Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


marysia wieczorek

*** (zgwałconą kobietę należy)

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Luule napisał:

Tak w skrócie ze śniadanka- epitet 'męt' był użyty przez Ithiela w tamtej konwersacji, mianowicie: pseudofeministki, krzykaczki i inne męty, ale to margines. okazało się, że krzykaczki to np kobiety z czarnego protestu, plus było coś o umyśle wspomnianych. Pana Kota szanuję i mam nadzieję, że nie myśli też takimi epitetami, a nawej jak myśli, to z uprzejmości nie powie. A dalej- tak, cieszę się, że żyję w tych cywilizowanych czasach i kraju, zawsze to powtarzam:) i że nie jesteśmy kamieniowani. 

Nie śledziłem tamtego wątku, zresztą Ithiel usunął wszystkie swoje posty. Niestety, bardzo łatwo przychodzi niektórym odsądzać o =d czci, wiery i rozumu tych, którzy mają inne poglądy. Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Dnia 8.01.2018 o 10:28, marysia wieczorek napisał:

Nie miałam okazji wypowiedzieć się jasno, więc zrobię to teraz. 

Popieram aborcję na życzenie do 12 tygodnia ciąży. Powinna to być moim zdaniem decyzja konsensualna podjęta przez rodziców, ale w przypadku gwałtu prawo do niej ma tylko i wyłącznie kobieta. Na myśl o mężczyznach namawiających zgwałcone kobiety do urodzenia mam dreszcze.

 

Kobieta do 3 miesiąca ciąży ma prawo decydować czy to, co kiełkuje w jej brzuchu jest już człowiekiem czy jeszcze poklejonymi komórkami/amebą. 

 

Słyszę argumenty prolajferów, szanuję je i nikomu do sumienia nie zaglądam. Proszę również, żeby nie zaglądano mi. Jak traktować rozwijający się płód będzie dyskutowane do końca świata, ja postanowiłam opowiedzieć się po stronie wolności kobiety.

Popieram w stu procentach.

A nawet w dwustu.

Jajko nie jest jeszcze kurą. Panowie, nie przesadzajmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.01.2018 o 17:58, Sylwester_Lasota napisał:

Wydaje mi się, że w takich przypadkach nic nie jest oczywiste do końca. My, tzw. zdrowi i normalni, też w przeważającej większości nie jesteśmy geniuszami...

Dokładnie. Geniusze zdarzają się raz na kilka tysięcy osób, więc trudno wyobrażać sobie, że kalekie dziecko, które ma się urodzić, akurat będzie Bocellim na przykład. Raczej należy zakładać,że przez całe życie będzie na marginesie świata, nikomu niepotrzebne, każdemu kulą u nogi ze swoją chorobą i brzydotą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.01.2018 o 18:13, Marcin Krzysica napisał:

@Oxyvia 

Czytam was tu wszystkich ale nie mogę sie zgodzić ze tylko kobieta może decydować o tym bo sa takie które robiły by to co miesiąc. Dlatego uregulowania prawne sa ważne. Współżycie wiąże się z odpowiedzialnością za to co sie może stać później. 

Co do gwałtów chorób itd kobieta ma pełne prawo decydować co zrobić, a partner powinien ja wspierać.

Nikomu nie życzę wyboru.

Pozdrawiam

Nie znam takiej kobiety i nie wyobrażam sobie, że można by tak podchodzić do aborcji. Już choćby ze względu na to, że jest to niemalże operacja z dużym okaleczeniem narządów rodnych (pomijam tu już sprawy emocjonalne).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Oxyvia napisał:

Dokładnie. Geniusze zdarzają się raz na kilka tysięcy osób, więc trudno wyobrażać sobie, że kalekie dziecko, które ma się urodzić, akurat będzie Bocellim na przykład. Raczej należy zakładać,że przez całe życie będzie na marginesie świata, nikomu niepotrzebne, każdemu kulą u nogi ze swoją chorobą i brzydotą.

Być może. Ale tego nie wiemy na pewno. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 7.01.2018 o 17:50, Sylwester_Lasota napisał:

Doskonale rozumiem o czym piszesz. Ludzie są w stanie poświęcić własne życie, albo życie innych dla jakichś większych idei. To nic nowego. Sam często powtarzam, gdy ktoś mi mówi, że zdrowie jest najważniejsze, że to nie prawda, bo wielu ludzi jest skłonnych poświęcić własne zdrowie, a nawet życie, dla spraw, które dla nich są ważniejsze. Trudno jednak tu nie zauważyć, że można też znaleźć wielu takich, którzy tracą zdrowie lub życie z całkim błachych lub nawet głupich powodów. Dla mnie chyba jednak fenomen życia w życiu :) jest najważniejszy. Jeśli ktoś składa ofiarę z życia, jest to największa ofiara jaką można złożyć. Kwestią otwartą jednak pozostaje komu ją się składa.

Z drugiej strony, gdybyś nigdy się nie urodziła, nie żyła byś, nie mogłabyś dojść do takich wniosków :). Właśnie to jest ważne, ten proces i ta szansa, która została nam dana :). Wierzę, że życie, to nie tylko forma istnienia materii, ale coś więcej. Dlatego nie podobają mi się wszystkie eugeniczne pomysły, które, w moim odczuciu, czerpią z jak najgorszych wzorców.

Nie chodziło mi o ideę, ale o to, że nie chciałabym się urodzić niechciana, niekochana, okaleczona, chora, bita itd. Gdybym się nie urodziła, nie pragnęłabym żyć i nie cierpiałabym, bo by mnie nie było. (Niezależnie od tego, czy życie to tylko materia, czy nie tylko; człowiek to ciało, Sylwestrze).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, kot szarobury napisał:
Przed chwilą, Oxyvia napisał:

Dokładnie. Geniusze zdarzają się raz na kilka tysięcy osób, więc trudno wyobrażać sobie, że kalekie dziecko, które ma się urodzić, akurat będzie Bocellim na przykład. Raczej należy zakładać,że przez całe życie będzie na marginesie świata, nikomu niepotrzebne, każdemu kulą u nogi ze swoją chorobą i brzydotą.

Być może. Ale tego nie wiemy na pewno. 

No i?... Dlatego wolno nam rodzić kalekie dzieci, bo może któreś z kilku ich tysięcy okaże się geniuszem? Chyba nie słyszałam większego okrucieństwa w słowach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Oxyvia napisał:

No i?... Dlatego wolno nam rodzić kalekie dzieci, bo może któreś z kilku ich tysięcy okaże się geniuszem? Chyba nie słyszałam większego okrucieństwa w słowach.

Zaraz za swoimi drzwiami masz rodzinę z dzieckiem z zespołem Downa.

Czy potrafisz powiedzieć swojej koleżance Ali, że powinna przecież zabić to dziecko gdy był jeszcze czas?

Odpowiedź na Twoje pytanie jest zależna od priorytetu jaki nadajesz poszczególnym wartościom:

 

istnienie w swoich wszelkich przejawach

swobodny i nieskrępowany rozwój jednostki

bezproblemowe życie

Nawet jeśli noworodek ma żyć kilka dni czy godzin to jest to wszystko co on posiada.  Dlaczego mamy to mu odbierać. Bo się mamusia zmęczy?  Najlepiej nie dopuszczać do życia , które nie będzie chciane.
Wczoraj schodząc pod Rondem Daszyńskiego widziałem kobietę ze zdjęciem 10-12 letniego chłopca i kartką "Zbieram na leczenie".

Bo musiał się tylko urodzić. A żyć już niekoniecznie.

To, że takie matki są pozostawiane samym sobie, ze swoim dramatem jest równie skandalicznym sk..., jak skrobanki.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, kot szarobury napisał:

Czy potrafisz powiedzieć swojej koleżance Ali, że powinna przecież zabić to dziecko gdy był jeszcze czas?

Nie tyle "powinna", ile: MA DO TEGO PRAWO.

Ala nie wiedziała, że jej dziecko urodzi się kalekie. Sądzę - znając ją - że nie dopuściłaby do tragedii, gdyby o tym mogła wiedzieć, zanim płód stał się dzieckiem.

Ale to jej sprawa. I tylko jej - niczyja więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do utworu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności