Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Rekomendowane odpowiedzi

usiadłeś obok mnie w piętnastce

wokół nie było dużo ludzi

wcisnąłeś mi do ręki kartkę

twierdząc że chciałbyś się umówić

 

więc zadzwoniłam pod ten numer

który ołówkiem nabazgrałeś

i ciekawością opętana

pognałam szybko na spotkanie

 

powietrze lepkie się zrobiło

gdy język dzielił warg czerwienie

czas uciekł w przestrzeń z pola Ziemi

o czym myślałam to już nie wiem

 

potem scukrzyłeś w oczach gwiazdy

żeby radością spadły w kroplach

i złotym dreszczem uniesiona

rozsmakowałam się w obłokach

 

lecz kiedyś przyjdzie świt zmydlony

pianką rozproszy nocne smugi

w przeźroczach ciszy zobaczymy

czy się umiemy również lubić

 

szarzyzna chmurna głową przemknie

ślady zostaną wokół powiek

a w aberracjach soczewkowych  

dojrzymy nowe barwy w sobie

 

a kiedy przyjdzie to najgorsze

co czas zabiera bezpowrotnie

w myślach prześwietlę skład pamięci

by linią losu dojść do wspomnień

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach


Witam - ciepły i przytulny wiersz - słowo wspomnienia jest piękne.

                                                                                                                                                                    Udanego Nowego Roku życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ładnie, zgrabnie opowiedziana historia pewnej znajomości. 

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego na 365 kolejnych dni.

:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękny jak oczarowanie. Przyszła mi na myśl piosenka Z. Wodeckiego, a ponieważ jesteśmy jeszcze w sylwestrowym nastroju to niech maestro zaśpiewa. :) Szczęścia i słońca w Nowym Roku :)

https://www.youtube.com/watch?v=ZMhRv9vuprQ

 

Edytowane przez Annie_M

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witam - ciepły i przytulny wiersz - słowo wspomnienia jest piękne.

                                                                                                                                                                        Udanego Nowego Roku życzę

     

    Dziękuję serdecznie za tak miły komentarz :)

    Wszystkiego dobrego :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 20 godzin temu, MaksMara napisał:

    Ładnie, zgrabnie opowiedziana historia pewnej znajomości. 

    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego na 365 kolejnych dni.

    :))

     

    Bardzo dziękuję,

    wszystkiego, co najlepsze :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Annie_M napisał:

    Piękny jak oczarowanie. Przyszła mi na myśl piosenka Z. Wodeckiego, a ponieważ jesteśmy jeszcze w sylwestrowym nastroju to niech maestro zaśpiewa. :) Szczęścia i słońca w Nowym Roku :)

    https://www.youtube.com/watch?v=ZMhRv9vuprQ

     

     

    Ślicznie dziękuję za miły komentarz

    i piosenkę :))

    Również szczęścia i spełnienia w Nowym Roku :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 minut temu, Gieesz napisał:

    Wspaniałość :) 

     

    Jeju,

    Dziękuję ! :))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, Ithiel napisał:

    Tak kochać mogą tylko bogowie.

    Nie jestem w stanie dostrzec teraźniejszości, lecz domyślam się jej obecności. Gdzież to? Jak to:  pozatekstowo. Winno się bowiem czytać prozę życia między wersami. Trzykrotna retrospekcja spotyka się z profetyzmem, miejscem zaś spotkania jest owa komnata ze spiżu, gdzie Gromowładny posiadł dziewiczą Danae. Już uwielbienie przemienia się w lubość, rozum zaś roztrząsając stare fotografie ustępuje miejsca ckliwej wyrozumiałości. Wreszcie gotowa jest szuflada, która nigdy się bez odpowiedniego klucza nie zamknie, a tego można poszukiwać całe życie i przeklinać los, co chadza własnymi drogami. 

     

    Dziękuję za tak obszerną interpretację :)

    Pozdrawiam Noworocznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 1 godzinę temu, befana_di_campi napisał:

    Jak u Zuzanny Ginczanki ;-)

     

    Bardzo serdecznie :-)

     

    Bardzo dziękuję :)

     

    Również bardzo serdecznie,

    Noworocznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    wydała mi się całkiem nie zła

    usiadłem obok niej w piętnastce

    zaraz codzienność w gruzach legła

    wzrok zawiesiłem na tej lasce

     

    co ja tam będę wstawiał bajer

    słowa nie wiele tutaj znaczą

    ona też we mnie – tak jak w obraz

    ja wiem że jestem niezłe ciacho

     

    zaraz musiałem szybko spadać

    już mojej jazdy widać koniec

    wcisnąłem jedną z kilkunastu

    małych karteczek z telefonem

     

    od dawna noszę je w kieszeni

    i koszę dość pokaźne żniwo

    bo chemia zawsze czyni cuda

    a potem  każde za swą szybą

     

    znowu schematy powtórzone

    więc pora skończyć tą namiętność

    tak delikatnie i spokojnie

    niech pozostanie w nas to piękno

     

    jako mężczyzna wyznam szczerze

    sami się pchamy  na ten „afisz”

    lecz z gracją wyjść ze sytuacji

    nie każdy facet to potrafi

     

    pozdrawiam :)

    Edytowane przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 31.12.2017 o 17:09, Deonix_ napisał:

    lecz kiedyś przyjdzie świt zmydlony

     

    pianką rozproszy nocne smugi

     

    w przeźroczach ciszy zobaczymy

     

    czy się umiemy również lubić

    cudnie napisałaś :) Pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    wydała mi się całkiem nie zła

    usiadłem obok niej w piętnastce

    zaraz codzienność w gruzach legła

    wzrok zawiesiłem na tej lasce

     

    co ja tam będę wstawiał bajer

    słowa nie wiele tutaj znaczą

    ona też we mnie – tak jak w obraz

    ja wiem że jestem niezłe ciacho

     

    zaraz musiałem szybko spadać

    już mojej jazdy widać koniec

    wcisnąłem jedną z kilkunastu

    małych karteczek z telefonem

     

    od dawna noszę je w kieszeni

    i koszę dość pokaźne żniwo

    bo chemia zawsze czyni cuda

    a potem  każde za swą szybą

     

    znowu schematy powtórzone

    więc pora skończyć tą namiętność

    tak delikatnie i spokojnie

    niech pozostanie w nas to piękno

     

    jako mężczyzna wyznam szczerze

    sami się pchamy  na ten „afisz”

    lecz z gracją wyjść ze sytuacji

    nie każdy facet to potrafi

     

    pozdrawiam :)

     

    Bardzo dziękuję za rymowaną odpowiedź :)

    Trudno "wyjść z gracją",

    bo sami nie wierzycie,

    że możecie zostać wybrani i zaakceptowani :)

    A czyja to wina, to już roztrząsać nie będę :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, kot szarobury napisał:

    cudnie napisałaś :) Pozdrawiam

     

    Dziękuję bardzo,

    aż znieruchomiałam z wrażenia przez chwilę :)))

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Fajny wiersz z przyjemnością się czyta.

    Pozdrawiam:)

     

    Dziękuję ślicznie :)

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Choć ja z kolei nie przepadam za rymowanymi wierszami, to sam opis tej historii, dobór słów, podoba mi się. dla mnie najważniejszy w tym jest wers: '

    w przeźroczach ciszy zobaczymy

    czy się umiemy również lubić'. bo to jest coś, czego niestety czasem brakuje, a uczucia uczuciami, rzecz ulotna.. No a w krzywym zwierciadle pana Jacka, udane bardzo. Pozdrawiam:) 

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 31.12.2017 o 17:09, Deonix_ napisał:

    a kiedy przyjdzie to najgorsze

    co czas zabiera bezpowrotnie

    Wydaje mi się, że tu jest błąd logiczny: kiedy czas zabierze to, co najgorsze? Chyba nie to chciałaś powiedzieć? Chyba raczej tak:

     

    a kiedy minie to najlepsze

    co czas zabiera bezpowrotnie

     

    A poza tym fragmentem wiersz bardzo mi się podoba. Pięknie napisany.

    Zawsze po pierwszej fascynacji przychodzi kryzys i czas zastanowienia, opamiętania. To jest konieczne, żeby świadomie zdecydować, czy chcemy być razem na dobre i złe, czy tylko nam się zdawało.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
      • Ale dokopałeś - podoba się mimo grozy.                                                                                                 Trzymaj się dobrego.
      • Miło cię słyszeć  dziękuję i pozdrawiam w tą wyjątkową noc. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności