane,

ale to nic.

 

Widownia klaszcze, śmieje się,

klaun wygibasy czyni, ot cyrk, cyrk!

 

Nocą skulone zwierzęta w boksach

dwa na trzy,

drżą milcząc, łzy kapią na klepiska

usłane nie różami, lecz łajnem.

 

Cyrk.

 

Justyna Adamczewska

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Człowiek- jakże dumni jesteśmy z naszego człowieczeństwa równocześnie potrafimy być najokrutniejszymi bestiami. 

8 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

ale to nic.

 

  Widownia klaszcze, śmieje s,

klaun wygibasy czyni, ot cyrk, cyrk!

Justyno ładnie to napisałaś .mocne trafne 

 

8 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

drżą milcząc, łzy kapią na klepiska

usłane nie różami, lecz łajnem.

 

Cyrk.

Pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Bajago, taki jest los zwierząt w cyrkach. Są bite, straszone ogniem, okaleczane. Takiego lwa naprawdę widziałam. Był juz dorosły, a wyglądał, jak maluch, dlatego, ze karmiono go właśnie marchewką. Jeśli płakał, rzucano nim o ścianę lub na podłogę - tracił przytomność i nie sprawiał już problemu sadystom, którzy nazywali siebie szumnie "opiekunami zwierząt". 

     

     

    15401c6cf60937dd5bf1002a346650a0,780,0,0,0.jpg

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    To jest tak okrutne jak sam człowiek. Wszyscy wiemy na czym polega tresura dzikich zwierząt jednak się na nią pozwala.... 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 26 minut temu, bajaga1 napisał:

    To jest tak okrutne jak sam człowiek. Wszyscy wiemy na czym polega tresura dzikich zwierząt jednak się na nią pozwala.... 

    Nie wszyscy ludzie są okrutni, to wiemy. Ale jeśli w grę wchodzą pieniądze,,, to możliwe jest wszystko. 

     

    Co do pozwalania na to, to już w wielu krajach zabronione jest prowadzenie cyrków. W Polsce też już się z tym walczy. Np. Zoo nie sprzedają już zwierząt do cyrków.    Powoli, powoli... ludzie wyeliminują cyrki ze zwierzętami, sami z siebie robić będą błaznów. 

     

    Dobrej nocy. Beatko. J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dostajesz serducho,

    bo to dobry, mocny tekst.

    Czuć w nim emocje.

     

    Jednakże nie do końca zgadzam się z przekazem,

    bo - jak mniemam - wiersz nie odnosi się stricte do cyrku,

    ale także do postawy człowieka wobec wszystkich żywych stworzeń.

    A tu muszę tego człowieka bronić, gdyż to nie jest tak, że ludzie tylko niszczą,

    starają się też ratować przyrodę i podejmują konkretne działania w tym kierunku,

    z mniejszym lub większym powodzeniem.

     

    Serdeczności, Justi.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Widuję też ludzi, którzy dla kariery

    potrafią się upodlić ...

    ... ważniejsze ordery

     

    Rozdający awanse takowym frajerom

    są o wiele gorszymi ...

    ... warci mniej niż zero

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Deonix_ napisał:

    A tu mus tego człowieka bronić, gdyż to nie jest tak, że ludzie tylko niszczą,

    starają steż ratować przyrodę i podejmują konkretne działania w tym kierunku,

    z mniejszym lub większym powodzeniem

    Tak Deonix, rzeczywiście nie wszyscy ludzie są źli. Nie wszyscy znęcającą się nad zwierzętami. Ja tego nie napisałam w wierszu, ale doprecyzowałam w komentarzu skierowanym do bajagi. Ale fakt, wiersz porusza tematykę złego losu, makabrycznego wręcz, zarówno klauna, jak widowni - w szaleństwie, w upojeniu się chwilą, gdy wg nich oni są bezpieczni, a tak naprawdę za chwilę... no moze być odwrotnie. 

     

    13 minut temu, Deonix_ napisał:

    bo - jak mniemam - wiersz nie odnosi się stricte do cyrku,

    Wiersz odnosi się do cyrku, odnosi się też do tego, do czego ludzie potrafią doprowadzić, jak upokorzyć, jak zniszczyć - czasami dla zabawy, czasami z głupoty, czasami z nudów, a najczęściej dla własnej wygody. 

    No i pieniądz - oślepia. 

    Ludzie, takie mam wrażenie, niestety, że jeśli na tę chwilę siedzą sobie spokojnie, mają pełne brzuchy, nie myślą, iż może być tzw. "zmiana banana". Nie mam tu absolutnie zamiaru krzewić czarnowidztwa, ale można po prostu myśleć, i przewidzieć następstwa pewnych działań.  Wycinamy lasy, zmieniamy biegi rzek, a potem mamy klęski żywiołowe. 

    Np. w wielu regionach naszego kraju wyniszczono doszczętnie jerzyki - takie ptaki, które żywią się komarami. Zamykano miejsca, w których gniazdowały, one tam małe jeszcze - umierały z głodu, a rodzice - dorosłe ptaki piszczały i rozbijały się o mury, aby dostać się do swoich dzieci. Tak było i jest, choć to prawnie zakazane.  A później marudzimy, ze komary nas gryzą. 

    Ja nie mogę tego pojąć. 

    Ale Deonix - przyznaję, większość ludzi jest dobra, jeno niczego nie czynią, a tych, którzy coś chcą zmienić - mają za nawiedzonych, ze się tak wyrażę. 

     

    Wiem też, że są rejony na Ziemi, gdzie ludzie umierają z głodu. Wiem, wiem o wojnach domowych w Afryce, np. w Rwandzie - też o tym kiedyś napisałam na Orgu. Wiem. I dlatego jest mi źle. Czasami słyszę, że reaguję tak na to wszystko, co dzieje się na Ziemi, jakbym nie miała skóry, tylko same nerwy na wierzchu. 

     

    Tak mam i piszę o tym. O kotach, o drzewach, o ich złym losie, ale też piszę o ludziach, którzy ratują. 

    Piszę o krzywdzie - taki wiersz "LĘKI" - nie napisałam tytułu po to, aby tu reklamować się, ale żeby, eh... Deonix. 

     

    Mam nadzieję, że nie zanudziłam.     Justyna. Tyle na razie. Pozdrawiam -  Justyś, jak mnie ładnie nazywasz. Zawsze tak mnie nazywasz, pisząc coś do mnie. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    38 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Tak Deonix, rzeczywiście nie wszyscy ludzie są źli. Nie wszyscy znęcającą się nad zwierzętami. Ja tego nie napisałam w wierszu, ale doprecyzowałam w komentarzu skierowanym do bajagi. Ale fakt, wiersz porusza tematykę złego losu, makabrycznego wręcz, zarówno klauna, jak widowni - w szaleństwie, w upojeniu się chwilą, gdy wg nich oni są bezpieczni, a tak naprawdę za chwilę... no moze być odwrotnie. 

     

    Wiersz odnosi się do cyrku, odnosi się też do tego, do czego ludzie potrafią doprowadzić, jak upokorzyć, jak zniszczyć - czasami dla zabawy, czasami z głupoty, czasami z nudów, a najczęściej dla własnej wygody. 

    No i pieniądz - oślepia. 

    Ludzie, takie mam wrażenie, niestety, że jeśli na tę chwilę siedzą sobie spokojnie, mają pełne brzuchy, nie myślą, iż może być tzw. "zmiana banana". Nie mam tu absolutnie zamiaru krzewić czarnowidztwa, ale można po prostu myśleć, i przewidzieć następstwa pewnych działań.  Wycinamy lasy, zmieniamy biegi rzek, a potem mamy klęski żywiołowe. 

    Np. w wielu regionach naszego kraju wyniszczono doszczętnie jerzyki - takie ptaki, które żywią się komarami. Zamykano miejsca, w których gniazdowały, one tam małe jeszcze - umierały z głodu, a rodzice - dorosłe ptaki piszczały i rozbijały się o mury, aby dostać się do swoich dzieci. Tak było i jest, choć to prawnie zakazane.  A później marudzimy, ze komary nas gryzą. 

    Ja nie mogę tego pojąć. 

    Ale Deonix - przyznaję, większość ludzi jest dobra, jeno niczego nie czynią, a tych, którzy coś chcą zmienić - mają za nawiedzonych, ze się tak wyrażę. 

     

    Wiem też, że są rejony na Ziemi, gdzie ludzie umierają z głodu. Wiem, wiem o wojnach domowych w Afryce, np. w Rwandzie - też o tym kiedyś napisałam na Orgu. Wiem. I dlatego jest mi źle. Czasami słyszę, że reaguję tak na to wszystko, co dzieje się na Ziemi, jakbym nie miała skóry, tylko same nerwy na wierzchu. 

     

    Tak mam i piszę o tym. O kotach, o drzewach, o ich złym losie, ale też piszę o ludziach, którzy ratują. 

    Piszę o krzywdzie - taki wiersz "LĘKI" - nie napisałam tytułu po to, aby tu reklamować się, ale żeby, eh... Deonix. 

     

    Mam nadzieję, że nie zanudziłam.     Justyna. Tyle na razie. Pozdrawiam -  Justyś, jak mnie ładnie nazywasz. Zawsze tak mnie nazywasz, pisząc coś do mnie. 

     

    Ech, jak ja Cię dobrze rozumiem, Justyś...

    I zgadzam się ze wszystkim, co tu napisałaś.

    Ci, którzy chcą cokolwiek zmienić niestety kojarzą się ludziom z nonkonformistycznymi ideowcami

    godzącymi w ich interesy, a przecież to wcale nie musi być prawda.

     

    Często jest właśnie tak, że przeciwnicy ochrony przyrody myślą w sposób bardzo ograniczony, egoistyczny,

    nie przyjmując do wiadomości, że przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie/postawę szkodzą również sobie.

    Znam ludzi, którzy palą w piecu/kominku plastikiem, bo "przecież nic się nie stanie", "sąsiad też pali i żyje",

    polewają ziemię rakotwórczymi herbicydami, mimo że spokojnie można by ją ręcznie wypielić,

    używają od lat tych samych insektycydów/antybiotyków, pomimo tego, że te już tracą swoją skuteczność i przez to przyczyniają się do powstania populacji opornych i gromadzą się w środowisku.

     

    Czasami nie mam już siły z nimi rozmawiać...

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Deonix 

    4 godziny temu, Deonix_ napisał:

    Czasami nie mam już siły z nimi rozmawiać...

     

    Rozumiem Cię doskonale.

     

    A jak w te upały ludzie rzucają na ziemię niedogaszone pety? To jest koszmar. Eh. Dobrej nocy. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, musbron45 napisał:

    Widuję też ludzi, którzy dla kariery

    potrafią się upodlić ...

    ... ważniejsze ordery

     

    Rozdający awanse takowym frajerom

    są o wiele gorszymi ...

    ... warci mniej niż zero

    Taka prawda, musbron. 

    7 godzin temu, musbron45 napisał:

    ... warci mniej niż zero

    Racja, dzięki za ten wiersz. Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 9.06.2018 o 12:09, Justyna Adamczewska napisał:

     

     

     

     

    Ja nie mogę tego słuchać. Panu się samemu coś poplątało. Człowiek jest najdoskonalszą istotą na Ziemi. Bo ma rozum, panie.
    Rozum? A co zrobił mądry człowiek mądrego pod słońcem?
    Wiele zrobił, pan bedzie sprawiedliwy.
    Sprawiedliwy? A był jeden sprawiedliwy, to go wzięli i ukrzyżowali, koronę cierniową zamiast złotej na głowę mu założyli. Co zrobił mądry człowiek? Co on zrobił? Świat cały dostał w dzierżawę, glob ziemski na własny użytek i co on zrobił? Ziemię rodzącą wyjałowił, powietrze czyste spaskudził, wodę kryniczną ucznił niezdatną do picia, miasta wielkie pobudował, w których się od własnego smrodu dusi i trzęsie się ze strachu, że mu tam na niebie kiedyś jakiś atom zaświeci. Po co tę bombę wykombinował? Mądry? Bardzo mądry człowiek.
    No, panie... Pan znowu tak nie mówi. Człowiek nie jest już taki ostatni, też błysnąć potrafi. Energię jądrową, za przeproszeniem, wyzwolił nie tylko do zabijania. W kosmos się uniósł. Nogę na Księżycu postawił.
    Penicylinę wynalazł, sztuczne serce, nerkę...
    Dzieciaka w probówce wyprodukował. A sztuczny mózg, co pamięć ma, a bateryjkę grzeje, szybciejszy jak nasza sklepowa, to mało?
    [1] Pan jest zacofany, panie. Człowiek wynalazł multum cudnych rzeczy. A telewizor kolor? No coś pięknego!
    [2] Człowiek z człowieka mydło wyprodukował i tym mydłem oblicze swoje obmył. Jest się czym pochwalić przed gośćmi z kosmosu? Hiroshima, Oświęcim, Nagasaki..."

     

    "BIG BANG" fragment

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, 8fun napisał:

    "BIG BANG"

    8fun, to osobliwością nazywane jest. Mądrzy ludzie nauki tak to nazwali. A tekst, świetny. Pozdrawiam. Justyna. 

    Dialog ludzki - rozmówcy - każdy sobie. 

    Ale to jak odwieczna gra przeciwieństw. Jak magnes, jak dwa bieguny. 

    Nawet takie u konika na biegunach, wprowadzają zabawkę w kołysanie, mogą uśpić. A tu trach... i rozmowa się dalej toczy. 

     

    Paradoks. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bardzo ważny temat i dobry wiersz, nie wiem tylko czemu w warsztacie:) Przeczytałam komentarze - racja, racja. Straszne to . Z innej beczki pomyślałam z automatu o haśle "cyrk na kółkach" - niestety nie da się tak ironicznie puścić oczka do tego znaczenia słowa cyrk. 

    @8fun - w punkt, jeden z wielu punktów.....

     

    Pozwolę też sobie na swój wrzut z tekstu "piosenki", akurat trochę w ten deseń co wiersz:

    "w tym cyrku każdy małpą, a treser i dyrektor robią hajs

    budzi się we mnie lew który marzy by uciec

    przeskakując płonącą obręcz myśli jak przeskoczyć ten kram"

     

    pozdrawiam

    takie wiersze są ważne, takie czerwone światło, czerwona kartka

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Też zastanawiam się czemu jeszcze w warsztacie. No i serducho leci, bo porusza zaiste istotny temat.

    Swoją drogą to ciekawi mnie jednocześnie, czy wszyscy ci ludzie, którym leży na sercach los zwierzaków wykożystywanych w cyrku są jaroszami, bo jeśli nie to trochę stosowanie podwójnych standartów. Z jednej strony biedne zwierzątka w cyrku/zoo z drugiej stek, czy mielony na talerzu. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Czarek Płatak napisał:

     

    Swoją drogą to ciekawi mnie jednocześnie, czy wszyscy ci ludzie, którym leży na sercach los zwierzaków wykożystywanych w cyrku są jaroszami, bo jeśli nie to trochę stosowanie podwójnych standartów. Z jednej strony biedne zwierzątka w cyrku/zoo z drugiej stek, czy mielony na talerzu. 

    Z jednej strony masz rację, ale z drugiej, jesteśmy mięsożerni od praczasów, gdy udało się 'nam' coś upolować. Masowy przemysł hodowlany jaki jest wiemy - mniej więcej - nie usprawiedliwiam, ale kwestia hodowania, zabijania dla pozyskania jedzenia w porównaniu z krzywdzeniem dla zabawy czy jakiś innych korzyści to jest różnica. Np.polowania dla sportu, zabijanie słoni tylko dla ich kłów, obcinanie uszu, ogonków psom dla wyglądu rasy, obcinanie łap niedźwiedziom, żeby je zjeść i być silnym (Azja), no, to już myślę co innego. Czyli skoro jem mięso to mam być obojętna wobec krzywdy wobec zwierząt, zakazane mi są te uczucia? Czy to hipokryzja? Może trochę tak, ale nie stawiałabym jednej kreski pod tym wszystkim. Czy jak jeszcze parę lat temu jadłeś mięso, to nie miałeś prawa czuć złości względem krzywdy, czy ktoś mówił- masz w domu zwierzątko, które niby kochasz, a jesz inne zwierzęta? Myślę, że niesprawiedliwe to porównanie.

    Oj, coś się dziś sprzeczamy😈

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Luule napisał:

    Bardzo ważny temat i dobry wiersz, nie wiem tylko czemu w warsztacie:) Przeczytałam komentarze - racja, racja. Straszne to

    Tak, temat ważny. Luule, człowiek jest drapieżnikiem, rozumiem, jest też wszystkożerny, posiada intelekt, ale to ostatnie obliguje go do myślenia nad tym, aby nie krzywdzić. Ja napisałam w wierszu, nt. bezmyślnego okrucieństwa. 

     

    I my - ludzie powinniśmy się wstydzić, że nie umiemy, lub nie chcemy, dbać o życie innych istot. To wygodnictwo. Staliśmy się konsumentami. Tylko żądamy.

    Dziękuję.    Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Czarek Płatak napisał:

    No i serducho leci, bo porusza zaiste istotny temat.

    Dziękuje, Czarku. A co do wegetarianizmu, nie idzie mi o to, że ludzie mają nie jeśc mięsa. idzie mi o to, w jakich warunkach hodują zwierzęta na skalę przemysłową. To jest uwłaczające, ale Ziemia jest eksploatowana, ponieważ ludzi jest mrowie. Kiedyś jednak zginiemy, a Ziemia nadal trwać będzie. 

     

    Jesteśmy kroplą czasu, jesteśmy tu na kosmiczna sekundę, choć wydaje się nam, że panami tej Ziemi zawsze będziemy. 

    O tym, kim jesteśmy, co czynimy, jacy jesteśmy, to napisano wiele, powiedziano też wiele, i bedzie się mówić wiele, dopóki nie nadejdzie... koniec. Wtedy nastąpi CISZA.

     

    Pozdrawiam Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    @Luule, @Justyna Adamczewska

     

    Nie chcę się z paniami przepychać co do racji, bo każdy ma własne. Kilka lat temu jadłem mięso i zawsze, podkreślam, zawsze czułem się  z tego powodu źle. Zawsze miałem wobec siebie samego o to 'ale' i czułem, że jestem nie fair wobec zwierząt.  Dlatego przestałem, wreszcie na dobre. 

    Oczywiśce warunki w jakich przetrzymywane są zwierzęta przeznaczone na ubój wołają o pomstę do nieba, ale w moim odczuciu o pomstę do nieba woła również ludzka mięsożerczość w czasach kiedy nie jest ona już nam niezbędna do zachowania i życia i zdrowia. Dodakowo wegetarianizm i zrezygnowanie z hodowli zwierząt przeznaczonych na ubój na rzecz roślin mogłyby zupełnie rozwiązać sprawę głodu na świecie. Niestety to raczej nie nastąpi, bo są tacy, którym zależy na tym, by ludzie mięso jedli i wydawali na nie pieniądze. Jak i ci, którzy utrzymują, że piesek i kotek są do spacerów i miziania, a świnka i krówka do zabicia i zjedzenia. Wiele można na temat tych aspektów rozmawiać. Nie miejsce po temu. Poza tym każdy kto chce może łatwo dotrzeć do informacji tego dotyczących. 

    Nie widzę różnicy między pieskiem, kotkiem, a krówką, świnką, czy kurką. Zwierzak jest zwierzakiem, ma serce, mózg i krew tak samo jak każdy inny i tak samo jak każdy inny cierpi, a podobne rozróżnianie na zwierzęta hodowlane i zwierzęta domowe - zwierzęta do zjedzenia/zwierzęta do przytulania to tak, nie zawaham się użyć tego słowa czysta hipokryzja. 

    Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem, bo nie było to moim celem. Przedstawiam jedynie swój punkt widzenia w dyskutowanej sprawie. 

    Z wyrazami szacunku

     

    Edytowane przez Czarek Płatak

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Nieodmiennie zastanawia mnie kolejność. Rzeka wzbiera po burzy, czyli najpierw musi padać.    powiało chłodem jak zwykle przed burzą   patrzymy przez łzy na płonące mosty   ospały strumyk przeobraził się w szeroką wezbraną rzekę   przemoczeni stoimy na przeciwnych biegunach   wczorajszej prawdy   Nie ma obiektywnej prawdy, przynajmniej nie ma dla nas - rozpoznawalnej.  Niekoniecznie widzę obraz dwóch osób o odmiennych poglądach, może to być jedna, inna z wczoraj i dzisiaj, sama niepogodzona ze sobą. Użycie 1 osoby l.mn. można rozumieć jako uogólnienie - wszyscy tacy jesteśmy - nierozpoznawalni dla kogoś, kto kiedyś nas znał, czas nas zmienił. Być może niepotrzebnie komplikuję, ale mnie często właśnie zastanawiają takie "proste" rzeczy.  Pozwoliłam sobie wrócić do wiersza, bo zostawiłeś w warsztacie.   Pozdrawiam. 
      • jesteś wielki usłyszał głos możesz wszystko zapewniał ton zmienisz przeszłość rozstrzygał los   tymczasem smutek zapłakał w nocy zraszając nowy wchód mgłą powitania rozlewał nadzieję zmian   nastał dzień upragniony stan zarumienił wodę odpoczął od ciemnych dolin wydając na świat przyszłość   © Artbook   
      • Super jest to niedopowiedzenie na końcu. I "matka piekarnia". Stary piec zasługuje by pisać o nim wiersze. Pozdrawiam!
      • Świat z kątów, skier, kół, promieni i trójkątnego powietrza  wessał mnie świszcząc za okno, świat lepki z muzyki kątów myśli mi kwiat programuje, liczby stężonej ukwiały, które w najdalsze sięgają efemeryczne równania. Platon powietrza nasiąka destylowanym gdzieś światłem, a jego wódka = absolut, rozdaje pieniądz duchowy: łódź złotą, pianę święconą, wehikuł czasu sennego, całus ku słońcu niesiony na gwarze szkieł rozmodlonych, tam gdzie jedyną jest wiarą liczba tajemna Stworzenia, za którą dostać dziś można Nobla tej ostrej sekundy...   (Zanim sekunda przebrzmiała ujrzałem Budzik Prawdy i oto jest proroctwo które zostało mi przekazane)   Kiedy pająki z genami brzoskwini niczym maskotki podbiją salony (strach pierzcha przed gracją kota w chitynie), gdy białko nie będzie miało na duszę już monopolu, kiedy hamburger się wstydem będzie okrywał jak bułką, pijane auta polecą za spłoszonymi ptakami, ostrożne smoki przeniosą domy z obłoków do książek, znajdzie się nowe imiona dla pszczół, a krzyki nie śmiecić ciche zaśmiecą nam parki, przyjdzie już pora na Prawdę...   Na prawdę w czapce błazeńskiej żeby przełknęły ją trony, prawdę która z cukierków pięściami podbije narody, a będzie likierem z tęczy wypitym po ciężkim życiu; jej dzieci będą płomieniem, płomieniem na pajęczynie, kosmitą w muzeum, mieczem logiki niesionym w latarce; kłamstwo nie będzie niczego posiadać na swoją obronę i będzie, będzie tak pięknie że piękniej już być nie może!
      • Hej, ja to czytam w ten sposób, że to Bóg jest tą Miłością. Wszystko się zgadza wtedy oprócz może tej "iskierki". Słowo "wpadnięcie" trochę nie brzmi, zbyt pospolity wyraz. Myślę że warto by poszukać innego słowa.  Pozdrawiam!
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności