Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Deonix_

Inkluzja

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, befana_di_campi napisał:

N.b. samo "rozmazanie" trąci mi... Hmmm... cytologią ;)

Otóż właśnie. Albo jeszcze gorzej. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


23 minuty temu, Oxyvia napisał:
24 minuty temu, befana_di_campi napisał:

N.b. samo "rozmazanie" trąci mi... Hmmm... cytologią ;)

Otóż właśnie. Albo jeszcze gorzej. :)

Nie gniewaj się, Deonix. To naprawdę nie jest złośliwość. Naprawdę tylko szczerość.

Poza tym oprócz tej strofy reszta wiersza mi się podoba, jak pisałam (równie szczerze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Oxyvia napisał:

Nie gniewaj się, Deonix. To naprawdę nie jest złośliwość. Naprawdę tylko szczerość.

Poza tym oprócz tej strofy reszta wiersza mi się podoba, jak pisałam (równie szczerze).

Oxyvia jest szczera :) Tu bym na Niej polegała :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, egzegeta napisał:

    Nie ma ludzi nieomylnych, więc i ja mogę się mylić;

    bez dwóch pierwszych wersów wiersz wydaje się być elegantszy lub bardziej elegancki.

    Lubię takie wyrafinowane w kobiecym wydaniu.

    Gratuluję

    i pozdrawiam

     

    Dziękuję,

    co do dwóch pierwszych wersów - to nie wiem,

    póki co zostawiam :)

     

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Ithiel napisał:

    Zgadzam się z przedmówcą, że początkowego dystychu mogłoby nie być, niewiele bowiem wnosi względem całości, a raczej wnosi to, że zarysowuje od razu sytuację liryczną, co nie jest, być może, pożądane w przypadku erotyku. Twojemu wierszowi brak subtelności Baczyńskiego czy Tetmajera, obrazowanie jest dość oczywiste, miejscami nawet, by tak rzec, "fizjologiczne", kłócąc się w moim odczuciu z wersami pięknymi, jak:

    do bieli wyżarzę jak ezę [...]

    ja mgiełką będę – ty zorzą

    w śródniebnym powietrza krysztale

    Niemniej przychylam się do ogólnej opinii na temat Twojego utworu, którą jest udatne i zręczne napisanie wiersza z gatunku tak trudnego, jakim jest erotyk.

     

    Dziękuję za "udatne i zręczne",

    od fizjologii uciekać nie umiem i nie chcę :)

    Co do pierwszego dystychu - wprowadzenie uważam tutaj akurat za zaletę,

    bo taka "jazda" bez gry wstępnej byłaby wg mnie gorsza :)

     

    Pozdrawiam :)

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, befana_di_campi napisał:

    "Rozmaż" pisze się przez "ż", nie "rz", bo to nie "rozmarzenie się" ;) Nawet wliczone w cenę orgazmu :p

     

    Dziękuję za wskazanie błędu,

    jednakże późniejsze stwierdzenie,

    iż jest on żenujący uważam za przesadzone.

     

    Co do odczuć obrzydzenia jakie budzi ten rozmaz - trudno,

    spodziewałam się, że może tak być :)

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 2 godziny temu, Oxyvia napisał:

    Deonix, wiersz ogólnie podoba mi się, zresztą swoją formą i "koronkową" metaforyką trochę mi przypomina mój erotyk, też pisany w trybie rozkazującym oraz w podobnym rytmie:

    Ale muszę szczerze powiedzieć, że - tak jak w innym Twoim wierszu - tak i tutaj nie podoba mi się ta sama metafora:

    Pomijam już to, że tryb rozkazujący czasownika "rozmazać" pisze się: "rozmaż", a nie "rozmarz", co jest trybem rozkazującym czasownika ":rozmarzyć".

    Ale nie z tego powodu niestety ten wers budzi we mnie zwykłą odrazę i nie pasuje mi do reszty wiersza, która jest liryczna, a nie turpistyczna.

    Zresztą w ogóle druga strofa odbiega od całości także tym, że nie ma w niej rymu, a w pozostałych strofach jest i nadaje to wierszowi styl, melodię. Te "nierymowane" pośladki podniesione skurczem też mi się nie podobają, chociaż już nie budzą we mnie obrzydzenia. Ja bym to zmieniła - zamiast pośladków rymują się tam np. kolanka. :) Może coś fajnego i lirycznego z tymi kolankami? :)))

    Chyba że wyrzucisz te piekielne lepkie, pomazane ścianki. Wtedy nie muszą być kolanka. Można z tej strofy zrobić coś dużo lepszego i bardziej lirycznego niż "czysta", lepka fizjologia. Błeeaeeaae!... (cytując Janka Mułzykanta). ;)

     

    Dziękuję Oxy,

    co do braku rymu -  zgoda, to jest pewien mankament;

    Ale "kolanka" mi tu jakoś nie pasują, bo się wtedy nie kurczą,

    ani nie unoszą, a ja niestety gustuję w fizjologii łamiącej liryczność :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 minut temu, Deonix_ napisał:

     

    Dziękuję za wskazanie błędu,

    jednakże późniejsze stwierdzenie,

    iż jest on żenujący uważam za przesadzone.

     

    Co do odczuć obrzydzenia jakie budzi ten rozmaz - trudno,

    spodziewałam się, że może tak być :)

     

     

    Błąd ortograficzny żenujący, nie uczucie / odczucie.

    Poezja bowiem, zwłaszcza taka, to wymaga perfekcji :p

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 42 minuty temu, befana_di_campi napisał:

    Błąd ortograficzny żenujący, nie uczucie / odczucie.

    Poezja bowiem, zwłaszcza taka, to wymaga perfekcji :p

     

    ?!

    Przecież nie napisałam,

    że odczucie/uczucie jest żenujące.

     

    Poprawiłam ten błąd zresztą,

    czasami dys(orto)grafia ze mnie wyłazi :D

    Edytowane przez Deonix_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Luule napisał:

    Oj Deonix, zaczęłaś nieśmiało od nocy poślubnej, ale widzę 'temat' chwycił u nowożeńców i coraz mocniej dokazują:D A za 9 miesięcy spodziewam się wiersza o cudzie narodzin :D

    Nie ironizuję, tak puszczam filmik tylko. Pozdrawiam:)

     

    O, to dalej ode mnie pojechałaś w tych przewidywaniach :))

     

    Zaczynałam śmielej,

    może nie znasz moich poprzednich erotyków :))

     

    Dzięki i pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 5 godzin temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Dobry ten twój erotyk

     

    przeszyje go dreszcz ekstazy

    uwalniając w pełni wzwód

    jakby odciął dopływ fazy

    błogim dreszczem aż do stóp

     

    Z pozdrowieniem:))

     

    Dziękuję za liryczną odpowiedź :))

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Ale muszę szczerze powiedzieć, że - tak jak w innym Twoim wierszu -

     

    A w którym konkretnie ?

    Bo parę razy zdarzyło mi się coś podobnego zastosować,

    a nie wiem, o jakim wierszu piszesz :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    5 minut temu, Deonix_ napisał:

     

    A w którym konkretnie ?

    Bo parę razy zdarzyło mi się coś podobnego zastosować,

    a nie wiem, o jakim wierszu piszesz :)

    Och, nie pomnę tytułu, ale chodziło o zgwałconą dziewczynkę.

    Poza tym to chyba nie ma znaczenia. Po prostu w żadnym wierszu nie podoba mi się taka lepka fizjologia. Niestety napawa mnie obrzydzeniem.

    Wiesz, taki reżyser Krzysztof Rogulski (nota bene doskonały reżyser, z górnej półki) mawia, że w sztuce każda dosłowność, która poraża odbiorcę, to pornografia - nie tylko dosłowność erotyczna (czy erotyczno-fizjologiczna, to mój przypis). Ja się z nim zgadzam. Sztuka to nie dosłowność, ale takie wyrażenie uczuć i myśli autora, żeby pozostawić odbiorcy pole dla jego wyobraźni, odczuć, refleksji. Natomiast jeśli coś mnie poraża dosłownością, to przestaje być sztuką, a trąci pornografią.

    Z tego samego powodu nie mogę np. oglądać filmów Wojciecha Smarzowskiego. Ten reżyser stara się pokazać okrucieństwa wojen w sposób dosłowny, chce nimi porażać widzów. Porażanie mu się udaje, ale oczywiście nigdy mu się i tak nie uda pokazać w pełnej okazałości okrucieństw wojennych. Zabieg nietrafiony i nie artystyczny, a wiele osób nie jest w stanie oglądać tych jego filmów - i to jest wszystko, co osiągnął zabiegiem porażającej dosłowności.

    Podobnie jest z obrzydliwościami i fizjologizmami w wierszach erotycznych. To nie jest podręcznik medyczny, tylko wiersz, więc jednak powinien zawierać nieco inne środki wyrazu niż podręcznik.

    Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Wyraziłam swoje poglądy i odczucia, ale wiem, że są ludzie, którzy lubią babrać się w fizjologicznych wydzielinach oraz są ludzie, którzy lubią okrucieństwa na ekranie. Nie dyskutuję z tymi gustami, jak i z żadnymi innymi. Tylko po prostu taka dosłowność jest nie dla mnie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 17 minut temu, Oxyvia napisał:

    Och, nie pomnę tytułu, ale chodziło o zgwałconą dziewczynkę.

    Poza tym to chyba nie ma znaczenia. Po prostu w żadnym wierszu nie podoba mi się taka lepka fizjologia. Niestety napawa mnie obrzydzeniem.

    Wiesz, taki reżyser Krzysztof Rogulski (nota bene doskonały reżyser, z górnej półki) mawia, że w sztuce każda dosłowność, która poraża odbiorcę, to pornografia - nie tylko dosłowność erotyczna (czy erotyczno-fizjologiczna, to mój przypis). Ja się z nim zgadzam. Sztuka to nie dosłowność, ale takie wyrażenie uczuć i myśli autora, żeby pozostawić odbiorcy pole dla jego wyobraźni, odczuć, refleksji. Natomiast jeśli coś mnie poraża dosłownością, to przestaje być sztuką, a trąci pornografią.

    Z tego samego powodu nie mogę np. oglądać filmów Wojciecha Smarzowskiego. Ten reżyser stara się pokazać okrucieństwa wojen w sposób dosłowny, chce nimi porażać widzów. Porażanie mu się udaje, ale oczywiście nigdy mu się i tak nie uda pokazać w pełnej okazałości okrucieństw wojennych. Zabieg nietrafiony i nie artystyczny, a wiele osób nie jest w stanie oglądać tych jego filmów - i to jest wszystko, co osiągnął zabiegiem porażającej dosłowności.

    Podobnie jest z obrzydliwościami i fizjologizmami w wierszach erotycznych. To nie jest podręcznik medyczny, tylko wiersz, więc jednak powinien zawierać nieco inne środki wyrazu niż podręcznik.

    Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Wyraziłam swoje poglądy i odczucia, ale wiem, że są ludzie, którzy lubią babrać się w fizjologicznych wydzielinach oraz są ludzie, którzy lubią okrucieństwa na ekranie. Nie dyskutuję z tymi gustami, jak i z żadnymi innymi. Tylko po prostu taka dosłowność jest nie dla mnie.

     

    Dziękuję,

    już wiem, o który wiersz chodzi,

    a dla mnie to akurat ma znaczenie :)

     

    Co do dosłowności - zdanie mam trochę inne,

    co dla kogo jest obrzydliwe to już kwestia bardzo indywidualna,

    ja np. nie lubię tekstów, w których przewijają się kłęby dymu tytoniowego,

    normalnie czuję ten smród przy czytaniu. Fizjologia sama w sobie nie jest dla mnie odstręczająca,

    choć rozumiem, że dla innych może być. Ale nie zgadzam się z Tobą do końca w kwestii terminologii medycznej,

    trochę z niej trzeba (moim zdaniem) zaczerpnąć w erotykach, bo sama gęsta metaforyka bez jakichkolwiek dosłowności

    skutkuje niekiedy błędami merytorycznymi, a na to to ja sobie w wierszu pozwolić nie mogę :)

     

    Edytowane przez Deonix_

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Deonix_ napisał:

     

    O, to dalej ode mnie pojechałaś w tych przewidywaniach :))

     

    Zaczynałam śmielej,

    może nie znasz moich poprzednich erotyków :))

     

    Dzięki i pozdrawiam :)

    Racja, nie znałam wcześniejszych:)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    8 godzin temu, Deonix_ napisał:

    Ale nie zgadzam się z Tobą do końca w kwestii terminologii medycznej,

    trochę z niej trzeba (moim zdaniem) zaczerpnąć w erotykach, bo sama gęsta metaforyka bez jakichkolwiek dosłowności

    skutkuje niekiedy błędami merytorycznymi

    No to mamy inne zdanie. :)

    Metaforyka to nie jest podręcznik biologii, jak już pisałam, więc nie musi zawierać żadnych dosłowności merytorycznych.

    A błędy merytoryczne? Popełniają je ludzie, którzy piszą o czymś, czego nie znają i nie sprawdzają - ale nie ma znaczenia to, czy piszą dosłownie (i popełniają wtedy dosłowne, wyraźne błędy), czy metaforycznie (i też popełniają błędy, ale zwalają to na karb licentia poetica). ;)))

    Dosłowność biologiczna dla wielu osób jest odstręczająca, Deonix, ja nie jestem jakimś tam wyjątkiem. Zresztą widać to w kilku komentarzach pod Twoim wierszem - co najmniej jeszcze trzech osób.

    Ale to Twój wiersz i Twoje poglądy na poezję.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 14 godzin temu, Oxyvia napisał:

    piszą dosłownie (i popełniają wtedy dosłowne, wyraźne błędy), czy metaforycznie (i też popełniają błędy, ale zwalają to na karb licentia poetica). ;)))

    Metaforycznie łatwiej jest "się zakręcić" i przez to takie błędy są wg mnie częstsze

    i rzadziej korygowane :)

    14 godzin temu, Oxyvia napisał:

    ja nie jestem jakimś tam wyjątkiem.

    Jasne,

    ale nie zamierzam z powodu niezadowolenia publiczności

    czytającej moje utwory

    modyfikować swojego spojrzenia na świat :))

     

    Też serdecznie :))

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    14 godzin temu, Oxyvia napisał:

    No to mamy inne zdanie. :)

    Metaforyka to nie jest podręcznik biologii, jak już pisałam, więc nie musi zawierać żadnych dosłowności merytorycznych.

    A błędy merytoryczne? Popełniają je ludzie, którzy piszą o czymś, czego nie znają i nie sprawdzają - ale nie ma znaczenia to, czy piszą dosłownie (i popełniają wtedy dosłowne, wyraźne błędy), czy metaforycznie (i też popełniają błędy, ale zwalają to na karb licentia poetica). ;)))

    Dosłowność biologiczna dla wielu osób jest odstręczająca, Deonix, ja nie jestem jakimś tam wyjątkiem. Zresztą widać to w kilku komentarzach pod Twoim wierszem - co najmniej jeszcze trzech osób.

    Ale to Twój wiersz i Twoje poglądy na poezję.

    Pozdrawiam serdecznie.

    Dobrze, Oxyvio, że przynajmniej pod tym względem myślimy podobnie :)

    Erotyka: jak najbardziej, na poły ekshibicjonistyczne wynurzenia: nie specjalnie :) Dla mnie.

    Później obrywam po swojej myszatej głowie ;-) 

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Z gory przepraszam za brak polskich liter.

    Przeczytalem watek od a do z i zastanwiam sie  czym panie sa az tak strasznie zbulwersowane. Nie ma nigdzie jasnych regul, gdzie zaczyna, a gdzie konczy erotyka a zaczyna pornografia. Z meskiego punktu widzenia troche inaczej wyglada ten obraz my jestesmy wzrokowcami i bardziej przemawiaja obrazy niz zawoalowana metaforyka. Mozna pisac o tym iz jest lekka i bardziej ostra erotyka i ten wiersz tutaj przypisalbym do tej drugiej grupy lecz do pornografii jeszcze mu daleko.

    To tylko moje ogrowe zdanie milego dnia mile panie.

     

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności