Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Justyna Adamczewska

Tak właśnie

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie tak

 

Biorę wszystko, co jest moje

i uciekam w świat daleki

prędko, jak najszybciej

łapię życie

w dłonie – może ochronię,

to, co ważne, najważniejsze,

najpiękniejsze?

 

Tak.

 

I choć trzymam mocno

dary,

przebłagalne ofiary

składane na ołtarzach

- palone z uniżeniem i oddanym spojrzeniem

giną…

 

Justyna Adamczewska

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


53 minuty temu, Justyna Adamczewska napisał:

składane na ołtarzach

- palone z uniżeniem i oddanym spojrzeniem

giną…

Justyno znaczy się zostają przyjęte. Zawsze zastanawiało mnie czy to "bóstwa" są tak pazerne czy ich kapłani.

 

58 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

łapię życie

w dłonie – może ochronię,

Łap,  nie wszystko można uchronić, ale można nie 'niszczyć" zerwane kwiaty żyją tylko chwilę...Zastanawiam się czasem kiedy ludzie dostrzegą coś więcej ponad ja. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zwykle u Ciebie, wiersz otulony mgiełką woalu, mniej lub bardziej zakrywającego:) Czyli wydaje mi się, że wiem o czym piszesz, ale nigdy nie jestem pewna czy dobrze odczytuję- puszczasz oczko - po drugie zaś- woal estetyczny:)

 

Spróbuję. Odczytuję wiersz jako afirmowanie życia z pokornym, dziękczynnym oddaniem sile wyższej, że jeśli trzeba, nie zawahasz się złożyć 'żądanej' ofiary. Albo (mniej bibliopatetycznie rzecz ujmując) po prostu godzisz się z losem, gdy ten coś zabierze. 

Im dłużej go czytam i myślę, tym bardziej mi się podoba - choć od składania ofiar dla jakichkolwiek bóstw  strasznie mi daleko i nie patrzę na takie rytuały przychylnie - więc wolę w tym widzieć drugą wersję. 

 @bajaga1, dobrze powiedziane z tymi kapłanami.

 

Pozdro Justa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, bajaga1 napisał:

    Justyno znaczy się zostają przyjęte. Zawsze zastanawiało mnie czy to "bóstwa" są tak pazerne czy ich kapłani.

     

    Łap,  nie wszystko można uchronić, ale można nie 'niszczyć" zerwane kwiaty żyją tylko chwilę...Zastanawiam się czasem kiedy ludzie dostrzegą coś więcej ponad ja. Pozdrawiam.

    Bajago, bóstwa wymyślili kapłani.  

    A kapłanów - ludzie, pazerni ludzie, tak sadzę. 

     

    Nie zrozum mnie jednak opacznie, nie występuję przeciwko żadnej z wiar. 

     

    Łapię, Beato, łapię. Chronię. Tu pięknie mi napisałaś:

    3 godziny temu, bajaga1 napisał:

    ale można nie 'niszczyć" zerwane kwiaty żyją tylko chwilę...

     

    Dziękuję. Justyna. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Witam -  podoba się - jest jasno i ciekawie zarazem.

                                                                                                                                        Udanego popołudnia zyczę

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    A ja sobie wytumaczę po swojemu ten wiersz, poukładam wszystko do logicznych półeczek, i tak go zinterpretuje. Że mucha nie siada.

     

    Justyna zaczyna:

     

    Właśnie tak - to prolog - dostarcza czytelnikowi przekonania, o zamiarach autorki. Przesądza bezwarunkowo o jej decyzji. 

                            Autorka mówi, tak właśnie będzie i kropka. Postanowiłam. Nikt i nic mnie od planów - nie odwiedzie!

     

    O czym zatem może opowiadać wiersz? Np. o bezwarunkowej miłości.

     

    Justyna pisze:

     

    Biorę wszystko, co jest moje

    i uciekam w świat daleki

    prędko, jak najszybciej

    łapię życie

     

    To może być bezwarunkowe doświadczanie miłości. Gdzie miłość oznacza zaborczość, i prawo do zawłaszczenia partnera?

    Oto istotnie prawo miłości, usprawiedliwione, a nawet uprawnione.

    Autorka pragnie uciec z własnym ukochanym w świat daleki prędko, jak najszybciej, nie musi to być wcale ucieczka autentyczna, może to ucieczka w sferę marzeń, albo odosobnienia intelektualnego lub duchowego od świata. Autorka oświadcza, że łapię życie 

     

    dłonie – może ochronię,

    to, co ważne, najważniejsze,

    najpiękniejsze?

     

    A co w życiu jest najważniejsze? Oczywiście miłość. Łapie to najważniejsze, najpiękniejsze? w dłonie, zatem realnie, fizycznie, erotycznie. - zawłaszcza. [notabene: super stopniowanie przymiotników - już nie tylko ważne, nie piękne - ale naj.].

     

    Następnie potwierdza jeszcze raz, pisze: Tak. - zaborczy, niemal rytualny gest poświadczenia, i zdecydowania.

     

    Fragment ostateczny...

     

    I choć trzymam mocno

    dary,

    przebłagalne ofiary

    składane na ołtarzach

    - palone z uniżeniem i oddanym spojrzeniem

    giną…

     

    Te dary, to zdefiniowany od początku obiekt jej miłości, tajemniczy ktoś, którego autorka nie planuje ujawnić, a dary trzymane są mocno,  więc bezwarunkowa miłość, i zapewne odwzajemniona, skoro autorka snuje takie perspektywy.

    Kim zatem mogą być:

     

    przebłagalne ofiary

    składane na ołtarzach ...?

     

    zapewne to nie obiekty mistyczne, czy religijne, raczej to dawne lub zapodziane związki, przelotne niezaawansowane i kruche miłosne zauroczenia, których w zasadzie każdy człowiek gdzieś po drodze swego życia doświadcza. I które w obliczu tego jedynego, głębokiego, prawdziwego uczucia stają się po prostu trywialne. Dlatego...

     

    - palone z uniżeniem i oddanym spojrzeniem

    giną…

     

    bo nie mają już żadnego znaczenia, palone z uniżeniem, ze względu na szacunek do wcześniejszych partnerów, i oddanym spojrzeniem - bo kiedyś coś znaczyły i na zawsze pozostaną w pamięci Justyny - giną - czyli odchodzą w niebyt.

     

    Taka jest moja interpretacja tego wiersza.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam -  podoba się - jest jasno i ciekawie zarazem.

                                                                                                                                        Udanego popołudnia zyczę

    Witam Waldku. Cieszę się, ze wiersz się spodobał. 

    Że rozumiesz, że ciekawi. 

     

    Pozdrawiam J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Tomaszu, no to Twoja interpretacja. Fajnie, że pokazałeś, iż można różnie odczytywać intencje autora/autorki. 

     

    8 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

    Taka jest moja interpretacja tego wiersza.

    Tzn. mojego, rozumiem. 

    Dziwnie napisałeś ten komentarz. 

    Nie bezpośrednio do mnie skierowałeś słowa, jeno zastosowałeś 3. os. l. poj, pisząc:

    8 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

    Justyna zaczyna:

     Zakończyłeś 1 os. l. poj. , co zacytowałam. 

     

    Tak ja sobie zinterpretowałam Twój komentarz. 

     

    Co do samego sedna wiersza, czyli znaczenia - no widać, po Twoim odczycie, jak wieloznaczna jest poezja. 

     

    :)) J. 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 2.06.2018 o 09:14, Justyna Adamczewska napisał:

    Właśnie tak

     

    Biorę wszystko, co jest moje

    i uciekam w świat daleki

    prędko, jak najszybciej

    łapię życie

    w dłonie – może ochronię,

    to, co ważne, najważniejsze,

    najpiękniejsze?

     

    Tak.

     

    I choć trzymam mocno

    dary,

    przebłagalne ofiary

    składane na ołtarzach

    - palone z uniżeniem i oddanym spojrzeniem

    giną…

     

    Justyna Adamczewska

     

     

    Biorę i daję, już nie uciekam
    po prostu tworzę i czekam


    pozdrawiam serdecznie :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:
    16 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

    Taka jest moja interpretacja tego wiersza.

