Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.
Alicja_Wysocka

Gdy wiatr w kominie

Recommended Posts

 

Jeszcze mówisz coś do mnie, jeszcze żyjesz i jesteś
nie potrafię, przepraszam, się na twoje odejście
przyszykować, pogodzić i nie będę gotowa
nie podejmuj ryzyka, powieś zamiar na słowach.

 

Zamiast świerszcza w kominie, wiatr złowieszczy w czaharach,
że masz w nosie jak zechcesz, za pół roku lub zaraz,
zziębłą kawkę ptaszynę zimny przeciąg wywiewa
oczadziała czy głupia, chce się dymem zagrzewać?

 

Ile czasu mi zejdzie, by manatki wyzbierać,
kiedy ręce i chęci pogubiła już przepaść?
chyba nie wiesz co mówisz, pewno nie wiesz, daj boże!
bo byś nie zniósł rozpaczy, siebie słyszeć nie możesz.

Edytowano przez Alicja_Wysocka

Udostępnij ten post


Link to postu

Ech jakieś ponure myśli ostatnio na orgu...

Ps ten drugi wers z tym sie jakos jakoś dziwnie mi się czyta ale może to tylko ja tak odbieram. 

 

Mimo wszystko uśmiechu 

Udostępnij ten post


Link to postu
9 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

 

Jeszcze mówisz coś do mnie, jeszcze żyjesz i jesteś
nie potrafię, przepraszam, się na twoje odejście
przyszykować, pogodzić i nie będę gotowa
nie podejmuj ryzyka, powieś zamiar na słowach.

 

Zamiast świerszcza w kominie, wiatr złowieszczy w czaharach,
że masz w nosie jak zechcesz, za pół roku lub zaraz,
zziębłą kawkę ptaszynę zimny przeciąg wywiewa
oczadziała czy głupia, chce się dymem zagrzewać?

 

Ile czasu mi zejdzie, by manatki wyzbierać,
kiedy ręce i chęci pogubiła już przepaść?
chyba nie wiesz co mówisz, pewno nie wiesz, daj boże!
bo byś nie zniósł rozpaczy, siebie słyszeć nie możesz.

ładne, ale posłuchajmy drugiej strony:

 

Chyba nie wiem co mówię  - dobrze wiem, doskonale!

Wzbudzać litość, to umiesz. Kłamstwo jedną z Twych zalet.

Masz kochanków na pęczki,  przez drzwi przejść jest mi trudno

Mówisz: „ wrażeń chcę więcej”  - żyć w spokoju Ci nudno

 

Właśnie zbieram manatki  i na zawsze odchodzę

Daruj gatki i szmatki. Dłużej zdzierżyć nie mogę.

Właśnie strząsam  uczucia które kiedyś do Ciebie…

Twój telefon – wyrzucam.  Płaczą chmury na niebie.

 

A tak miało być pięknie,  aż do późnej starości.

Teraz serce mi pęka  i się trzęsę ze złości,

że się nabrać tak dałem słowom pustym szeptanym,

na  plik wdzięków i zalet, Teraz spadam na amen!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 10 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Teraz spadam na amen!

    Witaj Jacku :)

    Ty już chyba nawet do lustra też wierszem,  no mam ja się

    z Tobą...

     

    Miłego dnia i dziękuję :) 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    9 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

     

    Jeszcze mówisz coś do mnie, jeszcze żyjesz i jesteś
    nie potrafię, przepraszam, się na twoje odejście
    przyszykować, pogodzić i nie będę gotowa
    nie podejmuj ryzyka, powieś zamiar na słowach.

     

    Zamiast świerszcza w kominie, wiatr złowieszczy w czaharach,
    że masz w nosie jak zechcesz, za pół roku lub zaraz,
    zziębłą kawkę ptaszynę zimny przeciąg wywiewa
    oczadziała czy głupia, chce się dymem zagrzewać?

     

    Ile czasu mi zejdzie, by manatki wyzbierać,
    kiedy ręce i chęci pogubiła już przepaść?
    chyba nie wiesz co mówisz, pewno nie wiesz, daj boże!
    bo byś nie zniósł rozpaczy, siebie słyszeć nie możesz.

    A ja  solidarnie... ;)

     

    Albo lepiej już odejdź jeśli taką masz wolę,

    obiecuję - rok minie i zapomnę o tobie.

    Przepaść odda mi ręce i odrodzą się chęci,

    dym bez ognia rozpełznie poza krańce pamięci.

     

    I już ciebie nie poznam, kiedy zechcesz powrócić

    poukładam od nowa to co śmiałeś odrzucić.

    Podaruję innemu moje myśli i wiersze

    co kochanie doceni, mimo że nie najpierwsze.

     

    :)

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    21 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Witaj Jacku :)

    Ty już chyba nawet do lustra też wierszem,  no mam ja się

    z Tobą...

     

    Miłego dnia i dziękuję :) 

     

    Jak to kiedyś powiedziałaś : "podchodzisz pod pióro"

    :))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Marcin Krzysica napisał:

    Ech jakieś ponure myśli ostatnio na orgu...

    Oj Marcinie,

    jeśli  malarz namalował akt,  czy to znaczy, że spał z modelką?

    Malował przy pomocy pamięci i fantazji. Wszak każdy facet wie jak wygląda kobieta.

    Mam dobry nastrój od dawien dawna. Dzisiaj Gdyni świeci słonko, a w moim serduchu kwitną kwiatki i chce mi się pisać każdą literkę innym kolorem (tylko chyba nie wolno)

     

    Drugą zwrotkę należy czytać następująco:


    nie potrafię, przepraszam, się na twoje odejście przyszykować,

    Pozdrawiam Cię serdecznie, Marcinie i dziękuję :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 17 minut temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    A ja  solidarnie... ;)

    Dziękuję za babskie wsparcie, Bożenko :)

     

    Ps. Bardzo mi się spodobała Twoja wierszowana riposta. 

    Mogłaby żyć samodzielnie i funkcjonować z tytułem, może Cię namówię?

     

    Na marginesie dodam, że wiersz ma dziesięć lat,

    miłego dzionka :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    13 minut temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    A ja  solidarnie... ;)

     

    Albo lepiej już odejdź jeśli taką masz wolę,

    obiecuję - rok minie i zapomnę o tobie.

    Przepaść odda mi ręce i odrodzą się chęci,

    dym bez ognia rozpełznie poza krańce pamięci.

     

    I już ciebie nie poznam, kiedy zechcesz powrócić

    poukładam od nowa to co śmiałeś odrzucić.

    Podaruję innemu moje myśli i wiersze

    co kochanie doceni, mimo że nie najpierwsze.

    :)

    Takaś pewna swojego "poukładasz od nowa"

    a żyć umiesz normalnie i nie tylko czarować

    chcesz się mienić w kolorach a w szarości też umiesz

    każdą chwilę docenić czasem skryć się w zadumie

     

    aby potem malować niebezduszne pejzaże

    i z palety brać słowa by ze smakiem je ważyć

    więc podaruj innemu co uważasz za piękne

    jeśli się nie odmienisz - jestem pewny - ucieknie

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    14 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Ps. Bardzo mi się spodobała Twoja wierszowana riposta. 

    Mogłaby żyć samodzielnie i funkcjonować z tytułem, może Cię namówię?

    To miłe co piszesz -  dziękuję , tylko nie wiem w tej chwili jaki  mógłby mieć tytuł gdyby miał żyć własnym życiem :)

    Pomyślę nad tym.

     

    Edytowano przez Bożena Tatara - Paszko

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    29 minut temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Takaś pewna swojego "poukładasz od nowa"

    a żyć umiesz normalnie i nie tylko czarować

    chcesz się mienić w kolorach a w szarości też umiesz

    każdą chwilę docenić czasem skryć się w zadumie

     

    aby potem malować niebezduszne pejzaże

    i z palety brać słowa by ze smakiem je ważyć

    więc podaruj innemu co uważasz za piękne

    jeśli się nie odmienisz - jestem pewny - ucieknie

     

    Jestem pewna tylko, że nie będę chciała

    takiego samego jak poprzednio miałam

    co nie wiedzieć czemu poszedł był do innej

    zostawiając troski Bogu ducha winnej.

     

     

     

    Edytowano przez Bożena Tatara - Paszko

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    kto napisał powiedział że poszedł do innej

    na was nie na już siły wszystkie same niewinne

    on ma dosyć na dzisiaj nie dociekał już przyczyn

    które można wyliczać i został zakonnikiem

    :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Alicjo,

    bardzo mi się spodobał tekst; 
    teraz powinnam mieć głowę w innych obszarach, ale chętnie się podłączę do rymowanej dyskusji, bo aż mnie nosi ;D 

    bb

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Prawda napisana na płotach

    Kobiety zawsze odwrócą kota

    dostałeś numerek na widzenie

    To twoja wina jej czas przecież w cenie

     

    Odchodzisz nie dobrze Ty musisz miec inna 

    bo ona to wierna kochana niewinna

     

     

     

     

    Ps. Gdzie te słońce

    W gdyni dzisiaj pochmurno

    Oj Pinokio Pinokio: P

     

    Edytowano przez Marcin Krzysica

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 22 minuty temu, Marcin Krzysica napisał:

    Odchodzisz nie dobrze Ty musisz miec inna 

    Bo on to wierna kochana niewinna

    No tak, faceci trzymają z facetami, masz krechę!

     

    Słonka, Marcinie, to tylko słowa :)

    przez poetycki przymus

    prawdy w tym żadnej, wyłącznie ściema

    tylko ma być do rymu

     :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witam -  jak widać wszyscy dobrze się bawią - co znaczy że wiersz  spełnia  oczekiwania.

    Miła Alicjo mi też przypadł  z tym zamiarem powieszonym na słowach 

    oraz świerszczem  i kawką  - wszystko to ma sens.

    Jak zwykle u ciebie czytelnik się nie nudzi.

                                                                                                                                Udanego życzę

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    5 godzin temu, Marcin Krzysica napisał:

    Prawda napisana na płotach

    Kobiety zawsze odwrócą kota

    dostałeś numerek na widzenie

    To twoja wina jej czas przecież w cenie

     

    Odchodzisz nie dobrze Ty musisz miec inna 

    bo ona to wierna kochana niewinna

    Oj Pinokio Pinokio: P

     

    dzisiaj furtę otwarto szumem ciągnie klauzura

    czas w rozmowie mknie wartko czasem zajrzy tu któraś

    dziś szczęśliwa panienka bo się wkrótce zaręczy

     a po czasie przybędzie już kolejny wśród świętych

     

    :)

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

     

     

     

    Poeta w oczach ma język

    i nawet w dzień widzi księżyc

    a jak się w słowach zaplącze

    to nocą zobaczysz słońce

     

    :)

     

    Marcinie, jak pisałam, to było, teraz nie ma

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • (Zasłyszane w poczekalni Przychodni Rejonowej) Ściszcie chwilę swe pogwarki siostry me glebogryzarki, W opowieści o chorobie z konieczności czynię skrót, byłam blada jak bielizna, już bym dawno ziemię gryzła lecz on przyszedł i morderczy podjął trud. W marcu, kwietniu? sama nie wiem, czułam ból pod piątym żebrem, on badania zrobił wprzód.   Nie gadałam o tym z nikim, chociaż słabe mam wyniki; czy to cysta, czy to kamień, czy to rak? To wprost w głowie się nie mieści, on rozpoznał te boleści, badał w ruchu, na siedząco i na wznak, by doszukać się choroby dotknął serca i wątroby i już wiedział co mi brak.   Znany chirurg spod Krakowa, ach jak on mnie operował, mistrz skalpela i lancetu, najstraszniejszych chorób wróg, porachował moje kości, poukładał mi wnętrzności, potem zaszył, zrobił wszystko to co mógł, Wiele ze mną się natrudził, kiedy wreszcie mnie obudził, byłam zdrowa, to był cud!
      • Pewna owca na targu w Zakopanem handlowała oscypkiem i owczym dywanem i nawet się nie spstrzegła ale się uśmiała kiedy sama siebie chłopu sprzedała.  
      • Zgadzam się z Tobą Marcinie. Dwubiegunówka to straszne zjawisko, niszczy wszystko to, co dobre w rodzinie. Ja natomiast nie opisuję żadnej konkretnej osoby, tylko zastosowałam personifikację. Taki zabieg by czytelnik zastanowił się, czy cechy hipokryzji są mu bliskie, czy obce? pozdrawiam serdecznie
      • Wiesz co może masz rację, może wie co robi, jednak jak chciałbym podążać drogą prawdy bez względu na wszystko, acz wiem, że to bardzo trudne. Bóg jest miłością, tym małym rajem dwojga ludzi, który niepielęgnowany niszczeje, a wtedy pojawia się ktoś trzeci, to pułapka. Bo kto zdradza miłość ten zdradza Boga, więc jeśli od kogoś odchodzimy to róbmy to uczciwie.
      • A tego to nie wiedziałam. Możliwe, ale (lepiej nie)
    • Ostatnio dodane

    ×