musbron45

obrzympała

Recommended Posts

(...) 

wczoraj wieczorem

z dobrym humorem

kładłem się do łóżka

 

bimbru pół szklanki

ciało kochanki

- kocyk i poduszka

 

co potem było

by was zdziwiło

- zasnąłem przed akcję

 

alkohol zadziałał

ze mnie obrzympała

- tu zakończę spacją

 

(...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    Zarejestruj się. To bardzo proste!

  • Ostatnio komentowane

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Powiem szczerze, że dość zaszyfrowany dla mnie ten wiersz. Zanim skonfrontowałam go sobie z przytoczoną sytuacją, to miałam dużo niepewników. Najbardziej zastanawia mnie ta ostatnia zwrotka i 'ponownie'. Chodzi o bezradność w starciu z klerem i ponowną, gdy nadejdzie Twój koniec?   A w temacie historii, to straszne, że to tak wygląda - w takiej niełatwej sytuacji, zamiast wsparciem - są przeszkodą, murem. Chciwym murem. Myślę, że każdy zna podobne przypadki, także ja zaskoczona nie jestem już niczym. Także bez  komentarza.. pozdro Janko
    • Nie chciałbym bynajmniej, Czarku, ażeby Twoje onieśmielenie, wywołane moimi niestabilnymi i nierzeczowymi komentarzami, przerodziło się w brak śmiałości przed publikowaniem następnych wierszy, gdyż byłaby to moja osobista klęska jako osoby związanej z literaturą, przynajmniej od drugiej strony rylca. A co to za probierz czegokolwiek, owa krytyka literacka? Bagno i wyrobnictwo nie lepsze od dźwigania paczek na magazynie, przydające tyleż frustracji, gdy ktoś chce wziąć od życia więcej, niż na piwko po fajrancie. Nie zrozum mnie źle, mam ogromny szacunek do ludzi wykonujących pracę fizyczną, mój ojciec był robotnikiem i maszyna w końcu go zabiła, chodzi mi o przymus robienia czegoś, skoro nie ma aktualnie alternatywy. Gdy zaczynałem, byłem pełen euforii, w końcu będę mógł poznawać te wszystkie piękne i ważne dzieła literackie, jakie płodzi współczesność. Tymczasem nic z tego, tylko chłam i grafomania, którą mógłbym streścić w jednym zdaniu, będąc jednak zobowiązanym napisać cały felieton czy artykuł. Uwierz mi, to przekleństwo ciągnące się za mną do dzisiaj, trudno mi bowiem oprzeć się pokusie, żeby używać tych samych narzędzi do Twoich i innych użytkowników wierszy, z których korzystałem w przypadku tamtych "dzieł". Wolę więc w ogóle nie komentować. Co zaś tyczy się publikowania, cóż, to połączenie "Odysei" Homera z mecenatem w rozumieniu dawnym, to jest zawisania u klamki potentatów, którzy akurat będą mieli dobry dzień i zgodzą się w końcu na oddanie do druku. To również pewien dylemat: w gronie znawców i smakoszy utwory są przepiękne, w oczach szerokiej publiki nijakie czy płytkie. Publikować przeto czy nie, użerać się z biurokracją czy obracać w kole tych, którzy docenią? Wybór poniekąd "aut Caesar, aut nihil" i pyrrusowe  zwycięstwo.  Moje podniebienie jest nieważne. Masz rację, liczy się tylko przyjemność autora z możliwości tworzenia, a jeśli udziela się ona, choć już nie ta sama, czytelnikom, oto spełnienie. Życzę Ci go jak najwięcej.
    • @beta_b, @Andrzej_Wojnowski, @Czarek Płatak, @pomaranczowy.kot, @Sylwester_Lasota, @Jacek_K serdecznie wszystkim dziękuję za obecność i serca PS Jacku_K - chyba system ma jakiś problem, bo nie udajesz się odpowiednio "zazielenić". Gratuluję - zawsze chciałem mięć tę pozasystemową umiejętność ;)
  • Najczęściej komentowane