Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

Już późna pora, 

już ciemna noc. 
Chodź do mnie kiciu
i schowaj pod koc. 
Myśli natrętne 
plączą się w głowie, 
co jutro zrobię? 
Niech mi ktoś powie? 
Lecz wszyscy milczą, 
brak odpowiedzi. 
Nikt nie chce wiedzieć
co w głowie siedzi. 
Bo ich już nie ma, 
zamilkli na wieki. 
Mnie na samotność, 
nie pomogą leki. 
Rodzina pyta, 
czy daję radę? 
Ja nie zaprzeczam, 
mam taką zasadę. 
W codziennym życiu, 
niestety, tylko udaję kiciu.

Edytowano przez geniatk

Udostępnij ten post


Link to postu

To nie sztuka żeś wesoła,

gdy ci szczęście wokół tryska

ale stań z pogodnym czołem,

gdy cię ból za serce ściska

 

Takie życie mała, takie jest...

 

Ps. Nie musisz tytułu wiersza brać w cudzysłów,

ani powtarzać drugi raz

Udostępnij ten post


Link to postu

Wiem, smutno jest w ciężkiej porze

kiedy los twój jest w rozsterce

kiedy życie się zamieni w bryłę zła

 

kiedy myśli i marzenia

przejdą w stan zobojętnienia

kiedy oczy twe przesłoni siwa mgła

 

w taki czas ...

 

przestań wierzyć w nierealność

spójrz przed siebie i z pogardą

odrzuć wszystkie swe złudzenia

głupie sny, niedobre dni

 

zacznij życie swe od nowa

zacznij  mądrze je prostować

 i nie zbaczaj z jasnej drogi

w ciemny las, złych ludzi czas.

 

Moja rada dla Ciebie. Trzymaj się !

Edytowano przez MaksMara

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, geniatk napisał:

Już późna pora, 

już ciemna noc. 
Chodź do mnie kiciu
i schowaj pod koc. 
Myśli natrętne 
plączą się w głowie, 
co jutro zrobię? 
Niech mi ktoś powie? 
Lecz wszyscy milczą, 
brak odpowiedzi. 
Nikt nie chce wiedzieć
co mi w głowie siedzi. 
Bo ich już nie ma, 
zamilkli na wieki. 
Mnie na samotność, 
nie pomogą leki. 
Rodzina pyta, 
czy daję radę? 
Ja nie zaprzeczam, 
mam taką zasadę. 
W codziennym życiu, 
niestety, tylko udaję kiciu.

Sugeruję poprawić:

Nikt nie chce wiedzieć

co w głowie siedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Może ktoś się dowie
    i kiedyś mi powie,
    co tam się działo
    i jak to się stało.
    Wtedy mówili,
    że w jednej chwili
    mgła bezlitosna
    z drogi Cię zniosła.

    Została pustka...

    Boję się samotności,
    ona nie ma litości.
    Spoglądam
    na Twą marynarkę,
    biorę długopis, kartkę,
    znowu zaczynam pisać,
    bo noc nie daje mi spać.

    Choć ziewam,
    myśli natrętne
    na papier przelewam,
    i we łzach moknę.
    Myśli czarne,
    jak niebo za oknem, 
    ale nie ma w nich
    nawet jednej gwiazdki,
    małej iskierki,
    ognia namiastki,
    zwiastującej
    jaśniejszą przyszłość.
    Zrobiłeś mi wielką przykrość.

    Rankiem telefon dzwoni,
    -Słucham, kto mówi?
    To znowu oni.
    Bezduszni urzędnicy..
    Więcej empatii
    mają obcy udzie na ulicy.

    Co dalej?

    Trudno się trzymać,
    gdy ma się wrażenie,
    że nagle skończył się świat.

    Łez nie powstrzymasz,
    gdy ból serce ściska,
    nie ważne ile masz lat.

    Edytowano przez geniatk

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  nic mi nie przychodzi do głowy  oprócz współczucia.

                                                                                                                                                          pozd.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    40 minut temu, geniatk napisał:

    Dziękuję. Jest mi bardzo ciężko. Pozdrawiam. 

    Nie znam szczegółów z czego to wynika, ale Ci wierzę. Pamiętaj, że są ludzie, którzy Ci dobrze życzą, trzymają za Ciebie kciuki,  natomiast nie ma rzeczy nie do pokonania i sytuacji bez wyjścia, trzeba tylko chcieć i szukać na to siły. Co nie możesz zmienić, omiń- i idź śmiało do przodu. Pracuj nad sobą i się nie załamuj, trzymaj się mocno! Życie jest piękne! 

    Pozdrawiam serdecznie

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • W październiku ubiegłego roku mieliśmy rocznicę ślubu. Miesiąc później mąż zginął w wypadku, właśnie we mgle. Zawsze jeździł bardzo ostrożnie. 23 listopada minął rok, a ja jeszcze nie doszłam do siebie. Pewnie to nigdy nie nastąpi. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • dobrze jest wyrachowana ta kolejka to się wie żona zdradza tego pana a tam baran mordę drze*   tłum jak trzystu Spartan stoi i nie odda piędzi ziemi jak ten Parys u drzwi Troi się i dwoi by trwać z niemi   niemi póki drzwi tych szturmem nie weźmiemy gdy sklepowa je uchyli jeśli           kurde tylko rzucą jakiś towar   * - Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz   PS mnie to rachowanie (2x) nie przeszkadza, przeciwnie, jak widzisz ;) fajne, chociaż czasy nieciekawe, ale samo stanie w kolejce wspominam z uśmiechem.  Pozdrawiam    
      • Ładny, ciepły wiersz, nie mam uwag :)) Nic tylko czekać :)   Pozdrawiam :)
      • Witam - tylko patrzeć jak wróci Andrzeju - ciepły wiersz.                                                                                                                                                         pozd.
      • Witam -  byłem czytałem uśmiechem podpisuje takim szczerym.                                                                                                                                                                                           Radości i spokoju zyczę
      •   Dziękuję. Niestety na północ przychodzi późno.                                                                                              pozdrawiam
    • Ostatnio dodane

    ×