Recommended Posts

między oddechem

a obietnicą 

narodziła się gwiazda

 

skrawek nieba rozbłysł wiecznością

 

ktoś nawleka łzy

na rzemyk straty

 

komuś od patrzenia w niebo 

oczy nabrzmiały

pragnieniem 

 

ktoś próbuje 

oddzielić szarość 

od echa

dawnego słońca

Edytowano przez Natalia16

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja również pragnę wyrazić nadzieję, że może jednak nie zawsze. W każdym razie każdemu życzę, by nie zawsze  ;) 

ukłony! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

czuć odczuwać kochać ... koniec jest nieistotny nawet jeśli miał by być zawsze taki sam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ładny wiersz, tylko budowa trochę przypomina ten rzemyk :)

zgadzam się z poprzednikami, że puenta nie do końca musi być prawdziwa.

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam -  ciekawy  - zatrzymał a to jasno określa wiersz czyli jest dobrze.

                                                                                                                                                        Pozd.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ładne refleksje.. każdego czasem dopada taki nastrój.. ale gdy spotka się tego kogoś ,,na zawsze'' moze byc prawdziwe :) 

edit. zawsze, gdy dopada mnie pesymizm i myślę, że to już chyba naprawdę zawsze tak jest, 

patrzę na moich staruszków, którzy 21 lat po ślubie ciągle się wygłupiają jak dzieci i całują, gryzą.. coś pięknego :) 

Edytowano przez Enigmatyczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podoba mi się, ładny, smutny wiersz,

choć mam jakiś wewnętrzny opór przed uogólnieniami typu "zawsze"

lub "nigdy" - życie jest pełne wyjątków i w tym cała jego uroda :))

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Delikatny wiersz, który powoli, nie od razu, otwiera swoje drzwi i tajemnice. Przynajmniej dla mnie. Dołączę do poprzedników chwytając się zakończenia. Bo zastanawiam się, czy chodzi o historię - jako śmierć bliskiej osoby, jako wspólny mianownik samego wydarzenia/faktu? Bo rzeczywiście brzmi to ujednolicająco sytuację, która jednak może wyglądać u każdego zupełnie inaczej. pozdrawiam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe myśli, skojarzenia, ale zgadzam się z przedmówcami, co do ostatniego wersu. Historia nie musi być zawsze taka sama.

Pozdrawiam :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się