Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Bożena Tatara - Paszko

Nie wszystko jest takim, jakim się wydaje...

Rekomendowane odpowiedzi



5 minut temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

Nagrałam wiersz i odsłuchałam kilka razy - nie zauważyłam  potknięć :)

Tak czy inaczej, dziękuję :)

Widcznie inaczej czytamy. Nie ma się co szczypać :)

Serdeczności, 

M.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

Czasami  tak już  jest, że idziemy śmiało przez życie
z  kimś, kto ma na zawsze kochać  i być z nami  do końca
w cyklu Księżyca nowiów i  Księżyca pełni
przychodzącego  i zachodzącego Słońca.

 

Miejsce czujności zajmuje pewność,
że to nam  się nie przytrafi żadna losu  zmiana
i uczuć  najwyższych suma  zawsze będzie constans
fale szczęścia obdarzają eter a fala powrotna nie jest najważniejsza.

Pozwoliłam sobie na 3 małe zmiany. Wybacz, bardziej dla swojego odbioru, niż sugestia dla Ciebie, a to dlatego, że wiersz jest mi bliski, w pełni zgadzam się z jego prawdą. Pozdrawiam

Edytowane przez MaksMara

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

Czasami  tak już  jest, że idziemy w zachwycie przez życie
z  kimś, kto ma na zawsze kochać  i być z nami  do końca
w cyklu Księżyca nowiów i  Księżyca pełni
przychodzącego  i zachodzącego Słońca.

 

 Nic nie jest nam dane do końca. 

Mnie się podoba , powiem więcej nawet mnie ten wiersz zainspirował ( do pisania oczywiście)

 "Nigdy nie jest za późno"

                                                                                   pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

Ładnie to ująłeś.

Szkoda,  tylko że "czasem"  a szczęście przypomina wygraną w totolotka.

 

A następnym razem nie wkleję gorącego ale dam mu ostygnąć, okrzepnąć i dojrzeć (poucinam, powyrzucam)  - obiecuję :)

Pozdrawiam serdecznie :)

no to teraz do roboty masz drugą strofę przed sobą :))))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, jan_komułzykant napisał:

Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

Pozdrawiam.

Wykpienie się i szlus są zawsze dobrym rozwiązaniem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, marysia wieczorek napisał:

Wykpienie się i szlus są zawsze dobrym rozwiązaniem :)

Pod warunkiem, że argumenty są. Dobre i racjonalnie wyłożone. Samo "wykpienie" się a jeszcze "w zaparte" już nie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

Pod warunkiem, że argumenty są. Dobre i racjonalnie wyłożone. Samo "wykpienie" się a jeszcze "w zaparte" już nie. :)

Czuję po prostu sympatię do słowa "wykpienie". Do słowa "szlus" niemniejszą :)

 

Zmykam, koniec spamowania pod wierszem. 

Serdeczności, 

M.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Annie_M napisał:

Dla mnie ten wiersz jest cały do przeróbki 

Przede wszystkim wyrzuciłabym tytuł - jako za długi i dopowiadający za dużo.

moim zdaniem , nie ładny oklepany strasznie rym.

zbitka bezokoliczników, nie brzmi najlepiej

Wyrzuciłabym jeden księżyc, nów w l. mnogiej brzmi nienaturalnie.

jak zachodzące to i wschodzące , nie pasuje mi to przychodzące słońce.

zmienna jako taka zawsze jest, wydaje mi się,  że lepiej brzmiałoby zmiana.

Tu bym z pointą się nie zgodziła, bo w myśl zasady, że to co siejesz to zbierasz - fala powrotna jest b. ważna.

Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tych uwag.

Pozdr :)

 

Oczywiście każdy ma swój gust i każdy  może przerobić wg swego upodobania, ja broniłbym jednak oryginału z jednym wyjątkiem.

Od początku nie grała i ta "zmienna" bo w informatyce i matematyce zmienna się nie "trafia", po prostu jest (Annie_M ma rację), ale z jednej strony czułem co "autor miał na myśli pisząc te słowa"  i tyle się już naczytałem, że się nie mam, że poezja ma swe prawa, że są przenośnie i inne takie...

No ale skoro tylu osobom nie pasowało Bożenka zmieniła i już mi pasuje. Zbitki bezokoliczników czy tez innych czasowników w tej samej formie, jeśli są celowe ,wcale nie są takie rzadkie np.

"Polały się łzy me czyste, rzęsiste

Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,

Na moją młodość górną i durną,

Na mój wiek męski, wiek klęski;

Polały się łzy me czyste, rzęsiste.."

 

" Jestem z miasta, to widać

Jestem z miasta, to słychać

Jestem z miasta, to widać słychać i czuć "

 

Tu zbitka jest celowa

 

"być (ze sobą) i kochać" dla mnie to esencja szczęścia.

 

Przejdźmy do puenty.

Masz rację Annie, że to co czynimy często do nas wraca. Pytanie PO CO to robimy?

Czy po to żeby to co zrobimy  wróciło, ze strachu by zły uczynek do nas nie wrócił, czy z radości dawania?

 

Otóż dla mnie "radość obdarowywania" nie ma sobie równych. I to nie tylko o "obdarowanie sobą osoby ukochanej" chodzi, lecz o zwykłe codzienne dawanie. To niesamowite szczęście tak móc iść przez życie zachwycając się nim i będąc otoczeni falami dobra którymi obdarowujemy tych których spotkamy. Nie z przymusu, nie ze strachu, nie z dumy.. tak po prostu z dobrego serca.

I Bożenka właśnie o tym pisze i dlatego jest moją bratnią duszą.

 

22 godziny temu, marysia wieczorek napisał:

dźwięczy mi w uchu bardziej jak wzór matematyczny niż liryka. 

 

 

 

Pani Mario, nawet nie zdaje sobie pani sprawy jak trudno matematykowi wytłumaczyć poecie jak liryczna jest matematyka..

 

Ale zadedykuję Pani wierszyk "z matematyką"

 

" Nauka

Nauczali mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczali mnie - nieskończoności.

Rozprawiali o cudach przyrody,
Poznawałem różne tajemnice:
W jednym szkiełku - życie w kropli wody,
W drugim zaś - kanały na księżycu.

Mam tej wiedzy zapas nieskończony:
2(pi)r, H2SO4,
Jabłka, lampy Crookesy, Newtony,
Azot, wodór, zmiany atmosfery...

Wiem o kuli napełnionej lodem,
O bursztynie, gdy się go pociera,
Wiem, że cialo zanurzone w wodzie
Traci tyle, ile ... et cethera.

Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno.
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.

I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.

I do dziś mam taką szkolną trwogę.
Bóg mnie wyrwie, a stanę bez słowa.
Panie Boże - odpowiadać nie mogę,
Ja - wymawiam się, mnie boli głowa.

Trudna lekcja, nie mogłem od razu,
Lecz nauczę się, po pewnym czasie.
Proszę, zostaw mnie na drugie życie,
Jak na drugi rok w tej samej klasie.

"

 

Pozdrowienia

 

Bogusław

Edytowane przez Freemen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 8 godzin temu, Annie_M napisał:

    Przede wszystkim wyrzuciłabym tytuł - jako za długi i dopowiadający za dużo.

    Mam odmienne zdanie.  Na forum jest  tytuł "przewodni" -  S.O.S. na pomoc ginącej miłości. Sporo podpowiedział a mimo to nie przeszkadzało to uczestnikom konkursu zamieścić wielu różnorodnych fraszek.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    życie w zachwycie

    moim zdaniem , nie ładny oklepany strasznie rym.

    Może i oklepany ale oddaje wiernie to, co chciałam przekazać - "zachwyt"  ma ponad setkę synonimów, a jednym słowem zamieściłam je tutaj wszystkie. I nie jestem zwolenniczką wyszukiwania udziwnionych słowo tworów by podkreślić wypowiedź i ją zagmatwać. Lubię,  by czytający wiedział, że rozumiem co piszę.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    zbitka bezokoliczników, nie brzmi najlepiej

    Zbitek słownych używa się po coś, a czy to są bezokoliczniki czy na przykład :  rzeczowniki w mianowniku to jest  już bez znaczenia.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Wyrzuciłabym jeden księżyc, nów w l. mnogiej brzmi nienaturalnie.

    Nie wiem  dlaczego - nowiów - brzmi nienaturalnie.  Nie jest neologizmem ale poprawną formą rzeczownika "nów" w liczbie mnogiej.

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    jak zachodzące to i wschodzące , nie pasuje mi to przychodzące słońce.

    Niekoniecznie... ale tutaj odsyłam Ciebie do komentarza Janko cyt: "Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji."

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    losu  zmienna   - zmienna jako taka zawsze jest, wydaje mi się,  że lepiej brzmiałoby zmiana.

    I właśnie dlatego, że zmienna jako taka zawsze jest, chciałoby się, by nie występowała, by za sprawą kaprysu losu albo naszej  nieuwagi  ta zmienna nie zmieniła swoich  parametrów. I choć  bardzo mi się podobała "losu zmienna" w wierszu, to jednak dla jego lepszego zrozumienia zmieniłam wers.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    fale szczęścia obdarzają eter a fala powrotna nie jest najważniejsza.

    Tu bym z pointą się nie zgodziła, bo w myśl zasady, że to co siejesz to zbierasz - fala powrotna jest b. ważna.

    Masz rację , fala powrotu jest ważna ale czy najważniejsza?

    Zasada co siejesz to zbierasz nie jest jedynie słuszna. Podam przykład:

    Kiedy dziewczyna jest miła i sympatyczna, łatwo zawiera  znajomości mówi się o niej, że na pewno  jest łatwa... I odwrotnie, jeśli skryta i zamknięta  w sobie to na pewno wyniosła i zarozumiała.

    A wracając do wiersza - odbita fala szczęścia nie jest najważniejsza, bo może nieść zrozumienie ale i zazdrość, zawiść.

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Mam nadzieję, że nie masz mi za złe tych uwag.

    Oczywiście, że nie mam Ci za złe ale dokonując tak  gruntownej analizy od czasu do czasu zmieniałam tekst autora na moja wersję...

     

    9 godzin temu, Annie_M napisał:

    Dla mnie ten wiersz jest cały do przeróbki 

    Nie mam nic przeciwko temu, byś zamieściła  swoją wersję mojego wiersza tutaj.

     

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, MaksMara napisał:

    Pozwoliłam sobie na 3 małe zmiany. Wybacz, bardziej dla swojego odbioru, niż sugestia dla Ciebie, a to dlatego, że wiersz jest mi bliski, w pełni zgadzam się z jego prawdą. Pozdrawiam

    Dziękuję za czytanie i komentarz. Zmieniłam wiersz odrobinę :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 6 godzin temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

     Nic nie jest nam dane do końca. 

    Mnie się podoba , powiem więcej nawet mnie ten wiersz zainspirował ( do pisania oczywiście)

     "Nigdy nie jest za późno"

                                                                                       pozdrawiam

    Dziękuję Andrzeju.

    Cieszę się że wierszyk Ciebie zainspirował i dziękuję że mi  o tym napisałeś.

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 4 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    Podoba mi się. Szczerze mówiąc nie rozumiem niektórych zastrzeżeń, bo np. przychodzące Słońce, właśnie przez to przy-chodzenie, a nie wschodzenie personifikuje ten „układ planetarny”. Ten  sposób kreacji wydaje się dość czytelny a do tego jest ciekawy przez samo zastosowanie tej modyfikacji.  Jedyne co bym zmienił to „losu zmienną”. To niepotrzebne, zwłaszcza że po zmianie na „zmienną losu” rym i rytm wcale się nie gubi, przeciwnie jest ciekawiej i mnie czytało się płynnie. Poza tym ja bym sie wykpił wierszem nieregularnym i szlus ;)

    Jeśli chodzi o falę powrotną – to tu faktycznie znacząca sprawa. Począwszy od karmy ;) skończywszy na rezonansie magnetycznym.

     

    O losu zmiennej już pisałam  o fali nie najważniejszej również wiec pozwól że tylko zacytuję samą siebie :

    - I właśnie dlatego, że zmienna jako taka zawsze jest, chciałoby się, by nie występowała, by za sprawą kaprysu losu albo naszej  nieuwagi  ta zmienna nie zmieniła swoich  parametrów. I choć  bardzo mi się podobała "losu zmienna" w wierszu, to jednak dla jego lepszego zrozumienia zmieniłam wers.

    - Masz rację , fala powrotu jest ważna ale czy najważniejsza?

    Zasada co siejesz to zbierasz nie jest jedynie słuszna. Podam przykład:

    Kiedy dziewczyna jest miła i sympatyczna, łatwo zawiera  znajomości mówi się o niej, że na pewno  jest łatwa... I odwrotnie, jeśli skryta i zamknięta  w sobie to na pewno wyniosła i zarozumiała.

    A wracając do wiersza - odbita fala szczęścia nie jest najważniejsza, bo może nieść zrozumienie ale i zazdrość, zawiść.

     

    Dziękuję  Janko za czytanie i komentarz :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    23 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Fale szczęścia obdarzają eter, a powrotna nie jest najważniejsza.

    Tak bardzo chcemy, że energia idzie w jedną stronę. Ale do życia konieczna jest wymiana, tak mówią moje doświadczenia. 
    Dlatego też cieszę się że i ja mogę ślad zostawić, a nie tylko Ty, pod moimi ;D

    Tekst pozwala pomyśleć. Lubię takie. 

    bb
     

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 27 minut temu, Freemen napisał:

    Oczywiście każdy ma swój gust i każdy  może przerobić wg swego upodobania, ja broniłbym jednak oryginału z jednym wyjątkiem.

    Od początku nie grała i ta "zmienna" bo w informatyce i matematyce zmienna się nie "trafia", po prostu jest (Annie_M ma rację), ale z jednej strony czułem co "autor miał na myśli pisząc te słowa"  i tyle się już naczytałem że się nie mam iż poezja ma swe prawa i są przenośnie i inne takie...

    No trudno, zmieniłam i  już nie ma o co kopii kruszyć :)

    29 minut temu, Freemen napisał:

    To niesamowite szczęście tak móc iść przez życie zachwycając się nim i będąc otoczeni falami dobra którymi obdarowujemy tych których spotkamy. Nie z przymusu, nie ze strachu nie z dumy.. tak po prostu z dobrego serca.

    To prawda :)

    Dziękuję  - za bratnią duszę też :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • 18 minut temu, beta_b napisał:

    Tak bardzo chcemy, że energia idzie w jedną stronę. Ale do życia konieczna jest wymiana, tak mówią moje doświadczenia. 
    Dlatego też cieszę się że i ja mogę ślad zostawić, a nie tylko Ty, pod moimi ;D

    Tekst pozwala pomyśleć. Lubię takie. 

    bb
     

    I ja też się cieszę :)

    Dziękuję Beto :)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Bożeno, dziękuję za odpowiedż. Moje  uwagi dotyczyły mojego subiektywnego odbioru wiersza.

    To jest Twój wiersz, a po zmianach pod wpływem uwag, byłby już taki nie do końca Twój. 

    Ja niestety nie mam weny do napisania swojej wersji.

    Z resztą jestem tylko początkującą od niedawna wierszokletką

    Pozdr :)

    Edytowane przez Annie_M

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • 19 godzin temu, Rastu napisał:

        @Alicja_Wysockabardzo cenię sobie Twoje uwagi, faktycznie użycie dużych liter w odniesieniu do Boga jest oderwane z kontekstu, ponieważ nie piszę za często wierszy i niestety traktuję je trochę jak kaleka :) Na ogół piszę w miarę krótkie przemyślenia, które też pewnie wydawały by się trochę chaotyczne, ale użyte w nich duże litery mają więcej sensu. Piszę dopiero od roku i ciągle staram się poprawiać teksty tak żeby były bardziej zrozumiałe. Użycie koloru w mikro skali razi w oczy, tak więc zgodzę się z Tobą, co nie zmienia faktu że eksperymentowanie z formą nie jest zbrodnią :) Jeżeli mogłaś by to odpowiedz mi proszę jakie kolory, w Twojej opinii, zastosować żeby nie było one zbyt nachalne. Pytam ponieważ chciałbym jednak zachować kolor i ciągle mnie nurtuje jak je stonować.

        PS: Chciałbym Ci gorąco podziękować za pomoc i poświęcenie czasu na odpowiedź. Rzadko mi się zdarza, że ktoś pomaga mi w pisaniu. Póki co przerabiam Twoją twórczość i przyznam szczerze, że wiersze są zgrabnie napisane i nietuzinkowe. 

        Zacytowałam Cię, żebyś znowu nie usunął swojego tekstu. Piszesz, że cenisz moje uwagi i dziękujesz za pomoc, i poświęcenie czasu.

        Czy aby na pewno chcesz tego, jesteś gotów na przyjęcie prawdy?

        Twoje zachowanie przeczy temu, jest raczej dziecinne.

        Zabierasz swoje zabawki (w sensie tekst) i oznajmiasz

        że moje komentarze nie są konstruktywne, bo uważasz, że pokolorowanie tekstu, to jest praca nad formą?

         

        1 godzinę temu, Rastu napisał:

         Spoko, wszyscy w końcu jesteśmy dziećmi Bożymi. Tak właśnie piszę teksty do dziewczyn koloruje je kredkami, skąd zgadłaś? PeWnie DlaTeGo kOnStruKtywNa krYtyKa wyGLąda iNączEJ. Uprościłaś sprawę do granic możliwości, ja też uproszczę to co napisałem specjalnie dla Ciebie, w prostym przekazie,

         

        To jak Twoim zdaniem wygląda konstruktywna krytyka?

        Edytowane przez Alicja_Wysocka
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • 'Dziwny to pies, co szczeka , a nie gryzie' , Rzekł pewien polityk w trakcie przemówienia, I ruszył w wir kampanii, w samym jej szczycie wrzenia, Głosząc przez megafon prawdy ,a stojąc na pryzie, Tak świetnie, że wyborcy błogie otwierali buzie, Licząc na hojne datki i miły dźwięk grosiwa, Co wypłynie ku nim nagle jak w porzekadle oliwa, I zapewni sytość ,i szczęście, i niebiańskie życie, Takimi słowy uwodził lud gestami, należycie. Ci zatem co w ułudzie z fortuną pójdą w tany, Garść prawdy do serca wcześniej przyjąć winni, Że gdy jakiś polityk szczeka, to rany liżą inni.
      • Czy długość tych spódniczek jest jakoś skorelowana z intensywnością tęsknoty?
      • To tyle co nic. jak mam w laptopie maile firmowe (min 100 dziennie) prywatne, FB, fora i to, co piszę, więc w tym matrixie jestem cały dzień. Taki świat. 
      • Kto wyda okien nocnych na jaw tajemnice? Te blasków dziwnych dzieże i puste ciemnice Są widownią dla wzruszeń, tak starych jak ogień; Ja powiem, co potrafię, i powiedzieć mogę.   Temu, co przez bezdroża nocą błądzi w głuszy, A licha uczty pewne rozsiadły się w duszy, Ognie, co przez powiekę lasu lśnią z daleka, Mówią, że tam bezpiecznie, tam spotka człowieka.   Miasto. Drzewa budynków. Na nich z porcelany Lampiony pozawieszał ktoś. Bożek nieznany... Czerwono-biało świecą w dole lampek sznury, A pałające oczy z zapałek u góry...   Więc z żółci tych, jak gdyby z morskich chcę latarni Ręką pod niebo siężną tej nocy mocarny, Zerwać stare marzenie o bezpiecznym domu Pośród świateł bezliku, i czerni ogromu.   Te światła to alchemii dokonane czary, Niby w małych izdebkach mędrcy jacyś starzy Wypełniali odwieczne ludzkości pragnienie: Filozofów żyjące warzyli kamienie.   Przeciw temu wychodząc, jakoby z głębiny, W usta nasze malarii rzucać chcą gadziny Te biur świetliki zimne i okna fabryki, Jak w gorączce miotane, przytłumione krzyki.   A te czarne otchłanie? Budzą dreszcze w kościach; Nie wiadomo, co rodzi się samo w ciemnościach... Patrzysz na szyby czarne, jak jeziora tonie; Nie chcesz wiedzieć, że kiedyś i ciebie mrok wchłonie...   Lecz tajemnic prawdziwych nie potrafię zdradzić! Wierzę, że znasz je sam(a), spróbuj je wyrazić W słowach, a dbaj o nocy sowią ortografię; Wielki sekret się wymknie, mały ledwo trafię!  
      • Uwielbiam wiersze wprowadzające czytelnika celowo w błąd na teat tego czego one dokładnie dotyczą, by na koniec stało się jasnym, że tyczyły czegoś zgoła innego niż się podejrzewało :)  
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności