Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


bronmus45

Jędrek w opałach - czyli spotkania z puentą ...

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • wychwyciłem ciekawą sytuację licznika wyświetleń tej tutaj publikacji - oto ona:

    ...

    • 960 odpowiedzi
    • 27777 wyświetleń

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


  • Autor
  • Usłyszałem Jędrka gdy zaczął rymować

    - nie wiedziałem co zrobić - słuchać, czy się schować ...

     

    Nagle grom z nieba jasnego huknął wprost w chałupę

    - wszyscy zdążyli uciec, nikt nie padł tu trupem,

    lecz widocznie to było tylko ostrzeżenie.

     

    Więcej tam nie zaglądnę. Nie jestem "jeleniem"

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Spotkałem dziś Jędrka w sklepie papierniczym

    - kupował tam ołówki, zeszyty i ... znicze.

     

    Pytam go zatem, co mają wspólnego

    zeszyty i znicze. Niby - co - do czego?

     

    Jędrek mi odpowiedział, wielce zadumany,

    że snuje w swoim życiu dość poważne plany

    - opętała go wena i chce być poetą ...

     

    No, a jak światło zgaśnie, gdy gra wena w duszy?

    Zapali sobie znicza i znów piórem ruszy

    po kartach zeszytu, zapisując treści.

     

    Przyznaję, że to w głowie mojej się nie mieści ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Jędrek się pokazał w pobliskim markecie

    Łysy, gruby , z teczką, w twarzowym berecie

    Ledwo go poznałem, mrugnął do mnie okiem

    "Tajemniczym klientem zostałem przed rokiem

    Teraz kupię piwo, potem to opiszę

    A tak przy okazji, nie masz że dwóch dyszek?"

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 minut temu, Jemall napisał:

    Jędrek się pokazał w pobliskim markecie

    Łysy, gruby , z teczką, w twarzowym berecie

    Ledwo go poznałem, mrugnął do mnie okiem

    "Tajemniczym klientem zostałem przed rokiem

    Teraz kupię piwo, potem to opiszę

    A tak przy okazji, nie masz że dwóch dyszek?"

    - a ja Ci odpowiem moskalikiem, a co ...!!!
    ~~~
    Kto mi powie, że MAKS(i)MUS
    jest adresem dla niezgułów,
    temu wnet obiję mordę
    pod klasztorem Kamedułów

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ja mogę powiedzieć, i napisać mogę

    Mordy nie mam wcale, a i swoją nogę

    Stawiam wszędzie tylko nie u kamedułów...

    Adres dla niezgułów... teraz Ty mnie ułów O:-)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 minuty temu, Jemall napisał:

    Ja mogę powiedzieć, i napisać mogę

    Mordy nie mam wcale, a i swoją nogę

    Stawiam wszędzie tylko nie u kamedułów...

    Adres dla niezgułów... teraz Ty mnie ułów O:-)

     

    Dobra ... dobra - to jest opowieść o Jędrku, dopuszczalne są jedynie wyjątki innych tekstów w formie jednostkowych odpowiedzi, a nie ciągnięcie tematu z innej bajki.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Przed chwilą, Jemall napisał:

    Kto pierwszy zaczął, niech w siebie rzuci kamieniem ( jak powiedział Jędrek )

    Ty jednak jesteś "upierdliwcem" - EOT

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Takoż rzecze Jędrek stanąwszy na czele

    Musimy się starać bardziej przyjaciele

    Musimy być zwarci, gotowi i byczy

    Upierdliwcom nie damy Jędrkowej krwawicy

    Edytowane przez Jemall

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Jemall napisał:

    Takoż rzecze Jędrek stanąwszy na czele

    Musimy się starać bardziej przyjaciele

    Musimy być zwarci, gotowi i byczy

    Upierdliwcom nie damy Jędrkowej krwawicy

    Rozumiesz tytuł "Spotkania z puentą" ...???

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Pod oknem mieszkania Jędrka 

    znalazłem pisarskie przybory.

     

    Kilka dni go nie spotkałem

    - czyżby leżał chory?

     

    Zaszedłem w odwiedziny do niego,

    a on ze swoim kolegą

    chlali wińsko, gryząc pomidory ...

     

    Pytam, co z planami tkanymi poezją?

    - są za oknem. Precz mi z tą herezją ...!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Zobaczyłem Jędrka na sądowej sali

    - siedziałem na widowni, a on tam - w oddali,

    na ławie oskarżonych znalazł miejsce swoje.

     

    Czekałem na wyrok z wielkim niepokojem

    - bo to recydywa jest w Jędrka przypadku.

     

    Sprawa się odbyła, nawet poszła gładko,

    bo Jędrek wyznał prawdę co do przewinienia.

     

    Chcąc bowiem zapobiec kolegów cierpienia,

    przy okazji też swego - pędził bimber skrycie.

     

    Wyrok był w zawieszeniu. Takie Jędrka życie ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Spotkałem dziś Jędrka w kolejce linowej,

    co on tutaj robi, niech już sam opowie ...

     

    ... byłem dziś na kacu i stałem na placu

    wśród kolejki ludzi.

    Na reklamie Harnaś, Tatra (może watra?)

    - przestałem się łudzić.

    Skojarzyłem piwo, które jako żywo

    mocno zapragnąłem.

    W końcu wszedłem sobie - odpowiadam Tobie

    skąd się tutaj wziąłem ...

    .

    Edytowane przez bronmus45
    spacja

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Jędrek został kiperem taniutkiego wina

    - codziennie więc wypijał kolejnego "klina"

    aż nos mu "zgranatowiał" i "poszły zakola".

     

    Nikt go tu nie przymuszał - taka jego wola.

     

    Spotkałem go przypadkiem i ledwo poznałem

    - coś bełkotał on do mnie, lecz pytać nie śmiałem,

    zrozumiałem jedynie, że mnie gdzieś zaprasza ...

     

    Polazłem więc za nim, na jakieś poddasze,

    a tam butelek z winem, chyba kopa cała ...

     

    Zejść później po schodach, to sztuka niemała ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Jędrek dzisiaj leczył potęęęężneeeego kaca

    - tanie wino (z siarką) wnętrzności wywraca!!!

     

    Pytam zatem jego, za jaką to karę

    nadużywa napoju ponad wszelką miarę?

     

    On mi odpowiada - całkiem rezolutnie

    że wtedy zasypia. Więc omija kłótnie,

    które żona wszczyna z nim każdego dzionka.

     

    We śnie słyszy wtedy - śpiew. Niczym skowronka ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Oto spowiedź Jędrka - pożegnał on "flamę"

    którą sam uważał za pierwszą tu damę ...

     

    Zawiodła go bowiem na całej już linii

    - nikogo poza nią on tutaj nie wini -

     

    Z jakiego powodu? pytam go nieśmiało ...

     

    Opowieści o nim było jej za mało

    - na dodatek wstydziła się takie teksty pisać, 

    więc udając cnotliwą - pod postacią lisa -

    "zapomnieć" zechciała, że on tutaj żyje ...

     

    Przyznałem mu rację. Taką gonić kijem ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Jędrek nieco odżył już po tym rozwodzie,

    nadal zamierza istnieć - tak, jak dotąd - co dzień.

     

    Spotkałem go właśnie z piosenką na ustach

    - na głowie berecik, a na szyi chusta,

    taka, jaką nosili dawniej rezerwiści.

     

    Pytam - czym się raduje? Dostał miły liścik

    od wielbicielki z sieci, która ciągle czyta

    opowieści tu o nim. I jak to "kobita"

    zazdrości mu chwały, w tych jego przygodach.

     

    No i rośnie w dumę - tak na końcu dodał ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Zobaczyłem Jędrka, gdy z samego rana

    zbierał coś pod oknem, i to na kolanach.

     

    Krzyczę więc do niego przez okno z mieszkania

    co takiego zbiera, czy warte starania

    są owe fanty, rozrzucone w trawie?

     

    Jędrek mi odpowiada nadzwyczaj ciekawie,

    że to właśnie trawę rwie tu na śniadanie.

     

    A dla kogo? - nie powie i niech tak zostanie ...

     

    Przypomniałem tu sobie, 

    że kiedyś Jędrek kozę sprowadził do domu.

    Do czego jemu służy? Tylko ku ozdobie?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności