Recommended Posts

1 godzinę temu, Witold Szwedkowski napisał:

Kliknalem przeczytalem od deski do deski ale tam tez jest napisane ze na dotykanych rzeczach sa napisy tu owych nie ma wiec gdzie poezja. talizmany tez mialy swoje zaklecia. Wszystko moze byc sztuka jesli dorobic temu otoczke. To zdjecie jest fajne fajna sztuka ale nie w moim odczuciu nie jest poezja i nie dam sobie kitu sprzedac :) jako obraz jestem na TAK lecz nie ma takiego tutaj dzialu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Napisy nie są koniecznością. Istnieją tez obiekty poetyckie. W sztuce XX wieku "dotykalne obiekty poetyckie" tworzyli między innymi Dadaiści, Marcel Duchamp, Kurt Schwitters, także Joseph Cornell (pudełka surrealistyczne) i grupa Fluxus[3][4]

    To trochę tak jak w poezji dźwiękowej czasem nie ma słów ale są dźwięki. Tak jak w wierszach asemicznych nie ma liter, w wierszach dadaistycznych nie ma "sensu" bo znaczenie jest nadawane innymi środkami. W poezji konkretnej często nie ma... wersów. W poezji wizualnej nie ma ich prawie nigdy bo słowa pisane są we wszystkich kierunkach, jakie są potrzebne dla oddania kształtu opisywanego przedmiotu czy zjawiska.

     

    Jesteś krytykiem czy poetą?

    ;-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie jestem ani jednym ani drugim. Jestem natomiast normalnym czlowiekiem, który odbiera sztukę na swój własny sposób. Przepraszam, ale nie kupuje tego to tak jak z trendem w modzie. Ktoś ubiera różową koszulę, a potem stado baranów małpuje to samo. Niestety niektórzy ludzie myślą, że nic oryginalnego nie da sie powiedzieć. Dlatego wymyślają głupoty i dopisują do tego jakąś mONdrą filozofię, a ciemny lud to kupi... Moim skromnym zdaniem coś co trzeba tłumaczyć nie jest poezja/ sztuką tylko kuglarstwem.

    Nie dziwota ze ludzie odwrócił się od poezji kiedy widzą, że król jest nagi ;) 

    To jedynie moje subiektywne zdanie. Wracając do obrazka jako obraz mi sie podoba i nawet mógłbym mieć go na ścianie jako poezja jestem na Nie 

     

    od bajtla na tauzenie

    gapilech sie na frele 

    na swieczki przy cichej

    Niebieskich szpile

     

    i godom ci kolego

    nie takie nad chorzowem niebo :P

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Widzę tu kawałek płyty emitowanej na deskę  tarasową oraz nieregularne kawałki plasteliny albo kolorowej kredy. Nie kupuję tego. Niebo naturalne jednak jest nie do przebicia

     

    Edytowano przez MaksMara

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Mhm... Przychodź ciul, mówi, że twoje buty nadają się do kosza bo nie mają sznurówek, nap, klamerek ani rzepów. Ty odpowiadasz, że to są mokasyny i podajesz przykłady innego obuwia bez wiązania - kalosze, espadryle, kozaki, saboty, czółenka, chodaki... Ten robi coraz większe oczy bo o niektórych słyszy po raz pierwszy. Ale on już tam swoje wie - buty to buty, a nie jakieś tam, te, no... Nieważne! Jak trzeba tłumaczyć, to znaczy, ze nie są to buty. Do kosza!

     

    Wyobrażasz sobie taką sytuację?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Nie "kupujesz", to nie kupuj. Co to kogo obchodzi? Po co takie ogłaszanie? "Mnie się to podoba, a mnie się tamto nie podoba, ja to akceptuję, a tamtego to ja nie poważam." Masz swoje zdanie to je zachowaj dla siebie. Po co to ogłaszać, dyskutować, biadolić, pierdolić, argumentować? Serio. Nie wiem. Próbuję sobie przełożyć taką sytuację na teatr czy kino, gdzie ktoś na głos wyraża, która scena mu się podoba, a która nie. Albo chodzi po galerii i przy każdym dziele ogłasza czy uważa je za dobre czy złe czasem dodając co by poprawił, co zmienił, co usunął, a co zostawił.

    No przecież to żenujące.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Utwór nie spełnia wymogów działu "Wiersze gotowe", odpowiednie miejsce to "Różne".

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie znam takich, jak powyższy, nośników poetyckiego wyrazu, przeto nie będę się wypowiadał na jego temat. Podejrzewam, że całe to niezrozumienie, oburzenie czy nawet, co uważam za pożałowania godną nikczemność, szydzenie z owego nurtu poezji w innym, niż ten, temacie, wynika po prostu ze znacznie zawężonego pojmowania, co może być poezją. Winna jest tradycja słowa pisanego, zresztą był tu swego czasu ostry spór o utwór muzyczny bez słów, jeśli dobrze pamiętam, który jakoby nie miałby być przez to "pełnoprawnym" dziełem sztuki. Cóż, jedni czują się doskonale i bezpiecznie w dostępnym ich percepcji tworom mainstream'u, inni poszukują nowych dróg, gdy te wybrukowane przez konwencję nazbyt już są wydeptane. Przyszłoby oceniać, gdzie komu lepiej, tylko po co? A może uznać, że obie działalności są równie potrzebne i istotne, zwłaszcza gdy świat wobec obu jest niechętny? 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.