Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
bronmus45

Jędrek w opałach - czyli spotkania z puentą ...

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marlett napisał:

     Z pointy wynika, że Jędrek idzie do domu by przeprosić żonę :))))

    PozdrawiaM.

    - a muchomory niesie zamiast kwiatów - "tys piknie" ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, MaksMara napisał:

    Ten Jędrek to równy chłop

    :))))))))))))))))))

    - bo on jest z "pierwszego sortu" ...!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Umówiłem się z Jędrkiem

    że pójdziemy na piwo.

    Owszem, przyszedł o czasie

    patrząc na mnie krzywo.

    Był pewien, że ja będę 

    fundował imprezę.

    Piwo kupiłem sobie

    - obraził się szczerze.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka w Warszawie,

    jak ukłon robił Sawie.

    Pytam: po co ci to poniżenie?

    Zostałem dzisiaj jeleniem.

     

    Nie pilnowałem swego, mój Boże!

    Mam teraz przecudne poroże.

     

    Piękne, że mucha nie siada,

    przebije nim Felka- sąsiada.

     

    Wspaniałe, że nie obejmę,

    do domu raczej nie wejdę.

     

    Twarde, olbrzymie poroże,

    dzisiaj się spać nie położę.

     

     

     

     

     

     

    Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka w sądzie,

    siedział napuszony jak na grzędzie.

    Pytam: po co ci były te wariacje?

    Chciałem mieć darmowe wakacje.

     

     

    Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka w więzieniu,

    siedział skulony w kanciapy cieniu.

    Mówię: wyjdź, masz tu wygodną celę.

    Odczep się. Tu same cwele!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dziękuję szanowny kolego

    za Jędrka i przygody jego.

    Teraz nad okrągłym gabarytem

    już nie pisz, że jesteś

    znudzonym emerytem.

    :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka na szczycie,

    a robił to znakomicie.

    Pytam: po co, na co to ci było?

    By żonie się nie znudziło.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka na szczycie,

    podziwiał krajobraz w zachwycie.

    Pytam: po coś tak wysoko wlazł.

    Chciałem dłonią dotknąć gwiazd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 58 minut temu, MaksMara napisał:

    Spotkałam raz Jędrka w Warszawie,

    jak ukłon robił Sawie.

    Pytam: po co ci to poniżenie?

    Zostałem dzisiaj jeleniem.

     

    Nie pilnowałem swego, mój Boże!

    Mam teraz przecudne poroże.

     

    Piękne, że mucha nie siada,

    przebije nim Felka- sąsiada.

     

    Wspaniałe, że nie obejmę,

    do domu raczej nie wejdę.

     

    Twarde, olbrzymie poroże,

    dzisiaj się spać nie położę.

     

     

     

     

     

     

    - ale się rozpędzasz!!!    strach się bać ...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 54 minuty temu, MaksMara napisał:

    Spotkałam raz Jędrka w sądzie,

    siedział napuszony jak na grzędzie.

    Pytam: po co ci były te wariacje?

    Chciałem mieć darmowe wakacje.

     

     

    - chyba się poddam ... skulę ogon i ... chodu, gdzie pieprz rośnie ...!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • W tłumie wiernych w pobliskim Kościele

    spotkałem też Jędrka w pewną niedzielę.

    Powiecie zapewne - coś bardzo trudnego

    - nie... on ma włosy koloru rudego

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Spotkałem Jędrka na "dreptaku"

    - przy apteki rogu.

    Ja wolę pić lekarstwa

    - on zawierza Bogu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Spotkałam raz Jędrka na stole,

    gdzie wlazłeś ty bawole?

    Na sufit uciekam lebiego

    nie złapiesz już Jędrka swego.

    :))))

     

    Edytowane przez MaksMara (wyświetl historię edycji)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Spotkałem raz Jędrka na dachu

    tam zrobił on w portki ze strachu.

    Smród był niemożliwy

    dach bardzo "spadliwy"

    Zleciałem więc prosto do piachu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Spotkałem raz Jędrka w wagonie

    - a wagon ciągnęły dwa konie.

    Tramwaj był z Ranczo Wilkowyje,

    zaś Jędrek? ... z pijanym fest "ryjem"

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, MaksMara napisał:

    Spotkałam raz Jędrka w komorze,

    podjadał suszone zboże.

    Pytam: po co, na co ci one?

    Mam dziś spotkanie z koniem.

    2smiech.gif

    fajne, powinno jednak być "ono" (to zboże)

    więc może zamień na przykład na:

    "podjadał owies i słomę"

    lub cokolwiek innego, ale w l.mn.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, jan_komułzykant napisał:

    2smiech.gif

    fajne, powinno jednak być "ono" (to zboże)

    więc może zamień na przykład na:

    "podjadał owies i słomę"

    lub cokolwiek innego, ale w l.mn.

    To taki specjalny zabieg. :))))))))))

    ale jak drażni Twoje poczucie poprawności gramatycznej, to zmienię. 

    Widzisz, tu wszystko jest do góry nogami :)))))))

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Przed chwilą, MaksMara napisał:

    To taki specjalny zabieg. :))))))))))

    ale jak drażni Twoje poczucie poprawności gramatycznej, to zmienię. 

    Widzisz, tu wszystko jest do góry nogami :)))))))

     

    to tylko moje zdanie, ale Twój wierszyk, więc i Twoja wola - ja się nie liczę :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    to tylko moje zdanie, ale Twój wierszyk, więc i Twoja wola - ja się nie liczę :)

    Proszę szanownych użytkowników o spokój - tutaj jest czysta zabawa, a nie aptekarskie wyliczanki błędów. I takie właśnie ustanowiłem zasady jako autor publikacji.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności