Recommended Posts

Żyłem z całym światem w zgodzie, 
bez obawy o kształt jutra, 
póki ten nikczemnik złodziej 
mojej torby mi nie ukradł. 

Co w niej miałem? plik banknotów, 
stary portfel, mikry bilon, 
bilet z Gniezna do Szamotuł 
i wakacje wraz z rodziną, 

wysłużoną ciut Toyotę, 
alufelgę i oponę, 
pożyczoną w banku kwotę, 
oraz moją drugą żonę, 

romantyczne uniesienia, 
niespłacone dwie pożyczki 
oraz plany i marzenia, 
co nie mogą się już ziścić. 

Zniszcz bandytę i złodzieja, 
niech w bezprawiu się nie pławi, 
sprawiedliwość boską przejaw, 
błagam cię dostojny Kadi! 

Mam konkretne dane sprawcy, 
dowód jasny i bezsporny: 
oto tytuł wykonawczy; 
ten złoczyńca to komornik! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam -  widzę że gość dobrze dał   w kość -  ileż można  się  razy mylić...  współczuje  temu  którego dopadł.

A wiersz przeczytałem otoczony smutkiemi uśmiechem.

                                                                                                                                                           pozd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 52 minuty temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    trochę mi ta torba haczy może np: " majętności mej nie ukradł"

    Wzorowałem się na stylistyce bajek wschodnich i stąd ta torba. Po naszemu byłoby bagaż życiowy, w wersji grafomańskiej "Bagaż doświadczeń", ale torba wydała mi się najlepsza. Majetnosci to juz nie byłaby żadna bajka.  Dzieki za komentarze i uważną lekturę. :)  

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Uważam, że torba - to dobre określenie i bardzo pasuje. A tytuł - super! Najbardziej chyba tej drugiej żony żal. Podobasię

    pozdrawiam :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Fajny wiersz. ;)

    Co do komornika, to chyba jest to najsmutniejszy zawód na świecie, gorszy od grabarza. Bo grabarz grzebie ludzi po śmierci, a komornik grzebie ich życie, które oni sobie zaprzepaścili.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 3 godziny temu, Oxyvia napisał:

    Co do komornika, to chyba jest to najsmutniejszy zawód na świecie, gorszy od grabarza. Bo grabarz grzebie ludzi po śmierci, a komornik grzebie ich życie, które oni sobie zaprzepaścili.

    Nie byłem nigdy komornikiem, ale bardzo blisko tej profesji. Z niejaką satysfakcja odnotowuje to co napisałaś.

    3 godziny temu, Oxyvia napisał:

    komornik grzebie ich życie, które oni sobie zaprzepaścili.i

    Dostrzegasz to,czego wielu pechowców, nieudaczników nie potrafi i nie chce zobaczyć. To nie komornik ich pogrążył, to oni sie pogrążyli w swojej lekkomyślnosci i niefrasobliwosci. Temat na świeta nie najlepszy, Tym bardziej jestem Ci wdzieczny za uważna lekturę i racjonalny komentarz. 

    Wesolych świąt. - bez komornika ;) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Dnia 18.12.2017 o 17:56, MaksMara napisał:

    Najbardziej chyba tej drugiej żony żal.

    Staropolskie przysłowie mówi, że druga żona i pierwsze dziecko, mają szklana pupę. ;) pisałem troche na wyrost, bo drugiej żony póki co nie doswiadczyłem. Nadal jestem z ta pierwsza mimo tego czy owego. ;) Dzieki za wizytę. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach
    2 godziny temu, Fred napisał:

    Dostrzegasz to,czego wielu pechowców, nieudaczników nie potrafi i nie chce zobaczyć. To nie komornik ich pogrążył, to oni sie pogrążyli w swojej lekkomyślnosci i niefrasobliwosci. Temat na świeta nie najlepszy, Tym bardziej jestem Ci wdzieczny za uważna lekturę i racjonalny komentarz. 

    Wesolych świąt. - bez komornika ;) 

    Oczywiście, że to ludzie sobie ścielą taki a nie inny los, a komornik jest tylko wykonawcą tego, co oni sami sobie zgotowali. Ale wiem, że nie każdy przyzna się do tego sam przed sobą, a co dopiero przed innymi ludźmi - dlatego na ogół zwala się winę na komornika.

    I ja także życzę Ci wesołych Świąt. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Udostępnij na innych stronach

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się

    • Ostatnio w Warsztacie

      • Napisałem , pierwszy wiersz od 15 lat. . Wiersz surrealistyczny. Jeszcze wiele pracy przede mną. Proszę o wyrozumiałość. w którym kierunku iść.

        Wiersz o miłości platonicznej.

         

        Miłość duchowa.


         


         

        Twoja dziwna wyobraźnią, nie do wyleczenia i chora psychika.

         

        Stabilna jak płynąca szybko rzeka.

         

        Inteligenta jak niebieska pszczoła w ogrodzie.

         

        Kreatywna jak zerwany kawałek gazety.

         

        Sprawiła, że zakochałeś od pierwszego do ostatniego wejrzenia .

         

        Nie ty się zakochałeś ale twój specyficzny z pojemnością dwóch giga bajtów mózg.

         

        Nie liczy się wygląd tej osoby, nie liczy się charakter, nie liczy się chemia.

         

        Jesteś zakochany , jak zaprogramowana tanio sztuczna inteligencja.

         

        Widzisz jej zjawiskowo piękny wygląd tylko twoja chorą wyobraźnia. 

         

        Słyszysz jej anielski głos tylko poprzez halucynacje.

         

        Czujesz przyjemny jej dotyk, dotykając miękka i jedwabista poduszkę.

         

        To wystarczy aby poczuć czerwone motyle a nawet ziejącego ogniem smoka w brzuchu.

         

        Jesteś zamyślony, zakochany, przecież tak w iluzji jesteście sobie oddani.

         

        Słyszysz głosy, że ona Cie tez kocha, a to tylko echo z koncertu życzeń

         

        W końcu lekko udaje Ci się wyleczyć i spada kawałek skały z marsa prosto na twoja głowę.

         

        Ona Cie nie kocha, twoja nieziemska energia się osłabia i pojawiają się w oczach żółte łzy.

         

        I nie chce Ci się już nie tylko na tej planecie ale we wszechświecie żyć.

    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach