Recommended Posts

Przyszedł drań...

 

Piękne stadniny obrócił w pył.

Araby w szkapiny zamienił.

Tylko na rzeź

w bydlęcych wagonach wieźć.

 

Drań na dzikości lasów się wyżył.

Dęby stare jak świat znieważył.

Tylko na cześć

w ropie pływające rany wleźć.

 

Nim ucieknie dalej będzie gryzł.

 

 

1.jpg

 

Obrazek z sieci. 

 

Justyna Adamczewska, marzec 2018 r. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Witam - jestem miło zaskoczony  że nie tylko ja widzę w nim drania...

Za te konie i stare drzewa  powinien odpowiedzieć  przed sądem...

Ale niestety są bezkarni  lecz  to się kiedyś skończy  - mam taką nadzieje...

Dobrze że poruszyłaś ten temat.

                                                                                                          Miłego dnia ci życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam - jestem miło zaskoczony  że nie tylko ja widzę w nim drania...

    Za te konie i stare drzewa  powinien odpowiedzieć  przed sądem...

    Ale niestety są bezkarni  lecz  to się kiedyś skończy  - mam taką nadzieje...

    Dobrze że poruszyłaś ten temat.

                                                                                                              Miłego dnia ci życzę

    Opisałam Waldku, bezmyślność, pychę, zachłanność, sadyzm i głupotę, oby nie bezkarność. Pozdrawiam. Dziękuję Waldku. Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Mnie się nie podoba :\ Politykierstwo komentatorów. Zupełnie jakby nie było przedtem innych afer. I ta ilustracja: do kogo oraz czego adresowana? Chyba wyłącznie jako aneks do nadpobudliwej wyobraźni Autorki tekstu?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 13 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    Mnie się nie podoba :\ Politykierstwo komentatorów. Zupełnie jakby nie było przedtem innych afer. I ta ilustracja: do kogo oraz czego adresowana? Chyba wyłącznie jako aneks do nadpobudliwej wyobraźni Autorki tekstu?

    Befano, dzięki za szczerość. A "politykierstwo", jak napisałaś i polityka, jak ja piszę, są nieodłączną częścią życia. 

    Fotografia - rysunek przedstawia drania owego. Dodałam dla podkreślenia. Pozdrawiam. Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, Ithiel napisał:

    Przychylam się do opinii użytkowniczki Befana_di_campi. Nota bene, ostatnimi czasy forum obrodziło w różnorakie wiersze polityczne, przy czym w większości przypadków nazywanie tych tworów "wierszami" uważam za spore nadużycie, ponieważ niektóre z powodzeniem można by zaliczyć do szmir produkowanych w socrealizmie. Nie przepadam za taką tematyką, z góry bowiem narzuca określone "podejście" (za lub przeciw), co znacznie ogranicza pole dla rozwoju poetyckiego obrazowania, szczególnie gdy autor nie zdobywa się na zdrowy dystans obserwatora, lecz jest zaangażowany.

    Rzeczywiście, zadziwiająca to rzecz, że nie pojawiają się wiersze traktujące o działalności poprzedniej ekipy rządzącej, stawiające ją w dobrym lub złym świetle, powtarzają się natomiast ataki na aktualnie będącą u władzy partię i jej przedstawicieli. Monotematyczność, która rodzi nudę i niechęć do lektury, gdyż mówiąc kolokwialnie "i tak wiadomo, o czym będzie". 

    Powyższy utwór, pomijając zupełnie nieadekwatną doń ilustrację, uznaję za ohydny i mało interesujący, tak pod względem formalnym, jak i treściowym. Zapewne jego głównym zadaniem miało być wywołanie szoku u odbiorcy czy też zwrócenie uwagi na problem, obrazowanie jednak jest tak odstręczające, że skutecznie zamazuje przesłanie. Nie mam nic przeciwko brzydocie w poezji, opisom cierpienia lub konania w poezji, ale epatowanie nimi odbiorcy wzbudza tylko niesmak.  

    Zapewne jego głównym zadaniem miało być wywołanie szoku u odbiorcy czy też zwrócenie uwagi na problem, obrazowanie jednak jest tak odstręczające, że skutecznie zamazuje przesłanie.

     

    Głównym zadaniem utworu było stwierdzenie faktów, Ithiel. Powyższą Twą uwagę, a raczej jej fr. pogrubiłam, bo zadziwiło mnie ich brzmienie. 

    Napisałam, jak widzę nieprzemyślane działania niektórych i są one "odstręczajace", i tak też ukazane. Stąd wiersz. Na pewno nie po to, aby odbiorcą manipulować. To fakty, powtarzam. 

    Przesłanie - nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Pozdrawiam. 

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Justyno,

    moje GRATULACJE za takt, kulturę i ... kobiecość,

    tę najpiękniejszą cechę prawdziwej kobiety.

    Bardzo ładnie ustosunkowałaś się do wyjątkowo niegrzecznych komentarzy.

    Odnośnie do Twojego wiersza - którego nie komentuję, gdyż mnie nie "zahaczył" -

    masz prawo pisać o wszystkim co Cię interesuje, intryguje, inspiruje etc.

    Dwuosobowy, stetryczały hejt jaki Ciebie tutaj dotknął, wyrósł na bazie fałszywego politykierstwa.

                                           Nie ma władzy bez grzechu.

     

    A poniższe słowa bardzo cienko świadczą o ich autorze.

    14 godzin temu, Ithiel napisał:

    Powyższy utwór, pomijając zupełnie nieadekwatną doń ilustrację, uznaję za ohydny i mało interesujący

     

    Autor tej wypowiedzi powinien przypomnieć sobie takie słowo jak - przepraszam.

     

    Pani Wisława Szymborska delektowała się totalitaryzmem stalinowskim,

    pisała peany na cześć Stalina, na cześć wszechmogącej partii

    i dostała Nagrodę Nobla.

    Jako zwolennik PIS-u od jego zarania, wstyd mi za takich jego sympatyków.

     

    Trzymaj się Justynko!

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    12 minut temu, egzegeta napisał:

    Justyno,

    moje GRATULACJE za takt, kulturę i ... kobiecość,

    tę najpiękniejszą cechę prawdziwej kobiety.

    Bardzo ładnie ustosunkowałaś się do wyjątkowo niegrzecznych komentarzy.

    Odnośnie do Twojego wiersza - którego nie komentuję, gdyż mnie nie "zahaczył" -

    masz prawo pisać o wszystkim co Cię interesuje, intryguje, inspiruje etc.

    Dwuosobowy, stetryczały hejt jaki Ciebie tutaj dotknął, wyrósł na bazie fałszywego politykierstwa.

                                           Nie ma władzy bez grzechu.

     

    A poniższe słowa bardzo cienko świadczą o ich autorze.

     

    Autor tej wypowiedzi powinien przypomnieć sobie takie słowo jak - przepraszam.

     

    Pani Wisława Szymborska delektowała się totalitaryzmem stalinowskim,

    pisała peany na cześć Stalina, na cześć wszechmogącej partii

    i dostała Nagrodę Nobla.

    Jako zwolennik PIS-u od jego zarania, wstyd mi za takich jego sympatyków.

     

    Trzymaj się Justynko!

    Przepraszam, panie Egzegeto, a gdzie ta jedna z dwu części "stetryczałego" - zdaniem pana - hejtu, czyli skromna b_d_c - napisała o "PiS-ie"? 
    Napisałam o wcześniejszych komentarzach oraz o ilustracji do wiersza. Ilustracji zresztą typowej dla estetyki autorki, której nie muszę przecież akceptować, a nawet wolno mi - ilustrację razem z autorką względnie vice versa - skrytykować?

    Wstydzić to się proszę za siebie. A przede wszystkim proszę wszelkie, bez żadnego wyjątku, komentarze, czytać ze zrozumieniem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 godzin temu, Wieslaw_J._Korzeniowski napisał:

     

    Wszystko ma swój początek i koniec. Co siejesz to i żąć będziesz!

     

    Pozdrawiam 

    Wiesławie, dziękuję. Taka prawda. Wdzięczna jestem za komentarz. Pozdrawiam Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, egzegeta napisał:

    Justyno,

    moje GRATULACJE za takt, kulturę i ... kobiecość,

    tę najpiękniejszą cechę prawdziwej kobiety.

    Bardzo ładnie ustosunkowałaś się do wyjątkowo niegrzecznych komentarzy.

    Odnośnie do Twojego wiersza - którego nie komentuję, gdyż mnie nie "zahaczył" -

    masz prawo pisać o wszystkim co Cię interesuje, intryguje, inspiruje etc.

    Dwuosobowy, stetryczały hejt jaki Ciebie tutaj dotknął, wyrósł na bazie fałszywego politykierstwa.

                                           Nie ma władzy bez grzechu.

     

    A poniższe słowa bardzo cienko świadczą o ich autorze.

    16 godzin temu, Ithiel napisał:

    Powyższy utwór, pomijając zupełnie nieadekwatną doń ilustrację, uznaję za ohydny i mało interesujący

     

    Autor tej wypowiedzi powinien przypomnieć sobie takie słowo jak - przepraszam.

     

    Pani Wisława Szymborska delektowała się totalitaryzmem stalinowskim,

    pisała peany na cześć Stalina, na cześć wszechmogącej partii

    i dostała Nagrodę Nobla.

    Jako zwolennik PIS-u od jego zarania, wstyd mi za takich jego sympatyków.

     

    Trzymaj się Justynko!

    Wiktorze, dziękuję. Dziękuję za zrozumienie, empatię i zdrowy rozsądek. Twój wpis świadczy o tym, że wiersze, niezaangażowane w politykę, są tak odczytywane, a gdzie odbiorcy ich treści sensu stricte, poetyckiej? Jak to szybko ludzie potrafią się dzielić. Zaskoczona jestem.

    A to podtrzymuje na duchu i daje wiarę:

    "Trzymaj się Justynko!" Jeszcze raz dziękuję. Ty też się trzymaj, Wiktorze.     J.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 godzin temu, egzegeta napisał:

    Pani Wisława Szymborska delektowała się totalitaryzmem stalinowskim,

    pisała peany na cześć Stalina, na cześć wszechmogącej partii

    i dostała Nagrodę Nobla.

    To jest groteska naszej rzeczywistości. Wszystko jest grą, więc czym tu się przejmować?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Ithiel napisał:

    Podzielam apel o czytanie komentarzy ze zrozumieniem.

    Ithiel, to podstawa. Myślę, że tutaj ludzie czytają ze zrozumieniem, ponieważ to portal lit. Jakżeby mogło być inaczej? Pozdrawiam Justyna. 

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Czemu nazywasz drzewo drzewem,
        Skoro zaraz stanie się ledwo drewnem?
        Zacznie romans z kominem,
        By finalnie uciec z dymem. 
        Co z tego, że teraz cieszy oko za oknem,
        Jeśli jutro może tańczyć już na wietrze
        I choć da Ci ciepło, to skończysz w swetrze.
        Ten banalny efekt motyla kamieniem trąci każde domino,
        Te relatywne fraktale, przez które miliony giną.
        Ja to ten dziwny, co negatywny vibe Ci dzień w noc zanosi 
        Może kiedyś co milszego - narazie się nie zanosi.
      • No, prosiłaś mnie, soneciarza, żebym zerknął. Zerkam więc i oto co widzę:   W sonetach bardzo fajnie jest trzymać się zawsze ustalonej ilości zgłosek. Tutaj łamiesz tę zasadę. Wszędzie starasz się trzymać dwunastozgłoskowca ale tu już ilość się łamie: "pajęczyny utkawszy złocisto-miedziane", bo mamy 13 zgłosek; Ostatnie sześć wersów musi trzymać się rymowania w stylu ABA BAB. Tutaj gdzieś to ginie bo masz ABA CAD, więc w ostatnich trzech wersach masz w zasadzie dwa zmylone rymy. A tak, fajnie.    Generalnie, pisząc sonety, staram się przestrzegać reguły, by lewa strona średniówki potrafiła samodzielnie opowiedzieć o czym jest wiersz. To może być trudne dla wierszy z małą ilością głosek ale dla dwunastozgłoskowca już spokojnie da się zrobić. Choć rzecz jasna nie jest to reguła, broń Boże. :)
      • Niewidzialny człowiek urodził się tak powiedziała mu matka chyba to wiedziała i była tego pewna, tego, że chyba wie; ojciec chyba nie wiedział i też był tego pewien, że chyba nie wie.   Niewidzialny człowiek był pewny ciepłego dotyku bezpiecznie kojącego istnienie, dotyku skóra do skóry. I przestał. Czy Ty czułeś zimne dłonie skłamanej kochanki zimne dłonie skłamanego kochanka w czas rozstania czułaś?   Niewidzialny człowiek słuchał, słyszał i był tego pewny. Kołysankę o zmierzchu i pieśń o poranku i że zawsze i nie zawiodę i razem możemy i ptaka i szum spłukiwanej wody. I przestał. Czy Ty słyszałeś sam kłamstwo z własnych ust, sama to powiedziałaś kłamiąc słyszałaś?   Niewidzialny człowiek czuł zapach goździków i cynamonu i skóry z tytoniem i ciemny zapach kobiet i był tego pewny. I przestał. Czy Ty czułaś zapach strachu, braku nadziei pustki śmierci czy zapach pustki czułeś?   Niewidzialny człowiek widział, na własne oczy widział, na wszystkie świętości widział patrząc. Wszystko widział, co tylko chciał. I był tego pewien. I przestał. Czy Ty widziałaś zło w dobrej twarzy, usta zaciśnięte w uśmiechu widziałeś twarz, której nie było?   Niewidzialny człowiek zachowywał równowagę. I był tego pewien. Szedł przez życie prosto i bez wahania, jak po sznurku zaciśniętym na szyi. I przestał. Czułeś zawrót głowy na prostej drodze i chodnik rzucający się na Ciebie z oślinioną czułością czułaś usuwającą się ziemię spod nóg?   - czego jesteś w stu procentach pewien? - nie wiem – odpowiedział Niewidzialny człowiek - tego, że nie wiem.
      • Rozumiem, też nie chciałam.    cenię Twoje kreślenie, Maju.    E... nikt nie jest samą słodyczą, wiesz przeciez o tym doskonale, jesteś inteligentna, a ja b. się cieszę, że wyrażasz swoje opinie na różne tematy.    A o gryzienia? Zawsze się zdarzają. Dobranoc Maju, Hypnos nadchodzi powoli. Odpoczynek da. J. 
      • Po lesie ciemnym wciąż kroczę Tak ciężko jest mi i źle Kolana w błocie me moczę Więc proszę Pokochaj mnie   Bo miłość to czerwona róża Swym pięknem zachwyca świat Lecz ilość kolców za duża Więc miłość to wielki kat   Miłości, czemuś okrutna? Choć nic nie jest piękne jak Ty Twa droga dla mnie za trudna Więc pozwól choć lekko śnić   Bo miłość to czerwona róża Swym pięknem zachwyca świat Lecz ilość kolców za duża Więc miłość to wielki kat   Ścieżki nierówne i kręte Otacza je gęsty bór Me serce z bólu jest zgięte Nie widzi słońca zza chmur   Bo miłość to czerwona róża Swym pięknem zachwyca świat Lecz ilość kolców za duża Więc miłość to wielki kat
    • Najczęściej komentowane