Skocz do zawartości

Recommended Posts

Przestrzeń

 

wśród ładu i chaosu

uchylone drzwi

zapraszają 

zniewolone myśli

 

chwile nad białą księgą

zastygły w przyszłości

dostrzegając rys

otwierają wizję

 

stan skupienia

wkracza na ścieżkę

bez końca

przestrzeni słów

 

© Worldovsky

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Worldovsky napisał:

Worldovsky

Masz super nick i awatar. Awatar, to "Ja, robot". Prawda? Dobry film. 

A wiersz powyższy, też dobry. Ot, tyle dobra na raz. 

5 godzin temu, Worldovsky napisał:

bez końca

przestrzeni słów

To fajne jest. Używasz super przerzutni. Ten powyższy fragment przestrzeń bez końca słowna - tak sobie zaszalałam z tym fragmentem. Mam nadzieję. że nie uraziłam. Pozdrawiam J.A. O i piosenkę zapodam:

5 godzin temu, Worldovsky napisał:

zniewolone myśli

 

Justyna, spokojnej nocy. Worldovsky  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dzięki Justyna :-) Miło, że i tutaj pewne fragmenty uznałaś za dobre. No, a utwór Perfectu, to strzał w dziesiątkę ;-) Fajna propozycja na wieczór, pozdrawiam !

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Przychylam się do zdania przedmówczyni o przerzutniach, które wówczas najlepiej spełniają swoją rolę, gdy kryje się za nimi tajemniczość, zaś po nich objawia się niesamowitość, jak powyżej. Źle jest, gdy wiersz przypomina tylko zbiór nieznających się zdań, urwanych, bez nici przewodniej i węzłów wewnątrztekstowej dyscypliny.

    Pierwsza strofa przypomniała mi opowieść o Heraklesie, wymyśloną przez Prodikosa z Keos i powtórzoną przez Ksenofonta w "Memorabiliach". Heros w swoich wędrówkach znalazł się na rozstaju dróg i spotkał tam dwie kobiety, uosabiające Cnotę (Arete) i Występek (Hamartia), przy czym paralelę pomiędzy mitem a treścią Twojego utworu zaburza owo zniewolenie myśli i czyni moim zdaniem zasadnym pytanie, czy wybór jest jeszcze możliwy, skoro już wcześniej myślenie zostało wtłoczone w pewien określony tor.

    "Biała księga" wydaje mi się być tożsama z pojęciem "tabula rasa" w ujęciu Locke'a, zwłaszcza że stanowi bazę dla "chwil zastygłych w przyszłości" oraz następującego po nich profetyzmu, kiedy tylko pojawi się na bieli zapis. Nota bene, interesująca rzecz z ową "tabula rasa", przeważnie tłumaczoną błędnie jako "niezapisana karta", gdy tymczasem dosłownie termin ten oznacza: "wytarta tabliczka" jako że "rasa" pochodzi od czasownika "radere" - "wycierać". Nie denotuje więc człowieka w momencie narodzin, zdobywającego dopiero wiedzę życiową i doświadczenie, lecz wskazuje na reasumpcję poprzednich dokonań jako niewłaściwych i rozpoczęcie na nowo, lecz już od pewnego punktu, co niestety zaburza zasadność całej idei.

    Nie ukrywam, że przedstawienie sobie znaczenia strofy trzeciej sprawiło mi najwięcej trudu, zwłaszcza zaś "stan skupienia". Rzecz w tym, że umyka mi jego denotacja w korespondencji z następującej po niej treści i jedyne, co przychodzi mi do głowy, to nieskończoność dookreśleń, definicji i pojęć jako pułapka prowadząca do ugrzęźnięcia w zawiłościach sylogizmów, zjawiska będącego zresztą gwoździem do trumny scholastyki, stąd niezbędne są uwaga i skupienie. Przyznaję jednak, że nader naciągana to interpretacja i nie przynosi mi dumy, wiele mam za to uznania i wdzięczności dla Autora za wartościowy skrawek poezji.  

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Witaj Ithiel :-) Muszę przyznać, że zaskoczyłeś mnie nieprzeciętną interpretacją. Bez wątpienia barwna intelektualnie, co nie ukrywam, stanowiło dla mnie pewne wyzwanie w poukładaniu sobie w głowie, poruszonych przez Ciebie różnych wątków. 

     

    Za to spostrzeżenie bardzo dziękuje:

    "Przychylam się do zdania przedmówczyni o przerzutniach, które wówczas najlepiej spełniają swoją rolę, gdy kryje się za nimi tajemniczość, zaś po nich objawia się niesamowitość, jak powyżej."

     

    W pierwszej zwrotce nie nawiązywałem do mitologi. Przekaz jest nieco prostszy ;-)

     

    A, to dla mnie nowość i zarazem zburzenie dotychczasowego postrzegania pojęcia "tabula rasa":

    " Nota bene, interesująca rzecz z ową "tabula rasa", przeważnie tłumaczoną błędnie jako "niezapisana karta", gdy tymczasem dosłownie termin ten oznacza: "wytarta tabliczka" jako że "rasa" pochodzi od czasownika "radere" - "wycierać". Nie denotuje więc człowieka w momencie narodzin, zdobywającego dopiero wiedzę życiową i doświadczenie, lecz wskazuje na reasumpcję poprzednich dokonań jako niewłaściwych i rozpoczęcie na nowo, lecz już od pewnego punktu, co niestety zaburza zasadność całej idei."

     

    Dziękuje !

     

    Co do drugiej zwrotki, pisząc o "białej księdze", miałem na myśli po prostu nie zapisaną obszerną książkę z białymi, nie zapisanymi kartkami ;-)

     

    Bardzo mnie to cieszy:

    "Przyznaję jednak, że nader naciągana to interpretacja i nie przynosi mi dumy, wiele mam za to uznania i wdzięczności dla Autora za wartościowy skrawek poezji. "

     

    Wiersz, wbrew pozorom, nie jest zbyt skomplikowany w przesłaniu. Użyte przeze mnie słowa stanowią realny punkt odniesienia i zachęcają do poszukiwania prostszych odniesień:

    "Nie ukrywam, że przedstawienie sobie znaczenia strofy trzeciej sprawiło mi najwięcej trudu, zwłaszcza zaś "stan skupienia"." 

     

    Bardzo dziękuje Ithiel za tak owocną i sympatyczną wizytę :-) Pozdrawiam !

    Edytowano przez Worldovsky

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    ×