Skocz do zawartości
bona

Mleczny szkic I

Recommended Posts

Sroka szarpie się z gałązką na drzewie, niesie każdą

starannie wybraną i naprawia zeszłoroczne gniazdo.

Na niebie toczy się walka o przestrzeń powietrzną

dla nowego porządku; białe drogi nad nami

 

rozchodzą się w mgłę, rosną nowe chmury.

Syntetyczny obraz i słońce zamknięte w witaminie D3.

Współczesny wiersz, dla którego nie powinno być miejsca

na kartce. Człowiek w masce uodparnia banany

 

przed długą podróżą, a ludzie w białych fartuchach

naprawiają ludzi. Nie w tę stronę idzie produkcja,

co powinna iść. Matka Boża rozwiązująca węzły

przesuwa wstążkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
25 minut temu, bona napisał:

Sroka szarpie się z gałązką na drzewie, niesie każdą

starannie wybraną i naprawia zeszłoroczne gniazdo.

Na niebie toczy się walka o przestrzeń powietrzną

dla nowego porządku; białe drogi nad nami

 

rozchodzą się w mgłę, rosną nowe chmury.

Syntetyczny obraz i słońce zamknięte w witaminie D3.

Współczesny wiersz, dla którego nie powinno być miejsca

na kartce. Człowiek w masce uodparnia banany

 

przed długą podróżą, a ludzie w białych fartuchach

naprawiają ludzi. Nie w tę stronę idzie produkcja,

co powinna iść. Matka Boża rozwiązująca węzły

przesuwa wstążkę.

Witam -  podoba się -  zgrabne przechodzenie  z jednego zdarzenia w kolejne - owe naprawianie ludzi

bardzo  trafna myśl.

Jednym słowem dobry wiersz - serduszko jak w banku.

                                                                                                                                        Udanego popołudnia życzę

                                 

Udostępnij ten post


Link to postu

A ja niestety nie bardzo rozumiem ten wiersz. Co ma wspólnego produkcja gniazda sroczego, witaminy D3, wiersza, bananów oraz naprawianie ludzi? I dlaczego ta cała produkcja idzie w złym kierunku?

Nie gniewaj się, Bona, ale nie rozumiem, nie wiąże mi się to wszystko w spójną całość.

Udostępnij ten post


Link to postu
15 minut temu, Oxyvia napisał:

Co ma wspólnego produkcja gniazda sroczego, witaminy D3, wiersza, bananów oraz naprawianie ludzi?

 

Ja się nie znam na wierszach,

ale chyba punktem wspólnym jest tu niedobór.

 

Brakujące  patyki w sroczym gnieździe,

niedobór witaminy D3 w naszych organizmach,

mało wierszy i poetów we współczesnych czasach,

deficyty odpornościowe bananów

i "wybrakowani" ludzie, którzy wymagają naprawy.

 

A produkcja idzie "w złą stronę",

bo ludzie odsuwają się od natury,

starając się wszystko wyidealizować.

Ja tu widzę wizję sztucznego, sterylnego świata,

na który Peelka nie chce się zgodzić.

Ale może nie odbieram tego dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 27 minut temu, Deonix_ napisał:

    A produkcja idzie "w złą stronę",

    bo ludzie odsuwają się od natury,

    starając się wszystko wyidealizować.

    Ja tu widzę wizję sztucznego, sterylnego świata,

    na który Peelka nie chce się zgodzić.

    Oxyvio - dziękuję za komentarz, tak myślałam, że to przez niektórych może być niezrozumiałe, ale co zrobić, tak ma być... ;)

    Deonix - z tym się identyfikuję :) dodatkowo chodzi mi o lekarzy, większość z nich niestety, ale nie leczy, szpitale porównywane są przecież do fabryk, a pacjenci są traktowani przedmiotowo, mam doświadczenie, i nie tylko ja, w przychodniach nasłuchałam się trochę. Pozdrawiam Was serdecznie.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiersz od razu mnie zaintrygował, ale też nie umiałam go rozgryźć, powiązać. Ale Deonix poradziła sobie sprawnie i rozwiązała zagadkę, ułatwiając odczyt:) Ta przesunięta wstążka na koniec odczytuję jako niesprawiedliwą rywalizację i zafałszowany wynik. To też mi się spodobało. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Oj, nie. Ta przesunięta wstążka to inna historia. Pewnego razu zobaczyłam u znajomej obraz "Matka Boża Rozwiązująca Węzły", tak mnie zauroczył swoim bogactwem, że po powrocie do domu zaczęłam go szukać w necie i znalazłam; sposób w jaki powstał jest niezwykle intrygujący, to długa i niesamowita historia, Matka Boża rozwiązuje największe problemy, rozsupłuje je. Jeżeli Cię to zainteresowało to znajdź i poczytaj, to jest oparte na faktach, została namalowana na czyjeś zlecenie. Dziękuję i pozdrawiam :)

    Edytowano przez bona

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    49 minut temu, bona napisał:

    Oj, nie. Ta przesunięta wstążka to inna historia. Pewnego razu zobaczyłam u znajomej obraz "Matka Boża Rozwiązująca Węzły", tak mnie zauroczył swoim bogactwem, że po powrocie do domu zaczęłam go szukać w necie i znalazłam; sposób w jaki powstał jest niezwykle intrygujący, to długa i niesamowita historia, Matka Boża rozwiązuje największe problemy, rozsupłuje je. Jeżeli Cię to zainteresowało to znajdź i poczytaj, to jest oparte na faktach, została namalowana na czyjeś zlecenie. Dziękuję i pozdrawiam :)

    A dziękuję za oświecenie, właśnie się zapoznałam. Z reguły staram się wcześniej doczytać, Matka kursywą mnie zastanowiła bo nie grało mi to rozsupływanie problemów z przesuwaniem wstążki, ale z braku dłuższej chwili nie wnikałam. To zmienia więc interpretację, chociaż ta moja, względem np. relacji pacjent-służba zdrowia, apropos nieuczciwego przeciągania sznura, była satysfakcjonująca.

    Ta interpretacja, jeśli dobrze ją teraz rozumiem, względem tej złej drogi którą zmierzamy, jakoś mniej mi pasuje, no ale nie musi przecież:) a wiersz nadal mi się podoba, żeby nie było. Dobrej nocki

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    @Deonix_, moje gratulacje - jak dotąd Ty jedna poszłaś "prawidłowym" tropem w rozwiązywaniu węzła wiersza. :))) Naprawdę jestem pod wrażeniem!

    19 godzin temu, bona napisał:

    tak myślałam, że to przez niektórych może być niezrozumiałe, ale co zrobić, tak ma być... ;)

    Tak ma być? No to trochę mi przykro, że nie należę do wybranych, dla których napisałaś ten wiersz... :(

    Ja się staram pisać jak najjaśniej dla wszystkich.

    18 godzin temu, bona napisał:

    Ta przesunięta wstążka to inna historia. Pewnego razu zobaczyłam u znajomej obraz "Matka Boża Rozwiązująca Węzły", tak mnie zauroczył swoim bogactwem, że po powrocie do domu zaczęłam go szukać w necie i znalazłam; sposób w jaki powstał jest niezwykle intrygujący, to długa i niesamowita historia, Matka Boża rozwiązuje największe problemy, rozsupłuje je.

    Szkoda w takim razie, że nie zamieściłaś tutaj tego obrazu, skoro to on stał się inspiracją dla Twojego wiersza (czy choćby motywu, który bez obrazu jest niezrozumiały).

    Czy to ten obraz?

     

    now_nb_rozw_wezly.png

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Oxyvia napisał:

    moje gratulacje - jak dotąd Ty jedna poszłaś "prawidłowym" tropem w rozwiązywaniu węzła wiersza. :))) Naprawdę jestem pod wrażeniem!

     

    Dziękuję

    i pozdrawiam serdecznie Ciebie i Autorkę :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Oxyvio, gdybym chciała tłumaczyć swoje wiersze, to wolałabym przestać pisać, to odkryte, to cząstka - przekaz jest szerszy, ale to jest uzależnione od indywidualnych obserwacji każdego, nie każdy może i nie każdy chce dostrzec rzeczy, które są zauważalne. Co do obrazu, tytuł napisałam kursywą, dla dociekliwych, nie kojarzących (zwał jak zwał) to moment żeby doszukiwać się, ja bym to zrobiła, gdyby wiersz mnie zainteresował, bo jeżeli nie, szkoda byłoby mi czasu. Dziękuję za powrót i ucieszy mnie, jeżeli coś znalazłaś w nim dla siebie. Pozdrawiam, jak zawsze, serdecznie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • i jeszcze jedno, nawiązanie do obrazu to puenta, która nie ma nic wspólnego z treścią, przekaz to przekaz, a Matka Boża może rozwiązać, ale nie musi, problemy, o które ktoś będzie ją prosił :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    46 minut temu, bona napisał:

    Oxyvio, gdybym chciała tłumaczyć swoje wiersze, to wolałabym przestać pisać, to odkryte, to cząstka - przekaz jest szerszy, ale to jest uzależnione od indywidualnych obserwacji każdego, nie każdy może i nie każdy chce dostrzec rzeczy, które są zauważalne. Co do obrazu, tytuł napisałam kursywą, dla dociekliwych, nie kojarzących (zwał jak zwał) to moment żeby doszukiwać się, ja bym to zrobiła, gdyby wiersz mnie zainteresował, bo jeżeli nie, szkoda byłoby mi czasu. Dziękuję za powrót i ucieszy mnie, jeżeli coś znalazłaś w nim dla siebie. Pozdrawiam, jak zawsze, serdecznie :)

    Toteż ja Cie wcale nie proszę o tłumaczenie Twojego wiersza! Absolutnie! Dla mnie wiersze, które wymagają tłumaczenia, żeby je dobrze zrozumieć, są po prostu niedobrze napisane (wybacz, ale sama napisałaś, że spodziewałaś się, że wiersz może być niezrozumiały - a więc sama wiesz, że nie jest napisany jasno, a to jest wada, nie zaleta).

    Oczywiście, można doszukiwać się dzieł wymienianych w wierszu, ale naprawdę po prostu ładnej, jaśniej i eleganciej jest wtedy, kiedy Autor przytacza dzieło, które stało się Jego mottem. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    48 minut temu, bona napisał:

    i jeszcze jedno, nawiązanie do obrazu to puenta, która nie ma nic wspólnego z treścią, przekaz to przekaz, a Matka Boża może rozwiązać, ale nie musi, problemy, o które ktoś będzie ją prosił :)

    Jasne, to rozumiem doskonale.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 27 minut temu, Oxyvia napisał:

    Dla mnie wiersze, które wymagają tłumaczenia, żeby je dobrze zrozumieć, są po prostu niedobrze napisane (wybacz, ale sama napisałaś, że spodziewałaś się, że wiersz może być niezrozumiały - a więc sama wiesz, że nie jest napisany jasno, a to jest wada, nie zaleta).

     

    Tak, ale to nie o to chodzi, tu chodzi o spojrzenie na rzeczywistość, jedni widzą ją tak, inni inaczej, jedni żyją jak u Pana Boga za piecem nie zauważając niebezpieczeństwa, inni widzą je aż nadto - chodzi o takie zrozumienie... hmmm... dla wyraźnego przykładu: jedni wierzą w chemtrails, inni twierdzą że to teoria spiskowa, czegoś takiego nie da się wytłumaczyć...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    3 godziny temu, bona napisał:

     

    Tak, ale to nie o to chodzi, tu chodzi o spojrzenie na rzeczywistość, jedni widzą ją tak, inni inaczej, jedni żyją jak u Pana Boga za piecem nie zauważając niebezpieczeństwa, inni widzą je aż nadto - chodzi o takie zrozumienie... hmmm... dla wyraźnego przykładu: jedni wierzą w chemtrails, inni twierdzą że to teoria spiskowa, czegoś takiego nie da się wytłumaczyć...

    Oczywiście, że ludzie są różni. Ale wiersz powinien być tak napisany, żeby różni ludzie go zrozumieli. :)

    Chyba że piszesz szyfrem tylko dla wybranej grupy ludzi, którzy tym samym szyfrem się porozumiewają (np. jakimś żargonem czy słownictwem bardzo specjalistycznym, czy symbolami zrozumiałymi tylko dla danej grupy odbiorców). Takie wiersze nazywają się hermetycznymi.

    Osobiście nie popieram tego rodzaju twórczości. Ale jeśli już ktoś pisze dla wybranej grupy, to może należałoby zaznaczyć nad wierszem, że to tylko dla takich a takich czytelników? Żeby inni nie kłopotali się niepotrzebnymi próbami rozgryzienia treści...

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • To nie jest wiersz hermetyczny, to jest oczywisty przekaz, tyle że dla ludzi, którzy widzą rzeczywistość taką, jaka jest. Podobnie bywa z polityką, jeden widzi tak, a drugi inaczej i nie przekonasz, tu nie ma żadnej hermetyczności, Oxyvio :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    13 godzin temu, bona napisał:

    To nie jest wiersz hermetyczny, to jest oczywisty przekaz, tyle że dla ludzi, którzy widzą rzeczywistość taką, jaka jest. Podobnie bywa z polityką, jeden widzi tak, a drugi inaczej i nie przekonasz, tu nie ma żadnej hermetyczności, Oxyvio :)

    Każdy widzi świat taki, jaki jest, Bono. Każdy.

    I nie ma sensu przekonywanie nikogo do swoich akurat poglądów i swojego widzenia świata. Po co i dlaczego?

    Każdy ma swoją prawdę, swoją rzeczywistość, w której żyje i którą współtworzy.

    A jeśli czyjś wiersz jest tylko dla ludzi, mających podobne poglądy jak Autor, to JEST to wiersz hermetyczny.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×