    Tzn. mojego, rozumiem. 

    Dziwnie napisałeś ten komentarz. 

    Nie bezpośrednio do mnie skierowałeś słowa, jeno zastosowałeś 3. os. l. poj, pisząc:

     

    7 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:
    16 godzin temu, Tomasz Kucina napisał:

    Justyna zaczyna:

     Zakończyłeś 1 os. l. poj. , co zacytowałam. 

     

    Tak ja sobie zinterpretowałam Twój komentarz. 

     

    Co do samego sedna wiersza, czyli znaczenia - no widać, po Twoim odczycie, jak wieloznaczna jest poezja. 

     

    :)) J.  

     

    hehehe, no właśnie cały czas zmierzamy do celu, czyli do uzasadnienia faktu, że poezja jest imperatywem wolnej interpretacji. 

    Język analityczny ma charakter podświadomy, czasami wynika też z nadświadomości, czy innych stanów niezdefiniowanych, do których może bardziej naukowo mógłby odnieść się np. Freud. (no ale go nie ma). 

     

    Moja interpretacja jest taka jak wyżej, i pozwól, że ja będę zawsze tak czytał ten wiersz. Bo we własnym umyśle -  tak go sobie poukładałem - i w takim rozumieniu wszystko składa mi się w logiczną całość. Zawsze szukam logiki - to moja dewiza. Pragnienie uporządkowanej analizy wypracowało taki model. Mój umysł "opracował" akurat taki system interpretacji i powiązał tekst w zespół logicznych wydarzeń, syntez.

     

    Piszę w 3 os, bo zwracam się - do Ciebie, to logiczne, i nie podlega dyskusji, ale (zauważ) i do innych komentatorów pod twoim wierszem, to przecież forum? Wypowiadamy się wszyscy, i razem tworzymy jakąś perspektywę interpretacji autora. Każdy ma prawo do wyrażenia własnej myśli, i jeżeli ma ochotę może określić jak rozumie, czuje dany tekst. Oczywiście warunkiem jest przede wszystkim wzajemny szacunek, i tolerancja. Nikt (z komentujących) nikomu nie powinien narzucać własnej interpretacji - na siłę. Co nie oznacza, że nie można interpretować we własnym zakresie. Ten fakt ma bowiem poszerzyć nasze wspólne perspektywy i horyzonty. Zbudować wielointerpretacyjną warstwę wiersza i poszerzyć jego moc oddziaływania. Oczywiście istnieje jedna nadrzędna zasada - decyzja ostateczna co do interpretacji tekstu należy zawsze -DO AUTORA. I to ON ma prawo zadecydować i decyduje jak rozumieć tekst. Chyba, że jest zwolennikiem dowolnej, subiektywnej interpretacji i dopuszcza wolność analizy. Ja przeważnie jestem zwolennikiem takiej metody (lecz nie zawsze), to zależy od tekstu. Zatem jeżeli moja interpretacja kłóci się drastycznie z twoim przekazem, usunę ją. Decyzja należy do Ciebie. 

     

    Na końcu zwracam się w 1 os. bo to ostatecznie - twój tekst, więc zwracam bezpośrednio do Ciebie ze względu na szacunek do autora. Wcześniej analizowałem w 3 os, bo to dyskusja wielu komentatorów, więc jak mam do nich się zwracać opisując ciebie, tzn. co mogłaś, zaznaczam mogłaś - a nie musiałaś mieć na myśli pisząc tekst) - w 1 os to nie możliwe? Przecież tłumaczę na forum twój wiersz - zatem opowiadam innym o tobie w 3 os. To nie jest jakiś patos, czy potraktowanie ciebie w sposób mniej personalny? Na Boga, chyba takie rzeczy rozumiesz? ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cześć. 

    2 godziny temu, Tomasz Kucina napisał:

    Zatem jeżeli moja interpretacja kłóci się drastycznie z twoim przekazem, usunę ją.

     

    Nic się nie kłóci. 

     

    Dziękuję Tomaszu za obszerne wyjaśnienie. 

     

    Miłego dnia. Justyna

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności