Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

Chrystus

w koronie z drutów ogrodzenia pod napięciem

ukrzyżowany na kominie krematorium

skonał milion razy

 

Achtung verboten

 

legionista Mengele

wbijał w bok strzykawkę fenolu

Matka Boska z Birkenau

ocierała obolałą twarz pasiastą chustą

 

czas płynął monotonnie

w rytm kolejnych transportów

kobiety dzieci i chorzy do gazu

silni i zdrowi do pracy

 

Arbeit macht frei

 

na ołtarzu

wota z wyrwanych złotych koronek

pukle włosów zamiatane niedbale

sterty ubrań butów

 

Poncjusz Hoess

starannie umywał ręce

kostką mydła z ludzkiego tłuszczu

 

nie będzie odkupienia

 

08d.jpg

Obraz Chrystusa w pasiaku:

Obraz nieznanego malarza włoskiego, więźnia, namalowany w obozie koncetnacyjnym w Oświęcimiu. Artysta nie dożył chwili oswobodzenia, ale dzieło ukrywane starannie dotrwało do dziś. Obraz przyniósł do kościoła współwięzień obozu Ks. Adam Ziemba, proboszcz kościeliskiej parafii. Niemcy wykorzystywali talenty więźniów; artysta więzień malował funkcjonariuszom obozowym portrety, pejzaże... i mając dostęp do farb namalował Chrystusa w pasiaku. Obraz jest kopią fragmentu słynnego poliptyku Mateusza Grunwalda "Ukrzyżwanie"

Za : http://www.koscielisko.wiara.org.pl/historia,i2.html

Edytowano przez kot szarobury

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    Nie było też kary.

     

    2 godziny temu, befana_di_campi napisał:

    Tu dla uśmiechu nie ma miejsca.


    To jeden z niewielu utworów, do których nie mam dystansu. Cokolwiek ktoś napisze, kupuję w ciemno.

     

    Zabicie bliźniego jest jak zabicie Boga. Potrafimy stwarzać różne rzeczy, ale nie życie. Ten aspekt wytwórczości jest poza naszym zasięgiem. Byłem odsądzany od czci i wiary za sięgniecie po symbole, do których pewna grupa ludzi rości sobie prawo własności. A przecież Europa cała wzrosła na chrześcijaństwie. Krzyż jest powszechnym symbolem nie tylko wierzących. Wszyscy jesteśmy chrześcijanami, bo filozofia europejska wyrosła na tym gruncie.  Hekatomba Oświęcimia szacowana jest na milion istnień i tyle razy zabito tam Boga.

    Ostatnie słowa - nie będzie odkupienia podkreślają bezsens tych śmierci w zestawieniu z ofiarą, w którą uwierzyliśmy.

    A również, że nigdy nie może być to wybaczone.

    Sorry za wykład co pacjent powinien zobaczyć - ale jak pisałem - nie mam dystansu do tego utworu.
    Dziękuję za czytanie i komentarze, i serduszka. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    O tym zawsze trzeba pamiętać co zgotowali ludzie dla ludzi, smutne ale prawdziwe.

    Pozdrawiam.

    Dziękuję Bolesławie za pochylenie się. Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • W kościele w nowym Sączu znajduje się współczesna replika tego obozowego malowidła.

    Nie natknąłem się na wątek tego obrazu w czasach kiedy zajmowałem się tematyką obozową.

    A szkoda, bo obraz wstrząsający, a i historia jego powstania niezwykła i napawająca optymizmem, że nawet za ostatnim

    kręgiem piekła duch nie umierał.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 31 minut temu, Marcin Krzysica napisał:

    Poruszył dogłębnie. 

    Marcinie, dziękuję. Atakowano mnie mnie za szarganie symboli. Historia jaką odnalazła Befana, nadaje mojemu czuciu i myśleniu prawdziwych wymiarów. Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiersz jest wspaniały i na pewno nie gorszy od wiersza Różewicza pt. "Warkoczyk". Jeden i drugi dla mnie tak samo wstrząsający i prawdziwy.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Wiersz bardzo głęboki, prosty układ, bez wyszukanych słów a robi wrażenie na odbiorcy, połączenie okrucieństwa z ideą chrześcijaństwa jest paradoksalnie logiczne i wchodzi w zaprzeczenie. Jak to możliwe? A jednak. Człowiek jest nieobliczalny, ludzie ludziom zgotowali ten los w chrześcijańskiej Europie. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Kocie, poruszasz tu tematykę,

    której ja się nie podejmuję, nie umiem,

    ale chyba i nie chcę. Piszę niekiedy o strasznych rzeczach,

    ale o tym jakoś nie potrafię.

    A Ty to robisz bardzo dobrze.

    Choć sama sobie czytam strzykawkę z fenolem.

     

    Pozdrawiam.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Witam - nie inaczej tylko one...dzięki że byłeś.                                                                                                                                                                                   Witaj  - a ja myślę że ta ogólność w tym przypadku pasuje -  no ale masz inne zdanie więc niech tak będzie. Dziękuje za obecność pod wierszem.                                                                                                                                                                                                       pozd. 
      • Powiedz to pajacowi i jemu podobnym :p   Serdecznie :)))
      • Pisze się w cudzysłowie, pisze, jeżeli jest to cytat z (do tej pory) śpiewanej kolędy: "Wesołą nowinę, bracia słuchajcie, słuchajcie, Niebieską Dziecinę ze mną witajcie..."  
      • Dobrze zrozumiałaś : Takie są Święta, szczególnie Bożego Narodzenia, które ja muszę odcierpieć każdego roku :(   Mimo to: serdecznie :)))
      • tylko z widzenia znam smak jednośladów choć był epizod nazywał się komar wiele lat temu z rozwianym bez kasku dane mi było posmakować zaledwie dotknąć zrodzonej na prerii legendy grzywę uległą pomierzwić   na asfaltowych szaleństwa i pasje błyszczący Harley dech zapiera stado rumaków pod wymuskanym płaszczem pręży pęciny galopem po kniejach gotowe unieść i jeźdźca i zachwyt dumę w kolorze przeważnie czarnym   nie dane było mi poznać być wewnątrz szumem powietrza spisanej przygody lecz kiedy znowu gdziekolwiek się przetną z opowieściami postaram się pobyć
    • Ostatnio dodane

    ×