Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

Jeden pieniacz, dość w konfliktach rozległy,

Stroi fochy, gdy miast jaj zrobi cegły.

I tak ciężko to znosi

aż znajome uprosi

by coś jeszcze (prócz tych cegieł) ulęgły.

Edytowano przez jan_komułzykant

Udostępnij ten post


Link to postu
15 godzin temu, jan_komułzykant napisał:

Jeden pieniacz, dość w konfliktach rozległy,

Stroi fochy, gdy miast jaj zrobi cegły.

I tak ciężko to znosi

aż znajome uprosi

by coś jeszcze (prócz tych cegieł) ulęgły.

Dobre, szczególnie

"I tak ciężko to znosi

aż znajome uprosi

by coś jeszcze (prócz tych cegieł) ulęgły.".  Pieniacz a tylu ma znajomych,  lubiany musi być lub zastrasza, bo sam nie umie obronić swego stanowiska. Pozdrawiam. J. 

 

"Tak bardzo chciałeś szaleć, że zapomniałeś żeś cykor, ha?
Kiedy tracisz wiarę,
Kiedy nikogo nie ma przy Tobie wcale,

Zdajesz sobie sprawę, że miałeś za wiele żeby teraz odejść od tej gry na stałe."  Fr. piosenki pt. 'Pomóż mi wstać" by Sitek. 

 

Jeszcze tytuł "Pieniacze" to l. mn. a utwór wspomina o jednym pieniaczu. Dlaczego? 

Edytowano przez Justyna Adamczewska

Udostępnij ten post


Link to postu
11 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

Jeszcze tytuł "Pieniacze" to l. mn. a utwór wspomina i jednym pieniaczu. Dlaczego? 

 

Chyba po to by każdy pieniacz niezależnie od płci mógł to odnieść do siebie.

Edytowano przez Freemen

Udostępnij ten post


Link to postu
1 minutę temu, Freemen napisał:

 

Chyba że po to by każdy pieniacz niezależnie od płci mógł to odnieść do siebie.

Przed "że" stawiamy przecinek, Free.   Chyba - nie wiesz czy na pewno. Bywaj, Wolny. 

Udostępnij ten post


Link to postu

cudzysłów «znak graficzny w postaci dwóch par przecinków: ,, " lub rzadziej w innej formie, np. << >>, >> <<, ' ', w które ujmuje się wyrazy, powiedzenia lub zdania cytowane»

Udostępnij ten post


Link to postu
6 minut temu, Freemen napisał:

cudzysłów «znak graficzny w postaci dwóch par przecinków: ,, " lub rzadziej w innej formie, np. << >>, >> <<, ' ', w które ujmuje się wyrazy, powiedzenia lub zdania cytowane»

Racja, Free, podziwiam Twą mądrość. J. 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 7 godzin temu, Freemen napisał:

    Ok , ale w klasycznym limeryku powinno być skąd ten pieniacz pochodzi (lub gdzie mieszka). Nieprawdaż?

     

    7 godzin temu, Freemen napisał:

     

    Prawdaż,  :-) i przewidziałem ten zarzut, ale nie chce mi się poprawiać, bo padł mi laptop, a Tobie właśnie odpowiadam przez telefon. Jakby co, wystarczy dość zamienić np. na stąd, albo z Lourdes.   :)

    W każdym razie w jednosylabowy wyraz. W innym przypadku trzeba zmienić całą resztę.

    Dzięki 

    Edytowano przez jan_komułzykant

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Justyna Adamczewska

     

    Ładna to piosenka, niedługa, niemniej prowokacyjki, ploteczki itp. wykluczam ze swojego menu, więc proszę raczej się udać do towarzystwa, gdzie jest zawsze milusio, fajniusio, a wszyscy są wobec siebie bezgranicznie życzliwi.

    Żegnam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Pięknie dziękuję, nie bez kozery  

                             ;-) 

     

            żartowałem

    Twój też jest ładny i pasuje do Ciebie.

    Dzięki za wizytę - to miłe  :-)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Tu masz następny i już ostatni przykład (bo w końcu Mateusz słusznie nas o***piiiii). Janko POPROSIŁ byś złośliwości wypisywała gdzie indziej, a ty nie poprzestajesz na "proszę nie racz..." lecz bez potrzeby próbujesz zaognić spór który sama tworzysz:

    55 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    aby podkreślić, że nie Twoją sprawą jest, dokąd mam się udawać

     

    Ale podobną prośbę przecież ma On i Ty, on prosi byś złośliwości pisała gdzie indziej, ty prosisz by ci nie radził gdzie masz złośliwości pisać. Więc pytanie retoryczne: gdzie istota sporu?

    Szukasz, oczywiście moim zdaniem, wrogów tam, gdzie ich nie ma, więc ich sobie niepotrzebnie sama tworzysz.

     

    To już mój ostatni post w temacie rzekomych "Ataków na..."(pewne osoby) i sposobach ich odpierania,

     

    Wolę, i tu zgadzam się z Jankiem, podyskutować nad wierszami. A im prawdziwych, nie wydumanych, złośliwości mniej, tym chętniej ludzie publikują coś ciekawego.

     

    Z poważaniem

     

    Bogusław

     

     

    Edytowano przez Freemen

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dzięki Freemen, odgadujesz myśli  ;-) 

    jak sam widzisz innym przychodzi to z trudem, mimo, że sami wywołują konflikty.

    Szoda czasu i atłasu, naprawdę.

    Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    22 godziny temu, Freemen napisał:

    Tu masz następny i już ostatni przykład (bo w końcu Mateusz słusznie nas o***piiiii). Janko POPROSIŁ byś złośliwości wypisywała gdzie indziej, a ty nie poprzestajesz na "proszę nie racz..." lecz bez potrzeby próbujesz zaognić spór który sama tworzysz:

    23 godziny temu, Justyna Adamczewska napisał:

    aby podkreślić, że nie Twoją sprawą jest, dokąd mam się udawać

     

    Ale podobną prośbę przecież ma On i Ty, on prosi byś złośliwości pisała gdzie indziej, ty prosisz by ci nie radził gdzie masz złośliwości pisać. Więc pytanie retoryczne: gdzie istota sporu?

    Szukasz, oczywiście moim zdaniem, wrogów tam, gdzie ich nie ma, więc ich sobie niepotrzebnie sama tworzysz.

     

    To już mój ostatni post w temacie rzekomych "Ataków na..."(pewne osoby) i sposobach ich odpierania,

     

    Wolę, i tu zgadzam się z Jankiem, podyskutować nad wierszami. A im prawdziwych, nie wydumanych, złośliwości mniej, tym chętniej ludzie publikują coś ciekawego.

     

    Z poważaniem

     

    Bogusław

    To do mnie? Nie napisałeś Free adresata na kopercie. I widzisz mam rację, przytaczając słowa:

     

    Dnia 19.11.2017 o 17:41, Justyna Adamczewska napisał:

    "Tak bardzo chciałeś szaleć, że zapomniałeś żeś cykor, ha?
    Kiedy tracisz wiarę,
    Kiedy nikogo nie ma przy Tobie wcale,

    Zdajesz sobie sprawę, że miałeś za wiele żeby teraz odejść od tej gry na stałe."

    Daję spokój, bo nie ma o czym już mówić. janko odp. zaczepnie - złośliwie i po prostu niegrzecznie. Wywalił "ze swego domu (wiersz)" gościa.  Ale może i dobrze, pokazał, jaki potrafi być. I te nakazy? Bywaj Wolny. J. 

    Janko "poprosił", abym poszła won, a nie bym złośliwości nie prawiła. 

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Ok., widzę, że domaga się Pani wytłumaczenia zjawiska ogólnie znanego i określanego jako hejt, którego widocznie Pani nie rozumie, nie chce zrozumieć, albo udaje, że nie rozumie, ale bierze jednocześnie w nim czynny udział.

    Można powiedzieć „najbardziej czynny”, bo Pani koleżanka, sprytnie i dyskretnie, acz ewidentnie tchórzliwie ulotniła się, pozostawiając Panią samą na placu boju. Dlaczego? Pewnie dlatego, że widocznie uwielbia wywoływać konflikty, plotkować publicznie i jątrzyć, a potem przyglądać się na to z bezpiecznej odległości. Podobnie jak „taki jeden” z ław poselskich. Nie podziwiam i nie zazdroszczę takich umiejętności, raczej współczuję.

    Nic nie ujmując – nie znaczy to, że Pani nie lubi ploteczek, ależ tak. Czytałem już Pani występy wobec innej org’owiczki. Podziwiam jej wytrzymałość i kulturę. To naprawdę trudne, bo trzeba opanować wzbierającą złość, wobec osoby udającej słodkie ciasteczko..

     

    Wracając do „placu boju” - powstał głównie za sprawą szanownej, mówiącej do siebie w trzeciej osobie - koleżanki. A to jest na to dowód. Obrzydliwy, szkalujący i dyskredytujący. Wpis Pani befany_di_campi o mnie, czyli o kimś, kogo przecież dopiero poznała, ale właściwie nie zna, nie ma pojęcia kim jest, ale wie za to, że:

    Osiadł bowiem w portalowej przestrzeni "taki jeden" guru, zupełnie nie do ruszenia przez cokolwiek. No, może rozwolnienie, którego od czasu do czasu się nabawia przez nazbyt dociekliwe uwagi skromnej b _d_c :p

    https://poezja.org/utwor/159417-o-sklerozie/

    Trochę to dziwne zachowanie, biorąc pod uwagę, że kilkukrotnie (może za mało?) napisałem pozytywne komentarze do wierszy tej Pani. Bo rzeczywiście mi się podobały. A ona była bardzo miła, dlatego nie rozumiem – skąd nagle taki nienawistny i paskudny wpis? Nie jestem do tego żadnym guru, no chyba, że tak mnie Pani befana_di_campi odbiera, stąd może jakieś poczucie zagrożenia, nieuzasadniona zawiść, wręcz chęć dokopania? Tylko za co? Szkoda , że tak po cichu, już nie w trzeciej osobie, tylko we trójkę. O czym za chwilę. Nie ma co, bardzo to szlachetne. Tylko, że plac jest pusty, Don Kochot macha sobie gdzieś tam piórkiem i węglem, a to Pani jest „na pożarcie” Pani Justyno Adamczewska.

    Proszę się nie martwić. Nie jestem potworem, poza tym, że rano uwielbiam wyjadać surowe białka z oczodołów i staram się być potem w miarę uprzejmy i miły, przed kolacją. No może nie tak szarmancki, jak Pań kolega, za którego przyczyną jest poniekąd cały ten show. Aha i kolejny paszkwil befany_di_campi, już nie tylko o mnie, ale i całej reszcie:

    „głupków mnie podobnych” https://poezja.org/utwor/159462-zero/

    I tego właśnie nie rozumiem. Wszyscy troje jesteście tu stosunkowo niedawno, Pani od maja, koleżanka od listopada, kolega, chyba z rok? Jakiś zlot? Ja jestem od 2008 – zarejestrowany, bo czytałem dużo wcześniej. Może wydawać się to nieważne, ale ma to znaczenie, choćby z tego powodu, że zarzuciła mi Pani tchórzostwo. Nie dość, że to mnie obraża, bo to oczywista nieprawda – stoję na placu ze zdjętym beretem i nie kryję się za spodnicą koleżanek lub gaciami kolegów, to jeszcze próbuje mnie Pani pouczać w sprawach tego forum i jego regulaminu, pytając, czy jestem tego, czy owego świadomy. Tak droga Pani, bardziej niż Pani się wydaje. A tchórzostwo proszę mi wykazać

    - gdzie i kiedy zachowałem się jak tchórz. Od pisania bredni w Internecie, przechodzi Pani do szkalowania ludzi, proszę z tym uważać.

    Wracając do show. Zaczęło się, tak sądzę, od mojego wpisu pod limerykiem Pana Macieja Jackiewicza „Czarna magia” https://poezja.org/utwor/159379-czarna-magia/ Nawiązałem można powiedzieć „połowicznie” do tematu. Dodałem do tego jednak jeszcze, słuszną moim zdaniem, uwagę na temat oburzenia jednej z Pań, a dokładnie Pani b_d_c. I chyba tu mam wrażenie leży pies „podgrzany”, do czerwoności zapewne. Miałem zdaje się czelność podważyć słowo Tej, która omylną nigdy nie jest, na której słowo czmycha każdy mąż, rycerz, a nawet chłop z kosą. I kropka. Przepraszam za te fantazje, ale mam do nich prawo po przeczytaniu wielu komentarzy, to raz, a dwa po natychmiastowym wyrzucie limeryka Pana M.Jackiewicza i chamskim wpisie Pani b_c_d. Przypadek, nie sądzę.

    I teraz najważniejsze. Od lat na poezja.org było przyjęte, w każdym razie było to praktykowane, a już szczególnie w Limerykach, że na limeryk odpowiadało się limerykiem, a nawet całymi ciągami limeryków, bądź zwykłym komentarzem. I było naprawdę dzięki temu miło i wesoło. Nikt z tego powodu nie robił, jak dotąd, żadnych awantur ani odwetów w stylu Macieja Jackiewicza i jego wierszyka „o sklerozie”, pod moim adresem,

    Oczywiście, na pewno w jakimś stopniu tę sklerozę posiadam, nie ukrywam. I nawet po przeczytaniu tegoż uśmiechnąłem się, bo jest w tym część prawdy, ale jest również i „brzydka” strona tego tekstu, a podteksty Pani b_d_c dopełniają to szambko po sam dekiel. Po przeczytaniu komentarzy Pań, zrozumiałem, że to jakiś chory odwet, mało tego, wykorzystany przez jej wysokość b_d_c do załatwienia własnych, niejasnych dla mnie i jak sądzę dla ogółu, celów. I wtedy dopiero powstała moja odpowiedź dla Pana Jackiewicza p.t. „O pieniaczach”. Dlaczego w liczbie mnogiej, pięknie wyręczył mnie w wyjaśnieniu tego Freemen (ukłony, bo lepiej bym tego nie ujął) Pani Justynie Adamczewskiej.

    I tutaj jeszcze raz zapytam, skąd pomysł na ten tekst:

    "Tak bardzo chciałeś szaleć, że zapomniałeś żeś cykor, ha?
    Kiedy tracisz wiarę,
    Kiedy nikogo nie ma przy Tobie wcale,

    Zdajesz sobie sprawę, że miałeś za wiele żeby teraz odejść od tej gry na stałe." 

    W którym miejscu i czasie zobaczyła Pani to szaleństwo niby i tego tchórza we mnie? Zwykła prowokacja, czy może pomoc koleżanki? Proszę się zatem nie dziwić, że taka była moja reakcja, bo wmanewrowano mnie w coś o czym nie miałem i do dziś nie mam pojęcia. Nie zrobiłem nic złego, poza tym, że napisałem limeryk w wątku Macieja Jackiewicza. Dla mnie czyjaś obecność w moich wątkach jest wyróżnieniem, nie afrontem. Bez względu na to, czy napisze dobrze, czy źle, oby merytorycznie lub z uśmiechem, humorem. Tymczasem Pan Jackiewicz odebrał to zdaje się jak policzek. Nie rozumiem tego zupełnie, bo limeryk w żaden sposób go nie obrażał.

    Może w jakimś innym komentarzu coś się nie spodobało, nie mam pojęcia, ale na pewno nie będę nikomu wystawiał komentarza przychylnego tylko dlatego, żeby nie podpaść. To chore jest.

    Zresztą znowu napisał jakiegoś potworka na mnie :)

    https://poezja.org/utwor/159443-podzi%C4%99kowanie-pomnikowego-poety/ 

    No proszę i jeszcze jeden: https://poezja.org/utwor/159462-zero/ 

    I chyba w końcu odpowiem, bo mnie korci, i będzie bez suflerów, bez trójkątów, i Towarzyszy, szanowny Panie Jackiewicz. Ale brawo dla TWA, jak widzę pięknie się rozwija. I dobrze, może wtedy brzyTWA będzie ostrzejsza i coś z tej pisaniny w końcu będzie.

    Reasumując, Pani Justyno Adamczewska, Pani obecność u mnie, po tym wszystkim co się wydarzyło, to już był dla mnie napastliwy, bezczelny hejt, mający wywołać pewnie określoną reakcję. Biorąc pod uwagę jeszcze ten cytat – to już wyjątkowo chamski zabieg. Pani zachowanie jest kompletnie nieadekwatne do tego, co Pani wyczynia, to Pani nie ma chyba świadomości jak to wygląda, albo to wyrafinowana gra.

    Nie powiedziałem won!, to Pani słowa, ja powiedziałem – Żegnam. Dlatego usunąłem Pani wpis, żeby w końcu Panią zniechęcić do hejtowania i ciągłego złośliwego zaśmiecania mojego wątku. I niech tak zostanie. Pani publikacje kompletnie mnie nie interesują, nie są w moim guście. Przykro mi, ale niestety tak jest. Koleżankę ma Pani zdolniejszą, ale. No właśnie.

     

    Mam nadzieję, że Jackiewicz „młodzieniec”

    nie przekroczy granic dobrego smaku,

    nazywanie kogoś zerem

    już jest takim przekroczeniem,

    to może jeszcze nazwij mnie pijaku?

    Edytowano przez jan_komułzykant

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    8 minut temu, jan_komułzykant napisał:

    Ok., widzę, że domaga się Pani wytłumaczenia zjawiska ogólnie znanego i określanego jako hejt, którego widocznie Pani nie rozumie, nie chce zrozumieć, albo udaje, że nie rozumie, ale bierze jednocześnie w nim czynny udział.

     

    Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom.

     

     

    Pozdrawiam

    Bogusław.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, jan_komułzykant napisał:

    widzę, że domaga się Pani wytłumaczenia zjawiska ogólnie znanego i określanego jako hejt, którego widocznie Pani nie rozumie, nie chce zrozumieć, albo udaje, że nie rozumie, ale bierze jednocześnie w nim czynny udział.

    Hejt, hejter, hejtować. Słowa te są ostatnio bardzo popularne w Internecie. Jednak nie każdy wie, czym tak naprawdę jest hejt i skąd wzięło się to pojęcie. Wiadomo za to, że internauci lubią hejtować celebrytów, dziennikarzy, a najbardziej -  polityków! Pojawiają się nawet oskarżenia, że jeden partie nasyłają na inne hejterów, by ci obrażali przeciwników w sieci.

    To Pan uważa się za celebrytę, jest dziennikarzem, politykiem?   Ja nie hejtuję, ja mówię prawdę. 

    Niech janko też zauważy, że polubiłam janka wiersz a dostaję razy. 

     

    :O

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    51 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Hejt, hejter, hejtować. Słowa te są ostatnio bardzo popularne w Internecie. Jednak nie każdy wie, czym tak naprawdę jest hejt i skąd wzięło się to pojęcie.

    :O

     

     Nie każdy wie. A to takie proste. Hejt wzięło się od spolszczenia rzeczownika angielskiego hate, który oznacza wrogość i nienawiść.

    Jak to często bywa w języku angielskim, słowo to jest też używane jako czasownik (u nas odpowiada temu "hejtowanie") i znaczy tyle co wyrażać się nienawistnie, wrogo.

     

    I jak to często w języku angielskim bywa od czasownika tworzy się rzeczownik określający osobę wykonującą czynność dodając  końcówkę -er i stąd mamy hater (wymowa oczywiście hejter) czyli "nienawistnik", osoba "ziejąca nienawiścią".

     

    I sedno sprawy Justyno jest w tym, że nie o to w "hejcie" chodzi czy ktoś mówi prawdę, tylko JAK mówi i po co. By komuś pomóc czy by spróbować kogoś wyśmiać i poniżyć. Tak więc można "hejtować" mówiąc prawdę ale można tez oczywiście pomóc sobie kłamstwami.

     

    Ja na przykład jestem na hejt niesamowicie odporny, bo jak ktoś zieje nienawiścią do mnie to wystawia świadectwo nie o mnie lecz o sobie. Wtedy nie "ignoruje", bo to hejtera prowokuje, hejtera nie naśladuję (tu jednak potrzebna jest ta siła woli bo kusi oj kusi), lecz staram się biednemu człowiekowi pomóc, bo przecież potrzeba bycia hejterem jak choroba jest, a chorym pomagać jest godnie.

     

    I w ten właśnie sposób chamstwu w życiu... dalej już znasz, czyli pomagając człowiekowi a zwalczając zjawisko.

    Edytowano przez Freemen

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Freemen napisał:

     

    Chamstwu w życiu należy się przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom.

     

     

    Pozdrawiam

    Bogusław.

    tak jest i wężykiem

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×