Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.
befana_di_campi

Miłość jak chleb powszedni

Recommended Posts

 

1. Projekcja                                        

Przechowujemy naszą miłość
na dnie perłowej konchy

gdzie jak w lustrze
twoich źrenic

zielenią odbiło się niebo -
rusałczana nagość


2. Codzienność

Taka cisza

aż mak

schował się za zapach

 

Powszedniości nudy

nie ozłocą lipce

 

gdy wszystko

ma swój czas

i miejsce - 

 

We wspólnym domu

stojącym na rękach

 

3. Gwarancja

Tu nic złego zdarzyć się nie może –

 

Chałupka ku słońcu

oknami obrócona

jak słonecznik

 

4. Żyć długo i szczęśliwie

Miłość ślub i wesele -
ślimaczy domek roztropny dostatek
wciąż razem z sobą choć obok siebie

I nasze Małe - pączek jabłoni
i dziecka dzieci gdy my - staruszkowie
pod rękę do parku o złotym zachodzie
wchodzimy w jarzące Światło

Udostępnij ten post


Link to postu
8 minut temu, befana_di_campi napisał:

 

1. Projekcja                                        

Przechowujemy naszą miłość
na dnie perłowej konchy

gdzie jak w lustrze
twoich źrenic

zielenią odbiło się niebo -
rusałczana nagość


2. Codzienność

Taka cisza

aż mak

schował się za zapach

 

Powszedniości nudy

nie ozłocą lipce

 

gdy wszystko

ma swój czas

i miejsce - 

 

We wspólnym domu

stojącym na rękach

 

3. Gwarancja

Tu nic złego zdarzyć się nie może –

 

Chałupka ku słońcu

oknami obrócona

jak słonecznik

 

4. Żyć długo i szczęśliwie

Miłość ślub i wesele -
ślimaczy domek roztropny dostatek
wciąż razem z sobą choć obok siebie

I nasze Małe - pączek jabłoni
i dziecka dzieci gdy my - staruszkowie
pod rękę do parku o złotym zachodzie
wchodzimy w jarzące Światło

 

Bef,

pięknie oddałaś etapy naszego życia. Miłość jest jakby constans. Zmieniają się tylko obiekty naszych uczuć i westchnień, a życie jako takie zatacza koło i wraca w zmienionym genotypie. Czy gdybym tylko polubił, będziesz zawiedziona??

Polubiam bardzo :)

Pozdrawiam ciepło.

s

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
1 godzinę temu, befana_di_campi napisał:

gdy wszystko

ma swój czas

i miejsce - 

Dziękuję za te słowa. A w wierszu - życie, życie. Czasami mamy wrażenie, że chaos i złe, ale pamętajmy, że mamy szczęście, iż się urodziliśmy - wiadomo - umrzemy. Jednak, ilu nie ma takiego szczęścia, aby przyjść na ten świat i żyć? My - wybrańce. 

 

1 godzinę temu, befana_di_campi napisał:

3. Gwarancja

Tu nic złego zdarzyć się nie może –

 

Eh,  to jest świetne stwierdzenie.    J. 

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Ostatnie komentarze

    • (Zasłyszane w poczekalni Przychodni Rejonowej) Ściszcie chwilę swe pogwarki siostry me glebogryzarki, W opowieści o chorobie z konieczności czynię skrót, byłam blada jak bielizna, już bym dawno ziemię gryzła lecz on przyszedł i morderczy podjął trud. W marcu, kwietniu? sama nie wiem, czułam ból pod piątym żebrem, on badania zrobił wprzód.   Nie gadałam o tym z nikim, chociaż słabe mam wyniki; czy to cysta, czy to kamień, czy to rak? To wprost w głowie się nie mieści, on rozpoznał te boleści, badał w ruchu, na siedząco i na wznak, by doszukać się choroby dotknął serca i wątroby i już wiedział co mi brak.   Znany chirurg spod Krakowa, ach jak on mnie operował, mistrz skalpela i lancetu, najstraszniejszych chorób wróg, porachował moje kości, poukładał mi wnętrzności, potem zaszył, zrobił wszystko to co mógł, Wiele ze mną się natrudził, kiedy wreszcie mnie obudził, byłam zdrowa, to był cud!
    • Pewna owca na targu w Zakopanem handlowała oscypkiem i owczym dywanem i nawet się nie spstrzegła ale się uśmiała kiedy sama siebie chłopu sprzedała.  
    • Zgadzam się z Tobą Marcinie. Dwubiegunówka to straszne zjawisko, niszczy wszystko to, co dobre w rodzinie. Ja natomiast nie opisuję żadnej konkretnej osoby, tylko zastosowałam personifikację. Taki zabieg by czytelnik zastanowił się, czy cechy hipokryzji są mu bliskie, czy obce? pozdrawiam serdecznie
    • Wiesz co może masz rację, może wie co robi, jednak jak chciałbym podążać drogą prawdy bez względu na wszystko, acz wiem, że to bardzo trudne. Bóg jest miłością, tym małym rajem dwojga ludzi, który niepielęgnowany niszczeje, a wtedy pojawia się ktoś trzeci, to pułapka. Bo kto zdradza miłość ten zdradza Boga, więc jeśli od kogoś odchodzimy to róbmy to uczciwie.
    • A tego to nie wiedziałam. Możliwe, ale (lepiej nie)
  • Ostatnio dodane

×