Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bożena Tatara - Paszko

Nie wszystko jest takim, jakim się wydaje...

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • 1 godzinę temu, marysia wieczorek napisał:

    No niestety mi się zacina, choć przeczytałam go sobie pod nosem kilka razy.

    Nagrałam wiersz i odsłuchałam kilka razy - nie zauważyłam  potknięć :)

    Tak czy inaczej, dziękuję :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach


    5 minut temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Nagrałam wiersz i odsłuchałam kilka razy - nie zauważyłam  potknięć :)

    Tak czy inaczej, dziękuję :)

    Widcznie inaczej czytamy. Nie ma się co szczypać :)

    Serdeczności, 

    M.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Czasami  tak już  jest, że idziemy śmiało przez życie
    z  kimś, kto ma na zawsze kochać  i być z nami  do końca
    w cyklu Księżyca nowiów i  Księżyca pełni
    przychodzącego  i zachodzącego Słońca.

     

    Miejsce czujności zajmuje pewność,
    że to nam  się nie przytrafi żadna losu  zmiana
    i uczuć  najwyższych suma  zawsze będzie constans
    fale szczęścia obdarzają eter a fala powrotna nie jest najważniejsza.

    Pozwoliłam sobie na 3 małe zmiany. Wybacz, bardziej dla swojego odbioru, niż sugestia dla Ciebie, a to dlatego, że wiersz jest mi bliski, w pełni zgadzam się z jego prawdą. Pozdrawiam

    Edytowane przez MaksMara

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    16 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Czasami  tak już  jest, że idziemy w zachwycie przez życie
    z  kimś, kto ma na zawsze kochać  i być z nami  do końca
    w cyklu Księżyca nowiów i  Księżyca pełni
    przychodzącego  i zachodzącego Słońca.

     

     Nic nie jest nam dane do końca. 

    Mnie się podoba , powiem więcej nawet mnie ten wiersz zainspirował ( do pisania oczywiście)

     "Nigdy nie jest za późno"

                                                                                       pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    3 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Ładnie to ująłeś.

    Szkoda,  tylko że "czasem"  a szczęście przypomina wygraną w totolotka.

     

    A następnym razem nie wkleję gorącego ale dam mu ostygnąć, okrzepnąć i dojrzeć (poucinam, powyrzucam)  - obiecuję :)

    Pozdrawiam serdecznie :)

    no to teraz do roboty masz drugą strofę przed sobą :))))

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

    Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    28 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

    Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

    Pozdrawiam.

    Wykpienie się i szlus są zawsze dobrym rozwiązaniem :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    11 minut temu, marysia wieczorek napisał:

    Wykpienie się i szlus są zawsze dobrym rozwiązaniem :)

    Pod warunkiem, że argumenty są. Dobre i racjonalnie wyłożone. Samo "wykpienie" się a jeszcze "w zaparte" już nie. :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    1 godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    Pod warunkiem, że argumenty są. Dobre i racjonalnie wyłożone. Samo "wykpienie" się a jeszcze "w zaparte" już nie. :)

    Czuję po prostu sympatię do słowa "wykpienie". Do słowa "szlus" niemniejszą :)

     

    Zmykam, koniec spamowania pod wierszem. 

    Serdeczności, 

    M.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    10 godzin temu, Annie_M napisał:

    Dla mnie ten wiersz jest cały do przeróbki 

    Przede wszystkim wyrzuciłabym tytuł - jako za długi i dopowiadający za dużo.

    moim zdaniem , nie ładny oklepany strasznie rym.

    zbitka bezokoliczników, nie brzmi najlepiej

    Wyrzuciłabym jeden księżyc, nów w l. mnogiej brzmi nienaturalnie.

    jak zachodzące to i wschodzące , nie pasuje mi to przychodzące słońce.

    zmienna jako taka zawsze jest, wydaje mi się,  że lepiej brzmiałoby zmiana.

    Tu bym z pointą się nie zgodziła, bo w myśl zasady, że to co siejesz to zbierasz - fala powrotna jest b. ważna.

    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tych uwag.

    Pozdr :)

     

    Oczywiście każdy ma swój gust i każdy  może przerobić wg swego upodobania, ja broniłbym jednak oryginału z jednym wyjątkiem.

    Od początku nie grała i ta "zmienna" bo w informatyce i matematyce zmienna się nie "trafia", po prostu jest (Annie_M ma rację), ale z jednej strony czułem co "autor miał na myśli pisząc te słowa"  i tyle się już naczytałem, że się nie mam, że poezja ma swe prawa, że są przenośnie i inne takie...

    No ale skoro tylu osobom nie pasowało Bożenka zmieniła i już mi pasuje. Zbitki bezokoliczników czy tez innych czasowników w tej samej formie, jeśli są celowe ,wcale nie są takie rzadkie np.

    "Polały się łzy me czyste, rzęsiste

    Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,

    Na moją młodość górną i durną,

    Na mój wiek męski, wiek klęski;

    Polały się łzy me czyste, rzęsiste.."

     

    " Jestem z miasta, to widać

    Jestem z miasta, to słychać

    Jestem z miasta, to widać słychać i czuć "

     

    Tu zbitka jest celowa

     

    "być (ze sobą) i kochać" dla mnie to esencja szczęścia.

     

    Przejdźmy do puenty.

    Masz rację Annie, że to co czynimy często do nas wraca. Pytanie PO CO to robimy?

    Czy po to żeby to co zrobimy  wróciło, ze strachu by zły uczynek do nas nie wrócił, czy z radości dawania?

     

    Otóż dla mnie "radość obdarowywania" nie ma sobie równych. I to nie tylko o "obdarowanie sobą osoby ukochanej" chodzi, lecz o zwykłe codzienne dawanie. To niesamowite szczęście tak móc iść przez życie zachwycając się nim i będąc otoczeni falami dobra którymi obdarowujemy tych których spotkamy. Nie z przymusu, nie ze strachu, nie z dumy.. tak po prostu z dobrego serca.

    I Bożenka właśnie o tym pisze i dlatego jest moją bratnią duszą.

     

    22 godziny temu, marysia wieczorek napisał:

    dźwięczy mi w uchu bardziej jak wzór matematyczny niż liryka. 

     

     

     

    Pani Mario, nawet nie zdaje sobie pani sprawy jak trudno matematykowi wytłumaczyć poecie jak liryczna jest matematyka..

     

    Ale zadedykuję Pani wierszyk "z matematyką"

     

    " Nauka

    Nauczali mnie mnóstwa mądrości,
    Logarytmów, wzorów formułek,
    Z kwadracików, trójkącików i kółek
    Nauczali mnie - nieskończoności.

    Rozprawiali o cudach przyrody,
    Poznawałem różne tajemnice:
    W jednym szkiełku - życie w kropli wody,
    W drugim zaś - kanały na księżycu.

    Mam tej wiedzy zapas nieskończony:
    2(pi)r, H2SO4,
    Jabłka, lampy Crookesy, Newtony,
    Azot, wodór, zmiany atmosfery...

    Wiem o kuli napełnionej lodem,
    O bursztynie, gdy się go pociera,
    Wiem, że cialo zanurzone w wodzie
    Traci tyle, ile ... et cethera.

    Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
    Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno.
    Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
    Tumanili nauką daremną.

    I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
    I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
    Że ci ludzie na drugiej półkuli
    Muszą chodzić do góry nogami.

    I do dziś mam taką szkolną trwogę.
    Bóg mnie wyrwie, a stanę bez słowa.
    Panie Boże - odpowiadać nie mogę,
    Ja - wymawiam się, mnie boli głowa.

    Trudna lekcja, nie mogłem od razu,
    Lecz nauczę się, po pewnym czasie.
    Proszę, zostaw mnie na drugie życie,
    Jak na drugi rok w tej samej klasie.

    "

     

    Pozdrowienia

     

    Bogusław

    Edytowane przez Freemen

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Annie_M napisał:

    Przede wszystkim wyrzuciłabym tytuł - jako za długi i dopowiadający za dużo.

    Mam odmienne zdanie.  Na forum jest  tytuł "przewodni" -  S.O.S. na pomoc ginącej miłości. Sporo podpowiedział a mimo to nie przeszkadzało to uczestnikom konkursu zamieścić wielu różnorodnych fraszek.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    życie w zachwycie

    moim zdaniem , nie ładny oklepany strasznie rym.

    Może i oklepany ale oddaje wiernie to, co chciałam przekazać - "zachwyt"  ma ponad setkę synonimów, a jednym słowem zamieściłam je tutaj wszystkie. I nie jestem zwolenniczką wyszukiwania udziwnionych słowo tworów by podkreślić wypowiedź i ją zagmatwać. Lubię,  by czytający wiedział, że rozumiem co piszę.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    zbitka bezokoliczników, nie brzmi najlepiej

    Zbitek słownych używa się po coś, a czy to są bezokoliczniki czy na przykład :  rzeczowniki w mianowniku to jest  już bez znaczenia.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Wyrzuciłabym jeden księżyc, nów w l. mnogiej brzmi nienaturalnie.

    Nie wiem  dlaczego - nowiów - brzmi nienaturalnie.  Nie jest neologizmem ale poprawną formą rzeczownika "nów" w liczbie mnogiej.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    jak zachodzące to i wschodzące , nie pasuje mi to przychodzące słońce.

    Niekoniecznie... ale tutaj odsyłam Ciebie do komentarza Janko cyt: "Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji."

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    losu  zmienna   - zmienna jako taka zawsze jest, wydaje mi się,  że lepiej brzmiałoby zmiana.

    I właśnie dlatego, że zmienna jako taka zawsze jest, chciałoby się, by nie występowała, by za sprawą kaprysu losu albo naszej  nieuwagi  ta zmienna nie zmieniła swoich  parametrów. I choć  bardzo mi się podobała "losu zmienna" w wierszu, to jednak dla jego lepszego zrozumienia zmieniłam wers.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    fale szczęścia obdarzają eter a fala powrotna nie jest najważniejsza.

    Tu bym z pointą się nie zgodziła, bo w myśl zasady, że to co siejesz to zbierasz - fala powrotna jest b. ważna.

    Masz rację , fala powrotu jest ważna ale czy najważniejsza?

    Zasada co siejesz to zbierasz nie jest jedynie słuszna. Podam przykład:

    Kiedy dziewczyna jest miła i sympatyczna, łatwo zawiera  znajomości mówi się o niej, że na pewno  jest łatwa... I odwrotnie, jeśli skryta i zamknięta  w sobie to na pewno wyniosła i zarozumiała.

    A wracając do wiersza - odbita fala szczęścia nie jest najważniejsza, bo może nieść zrozumienie ale i zazdrość, zawiść.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tych uwag.

    Oczywiście, że nie mam Ci za złe ale dokonując tak  gruntownej analizy od czasu do czasu zmieniałam tekst autora na moja wersję...

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Dla mnie ten wiersz jest cały do przeróbki 

    Nie mam nic przeciwko temu, byś zamieściła  swoją wersję mojego wiersza tutaj.

     

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, MaksMara napisał:

    Pozwoliłam sobie na 3 małe zmiany. Wybacz, bardziej dla swojego odbioru, niż sugestia dla Ciebie, a to dlatego, że wiersz jest mi bliski, w pełni zgadzam się z jego prawdą. Pozdrawiam

    Dziękuję za czytanie i komentarz. Zmieniłam wiersz odrobinę :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

     Nic nie jest nam dane do końca. 

    Mnie się podoba , powiem więcej nawet mnie ten wiersz zainspirował ( do pisania oczywiście)

     "Nigdy nie jest za późno"

                                                                                       pozdrawiam

    Dziękuję Andrzeju.

    Cieszę się że wierszyk Ciebie zainspirował i dziękuję że mi  o tym napisałeś.

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

    Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

     

    O losu zmiennej już pisałam  o fali nie najważniejszej również wiec pozwól że tylko zacytuję samą siebie :

    - I właśnie dlatego, że zmienna jako taka zawsze jest, chciałoby się, by nie występowała, by za sprawą kaprysu losu albo naszej  nieuwagi  ta zmienna nie zmieniła swoich  parametrów. I choć  bardzo mi się podobała "losu zmienna" w wierszu, to jednak dla jego lepszego zrozumienia zmieniłam wers.

    - Masz rację , fala powrotu jest ważna ale czy najważniejsza?

    Zasada co siejesz to zbierasz nie jest jedynie słuszna. Podam przykład:

    Kiedy dziewczyna jest miła i sympatyczna, łatwo zawiera  znajomości mówi się o niej, że na pewno  jest łatwa... I odwrotnie, jeśli skryta i zamknięta  w sobie to na pewno wyniosła i zarozumiała.

    A wracając do wiersza - odbita fala szczęścia nie jest najważniejsza, bo może nieść zrozumienie ale i zazdrość, zawiść.

     

    Dziękuję  Janko za czytanie i komentarz :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Fale szczęścia obdarzają eter, a powrotna nie jest najważniejsza.

    Tak bardzo chcemy, że energia idzie w jedną stronę. Ale do życia konieczna jest wymiana, tak mówią moje doświadczenia. 
    Dlatego też cieszę się że i ja mogę ślad zostawić, a nie tylko Ty, pod moimi ;D

    Tekst pozwala pomyśleć. Lubię takie. 

    bb
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Freemen napisał:

    Oczywiście każdy ma swój gust i każdy  może przerobić wg swego upodobania, ja broniłbym jednak oryginału z jednym wyjątkiem.

    Od początku nie grała i ta "zmienna" bo w informatyce i matematyce zmienna się nie "trafia", po prostu jest (Annie_M ma rację), ale z jednej strony czułem co "autor miał na myśli pisząc te słowa"  i tyle się już naczytałem że się nie mam iż poezja ma swe prawa i są przenośnie i inne takie...

    No trudno, zmieniłam i  już nie ma o co kopii kruszyć :)

    29 minut temu, Freemen napisał:

    To niesamowite szczęście tak móc iść przez życie zachwycając się nim i będąc otoczeni falami dobra którymi obdarowujemy tych których spotkamy. Nie z przymusu, nie ze strachu nie z dumy.. tak po prostu z dobrego serca.

    To prawda :)

    Dziękuję  - za bratnią duszę też :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, beta_b napisał:

    Tak bardzo chcemy, że energia idzie w jedną stronę. Ale do życia konieczna jest wymiana, tak mówią moje doświadczenia. 
    Dlatego też cieszę się że i ja mogę ślad zostawić, a nie tylko Ty, pod moimi ;D

    Tekst pozwala pomyśleć. Lubię takie. 

    bb
     

    I ja też się cieszę :)

    Dziękuję Beto :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bożeno, dziękuję za odpowiedż. Moje  uwagi dotyczyły mojego subiektywnego odbioru wiersza.

    To jest Twój wiersz, a po zmianach pod wpływem uwag, byłby już taki nie do końca Twój. 

    Ja niestety nie mam weny do napisania swojej wersji.

    Z resztą jestem tylko początkującą od niedawna wierszokletką

    Pozdr :)

    Edytowane przez Annie_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Ironia mi nie wyszła, myślę że jest się zawsze podmiotem lirycznym, pozdrawiam
      • Bardzo ciężki temat. Niestety nie można obok niego przejść obojętnie. Pamiętam list pewnej towarzyszki, która postanowiła oddać swoją macicę pod przyszły byt, który miał być połączeniem człowieka i goryla. Za pierwszym razem pomyślałem, że to zwyczajny propagandowy bełkot, jednak głód różne dziwne zachowania potrafił kreować.    Zresztą w Rzeszy powstały słynne lebensborny, oficjalnie miały być programem socjalnym dla samotnych matek. A ostatecznie cały program doprowadził do tworzenia obozów gdzie słowianki musiały masowo uprawiać seks z oficerami SS itd na "farmach dzieci" by urodzić kolejne miliony aryjskich panów...    Mam tylko jedno pytanie. "polaku" z małej litery jest błędem czy to celowy zabieg?
      • Co prawda nigdy w życiu nie stosowałem kodeiny. Nie mogę sobie wyobrazić tego stanu. Sztuka na wiele sposób opisuje działanie wszystkich możliwych narkotyków. Dzięki artystom korzystającym z różnych świństw, których sam bym się nie odważył spróbować wierzę, że różne substancje mogą pomagać w działalności twórczej. Jednak lepiej przeżywać własną świadomością. A kiedy ma się odpowiednie preferencje to bez dragów mogą pojawić się bardziej rozbudowane "banie". :D Ja np mam organizm rock'n'rollowca. Paląc dziennie thc po 3-4 dniach mogę kopcić blanty jak papierosy, bo już mnie nie ruszają. Po dyskusjach ze znajomymi wiem, że amfetaminę (której nigdy nie preferowałem) mógłbym jeść formie cukierków, jednak nawet bez tego miewam minimum 5 nocy w miesiącu bez snu. :D Kodeiny nigdy nie stosowałem, jednak wierzę, że nawet do niej mógłbym szybko organizm przyzwyczaić.    Na szczęście to nie wiersz o mnie. Chociaż... a czy ktoś z nas nie ma drobnych nałogów? :D Jako dziecko bardzo mocno musiałem ukrywać swoje zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, potocznie nazywane nerwicą natręctw. Dzisiaj łatwiej mi zrozumieć pociąg do używki, która dawała jakąś formę ukojenia od musu dotknięcia danego przedmiotu palcem serdecznym lewej ręki tylko dlatego, że ten u prawej dłoni już przypadkiem zahaczył...    Mam nadzieję, że u autorki "chemiczne chwile" pochodzą wyłącznie od motylków w brzuchu :) Pozdro. :D  
      • Ogólnie nie lubię przesadnego liczenia sylab. Przy jednej mniej/więcej sylabie każdy człowiek instynktownie potrafi odpowiednio zaakcentować wiersz żeby było dobrze (inna sprawa czy tego chcę, są tacy czytelnicy co zaczynają wiersz od technicznego przeliczenia sylab :D). Niestety w tym wypadku jak bardzo bym się nie gimnastykował to prędzej złamię język niż odczytam odpowiednio ten wers.   Ale to tylko jedno zdanie, które mam nadzieję Mwierszoman poprawi :)   Za całość plusik ode mnie. Jednak nie ukrywam, że zadziałała w pewnym sensie zapomoga dla debiutanta. Jak możesz to popraw. Chciałem zaproponować skasowanie zaimka "mu", jednak taki zabieg i tak nie poprawiłby odpowiednio rytmiki...   Do dzieła! :P
      • Nie wiem czemu nie przeczytałem wcześniej. Dobry wiersz chociaż leży w cieniu Masturbatora :D Pozdrawiam :)
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...