Skocz do zawartości

Recommended Posts

już po wszystkim

rozpiera mnie euforia

 

cała jestem w bieli

choć pewnie nadejdzie

i mózgu chłodzenie

 

proszę cię jeszcze tylko

ostatnią czułość złóż mi na ustach

zanim zamknę powieki

Udostępnij ten post


Link to postu
51 minut temu, Deonix_ napisał:

już po wszystkim

rozpiera mnie euforia

 

cała jestem w bieli

choć pewnie nadejdzie

i mózgu chłodzenie

 

proszę cię jeszcze tylko

ostatnią czułość złóż mi na ustach

zanim zamknę powieki

Witaj  -  powiem tak jak cię nie ma to nie ma a jak jesteś to z przytupem - dobry wiersz serduszkiem nagradzam.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj  -  powiem tak jak cię nie ma to nie ma a jak jesteś to z przytupem - dobry wiersz serduszkiem nagradzam.

     

    Bardzo dziękuję za miłe słowa i serduszko :)

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A ja niestety nie mogę odgadnąć do końca o czym traktuje wiersz.. :( za krótkie rączki może mam. Z racji na tytuł i biel, pierwsze przychodzą mi na myśl zaręczyny, ślub, lub ostatecznie operacja, choroba -z racji na zakończenie... Nie odczułam tego depresyjnie, bo piszesz o aktualnie rozpierającej euforii, resztę odczuwam jako obawę. Ogólnie skromny i zgrabny wiersz:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 53 minuty temu, Luule napisał:

    A ja niestety nie mogę odgadnąć do końca o czym traktuje wiersz.. :( za krótkie rączki może mam. Z racji na tytuł i biel, pierwsze przychodzą mi na myśl zaręczyny, ślub, lub ostatecznie operacja, choroba -z racji na zakończenie... Nie odczułam tego depresyjnie, bo piszesz o aktualnie rozpierającej euforii, resztę odczuwam jako obawę. Ogólnie skromny i zgrabny wiersz:)

     

    Dziękuję za "skromny i zgrabny" i pochylenie się nad tekstem.

     

    Trochę mnie zaskoczyła Twoja interpretacja, ale to pewnie wina tytułu,

    długo nad nim myślałam i może źle wymyśliłam,

    przychodziła mi jeszcze do głowy "brylantowa mgiełka",

    być może celniejsza,

    tylko wydawała mi się zbyt oklepana,

    chciałam dać oryginalny tytuł,

    bo wiersz nie jest w moim odczuciu zbyt oryginalny i wyszło jak wyszło :)))))

    Ale obawę dobrze wyczułaś :)))

     

    W moim zamierzeniu bliżej tu jednak do nocy poślubnej :)

     

    Dzięki za impuls do przemyśleń i pozdrawiam :)

    Edytowano przez Deonix_

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Rzeczywiście różnie można go interpretować. Jako noc poślubną, jako zakochanie, jako umieranie na rękach kochanej osoby... Zgaduj-zgadula. Ładne, ale bez wyraźnej treści.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 minutę temu, Oxyvia napisał:

    Rzeczywiście różnie można go interpretować. Jako noc poślubną, jako zakochanie, jako umieranie na rękach kochanej osoby... Zgaduj-zgadula. Ładne, ale bez wyraźnej treści.

     

    W zasadzie wszystkie trzy Twoje "jako" były tu zamierzone,

    podejście Luule mnie bardziej zaskoczyło,

    ale nie odczuwam tego jako mankamentu utworu.

    A za "ładne" dziękuję :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Przed chwilą, Deonix_ napisał:

     

    W zasadzie wszystkie trzy Twoje "jako" były tu zamierzone,

    podejście Luule mnie bardziej zaskoczyło,

    ale nie odczuwam tego jako mankamentu utworu.

    A za "ładne" dziękuję :))

    Czyli śmierć w noc poślubną? Smutne.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Myślę, że tytuł i puenta mogą prowadzić do pochopnych wniosków Deonix_. Choćby dlatego, że szlif -  to jakby ostateczne dokonanie, nadanie końcowej postaci diamentom, które ponoć są wieczne i jak mówią - są najlepszym przyjacielem kobiety.

    Biel, po wszystkim, euforia... Myślę że stawiasz czytelnika w przedsionku nocy poślubnej. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 55 minut temu, Oxyvia napisał:

    Czyli śmierć w noc poślubną? Smutne.

     

    No, może nie tak dosłownie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 53 minuty temu, kot szarobury napisał:

    Myślę, że tytuł i puenta mogą prowadzić do pochopnych wniosków Deonix_. Choćby dlatego, że szlif -  to jakby ostateczne dokonanie, nadanie końcowej postaci diamentom, które ponoć są wieczne i jak mówią - są najlepszym przyjacielem kobiety.

    Biel, po wszystkim, euforia... Myślę że stawiasz czytelnika w przedsionku nocy poślubnej. Pozdrawiam :)

     

    To napiszę Ci tylko,

    że dobrze myślisz :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, Deonix_ napisał:

     

    Dziękuję za "skromny i zgrabny" i pochylenie się nad tekstem.

     

    Trochę mnie zaskoczyła Twoja interpretacja, ale to pewnie wina tytułu,

    długo nad nim myślałam i może źle wymyśliłam,

    przychodziła mi jeszcze do głowy "brylantowa mgiełka",

    być może celniejsza,

    tylko wydawała mi się zbyt oklepana,

    chciałam dać oryginalny tytuł,

    bo wiersz nie jest w moim odczuciu zbyt oryginalny i wyszło jak wyszło :)))))

    Ale obawę dobrze wyczułaś :)))

     

    W moim zamierzeniu bliżej tu jednak do nocy poślubnej :)

     

    Dzięki za impuls do przemyśleń i pozdrawiam :)

    Tak, szlif brylantowy jako obróbkę diamentu, odczytałam dosłownie właśnie jako pierścionek zaręczynowy, biel - ślub. Jeśli coś tam 'brylantowe' jest określeniem nocy poślubnej, to akurat nie znam się na tych ślubnych określeniach, godów itd. A śmierć w noc poślubną lub później (bo ''choć pewnie nadejdzie'' brzmi jakby w przyszłości) to można też odczytać jako koniec wolności. Tak czy siak, czy błądzę czy nie, lubie te tutejsze interpretacje, dociekania, z jednej i drugiej strony, tylko trzeba wpierw mieć odwagę zapytać, a z tym czasem gorzej, aczkolwiek ryzykuję:D

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Luule napisał:

    Tak, szlif brylantowy jako obróbkę diamentu, odczytałam dosłownie właśnie jako pierścionek zaręczynowy, biel - ślub. Jeśli coś tam 'brylantowe' jest określeniem nocy poślubnej, to akurat nie znam się na tych ślubnych określeniach, godów itd. A śmierć w noc poślubną lub później (bo ''choć pewnie nadejdzie'' brzmi jakby w przyszłości) to można też odczytać jako koniec wolności. Tak czy siak, czy błądzę czy nie, lubie te tutejsze interpretacje, dociekania, z jednej i drugiej strony, tylko trzeba wpierw mieć odwagę zapytać, a z tym czasem gorzej, aczkolwiek ryzykuję:D

     

    Warto pytać póki autor(ka) żyje,

    później nie będzie okazji :)

     

    Choć nie chcę Ci mówić,

    że błądzisz, bo naprawdę ciekawie do tego podchodzisz,

    ja też lubię dociekania :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Dobra krótka poezja i dużo mówi i tak jak w powyższych komentarzach, skłania do kilku skojarzeń.

    Pozdrawiam:))

     

    Bardzo mnie to cieszy :)

     

    Dziękuję i pozdrawiam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ewidentnie erotyk. Ale może jestem zafiksowana 😜. I bardzo mi się podoba, szczególnie teraz, przed snem. 😎

    Ściskam Deo. Bogini. 

    bb

     

    Edytowano przez beta_b

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 minuty temu, beta_b napisał:

    Ewidentnie erotyk. Ale może jestem zafiksowana 😜. I bardzo mi się podoba, szczególnie teraz, przed snem. 😎

    Ściskam Deo. Bogini. 

    bb

     

     

    Nie, nie jesteś :D

    Bardzo Ci dziękuję :))

     

    Ściskam :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×