Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


azk

był kiedyś tutaj bury kot

Rekomendowane odpowiedzi

przyplątał się tu kiedyś kot
figlarny psotny futrzak
każdy dzień witał lekko bo
nie umiał bać się jutra


w zabawie czasem potłukł szkło
do krwi podrapał ręce


był kiedyś tutaj bury kot


nie będzie nigdy więcej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


13 godzin temu, kot szarobury napisał:

przyplątał się tu kiedyś kot
figlarny psotny futrzak
każdy dzień witał lekko bo
nie umiał bać się jutra


w zabawie czasem potłukł szkło
do krwi podrapał ręce


był kiedyś tutaj bury kot


nie będzie nigdy więcej

nie mów hop, nie wolno,

zajrzę jutro, boś mnie z pantałyku wybił, jak przeczytałem

i padam na twarz, bo późno. Trzymaj się płota.

blant.gif.49b4fa338a777a96c55349011186a7b2.gif

Witaj, no to jestem po raz drugi. Powiem tylko, że Cię rozumiem, bo też paliłem. Barrrdzo długo i BARDZO duuuużo. I tu jest sedno sprawy:

                                                P A L I Ł E M

 

Trzymaj się,  zdrowo.

Edytowane przez jan_komułzykant
Obiecałem, więc wracam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Kocie,

Sorry, może mnie znienawidzisz na zawsze, zaryzykuję.

Jesteś inteligentnym, wrażliwym, pojętnym zdolnym, sympatycznym

i długo by jeszcze wymieniać, człowiekiem.

Zatem zapytam.

- Wyrzucałbyś swoje śmieci komuś na czyste podwórko

i upierał się jeszcze, że masz do tego prawo?

 

Bądź nadal psotny, wesoły, towarzyski i wrażliwy, bo to przystoi Poecie, ale nie "odmrażaj sobie uszu, na złość babci"

 

Serdeczności bez ości :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie napisane, ale nie dam Ci serduszka, bo bez Ciebie .... nudno się zrobi, a co koci pazur to pazur! 

:)))))

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piszesz piękne wiersze lecz nie o to chodzi - koty cóż są uparte lecz jednocześnie mądre z nich futrzaki. Czasem mogą zrobić maleńki gest pojednania a nie pakować w kieszeń swą fajkę i śmigać na inny płot...

Nie zmieniaj podwórka bo... Lubię czytać te wiersze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. "Zarzekała się żaba błota i skoczyła do niego" ;-)

 

2. Jak się komuś wymyśla od antysemitów i jeszcze - bezpodstawnie - obraża pamięć jego Rodziców, to może rzeczywiście dyplomatycznie jest schować się za kominem blaszanego dachu, by tam przeczekać... marzec ;) 

 

3. Jestem przekonana, iż punkt 1 zostanie niebawem urealniony ;)

 

4. :-D

 

P. S. Moja Mama twierdzi(ła), iż koty są fałszywe. Ja tego nie potwierdzam; powiedziałabym, że niektóre z nich, ale nie wszystkie, złośliwie zarozumiałe i małostkowe.

Mnie koty lubią, a te, które nie dają mi się lubić, to je prostu omijam. Aby się nie nabawić choroby kociego pazura.

 

Edytowane przez befana_di_campi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam  - nie wiem o co chodzi ale szkoda.

                                                                                                                                                                  Pozd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

Witam  - nie wiem o co chodzi ale szkoda.

                                                                                                                                                                  Pozd.

Zawsze jak ktoś milknie, to szkoda :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego wszystkich porzucasz, Andrzej? Bo dostałam tu zrozumienie od kilku Osób? To nie znaczy, że One są przeciwko Tobie.

Nikt nie jest. Ja też nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Był kiedyś taki jasnoszary kocur, w pręgi, jak z reklamy, piękny, ulicznik, charakterny, bywalec Mok-u i pobocznego baru, ulubieniec, maskotka. To nie metafora, tylko tak było. Mokot mu było na imię. Długo nie dawał się głaskać niezaprzyjaźnionym, kiedyś po mojej próbie: wstał z ławki, poszedł na jej drugi koniec, usiadł odwrócony plecami i tylko zerknął spode łba. (potem na starość udało się go potrzymać na nogach nawet, ale to tak w dopowiedzi)

I to mi się przypomniało właśnie. Nie odwracaj się Kocie od nas :) No chyba, że bardzo tego chcesz

Powodzenia. One life, nawet dla kotów:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem o co chodzi, barwy szaro- bure są ponure

Kot się przemienił tęczowo, jaśminowo

zajaśniał wszystkimi barwami

i takiego go teraz poznamy między nami :)

Pozdr :)

Edytowane przez Annie_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Luule napisał:

Był kiedyś taki jasnoszary kocur, w pręgi, jak z reklamy, piękny, ulicznik, charakterny, bywalec Mok-u i pobocznego baru, ulubieniec, maskotka. To nie metafora, tylko tak było. Mokot mu było na imię. Długo nie dawał się głaskać niezaprzyjaźnionym, kiedyś po mojej próbie: wstał z ławki, poszedł na jej drugi koniec, usiadł odwrócony plecami i tylko zerknął spode łba. (potem na starość udało się go potrzymać na nogach nawet, ale to tak w dopowiedzi)

I to mi się przypomniało właśnie. Nie odwracaj się Kocie od nas :) No chyba, że bardzo tego chcesz

Powodzenia. One life, nawet dla kotów:)

Spokojnie, na razie każe się prosić na kolanach, później: boczkiem, boczkiem zacznie przesuwać, podsuwać. Mrauknie raz i drugi w formie opisowego liryku, ktoś go pochwali. Inni z kolei zapomną doznanych przezeń przykrości, zwłaszcza niektóre z pań ;)

Sieć bowiem i duża, i mała. A ja pana Andrzeja doskonale znam z tych wszystkich jego ambiwalentnych komentatorskich stanów, niekiedy - tu stwierdzam i z całą odpowiedzialnością, i przykrością - zatrącających o ... prostactwo, jeżeli nie... gorzej :(

Sztambuchowy epigon z pana Andrzeja, czyli strofki lekkie, łatwe i przyjemne, oczywiście dla ucha oraz wyobraźni. I równocześnie spadające / wymykające się z pamięci jak te kartki z kalendarza ;)   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Annie_M napisał:

Wiem o co chodzi, barwy szaro- bure są ponure

Kot się przemienił tęczowo, jaśminowo

zajaśniał wszystkimi barwami

i takiego go teraz poznamy między nami :)

Pozdr :)

Ja też mam taką nadzieję. Kilka razy tak było. :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, befana_di_campi napisał:

Spokojnie, na razie każe się prosić na kolanach, później: boczkiem, boczkiem zacznie przesuwać, podsuwać. Mrauknie raz i drugi w formie opisowego liryku, ktoś go pochwali. Inni z kolei zapomną doznanych przezeń przykrości, zwłaszcza niektóre z pań ;)

Sieć bowiem i duża, i mała. A ja pana Andrzeja doskonale znam z tych wszystkich jego ambiwalentnych komentatorskich stanów, niekiedy - tu stwierdzam i z całą odpowiedzialnością, i przykrością - zatrącających o ... prostactwo, jeżeli nie... gorzej :(

Sztambuchowy epigon z pana Andrzeja, czyli strofki lekkie, łatwe i przyjemne, oczywiście dla ucha oraz wyobraźni. I równocześnie spadające / wymykające się z pamięci jak te kartki z kalendarza ;)   

Befano, rozumiem Twój gniew. Ale czy przynajmniej Ty nie możesz się unieść ponad to i z klasą ignorować ten bezsensowny konflikt? Bardzo Cię proszę...

Kot jest cholerykiem, a Ty też jesteś konfliktowa, nie zaprzeczaj. Toteż przeca możecie się unikać nawzajem, zamiast zaczepiać. Nic prostszego.

Serdeczności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Oxyvia napisał:

Befano, rozumiem Twój gniew. Ale czy przynajmniej Ty nie możesz się unieść ponad to i z klasą ignorować ten bezsensowny konflikt? Bardzo Cię proszę...

Kot jest cholerykiem, a Ty też jesteś konfliktowa, nie zaprzeczaj. Toteż przeca możecie się unikać nawzajem, zamiast zaczepiać. Nic prostszego.

Serdeczności.

Odróżnij moja droga "konfliktowość" od uszanowania własnej godności. Gdybym była "konfliktowa", to nie przepracowałabym 37 lat w tym samym Instytucie, a kiedy musiałam sama się stamtąd zwolnić, to udzierano się, że przeze mnie padną studia zaoczne.

Że ktoś jest cholerykiem, to wybaczam, ale że bezpodstawnie oskarżył mnie o coś, z czym walczyłam oraz walczę przez całe swoje życie, obrażając przy okazji pamięć moich Rodziców, to takich rzeczy się nie zapomina.

Zwłaszcza dotyczących ludzi, którzy sami się ukrywając bezinteresownie pomagali bardziej od siebie zaszczutym :( Jest to gorsze niż splunięcie komuś - leżącemu na betonie - w twarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, befana_di_campi napisał:

Odróżnij moja droga "konfliktowość" od uszanowania własnej godności. Gdybym była "konfliktowa", to nie przepracowałabym 37 lat w tym samym Instytucie, a kiedy musiałam sama się stamtąd zwolnić, to udzierano się, że przeze mnie padną studia zaoczne.

Że ktoś jest cholerykiem, to wybaczam, ale że bezpodstawnie oskarżył mnie o coś, z czym walczyłam oraz walczę przez całe swoje życie, obrażając przy okazji pamięć moich Rodziców, to takich rzeczy się nie zapomina.

Zwłaszcza dotyczących ludzi, którzy sami się ukrywając bezinteresownie pomagali bardziej od siebie zaszczutym :( Jest to gorsze niż splunięcie komuś - leżącemu na betonie - w twarz.

Befano... Naprawdę nie miałam zamiaru Cię urazić. Ani mi to w głowie.

I naprawdę ROZUMIEM  TWÓJ GNIEW. Naprawdę!!!

Kota znam nie od dziś. Wiem, jaki jest i na co go stać.

Ale muszę powiedzieć, że ludzie (nie tylko Koty) w internecie są znacznie bardziej agresywni niż w realu, twarzą w twarz z żywymi ludźmi.

Nie gniewaj się, ale może i z Tobą tak jest?... Befano, lubię Cię i szanuję, naprawdę. Ale też widzę Twoją drażliwość i konfliktowość (nie w rozmowach z Kotem - od tego abstrahuję w tej chwili).

Zresztą ja też jestem raczej nerwus i wrażliwiec. Co tu dużo gadać.

Dobrze, że mam tego świadomość. :)

Pozdrawiam Cię serdecznie.

Edytowane przez Oxyvia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    nie mów hop, nie wolno,

    zajrzę jutro, boś mnie z pantałyku wybił, jak przeczytałem

    i padam na twarz, bo późno. Trzymaj się płota.

    blant.gif.49b4fa338a777a96c55349011186a7b2.gif

    Witaj, no to jestem po raz drugi. Powiem tylko, że Cię rozumiem, bo też paliłem. Barrrdzo długo i BARDZO duuuużo. I tu jest sedno sprawy:

                                                    P A L I Ł E M

     

    Trzymaj się,  zdrowo.

     

    21 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Witaj Kocie,

    Sorry, może mnie znienawidzisz na zawsze, zaryzykuję.

    Jesteś inteligentnym, wrażliwym, pojętnym zdolnym, sympatycznym

    i długo by jeszcze wymieniać, człowiekiem.

    Zatem zapytam.

    - Wyrzucałbyś swoje śmieci komuś na czyste podwórko

    i upierał się jeszcze, że masz do tego prawo?

     

    Bądź nadal psotny, wesoły, towarzyski i wrażliwy, bo to przystoi Poecie, ale nie "odmrażaj sobie uszu, na złość babci"

     

    Serdeczności bez ości :)

     

    13 godzin temu, MaksMara napisał:

    Ładnie napisane, ale nie dam Ci serduszka, bo bez Ciebie .... nudno się zrobi, a co koci pazur to pazur! 

    :)))))

     

     

    11 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam  - nie wiem o co chodzi ale szkoda.

                                                                                                                                                                      Pozd.

     

    9 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Dlaczego wszystkich porzucasz, Andrzej? Bo dostałam tu zrozumienie od kilku Osób? To nie znaczy, że One są przeciwko Tobie.

    Nikt nie jest. Ja też nie.

     

    8 godzin temu, Iwa-Iwa napisał:

    Bardzo mi się podoba ten wiersz pozdrawiam!!!

     

    4 godziny temu, Luule napisał:

    Był kiedyś taki jasnoszary kocur, w pręgi, jak z reklamy, piękny, ulicznik, charakterny, bywalec Mok-u i pobocznego baru, ulubieniec, maskotka. To nie metafora, tylko tak było. Mokot mu było na imię. Długo nie dawał się głaskać niezaprzyjaźnionym, kiedyś po mojej próbie: wstał z ławki, poszedł na jej drugi koniec, usiadł odwrócony plecami i tylko zerknął spode łba. (potem na starość udało się go potrzymać na nogach nawet, ale to tak w dopowiedzi)

    I to mi się przypomniało właśnie. Nie odwracaj się Kocie od nas :) No chyba, że bardzo tego chcesz

    Powodzenia. One life, nawet dla kotów:)

     

    4 godziny temu, Annie_M napisał:

    Wiem o co chodzi, barwy szaro- bure są ponure

    Kot się przemienił tęczowo, jaśminowo

    zajaśniał wszystkimi barwami

    i takiego go teraz poznamy między nami :)

    Pozdr :)

    Dla tych wszystkich, którzy zacierają swe króciutkie łapeczki w zadowoleniu, że kot stąd znika, mam złą wiadomość - sorry, ale to nie jest wiersz pożegnalny z orgiem. Jest to komunikat wysłany konkretnej osobie, która jednak albo uległa zbiorowej sugestii, albo maskuje się, udając, że nie zrozumiała.

    Ale bardzo mnie cieszą promyki sympatii, które niektórzy mi wysłali. Dziękuję i pozdrawiam.

     

    Niemniej świętowanie odwołane. Schowajcie karnawałowe czapeczki i baloniki. Jeszcze nie teraz,.

    Edytowane przez kot szarobury

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 21 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

    nie mów hop, nie wolno,

    zajrzę jutro, boś mnie z pantałyku wybił, jak przeczytałem

    i padam na twarz, bo późno. Trzymaj się płota.

    blant.gif.49b4fa338a777a96c55349011186a7b2.gif

    Witaj, no to jestem po raz drugi. Powiem tylko, że Cię rozumiem, bo też paliłem. Barrrdzo długo i BARDZO duuuużo. I tu jest sedno sprawy:

                                                    P A L I Ł E M

     

    Trzymaj się,  zdrowo.

     

    21 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Witaj Kocie,

    Sorry, może mnie znienawidzisz na zawsze, zaryzykuję.

    Jesteś inteligentnym, wrażliwym, pojętnym zdolnym, sympatycznym

    i długo by jeszcze wymieniać, człowiekiem.

    Zatem zapytam.

    - Wyrzucałbyś swoje śmieci komuś na czyste podwórko

    i upierał się jeszcze, że masz do tego prawo?

     

    Bądź nadal psotny, wesoły, towarzyski i wrażliwy, bo to przystoi Poecie, ale nie "odmrażaj sobie uszu, na złość babci"

     

    Serdeczności bez ości :)

     

    13 godzin temu, MaksMara napisał:

    Ładnie napisane, ale nie dam Ci serduszka, bo bez Ciebie .... nudno się zrobi, a co koci pazur to pazur! 

    :)))))

     

     

    11 godzin temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam  - nie wiem o co chodzi ale szkoda.

                                                                                                                                                                      Pozd.

     

    9 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Dlaczego wszystkich porzucasz, Andrzej? Bo dostałam tu zrozumienie od kilku Osób? To nie znaczy, że One są przeciwko Tobie.

    Nikt nie jest. Ja też nie.

     

    8 godzin temu, Iwa-Iwa napisał:

    Bardzo mi się podoba ten wiersz pozdrawiam!!!

     

    4 godziny temu, Luule napisał:

    Był kiedyś taki jasnoszary kocur, w pręgi, jak z reklamy, piękny, ulicznik, charakterny, bywalec Mok-u i pobocznego baru, ulubieniec, maskotka. To nie metafora, tylko tak było. Mokot mu było na imię. Długo nie dawał się głaskać niezaprzyjaźnionym, kiedyś po mojej próbie: wstał z ławki, poszedł na jej drugi koniec, usiadł odwrócony plecami i tylko zerknął spode łba. (potem na starość udało się go potrzymać na nogach nawet, ale to tak w dopowiedzi)

    I to mi się przypomniało właśnie. Nie odwracaj się Kocie od nas :) No chyba, że bardzo tego chcesz

    Powodzenia. One life, nawet dla kotów:)

     

    4 godziny temu, Annie_M napisał:

    Wiem o co chodzi, barwy szaro- bure są ponure

    Kot się przemienił tęczowo, jaśminowo

    zajaśniał wszystkimi barwami

    i takiego go teraz poznamy między nami :)

    Pozdr :)

    Dla tych wszystkich, którzy zacierają swe króciutkie łapeczki w zadowoleniu, że kot stąd znika, mam złą wiadomość - sorry, ale to nie jest wiersz pożegnalny z orgiem. Jest to komunikat wysłany konkretnej osobie, która jednak albo uległa zbiorowej sugestii, albo maskuje się, udając, że nie zrozumiała.

    Ale bardzo mnie cieszą promyki sympatii, które niektórzy mi wysłali. Dziękuję i pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    Ważne

    • Na poezja.org wyświetlane są niewielkie, nieingerujące w treść strony reklamy. Dziękujemy za wyłączenie adblocka! :)
    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności