Recommended Posts

Od autora: "Alpuhara" mi dopomagała. 

 

 

 

Horyzont drgnął, dźwignęło się słońce,

czujna sawanna powstała,

Zambezi rozpoczęła swe tańce,

z agresją wody wylała.

 

Czekają gnu na ziemi padole,

naszykowane do skoku.

Kopyta raźne, oczy sokole,

tak śledzą wyroki losu.

 

A ten tryska jadowitą śliną,

z otwartej paszczy jaszczurzej,

i cielska ciężko falują,  

bo nie w smak im jest warować dłużej.

 

W ślepym szaleństwie ruszyło wszystko,

błocko usuwa się z lękiem,

patrząc na afrykańskie igrzysko,

choć kości są takie miękkie….

AFR_2824_ppp.JPG

Edytowano przez Justyna Adamczewska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To polowanie, czy przeprawa przez rzekę? Ilustracja bardziej wskazuje na przeprawę. Ale wiersz bardzo wyraźiście oddaje afrykańską rzeczywistość. Fajny pomysł. Bardzo lubię filmy dokumentalne o zwierzętach, a tu proszę, temat na wiersz.

Podobasię. :))

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

bo nie w smak im warować  już dłużej.

Tutaj "warować" zastąpiłabym "czekać",

żeby nie kruszyć rytmu;

 

A tak w ogóle,

to mnie zaskakujesz Justi,

piszesz coraz bardziej obrazowo i oddajesz emocje w wierszach,

i to mi się bardzo podoba.

 

Choć do tej "jadowitej śliny" mam akurat wątpliwości

merytoryczne, chyba że o innych zwierzakach myślę,

niż powinnam, bo jeśli gnu atakowałyby warany, to "jadowita ślina" i "paszcza jaszczurza" jak najbardziej na miejscu :)

 

Pozdrawiam,

Justyno :)

Edytowano przez Deonix_
interpunkcja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam - znam ten obrazek z przyrodniczych filmów - a wiersz przemawia.

                                                                                                                                                                        Miłego ci życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

odstaje od reszty dobry:)

pozdrawiam

 

lecz w stadzie jest siła przetrwania

a szczęki też znajdą pokarm

trwa łańcuch od wieków zarania

przetrwanie to jest istota

Edytowano przez Jacek_Suchowicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pora deszczowa chyba dobrze odczytałam zamysł... A więc rzeka wyrywa sie z koryta.

8 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

 

Zambezi rozpoczęła swe tańce,

z agresją wody wylała.

Ładnie ujełaś to w słowa:-) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, MaksMara napisał:

    To polowanie, czy przeprawa przez rzekę? Ilustracja bardziej wskazuje na przeprawę. Ale wiersz bardzo wyraźiście oddaje afrykańską rzeczywistość. Fajny pomysł. Bardzo lubię filmy dokumentalne o zwierzętach, a tu proszę, temat na wiersz.

    Podobasię. :))

    Maks, podczas przeprawy przez rzekę, gnu stają się ofiarami krokodyli. Przeprawa=polowanie, wszystko na to czeka, tak jest od tysięcy lat. Afryka mnie fascynuje, od zawsze. Wiele o niej wiem (nie chwaląc się), stąd porwałam się na stworzenie owego wiersza. Dziękuję za czytanie i komentarz, pozdrawiam Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 7 godzin temu, Deonix_ napisał:

    A tak w ogóle,

    to mnie zaskakujesz Justi,

    piszesz coraz bardziej obrazowo i oddajesz emocje w wierszach,

    i to mi się bardzo podoba.

     

    Choć do tej "jadowitej śliny" mam akurat wątpliwości

    merytoryczne, chyba że o innych zwierzakach myślę,

    niż powinnam, bo jeśli gnu atakowałyby warany, to "jadowita ślina" i "paszcza jaszczurza" jak najbardziej na miejscu :)

     

    Pozdrawiam,

    Justyno :)

    Deonix_, Dziękuję. Zaskakuję Cię? Eh, to dla mnie zaskoczenie. Hi. 

    Co do śliny - jest jadowita, jak języki niektórych ludzi, choć oni przeciez nie warany żadne. Prawda? 

    Krokodyle to żywe dinozaury, żywe skamieliny, fakt gady, nie płazy, aleć w tym akurat przypadku, wiją się jak jaszczury, aby zdobyć żarcie i przedłużać gatunek, przekazywać geny, trwać następne millenia. 

    Na wersem ostatnim trzeciej zwrotki, pomyślę, bo mi też z lekka zgrzyta, ale nie zmienię "warują", na "czekają", ponieważ wtedy zniknie 10 sylab w wersie. No może "oczekiwać"? Ale dramaturgię ten wyraz naruszy. Pozdrawiam. Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam - znam ten obrazek z przyrodniczych filmów - a wiersz przemawia.

                                                                                                                                                                            Miłego ci życzę

    Dziękuję, Waldemarze. Do miłego. Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    odstaje od reszty dobry:)

    pozdrawiam

     

    lecz w stadzie jest siła przetrwania

    a szczęki też znajdą pokarm

    trwa łańcuch od wieków zarania

    przetrwanie to jest istota

    Jacku, super słowa:

    "przetrwanie to jest istota". Istota, wieloznaczność znaczenia tego słowa. B. dziękuję. Pozdrawiam Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 29 minut temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Podobaśki:)

     

    Od ludzi dziś wszystko zależy

    czy dadzą im szansę przetrwania,

    bo jak się ma obronić zwierzak,

    gdy łowca go z kałachem gania.

     

    Z pozdrowieniem:))

    Ano, tak, Bolesławie, od ludzi. Jednak ludzie to tchórze, boją się zniszczyć wszystko, nie zniszczą, choć potencjalnie jest to możliwe. Kiedyś, zresztą dziś też, Ziemia, Natura, broniły się, np. klęski żywiołowe, zarazy, tu kałachy nie pomogą. Kto ich użyje, skoro wymrzemy. Ziemia nie należy do nas, Ziemia należy do Wszechświata, a on się rozszerza. Kto wie, może my jesteśmy tylko ułudą? Nicością? Takie mam myśli. 

    My dajemy szansę na przetrwanie? Nie, to nam się daje taką szansę. Ale Twój czterowiersz ciekawym jest.

     

    jesteśmy niczym

    w obliczu siły

    cudów natury

    i się nie liczym

    z biletem wilczym

    u naszych szyi.         Pozdrawiam. Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Ładnie zobrazowany. Ale nie wpadłam, że chodzi o krokodyle, nie wiem czemu miałam warany w myśli, przez to 'warowanie' chyba:)

     

    Ziemia nie należy do nas. Ale tak ją traktujemy:( 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 minutę temu, Luule napisał:

    Ładnie zobrazowany. Ale nie wpadłam, że chodzi o krokodyle, nie wiem czemu miałam warany w myśli, przez to 'warowanie' chyba:)

     

    Ziemia nie należy do nas. Ale tak ją traktujemy:( 

    Luule, no tak warany warują, ale... nie pomyślałam o tym, tzn. o tej, o tym, eh, brzmieniu słów. Oj, ale mnie zaskoczyłaś, Luule, in plus, oczywiście. :))

    Ziemia będzie trwać i bez nas. A to, jak ją traktujemy, odda po wielokroć. Ona z nas korzysta i dobrze. Niedługo powie: W Y P A D, a nam się bedzie wydawało, ze to my powiedzieliśmy. Są granice i Ziemia nie pozwoli na ich przekroczenie. Pozwól, że zacytuję tekst z filmu "Psy", nie jest elegancki, ale odpowiedni, czyli, tu cytuję:

    "Wy wyżej wała nie podskoczycie, więc nie róbcie sobie jaj. " Taka prawda, Luule. Narka. Justynka. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Maks, podczas przeprawy przez rzekę, gnu stają się ofiarami krokodyli. Przeprawa=polowanie, wszystko na to czeka, tak jest od tysięcy lat. Afryka mnie fascynuje, od zawsze. Wiele o niej wiem (nie chwaląc się), stąd porwałam się na stworzenie owego wiersza. Dziękuję za czytanie i komentarz, pozdrawiam Justyna. 

    Nie wpadłam na krokodyle, rzeczywiście, masz rację. W takim razie czekam na więcej o Afryce. Dobre podłoże do inspiracji.

    Pozdrawiam. :))))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    7 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Luule, no tak warany warują, ale... nie pomyślałam o tym, tzn. o tej, o tym, eh, brzmieniu słów. Oj, ale mnie zaskoczyłaś, Luule, in plus, oczywiście. :))

    Ziemia będzie trwać i bez nas. A to, jak ją traktujemy, odda po wielokroć. Ona z nas korzysta i dobrze. Niedługo powie: W Y P A D, a nam się bedzie wydawało, ze to my powiedzieliśmy. Są granice i Ziemia nie pozwoli na ich przekroczenie. Pozwól, że zacytuję tekst z filmu "Psy", nie jest elegancki, ale odpowiedni, czyli, tu cytuję:

    "Wy wyżej wała nie podskoczycie, więc nie róbcie sobie jaj. " Taka prawda, Luule. Narka. Justynka. 

    Heh nie no, te warany tak mi mignęły tylko, zostawiając znak zapytania, choć skoro Afryka, to krokodyle powinny się nasunąć od razu. Co do Ziemi, mam podobne odczucia. Żal mi tylko, że ludzkość patrzy tak płytko, w stronę zysków.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Maks, warany nie żyją w Afryce, jeno w Indonezji, to tzw. endemiczny gatunek, czyli poza Komodo, nigdzie ich nie ma. Mam pomysł na te warany, ale ci.... Pozdrawiam, Justynka. :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

      Zarejestruj się. To bardzo proste!

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • To nie są personalne wycieczki.    Jakbyś czytała ze zrozumieniem, to byś zrozumiała.  Reasumując:    A pisz jak chcesz! Używaj wielokropków, pisz bez rytmu - to Twoje wiersze, rób z nimi co chcesz. Ale jednocześnie nie neguj ogólnie uznanych zasad tylko dlatego, że ich nie znasz, a dodatkowo pisząc, że ktoś może wychwycić rytm w poezji, a ktoś nie, to już w ogóle jest jakieś dziwne. Rytm jest i koniec - poeta sam wybiera jaki rytm wierszowi nadaje (a niech to będzie nawet: -/-  /- /- -/-) i to decyduje o tym jak się ten wiersz czyta - nie to jak Ty go czytasz, rytm to jest klucz, który decyduje o tym, że wiersz płynie.    Nie obrażaj się, nie ma o co. Mi się Twój wiersz podoba, ale nie neguj, że ziemia jest okrągła, bo z okna tej okrągłości nie widać.   Wszystkiego miłego.
      • Chwila prawdy co? :))   Chcesz rozmawiać o formie czy o dyletantach?  Nie każdy chwyta rytm, tak samo, jak nie każdy ma muzyczne ucho. Zachowanie rytmu nie oznacza, że treść przyciąga uwagę.   Wychwycę każdy fałsz ale potrafię fałszować śpiewając w tonacji,  która jest dla mnie za niska albo za wysoka :) Są setki szkół i preferencji. Czytelnicy którzy lubią i nie lubią. Polemizowanie na ten temat doprowadzi mnie do frustracji. A już zajęcie pozycji defensywy i bronienie stylu pisania = depresji :) Wieczorem opublikuję ostatni wiersz. Postaram się zlikwidować wielokropek. Nie gwarantuję zachowania rytmu ale gwarantuję, że osiągnąłeś Cel.  Zejdę na jakiś czas z portalu.  Święta to czas radości,  którego mi Nikt nie zepsuje :) Wesołych Świąt!  
      • W zasadzie, to już wszystko zostało napisane. Wyraziłem swoją opinię na tamat wiersza, bez wchodzenia do cudzego lasu. Napisałem co w moim subiektywnym odbiorze jest w nim dobre, a co nie. Myślę, że życzyłbym sobie dokładnie tego samego w stosunku do mojej radosnej twórczości. Miłego dnia.  
      • Aira,    Nie! Ja lubię wiersze wolne i białe. Też się czasami na nie pokuszę, ale naprawdę, jeśli autor, nawet amator, pisze, że stare odchodzi i zastępuje nowe, to zna tylko to, co na powierzchni, bo nie potrafi zgłębić tego co pod nią.    Oto wiersz:    "Zobaczyłem światło więc przyszedłem. Zadzwoniłem i otworzyłaś. 
        Nie przyszedłem rozmawiać. Nie przyszedłem namawiać. 
        Nie przyszedłem zbierać podpisów. Nie przyszedłem pić wódki. 
        Ja przyszedłem się kochać."    Niby zwykły wiersz biały, prawda? Ktoś to przeczyta i napisze swój. Niby podobny. Niby, bo ten wiersz to nic innego jak teoria rytmiki w praktyce. Tylko to trzeba albo wiedzieć, albo umieć to uchwycić.   Znaczna część wierszy białych, choć wyglądają z pozoru na "nieforemne" [jak ten wyżej], to w gruncie rzeczy mają określoną rytmikę, a rytmika to nic innego jak odpowiedni układ akcentów, zebranych w zestroje wg określonego układu.    Jeżeli ktoś z tym dyskutuje, to naraża się na ośmieszenie. Tu nie ma z czym dyskutować. Zrozum. A Szymborska, Słowacki i Mickiewicz to nic innego jak wiersze pisane pod linijkę i cyrkiel. Znowu możesz się nie zgodzić - masz prawo, ale to wtedy nic nie zmienia. Fakt jest faktem.   Pisać można o wszystkim. Jestem za tym, by każdy wkładał w poezję co chce. Czy to wierchy spowite mgłą, czy miłość, czy krojenie szynki w mięsnym przez Panią Stefę.  Tematyka to jedno, forma to drugie. Ale brak formy nie oznacza, że sobie z wierszem można zrobić co się żywnie podoba.
    • Najczęściej komentowane