Skocz do zawartości
befana_di_campi

Kobiecość zmasakrowana

Recommended Posts

Żeby wyłącznie

 

aplikacja 

salicylu z mentolem 

na obrzmiały staw 

 

i woń dezynfekcji 

z borowinowym szlamem  

 

gdzie terpentyna 

uszlachetniając terapię  

obłoczkiem lawendy 

 

ze szronu świeżością  

przez jełki odór choroby  

 

byłoby modelowo  

 

Lecz inne zapachy 

chwytają za gardło  

Sługę Pana 

 

pochylonego nad posłaniem 

rzężącej - 

 

uderzył w twarz tylko hak 

szpeci odbitą ścianę 

 

w okamgnieniu 

rozdeptują mnie chłopcy 

 

leżę na ławce okryta 

zeszytem w kratkę 

 

strzęp ciała 

podmyty krwią

 

18.12.2014 

 

*ostatnie cztery strofy stanowią cytat wiersza X Jerzego Hajdugi: być jeszcze jedną prośbą

Udostępnij ten post


Link to postu

Brr - to nie komentarz do wiersza.

Ostatnio ze względów rodzinnych  (radioterapia) codziennie jestem  i jeszcze kilka tygodni będę  się pojawiał w miejscu, gdzie ból, nieszczęście, zapachy a nawet ksiądz są na porządku dziennym, a moja, do niedawna jeszcze bliższa satyrykowi natura broni się rozpaczliwie przed takim nastrojem.

 

Przepraszam

AD

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 29 minut temu, JADer napisał:

    Brr - to nie komentarz do wiersza.

    Ostatnio ze względów rodzinnych  (radioterapia) codziennie jestem  i jeszcze kilka tygodni będę  się pojawiał w miejscu, gdzie ból, nieszczęście, zapachy a nawet ksiądz są na porządku dziennym, a moja, do niedawna jeszcze bliższa satyrykowi natura broni się rozpaczliwie przed takim nastrojem.

     

    Przepraszam

    AD

    To efekt lektury wierszy Księdza Jerzego:

    http://www.poezja-polska.pl/fusion/forum/viewthread.php?forum_id=12&thread_id=1755

    kapelana ze szpitala w Drezdenku.

    Z serdecznymi wyrazami szacunku :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    befano, witaj. Wiersz o totalnym poniżeni. Nie dość, że choroby masakrują kobietę, to jeszcze wściekły mężczyzna. Jakie ta kobieta miała życie i nadal ma! Przeszła gehennę z facetem ją poniżającym, bo zapewne nie raz dostała kopy i bicie po twarzy. Chłop sobie brał "lalunię", a teraz ma kobietę "masakrunię" 

    Jest wściekły, bo może już koniec kobiety nadchodzi. I nad kim się znęcać będzie? Może weźmie nową "lalunię", ależ chyba starszym jest i panienki już mogą za nim nie biegać, biegają - że tak powiem,  za młodymi, a młodzi faceci za nimi... ot, co.

    "I TAK SIĘ KRĘCI ŚWIATEK" świadek wydarzeń. Dla mnie życiowy wiersz, bo życie to nie słodzinki same, często jest pop -a -rane. 

    Z reguły ludzie nie chcą tego widzieć, same słodziki konsumować. 

    Pozdrawiam J. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Nie, Justynko, znam genezę pierwowzoru tekstu. Opowiedział mi o niej Kapelan: jest to trauma chorej po zbiorowym, niegdyś na niej dokonanym gwałcie przez szkolnych kolegów  :(

    Poczytaj zresztą puentę:

    [...]

    "w okamgnieniu

    rozdeptują mnie chłopcy"

     

    bo najpierw uderzył ją jeden nich,

    aby później:

     

    "leżę na ławce okryta
    zeszytem w kratkę

     

    strzęp ciała

    podmyty krwią"

     

    z defloracji dopowiadam, ja, kobieta dwustuprocentowa, jak kiedyś mi zapodał Pan-Facet-mojego-Życia-po-Życiu...

    Mając rok temu wykład n.t. poezji X Hajdugi, wpierw przedstawiłam Mu swoją koncepcję. Nie oprotestował.

     

    Bardzo serdecznie :) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    26 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Nie, Justynko, znam genezę pierwowzoru tekstu. Opowiedział mi o niej Kapelan: jest to trauma chorej po zbiorowym, niegdyś na niej dokonanym gwałcie przez szkolnych kolegów  :(

    Poczytaj zresztą puentę:

    [...]

    "w okamgnieniu

    rozdeptują mnie chłopcy"

     

    bo najpierw uderzył ją jeden nich,

    aby później:

     

    "leżę na ławce okryta
    zeszytem w kratkę

     

    strzęp ciała

    podmyty krwią"

     

    z defloracji dopowiadam, ja, kobieta dwustuprocentowa, jak kiedyś mi zapodał Pan-Facet-mojego-Życia-po-Życiu...

    Mając rok temu wykład n.t. poezji X Hajdugi, wpierw przedstawiłam Mu swoją koncepcję. Nie oprotestował.

     

    Bardzo serdecznie :) 

    befano. No ja nie znałam genezy utworu i stąd takie moje odebranie Twojego tekstu. Wersy, które przytoczyłaś, zasugerowały mi myśl:

    "

    45 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    panienki już mogą za nim nie biegać, biegają - że tak powiem,  za młodymi, a młodzi faceci za nimi...

    strzęp ciała

    podmyty krwią   odczytałam w szerszym kontekście, np. 

    8 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    uderzył w twarz tylko hak 

    szpeci odbitą ścianę 

    Ale nie zauważyłam, iż napisałaś o przeżyciach kobiety kursywą. Wybacz i dziękuję za wyjaśnienie. Serdeczności J. 

    imagesH2T98FP4.jpg

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    ×