Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Jacek_Suchowicz

nieszczęśliwy kominiarz

Rekomendowane odpowiedzi

Siedzę przy barze, pusto koło mnie,
Zaserwowałem małą wódeczkę.
Gdzieś w tle szmer ludzi, kominek płonie,
Myślę - odpocznę sobie chwileczkę.

We własne wnętrze już daję nura,
Gdzie roje myśli - oj chyba z tysiąc
I nagle słyszę jak ktoś akurat
Pyta: Przepraszam, mogę się przysiąść?

Proszę - burknąłem, w nadziei cichej.
Moja samotność jeszcze przeżyje.
Nadzieje płonne. Znów prośbę słyszę:
"Stawiam, czy pan się ze mną napije?"

Jegomość - owszem fryzura z kitą,
Kolczykiem w uchu, retusz na twarzy.
Koszula - żabot, ciemny garnitur,
Ten sposób mowy - coś mi kojarzy.

Rozmowa toczy się w tempie szybkim,
Historia, mity rzymskie i greckie.
W kulturze widzę jest bardzo bystry,
Nawet kojarzy, kto Penderecki.

Nagle komplement wali mi ostry,
Że: miły, czysty, prawdziwy "domin'
I że dla niego relaks to boski,
Wtedy jak komuś przeczyści - komin.

Mówiąc trzepotał firanką powiek
I wzrokiem przeszył, co do dziś czuję.
Szybko przebiegło mnie zimne mrowie.
Uciąłem chłodno: "Nie reflektuję!"

Odszedł jak pies, co zbity został.
A ja wam wyznam i to nie w strachu;
Że do komina może się dostać
Kominiarz i tylko do tego -
co, jest na dachu!

 

luty 2006

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witaj  Jacku - no nie wiem czy bym wytrzymał nie walną w pysk - no ale to mi się tak tylko wydaje

przyglądając się z boku  całemu zajściu.

A wiersz ubawił i to jak...nie powinien ale jednak.

Dobry wiersz i tyle  - 

                                                                                                 Pozd.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Budzi ciekawość, czytam, czytam i wcale mi kominiarza nie żal, a miał przynieść szczęście :)))))))))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj  Jacku - no nie wiem czy bym wytrzymał nie walną w pysk - no ale to mi się tak tylko wydaje

    przyglądając się z boku  całemu zajściu.

    A wiersz ubawił i to jak...nie powinien ale jednak.

    Dobry wiersz i tyle  - 

                                                                                                     Pozd.

    Waldku jak możesz jeśli mieszkasz w domku jednorodzinnym co roku po sezonie grzewczym musisz czyścić komin

    Nigdy więcej takich rzeczy nie wypisuj bo zaraz się zleci banda lewaków i zostaniesz homofobem - a (c...) fuj.

    Pozdrawiam

    Edytowane przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 39 minut temu, MaksMara napisał:

    Budzi ciekawość, czytam, czytam i wcale mi kominiarza nie żal, a miał przynieść szczęście :)))))))))))

    pewno chciał przynieść szczęście :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    pewno chciał przynieść szczęście :)))

    Między chciał/ miał/a przyniósł daleka droga :)))))))))))))

    pozdrawiam 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ciekawy wiersz miło się czyta ciągle coś się dzieje w tym całym zajściu gdy się dosiadł pozdrawiam!!!!!

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 godzin temu, Iwa-Iwa napisał:

    Ciekawy wiersz miło się czyta ciągle coś się dzieje w tym całym zajściu gdy się dosiadł pozdrawiam!!!!!

    po to się dosiadł by się działo:)))

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 12 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Ale Ci się trafiła okazja :P

    Dwa lata wstecz, będąc w sanatorium w Kołobrzegu siedziałem w saunie, w której było kilka osób. Wszedł gostek trochę młodszy ode mnie szukając miejsca potknął się i poleciał do tyłu tak, że usiadł mi na kolanach.

    Bardzo pana przepraszam, tu jest ciemno ...... tłumaczył się speszony. Gdy skończył odrzekłem: Nic się nie stało - pan nie jest w moim guście.

    Zapadła cisza a potem gromki śmiech - do końca turnusu miałem fajnego interlokutora do wszelakich rozmów

    Pozdrawiam:)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 9 godzin temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Taki kominiarz bywa nachalny

    wiec go spławiłeś, poszedł niebożę,

    dziś taki układ bywa legalny,

    od takich związków uchroń nas Boże.

     

    Pozdrawiam:))

    poszedł nieboże dalej polować

    szczęścia wśród ludu szukać

    w jakimś kominie odkryje powab

    i go na pewno przedmucha

    Pozdrawiam:(

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Ja tam nie widzę tu nic zdrożnego 

    chłopak chciał ulżyć pierwszej potrzebie: 

    trafił nie w gusta, w niewczas, nie w Pana

    ale by robić z tego ambaras?

    Lepiej to uznać jako komplement,

    że druga strona chce inwestować

    czas i energię, może nasienie

    w obiekt pożądań. Ewolucyjnie 

    to nie ma sensu? Ludzi jest tyle,

    że ludzkie plemię nie musi mnożyć

    się bez pamięci, więc z tego co ma

    - bierze spełnienie. Jak ktoś szczęśliwy -

    to Pan się śmieje?

    Puenta jest krótka, przyjmuje tyle: 

    kto najedzony - nic nie zrozumie.

    Edytowane przez beta_b

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 minut temu, beta_b napisał:

    Ja tam nie widzę tu nic zdrożnego 

    chłopak chciał ulżyć pierwszej potrzebie: 

    trafił nie w gusta, w niewczas, nie w Pana

    ale by robić z tego ambaras?

    Lepiej to uznać jako komplement,

    że druga strona chce inwestować

    czas i energię, może nasienie

    w obiekt pożądań. Ewolucyjnie 

    to nie ma sensu? Ludzi jest tyle,

    że ludzkie plemię nie musi mnożyć

    się bez pamięci, więc z tego co ma

    - bierze spełnienie. Jak ktoś szczęśliwy -

    to Pan się śmieje?

    Puenta jest krótka, przyjmuje tyle: 

    kto najedzony - nic nie zrozumie.

    z tych dywagacji pod wierszem ku mnie

    faktycznie syty głodnego nie zrozumie :)))

     

    Pozdrawiam

    ps . nawet nie masz pojęcia jakie boje się toczą w parlamentach państw o to by pary BI mogły mieć dzieci

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    6 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    ps . nawet nie masz pojęcia jakie boje się toczą w parlamentach państw o to by pary BI mogły mieć dzieci

    Lepsze dzieci bez miłości, głodne, zaniedbane? Lepsi rodzice bez kontaktu? Wzorce płci dawno się zdewaluowały. Prócz biologii- czy dzieci Eltona Johna źle się mają?

    Nie szafuję ocenami, nie generalizuję. Oceniam konkretne przypadki.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 minuty temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    z tych dywagacji pod wierszem ku mnie

    faktycznie syty głodnego nie zrozumie :)))

     

    Pozdrawiam

    ps . nawet nie masz pojęcia jakie boje się toczą w parlamentach państw o to by pary BI mogły mieć dzieci

    Dobre zagajenie do dyskusji, czekam jak się rozwinie?

    :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, beta_b napisał:

    Lepsze dzieci bez miłości, głodne, zaniedbane? Lepsi rodzice bez kontaktu? Wzorce płci dawno się zdewaluowały. Prócz biologii- czy dzieci Eltona Johna źle się mają?

    Nie szafuję ocenami, nie generalizuję. Oceniam konkretne przypadki.

    Mówisz o patologii a wzorce wbrew pozorom są wciąż aktualne

    :))

    Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, MaksMara napisał:

    Dobre zagajenie do dyskusji, czekam jak się rozwinie?

    :))

    to może sama zabierzesz głos:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Gość
    Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

    • Ostatnio w Warsztacie

      • 19 godzin temu, Rastu napisał:

        @Alicja_Wysockabardzo cenię sobie Twoje uwagi, faktycznie użycie dużych liter w odniesieniu do Boga jest oderwane z kontekstu, ponieważ nie piszę za często wierszy i niestety traktuję je trochę jak kaleka :) Na ogół piszę w miarę krótkie przemyślenia, które też pewnie wydawały by się trochę chaotyczne, ale użyte w nich duże litery mają więcej sensu. Piszę dopiero od roku i ciągle staram się poprawiać teksty tak żeby były bardziej zrozumiałe. Użycie koloru w mikro skali razi w oczy, tak więc zgodzę się z Tobą, co nie zmienia faktu że eksperymentowanie z formą nie jest zbrodnią :) Jeżeli mogłaś by to odpowiedz mi proszę jakie kolory, w Twojej opinii, zastosować żeby nie było one zbyt nachalne. Pytam ponieważ chciałbym jednak zachować kolor i ciągle mnie nurtuje jak je stonować.

        PS: Chciałbym Ci gorąco podziękować za pomoc i poświęcenie czasu na odpowiedź. Rzadko mi się zdarza, że ktoś pomaga mi w pisaniu. Póki co przerabiam Twoją twórczość i przyznam szczerze, że wiersze są zgrabnie napisane i nietuzinkowe. 

        Zacytowałam Cię, żebyś znowu nie usunął swojego tekstu. Piszesz, że cenisz moje uwagi i dziękujesz za pomoc, i poświęcenie czasu.

        Czy aby na pewno chcesz tego, jesteś gotów na przyjęcie prawdy?

        Twoje zachowanie przeczy temu, jest raczej dziecinne.

        Zabierasz swoje zabawki (w sensie tekst) i oznajmiasz

        że moje komentarze nie są konstruktywne, bo uważasz, że pokolorowanie tekstu, to jest praca nad formą?

         

        1 godzinę temu, Rastu napisał:

         Spoko, wszyscy w końcu jesteśmy dziećmi Bożymi. Tak właśnie piszę teksty do dziewczyn koloruje je kredkami, skąd zgadłaś? PeWnie DlaTeGo kOnStruKtywNa krYtyKa wyGLąda iNączEJ. Uprościłaś sprawę do granic możliwości, ja też uproszczę to co napisałem specjalnie dla Ciebie, w prostym przekazie,

         

        To jak Twoim zdaniem wygląda konstruktywna krytyka?

        Edytowane przez Alicja_Wysocka
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • 'Dziwny to pies, co szczeka , a nie gryzie' , Rzekł pewien polityk w trakcie przemówienia, I ruszył w wir kampanii, w samym jej szczycie wrzenia, Głosząc przez megafon prawdy ,a stojąc na pryzie, Tak świetnie, że wyborcy błogie otwierali buzie, Licząc na hojne datki i miły dźwięk grosiwa, Co wypłynie ku nim nagle jak w porzekadle oliwa, I zapewni sytość ,i szczęście, i niebiańskie życie, Takimi słowy uwodził lud gestami, należycie. Ci zatem co w ułudzie z fortuną pójdą w tany, Garść prawdy do serca wcześniej przyjąć winni, Że gdy jakiś polityk szczeka, to rany liżą inni.
      • Czy długość tych spódniczek jest jakoś skorelowana z intensywnością tęsknoty?
      • To tyle co nic. jak mam w laptopie maile firmowe (min 100 dziennie) prywatne, FB, fora i to, co piszę, więc w tym matrixie jestem cały dzień. Taki świat. 
      • Kto wyda okien nocnych na jaw tajemnice? Te blasków dziwnych dzieże i puste ciemnice Są widownią dla wzruszeń, tak starych jak ogień; Ja powiem, co potrafię, i powiedzieć mogę.   Temu, co przez bezdroża nocą błądzi w głuszy, A licha uczty pewne rozsiadły się w duszy, Ognie, co przez powiekę lasu lśnią z daleka, Mówią, że tam bezpiecznie, tam spotka człowieka.   Miasto. Drzewa budynków. Na nich z porcelany Lampiony pozawieszał ktoś. Bożek nieznany... Czerwono-biało świecą w dole lampek sznury, A pałające oczy z zapałek u góry...   Więc z żółci tych, jak gdyby z morskich chcę latarni Ręką pod niebo siężną tej nocy mocarny, Zerwać stare marzenie o bezpiecznym domu Pośród świateł bezliku, i czerni ogromu.   Te światła to alchemii dokonane czary, Niby w małych izdebkach mędrcy jacyś starzy Wypełniali odwieczne ludzkości pragnienie: Filozofów żyjące warzyli kamienie.   Przeciw temu wychodząc, jakoby z głębiny, W usta nasze malarii rzucać chcą gadziny Te biur świetliki zimne i okna fabryki, Jak w gorączce miotane, przytłumione krzyki.   A te czarne otchłanie? Budzą dreszcze w kościach; Nie wiadomo, co rodzi się samo w ciemnościach... Patrzysz na szyby czarne, jak jeziora tonie; Nie chcesz wiedzieć, że kiedyś i ciebie mrok wchłonie...   Lecz tajemnic prawdziwych nie potrafię zdradzić! Wierzę, że znasz je sam(a), spróbuj je wyrazić W słowach, a dbaj o nocy sowią ortografię; Wielki sekret się wymknie, mały ledwo trafię!  
      • Uwielbiam wiersze wprowadzające czytelnika celowo w błąd na teat tego czego one dokładnie dotyczą, by na koniec stało się jasnym, że tyczyły czegoś zgoła innego niż się podejrzewało :)  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności