Recommended Posts

  • Autor
  • 23 minuty temu, Freemen napisał:

     

    Teza iż nie rozumiem jest moim zdaniem nieuzasadniona, ale nie będę się wdawał w jałowe spory. Kto chciał się wypowiedział,  kto zechce się wypowie i jak przekona Pan Mateusza to dział założy.

    Przepraszam pisze z do skoku. Sam napisał Pan ze to kuźnia poetow więc mozna wykuwac. A jak to zrobić bez porównywania dzielenia przegranych wygranych. Czasem przydałoby sie tym wprawniejszym gdyby ktoś im przyciał skrzydełka i na odwrót: )

    A przyzna Pan że pojedynek jest  bardziej szlachetny niż pisanie pod podszewką itd. I noża w plecach fali hejtu pod różnymi nickami itd

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Hmm, z mojego czysto teoretycznego stanowiska patrząc pomysł wydaje się być dorzeczny, istnieje jednak typowe przy okazji podobnych kwalifikatorów umiejętności niebezpieczeństwo, że raczej niewielu pomoże w rozwoju poetyckiego kunsztu, doprowadzi zaś prędzej czy później do eskalacji konfliktów i tłumionej niechęci. Problem moim zdaniem w tym leży, że jak w każdej społeczności, tak i na tym forum doszło do wytworzenia się swego rodzaju hierarchii poetów wprawnych, zwykłych i początkujących, przy czym kryterium, jakie stanowi liczba owych serduszek, jest dla mnie niezrozumiałe i niezbyt miarodajne, podobnie jak infantylne widzi mi się wchodzenie w rolę mentora i mistrza z uwagi na staż przebywania na forum, liczbę zamieszczonych utworów i cokolwiek innego. Idealnie byłoby, gdyby każdy miał pełną swobodę zamieszczania tu swoich prac, nie czując presji bycia z marszu zmieszanym z błotem albo przeciwnie, sięgnięcia nieba w pochwałach, ponieważ i jedno, i drugie wymusza na autorze pisanie tak, jak chce tego ogół. Z doświadczenia wiem, że brać literacka posiada przeogromne ego i bezstronność w takiej rywalizacji okaże się tylko pozorem. Z drugiej strony chętnie obserwowałbym to przedsięwzięcie, gdyby doszło do skutku, z pewnością bowiem obnażyłoby wszelkie zależności, kto z kim trzyma, kto kogo popiera. Co jednak po tej wiedzy, skoro w najmniejszym stopniu nie przyczyniłaby się do wspomnianej pomocy w rozwoju działalności literackiej, co jak się zdaje, powinno być jedną z zasad istnienia forum takiego, jak to, obok możliwości i idącej z nią przyjemności wglądu w czyjąś duszę przez pryzmat jego/jej utworów?

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Ithiel napisał:

     z pewnością bowiem obnażyłoby wszelkie zależności, kto z kim trzyma, kto kogo popiera. Co jednak po tej wiedzy, skoro w najmniejszym stopniu nie przyczyniłaby się do wspomnianej pomocy w rozwoju działalności literackiej, co jak się zdaje, powinno być jedną z zasad istnienia forum takiego, jak to, obok możliwości i idącej z nią przyjemności wglądu w czyjąś duszę przez pryzmat jego/jej utworów?

    Lepiej bym tego nie ujęła.

    14 godzin temu, Ithiel napisał:

    infantylne widzi mi się wchodzenie w rolę mentora i mistrza z uwagi na staż przebywania na forum, liczbę zamieszczonych utworów i cokolwiek innego

     

    Uniknąć  "mentorowania"  wbrew pozorom nie jest   łatwo, zwłaszcza kiedy  się chce napisać szczerze o swoich przemyśleniach.

    Jeszcze trudniej  wtedy kiedy nie jest się ani językoznawcą ani nawet polonistą i nie ma się żadnej praktyki pedagogicznej  a na wszelki wypadek, dla lepszego zrozumienia  używa się Wikipedii  lub innych źródeł.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Zgadzam się, paradoksalnie człowiek wykształcony i posiadający pewne doświadczenie stroni od wpadania w dydaktyczny, "szkolarski", jak dawniej się mówiło, ton, tymczasem inni aż palą się do wytykania błędów, być może dlatego, że nie mają czym podeprzeć się, jeśli idzie o meritum. Wiele razy kwitowałem uśmiechem działania osób, które powoływały się na Wikipedię jako na miarodajne źródło, którym przecież nie może być, skoro artykuły doń ma możliwość napisać każdy i nie istnieje, jak sądzę, sposób, żeby zweryfikować prawdziwość zawartych tam danych. Może jednak się mylę, dlatego nie zamierzam rozwijać tematu.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Ithiel napisał:

    Zgadzam się, paradoksalnie człowiek wykształcony i posiadający pewne doświadczenie stroni od wpadania w dydaktyczny, "szkolarski", jak dawniej się mówiło, ton, tymczasem inni aż palą się do wytykania błędów, być może dlatego, że nie mają czym podeprzeć się, jeśli idzie o meritum.

    OJ zdziwiłbyś się bardzo. Wiele osób, w tym zamieszczających filmiki na YouTube, często profesorów, doktorów jest tak przekonanych o swej nieomylności, że uważają się za ekspertów od wszystkiego. Co więcej, doktor historii jest tak przekonany o swej wyższości że wypowiada się o ekonomii i nazywa ignorantem każdego kto doktorem nie jest.

    Tu chodzi o co innego. O doświadczenie dydaktyczne i doświadczenie w rozmowie z "uczniami". O sposób mówienia bądź pisania w ten sposób, by nie uruchomić podświadomych "mechanizmów obronnych" u słuchacza.  Nie musi o to zbytnio dbać osoba która wie że jest dla słuchaczy autorytetem i często takie osoby są mocno zdziwione gdy zaczynają dyskusję z kimś kogo ich autorytet nie onieśmiela.

    Wielu znakomitych naukowców było bardzo złymi dydaktykami.

    1 godzinę temu, Ithiel napisał:

    Wiele razy kwitowałem uśmiechem działania osób, które powoływały się na Wikipedię jako na miarodajne źródło, którym przecież nie może być, skoro artykuły doń ma możliwość napisać każdy i nie istnieje, jak sądzę, sposób, żeby zweryfikować prawdziwość zawartych tam danych.

     

    Jeśli chodzi o Wikipedię. Oczywiście to nie jest "encyklopedia" w tym sensie że nie wszystkie informacje są naukowo weryfikowane, ale jako źródło do rozpoczęcia poszukiwań Wikipedia jest bardzo dobra. Jeśli szukamy czegoś podstawowego z dziedziny której nie znamy albo słabo znamy, znaczenia rzadkiego wyrazu, to na ogół informacje są prawdziwe. I często dobrze sprawdza się jak o słownik, ponieważ zmiana wersji językowej tłumaczy nie słowa, a pojęcia. Jest też przydatna gdy coś wiemy i patrzymy jak tam to ujęto. Przeczytamy, sprawdzamy, wiemy że OK i wtedy Ctr^C Ctrl^V i gotowe.

    To po prostu nardzie i trzeba umieć z niego korzystać.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Ok czyli pojedynkom mówimy nie bo najwyrAźniej tylko ja widziałem sens tego. Dziwi zachowanie jedynie tych raperów widziałem wiele bitw na freestyle i po wiekszosci przybijali sobie przysłowiowe "piontki"  dlatego trochę dziwi że tu ZŁO miało by eskalować. 

    Nic nie drążę tematu kładę uszy i coż mogę powiedzieć głupi projekt może kiedyś ludzie dorosną 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Nie dziwię się temu zjawisku, bo było ono głównym powodem, dla którego zrezygnowałem z kariery naukowej w moim instytucie, zobaczyłem bowiem, jak wiele jest w tych ludziach wzajemnej zawiści i przepychanek dla zdobycia uznania i poparcia ze strony osób o wyższym stopniu. Zgłębianie wiedzy i doskonalenie się w wybranej dziedzinie schodziło na bardzo daleki plan, a one były moim celem, stąd rezygnacja. Miałem raczej na myśli to, o czym napisałeś, to jest relacja mistrz-uczeń, jednak bez presji i poczucia, że jeden stoi wyżej, drugi zaś jest tylko niegodnym natrętem, obopólna wymiana dóbr. Nie miałem wiele do czynienia z Wikipedią jako narzędziem do takich zastosowań, jakie opisujesz i zgadzam się, że na początek może być dobra, z pewnością jednak nie jako źródło naukowe, choć artykuł artykułowi nierówny, zdarzają się przecież takie, które opatrzone są mnóstwem przypisów.

    Marcinie, nie chciałbym, żeby moje sugestie odwiodły Cię od realizacji pomysłu, który w gruncie rzeczy jest mi obojętny, bo nie wezmę w nim udziału, moje przewidywania dotyczyły jedynie tego, co stałoby się, gdyby doszedł do skutku, ale z pewnością nie są głosem przeciw całemu przedsięwzięciu. Projekt sam w sobie głupi nie jest, nie ma jednak żadnej gwarancji, że biorący w nim udział ludzie również.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    To ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze :)

     

    Sama idea pojedynków mi się podoba,

    nie widzę w niej niczego zdrożnego.

     

    Jeżeli chodzi o eskalację konfliktów,

    to w istocie istnieje takie ryzyko,

    ale przecież nie można zakładać,

    że pojedynkować się ze sobą będą wyłącznie ludzie mający ze sobą na pieńku,

    konfliktowi i nie potrafiący przyjmować porażek.

     

    Prawda jest taka,

    że niektórzy zawsze będą pełnić funkcję zamętotwórczą i działać na innych stresogennie,

    bez względu na to, czy dział "Pojedynki" powstanie, czy nie.

     

    A gdyby powstał,

    to ewentualne konflikty byłyby przynajmniej skupione w jednym miejscu,

    a niewykluczone, iż większość uczestników by się w pojedynkach po prostu dobrze bawiła :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, Deonix_ napisał:

    To ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze :)

     

    Sama idea pojedynków mi się podoba,

    nie widzę w niej niczego zdrożnego.

     

    Jeżeli chodzi o eskalację konfliktów,

    to w istocie istnieje takie ryzyko,

    ale przecież nie można zakładać,

    że pojedynkować się ze sobą będą wyłącznie ludzie mający ze sobą na pieńku,

    konfliktowi i nie potrafiący przyjmować porażek.

     

    Prawda jest taka,

    że niektórzy zawsze będą pełnić funkcję zamętotwórczą i działać na innych stresogennie,

    bez względu na to, czy dział "Pojedynki" powstanie, czy nie.

     

    A gdyby powstał,

    to ewentualne konflikty byłyby przynajmniej skupione w jednym miejscu,

    a niewykluczone, iż większość uczestników by się w pojedynkach po prostu dobrze bawiła :)

    Chodzi tu właśnie przede wszystkim o zabawę :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    16 minut temu, Deonix_ napisał:

    .

     

    Jeżeli chodzi o eskalację konfliktów,

    to w istocie istnieje takie ryzyko,

    ale przecież nie można zakładać,

    że pojedynkować się ze sobą będą wyłącznie ludzie mający ze sobą na pieńku,

    konfliktowi i nie potrafiący przyjmować porażek.

     

     

    Prawdę mówiąc nie widzę związku powyższego z tym czy dział ma czy nie ma powstać, ale aby nie "eskalować konfliktu", proponuję wyjście "liberalne". Kto uważa że to ma sens może znaleźć dwie chętne na pojedynek osoby, założyć temat na przykład na Hyde parku i po prostu sprawdzić.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 4.03.2018 o 16:36, Deonix_ napisał:

    niewykluczone, iż większość uczestników by się w pojedynkach po prostu dobrze bawiła :)

    Ja bym się dobrze bawił. Czasami tak jest, że ludzie w pocie czoła, dobrze się bawią.

     

    Swego czasu istniała strona webowa o nazwie brzmiącej "bitwy komiksowe"

    formuła była taka:
    -dwóch adwersarzy

    -jeden temat

    -wyznaczony czas na dostarczenie prac

    -premiera i sonda do głosowania

     

    Jeśli powstaną "bitwy poetyckie" lub "bitwy shitposterów" to ja już się zgłaszam!!

     

    Pozdrawiam ;) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 2.03.2018 o 13:03, Marlett napisał:

    Jury może być stronnicze, więc do głosu powinni być dopuszczeni wszyscy użytkownicy forum.

    Oceną mogą być serduszka, może wreszcie do czegoś będą przydatne :))

     

    Raperzy mają swoją publiczność. Nie oceniają się wtajemniczeni tylko robi to "pospólstwo".

    Tamci robią "zloty" i się dobrze bawią. My moglibyśmy także.

    Tak przynajmniej z publicznością jest w Bostonie i Los Angeles. 

    Od momentu kiedy McKinley przejął stery w BBA(Beat Box Association).

    Edytowano przez Minamoto

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 4.03.2018 o 16:56, Freemen napisał:

     

    Prawdę mówiąc nie widzę związku powyższego z tym czy dział ma czy nie ma powstać, ale aby nie "eskalować konfliktu", proponuję wyjście "liberalne". Kto uważa że to ma sens może znaleźć dwie chętne na pojedynek osoby, założyć temat na przykład na Hyde parku i po prostu sprawdzić.

    ... a kto oceni? nasza "prawa i sprawiedliwa" społeczność swoimi plusami? przecież wiadomo, że wygra ten, kto ma więcej sympatyków - jako osoba. Pisałem na ten temat wiele w "poprzednim wcieleniu" - o czym na wstępie wspomniał autor tego wątku.

    Pozdrawiam wszystkich - bez wyjątku

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, musbron1945 napisał:

    wiadomo, że wygra ten, kto ma więcej sympatyków

    Też tak uważam, ale chyba są tu sami dorośli a nie dzieci, które za wszelką cenę muszą wygrać, a jak nie to strzelają focha.

    Liczy się przecież  chyba sama zabawa dla samej zabawy. Jeszcze się nic nie zaczęło, dopiero jest jakaś propozycja, a już jest problem, że ktoś będzie pokrzywdzony, bo nie wygra, bo ktoś go nie lubi i na ktosia nie zagłosuje. Litości!!!

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Oczywista oczywistość, że każdy ma swoje sympatie :)

     

    Moim zdaniem, zwycięstwo jest osiągalne przez właśnie rozstrzygnięcie poprzez głosowanie. Każdy zarejestrowany użytkownik powinien mieć możliwość głosowania. A czy dany użytkownik oddaje głos, ze względu na sympatię czy bardziej ze względu na warsztat, nie powinno podlegać dyskusji. Jego głos i tyle :)

     

    Organizatora brak

    tak czy siak

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    18 minut temu, Annie_M napisał:

    Też tak uważam, ale chyba są tu sami dorośli a nie dzieci, które za wszelką cenę muszą wygrać, a jak nie to strzelają focha.

    Liczy się przecież  chyba sama zabawa dla samej zabawy. Jeszcze się nic nie zaczęło, dopiero jest jakaś propozycja, a już jest problem, że ktoś będzie pokrzywdzony, bo nie wygra, bo ktoś go nie lubi i na ktosia nie zagłosuje. Litości!!!

     

    W poprzednim moim wcieleniu na ten temat dyskutowano zawzięcie w paru setkach odsłon - było wiele propozycji konkretnych rozwiązań - ale to nie jest takie znowu proste, jak by się komu mogło wydawać. Ja osobiście w takich pojedynkach uczestniczyłem już na kilku forach i ... wyobraźcie sobie sytuację, że wyzywam na pojedynek kogoś z tematu LIMERYKI. Uzgadniamy miejscowość, do której ma się odnosić akcja, wyznaczamy termin zakończenia pisania (i inne jeszcze szczegóły). Publikujemy w końcu te nasze - pojedynkowe dzieła, użytkownicy oceniają... Lecz cóż z takiej oceny, jeśli większość nie ma pojęcia, jak powinien być prawidłowo zbudowany limeryk!!!

    Przykłady? - chociażby z tutejszych publikacji w dziale "LIMERYKI" - przecież zastraszająca większość z nich jest reportażami rymowanymi, a nie limerykami z zaskakującym zakończeniem!!! Już na ten temat też trochę pisałem - grochem o ścianę!!!. Czytelnicy są zadowoleni z wierszydełek, które można w godzinę napisać przynajmniej ze cztery. A do prawidłowego limeryku dojść, to nie taka znowu prosta sprawa.

    Reasumując - pomysł dobry, lecz diabeł tkwi w szczegółach. Ja go wałkowałem tutaj przez parę miesięcy, więc trochę na ten temat wiem. 

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Zalajkowałam, bo to dotyczy również Ciebie w dziale haiku :))))

    Pozdr

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 11 godzin temu, Jan Dzitkowski napisał:

    Oczywista oczywistość, że każdy ma swoje sympatie :)

     

    Moim zdaniem, zwycięstwo jest osiągalne przez właśnie rozstrzygnięcie poprzez głosowanie. Każdy zarejestrowany użytkownik powinien mieć możliwość głosowania. A czy dany użytkownik oddaje głos, ze względu na sympatię czy bardziej ze względu na warsztat, nie powinno podlegać dyskusji. Jego głos i tyle :)

     

    Organizatora brak

    tak czy siak

     

    Niechodzi o organizatora a administratora. Mi nie przeszkadza to czy kogoś lubią bardziej czy cos ale właśnie o zabawę. Fajnie że Bronisław  wrócił :) bo zawsze miał fajne pomysły i siłę przebicia: )

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Marcin Krzysica napisał:

    Niechodzi o organizatora a administratora. Mi nie przeszkadza to czy kogoś lubią bardziej czy cos ale właśnie o zabawę. Fajnie że Bronisław  wrócił :) bo zawsze miał fajne pomysły i siłę przebicia: )

    hi... hi... i łatwość w zbanowaniu

    Pozdrawiam - a ten mój poprzedni bój o POJEDYNEK jest jeszcze do odszukania. Niedawno go zobaczyłem.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    4 minuty temu, kot szarobury napisał:

    A co do ewentualnego komitetu sędziowskiego, to... nie, nie będę rozwijał, bo obraziłoby się kilka osób, ale nie wierzę w jakieś bezstronne sądy. Wygrywałby ten, w mojej ocenie stosunków i układów na tym portalu, komu wypadałoby przyznać zwycięstwo, a nie lepszy. Niestety.

    Trafione + zatopione = kwadratura koła

    Całkowicie się zgadzam z owym "podejrzeniem"

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • W prozie może tak, (choć przyznam szczerze że przydlugie opisy mnie usypiaja np. H. Sienkiewicza :) )ale w wierszach raczej trzeba dać miejsce wyobraźni i tej migielki. Był tu autor którego tomik poezji mam w domu niestety miał zły nawyk kasowania swoich wierszy. Mianowicie opisał katedrę ale nie mówił o tym ze jest duża itp tylko przez kurz i promienie światła. Niestety ciężko mi opisac technikę itp bo nie jestem polonistą. Najważniejsze że przenosił czytelnika do niej i nie musiałeś patrzeć oczami czułaś jej klimat.
      • Dzięki wielkie, twoja opinia jest bardzo pomocna:) tez mi to zgrzytało, poprawie. Moze tak:   Gdy w październiku jakoś cieplej nagle z szerszego nieba przygrzewa słońce, po jasnej drodze, bezwietrznie w końcu mógłbym iść.   Wsrod lisci złocistych jak rozlane złoto szukam tęsknoty za cieniem obok.   Albo bardziej kombinujac:   Gdy w październiku jakoś cieplej i z szerszego nieba nagle rozlalo się złoto po jasnej drodze bezwietrznie w końcu mógłbym iść.   Liście ogniste odgarniam stopą. Szukam tęsknoty za cieniem obok.   Ja z kolei, ale w odniesieniu do prozy słyszałem, że lepiej opisywać, niż stwierdzac 
      • Wspominanie    żyją w mej pamięci obrazy tamtych dobrych dni spoglądam dziś przez okno na ulice i myślę czy wciąż nosi może jakieś ślady nas sprzed dziesiątków lat tej dziwnej miłości tych nas tak bardzo sobie na wspak   razem kilka wiosen lipców kilka najwięcej zaś zim stajemy u kresu i ja i ty a byliśmy kim? kiedy latem nagle nakrył nas rozżarzony popiół z wulkanu naszych spojrzeń dotknięć marzeń i gestów   dzisiaj więcej bruzd na ciele niż dni których coraz mniej papieros dymi szaro-niebiesko poświatą wspomnień o kawie kipiącej na kuchence i deszczu na szkle i ciebie we śnie szepczącej że kochasz ten dom i mnie.    (…)   leg paz ’18 Patryk Robacha
      • Może coś takiego Na portalu nauczyli mnie, że lepiej nie opisywać, a dać odczuć czytelnikowi stan :) 20 stopni To może byc Arktyka dla zmarzlucha; ) mam nadzieję ze pomogłem. Może Ci wprawniejsi też przyjdą, bo z tymi radami to sie czuje jak jednooki w krainie ślepców :)   
      • Dzięki wielkie :) Poprawiłem, ale jeszcze pomyślę.  
    • Najczęściej komentowane