Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Oxyvia

Przelotność

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 12 godzin temu, Annie_M napisał:

    Piękna poezja, tak jak piękna może być pierwsza miłość :)

    Masz Oxyvio niesamowitą wrażliwość i potrafisz to przekazać 

    Pozdr

    Annie, dziękuję Ci bardzo, jest mi szalenie miło, że wiersz Ci się podoba i że widzisz we mnie niesamowitą wrażliwość! Nawet nie wiesz, jak mnie to cieszy!

    Buziaki. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 30.11.2017 o 22:07, Oxyvia napisał:

    Spojrzałam w Twoje oczy jak w ciemne jeziora,
    w Twoją duszę i w moją – w szlify w jej krysztale,

    Co prawda moje ostatnio opublikowane dwa wiersze spotkały się z Twoją życzliwą ignorancją, ale ja nie hołduję zasadzie oko za oko.
    Miejscami jet nierytmicznie. Oscylujesz pomiędzy 13 a 12 zgłoskami i gdyby nie to, że wraz z długością wersu wędruje średniówka byłoby to niezauważalne. Wydaje mi się, że można byłoby pokombinować nieco z zaimkami osobowymi, bo przydużo ich w tym przytoczonym fragmencie. Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Oxyvio

    Pierwsza miłość jest najpiękniejsza i bardzo ważna 

    więc jak o niej pisać ? - pięknie.

     

    PozdrawiaM.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 16 godzin temu, kot szarobury napisał:

    Co prawda moje ostatnio opublikowane dwa wiersze spotkały się z Twoją życzliwą ignorancją, ale ja nie hołduję zasadzie oko za oko.

    Nie nadążam za twoimi wierszami, mówiłam Ci. Wklejasz ich tyle w takim tempie, że nie nadążam ich czytać i wyłapywać. Nie siedzę na Poezji całymi dniami. Sorry.

    Ale przecież znam wszystkie Twoje wiersze i mam je w swoim komputerze. I przecież wiesz, że większość z nich bardzo mi się podoba.

    16 godzin temu, kot szarobury napisał:

    Miejscami jet nierytmicznie. Oscylujesz pomiędzy 13 a 12 zgłoskami i gdyby nie to, że wraz z długością wersu wędruje średniówka byłoby to niezauważalne. Wydaje mi się, że można byłoby pokombinować nieco z zaimkami osobowymi, bo przydużo ich w tym przytoczonym fragmencie.

    Nie czuję arytmii, ale może nie mam racji. Najważniejsze dla melodii i rytmu są akcenty, a nie ilość sylab. Wydawało mi się, że mocne akcenty dają równy rytm. Ale jeśli nie, to pokaż mi, gdzie on się załamuje?

    Co do zaimków, właśnie w wierszach skierowanych bezpośrednio do obiektu uczuć na ogół tych zaimków jest multum i wszystkie są potrzebne - sam przecież wiesz, że tak się dzieje, bo i w Twoich wierszach o takiej tematyce roi się od zaimków osobowych, i Tobie też to zarzucano, i Ty odpowiadałeś podobnie jak ja teraz . :)))

    Edytowane przez Oxyvia

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 15 godzin temu, Marlett napisał:

    Oxyvio

    Pierwsza miłość jest najpiękniejsza i bardzo ważna 

    więc jak o niej pisać ? - pięknie.

     

    PozdrawiaM.

    Marlett, dziękuję za "pięknie", miło mi bardzo. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

     To nigdy nie zginie.

     

     

                                                                                                                                                POZDRAWIAM

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Dnia 30.11.2017 o 22:07, Oxyvia napisał:

    odbicie swoje, smutek, półrozpacz, półspokój…

    Ten wers jest całkowicie arytmiczny i średniówka przesuwa się z 6 (jak w poprzednich trzech wersach) zgłoski na 7.

    Zamiana miejscami odbicie i swoje nieco ratuje rytmiczność, ale nadal jest według mnie źle.

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @kot szaroburyNa początku byłe "swe", ale wydawało mi się to pretensjonalne...

     

    Ten moment – to spięcie, to było zadrżenie,
    spojrzałam, przejrzałam się w oczach głębokich,
    spojrzałam, ujrzałam swą duszę, istnienie,
    odbicie swe, smutek, półrozpacz, półspokój…

     

    Czy tak jest lepiej?

    Ale w takim układzie znów wersy ostatniej strofy wydają się za długie...

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 minutę temu, Oxyvia napisał:

    spojrzałam, ujrzałam swą duszę, istnienie,
    odbicie swe, smutek, półrozpacz, półspokój…

    trudno obronić tezę, że to drugie swe nie jest dopychaczem do rytmu.

     

    blednące odbicie półrozpacz półspokój

    oczywiście zamiast blednącego można użyć innego atrybutu

    może nie trzeba się upierać aby upchać w tym wersie aż tyle nieszczęść?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    2 minuty temu, kot szarobury napisał:

    trudno obronić tezę, że to drugie swe nie jest dopychaczem do rytmu.

    a ja mam pomysł, może się nada:

    odbicie półsmutek, półrozpacz, półspokój…

     

     I spadam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 minuty temu, Oxyvia napisał:

    Na początku byłe "swe", ale wydawało mi się to pretensjonalne...

    No to wyszło niepretensjonalnie, ale jednak sztucznie i gdybym miał recytować ten wiersz, to potykałbym się w tym miejscu.

    23 minuty temu, Oxyvia napisał:

    Ale w takim układzie znów wersy ostatniej strofy wydają się za długie...

    Pierwsza zwrotka 13-12-13-12 zgłosek

    Druga zwrotka 12-12-12-13

    Czecia zwrotka 13-13-13-13

     

    W dwunastozgłoskowych wersach średniówkę masz na 6 zgłosce a w trzynasto na siódmej.

    I przyznam się, że powtarzanie spojrzałam ze ewentualnymi  wariantami tego słowa wygląda nieco marnie

    bo zdarza się i to najlepszym, że jak nie było pomysłu to ciach - powtórzenie.

     

    Edytowane przez kot szarobury

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 22 godziny temu, kot szarobury napisał:

    No to wyszło niepretensjonalnie, ale jednak sztucznie i gdybym miał recytować ten wiersz, to potykałbym się w tym miejscu.

    Pierwsza zwrotka 13-12-13-12 zgłosek

    Druga zwrotka 12-12-12-13

    Czecia zwrotka 13-13-13-13

     

    W dwunastozgłoskowych wersach średniówkę masz na 6 zgłosce a w trzynasto na siódmej.

    I przyznam się, że powtarzanie spojrzałam ze ewentualnymi  wariantami tego słowa wygląda nieco marnie

    bo zdarza się i to najlepszym, że jak nie było pomysłu to ciach - powtórzenie.

     

    Taaa... Szczerze mówiąc, też nie mam przekonania, że ten wiersz już jest gotowy.

    Chyba powinien się znaleźć na Warsztacie?

     

    Spotkałam Cię w miejscu naszego dzieciństwa
    po latach – szmat czasu! Szmat losu i drogi!
    Spojrzałeś mi w oczy – ten moment jak iskra
    zabłysnął, przeskoczył kawałek podłogi.

     

    Ten moment – to spięcie, to było zadrżenie,
    na chwilę przejrzałam się w oczach głębokich;
    ujrzałam swą duszę i własne istnienie -
    odbicie i smutek, półrozpacz, półspokój…

     

    Spojrzałam w te oczy jak w ciemne jeziora,
    w Twą duszę i w moją – w szlify w jej krysztale,
    w rysy tego czasu, co minął od wczoraj,
    gdy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.

     

    Czy tak jest dobrze?

     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 minuty temu, Oxyvia napisał:

    Spotkałam Cię w miejscu naszego dzieciństwa
    po latach – szmat czasu! Szmat losu i drogi!
    Spojrzałeś mi w oczy – ten moment jak iskra
    zabłysnął, przeskoczył kawałek podłogi.

     

    Ten moment – to spięcie, to było zadrżenie,
    na chwilę przejrzałam się w oczach głębokich;
    ujrzałam swą duszę i własne istnienie -
    odbicie i smutek, półrozpacz, półspokój…

     

    Spojrzałam w te oczy jak w ciemne jeziora,
    w Twą duszę i w moją –w szlify w jej krysztale
    w rysy tego czasu,
    co minął od wczoraj,
    gdy rośliśmy dziećmi, gdy byliśmy mali.

    W zaznaczonym fragmencie inaczej ustawiają się stopy sylabiczne. Wlazłam w Twój wiersz i stópki naprostowałam.

    Tylko nie wiem co na taką ingerencję powie Autorka, tylko nie bij, proszę, bo to propozycja.

     

    Spojrzałam w te oczy jak w ciemne jeziora,
    w Twą duszę i w moją – jak szlify w krysztale
    minęło lat wiele, a zdało się wczoraj,
    gdy dziećmi rośliśmy, gdy byliśmy mali.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, MaksMara napisał:

    Oxyvia, dla mnie, to jest piękne! Liryka cudownych wspomnień.

    Dobranoc.

     

    Bardzo Ci dziękuję, MaksMara! Strasznie miło mi to czytać! :)

    Mówi się, że stara miłość nie rdzewieje - i to jest prawda. Można później przez całe życie kochać kogoś innego lub przeżywać wiele ognistych miłości, ale tamta zostaje na dnie serca i ciągle tam jest, nienaruszona, choć uśpiona, i budzi się na chwilę przy spotkaniu nawet po wielu, wielu latach. Budzą się nie tylko wspomnienia, ale coś więcej, coś, co potrząsa całym człowiekiem do imentu.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 10 godzin temu, Alicja_Wysocka napisał:

    W zaznaczonym fragmencie inaczej ustawiają się stopy sylabiczne. Wlazłam w Twój wiersz i stópki naprostowałam.

    Tylko nie wiem co na taką ingerencję powie Autorka, tylko nie bij, proszę, bo to propozycja.

     

    Spojrzałam w te oczy jak w ciemne jeziora,
    w Twą duszę i w moją – jak szlify w krysztale
    minęło lat wiele, a zdało się wczoraj,
    gdy dziećmi rośliśmy, gdy byliśmy mali.

    Dziękuję, Alicjo, za przeczytanie i pochylenie się nad moim wierszem, i za Twoją propozycję wyrównania rytmu akcentowego.

    Ja wiem, że w ostatniej strofie inaczej układają się stopy sylabiczne. To nie jest wiersz całkowicie regularny - sylabotonik - i nie miał nim być. Ale jeśli odmienność ostatniej strofy razi (a chyba po zmianach tak się dzieje), to spróbuję to wyrównać do sylabotoniczności; z tym, że Twoja propozycja zmienia sens moich zdań, dlatego - wybacz - nie przyjmę jej.

    Miłego dzionka, Alu. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • @Alicja_Wysocka, @kot szarobury, popatrzcie, czy może być tak?

     

    Spojrzałam w te oczy jak w ciemne jeziora,
    jak w toń wspólnej duszy i szlif w jej krysztale,
    w głęboki rys czasu, co minął od wczoraj,
    gdy dziećmi rośliśmy, gdy byliśmy mali.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Nie spadaj. :) Pogadać zawsze można i po to są fora poetyckie.

    A sens jest u Ciebie troszeczkę zmieniony, nie bardzo ,ale troszenieńkę - a wiesz, jak to jest z poetami: ich myśl, ich uczucie musi pozostać w wierszu nienaruszone, choćby trzeba było cały utwór przebudować. :)))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Asiu, z rytmem teraz jest ok, od początku do końca.

    Mam jeszcze jakieś ale do rymów, (skoro już jesteśmy przy montażu)

    Głębokich - półspokój

    krysztale - mali

    Ale może źle słyszę.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Pożegnanie z Urojeniem. Cz. 2   …. Śmiejąc się, wywodziłaś, że od swoich przyjaciółek Słyszałaś, jak  dostępu do swych mokrych dziurek Nie dają tak za darmo, chcącemu facetowi, Że każda, na dawaniu, jakoś się obłowi.   I te opowieści, z pracy w szkole koleżanek, Miały dowodzić, że każdej z nich kochanek, Nie zważając na swoje dzieci i rodzinę, Wynagradza je za, w ich cipkach, gościnę.   Jedna dostała pierścionki, ze skór cennych palto, Drugą zabrał w podróże, dał  nowiutkie auto, Inna zaś się przechwalała, że choć już umierał To wciąż jeszcze żwawo się do niej dobierał! I tak to rozegrała, udając zakochaną, Że był jej zapisał działkę, z piękną altaną, I mieszkanie w mieście, chociaż miał tam żonę, A,  że w odległym miejscu było położone, Z tych powodów je szybko i dobrze sprzedała I  już sobie następnego faceta przygruchała, Który ją kocha nad wszystko na tym świecie, I twierdzi,  że zawsze marzył o takiej kobiecie. Ale!  Jeszcze mu  nie daje cipki posmakować – Bo, jak twierdzi, musi facet na to sobie zapracować, W jej łaski się wkupić, coś miłego podarować, Nim będzie mógł rozkoszy z nią zakosztować…    ………….. Takimi cię karmiły opowieściami Te które nazywałaś: Przyjaciółkami! Spytałem w końcu: Czy sprawę sobie zdajesz, Że głównie z kurwami, na co dzień, w pracy się zadajesz?   ……………. Nie rozumiałem. Nie pojąłem zrazu, Że dla mnie to miał być rodzaj drogowskazu, Bom nie mógł dopuścić tej myśli do siebie, Żem się w kurwie zadurzył, gdy poznałem Ciebie. ………..   I nie wiem, czy celowo tak Cię urabiały? Zawiścią omotane, nikczemnie podburzały, Byś uderzyła w to, co jest mi najdroższego…? Bo jeśli to utracę, zyskasz mnie całego…?   ………………     Czy  też, tymi opowieściami dogłębnie poruszona, Szukałaś dla siebie, na stałe, hojnego patrona? Który, zachwycony Twym cudownym ciałem, Gotów był stracić głowę dla Ciebie? I majątek cały…? ……..    Wciąż mi to dziwne… Czy się z wiekiem tak skurwiłaś? Czy też…  Zawsze dupodajką i kurwą, w głębi duszy, byłaś? …………..   O tak, byłem głupi. Wspominam czasami Jakimi kiedyś do mnie sadziłaś tekstami, Ledwieśmy się poznali, i jeszcze mi nie dałaś, Ale już, przy rozmowie, figlarnie zapewniałaś: – Jestem dobra w te klocki! Ja brałem to za żarty, A ten przekaz tak jasny, tak w pełni był otwarty Że teraz wstyd mi się przyznać  do swej głupoty Bo to przez nią człek właśnie popada w kłopoty Jakby się sam prosił, wręcz błagał o skaranie – Do tego prowadzi… bezmyślne zakochanie.                                                                                                                                           ………….. Ale czy jest jakieś inne? Rozsądkiem podlane? Albo rozumem świadomie w ciszy wydumane? Czy jest uczucie, które samemu sobie można narzucić Albo takie, które w każdej chwili można by odrzucić? Nie ma. Nie było i nigdy nie będzie. Kto myśli inaczej, jest w wielkim błędzie Lecz to i tak nie ma dla nikogo żadnego znaczenia Bo nikt nie uniknie swojego przeznaczenia. ……..   Co ma cię dopaść, dopadnie. I jedyna rada Jaka stoik wymyślił, gdy zły los cię dopada To nie bić się z myślami i znieść go spokojnie, Przyjąć wszystko z godnością, mądrze i pokornie.   …………. Lecz łatwo to rzec  filozofowi, którego rzecz nie dotyka, Który idzie przez życie lekko, o nic się nie potyka, Jakby to przysłownie nie było mu znane, Że dobrymi radami  –  piekło jest wybrukowane. ……….  
      • @Justyna Adamczewska Od czego jest wujek: https://tech.wp.pl/tajfun-najwiekszy-okret-podwodny-swiata-na-pokladzie-mial-basen-i-200-glowic-jadrowych-6226954855401601a
      • @Justyna Adamczewska Nie pomnę gdzie, przykro mi. Ale całkiem możliwe, że tam.
      • Rzecz się ma w Murmańsku? Oświeć Krakerula, please. Bo mnie zajmuje bardzo. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności