Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.

Recommended Posts

przez las przechodząc nie mógł wytrzymać

same się rwały by przynieść pech

gdyż nagle pękła etyki lina

bezwiednie dłonie tuliły mech

 

w delikatności wręcz aksamitny

skrywał niezdarnie niewielki jar

czyżby wytarty czy oniryczny

czy tajemnicę niejedną miał

 

poszukiwacza zmysł wzbudził zaraz

by spenetrować najmniejszy kąt

a jar wilgotniał zda się że para

pulsując tworzy tajemny krąg

 

on pochłonięty nie miał wyboru

pragnień splądrował żar każdy zmysł

w tym poznawaniu był bardzo skory

lecz w jednej chwili czar jaru prysł

 

duszność zadyszka i brak kondycji

wszelkim odkryciom przyniosły kres

jeszcze w tym bólu zdążył pomyśleć

z największym smutkiem jak pech to pech

 

wchodząc do lasu sensy zmieniły

wieszcza sentencje – roztarły  w pył

nie na zamiary masz mierzyć siły

lecz dostosować zamiar do sił

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj -  mi też dobrze się czytało Jacku i był w tym sens.

                                                                                                                                           pozd.

                                                                                                                                        

Udostępnij ten post


Link to postu

Jacku , krzyczy brak rymów w 4 i 5 strofie, gdyż wyboru-skory; kondycji-pomyśleć, nie są rymami ;)

Wiersz lekki i przyjemny :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Pomysłowy wiersz i tak melodyjnie się czyta.

Nie czas szarżować rozsadek woła

po cóż brawura gdy wiek przygniata

on jednak myślał że może zdoła

lecz to minęło, już nie te lata.

Z pozdrowieniem:)

 

Edytowano przez Bolesław_Pączyński

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 5 godzin temu, Leszek napisał:

    Rytmicznie, klasycznie i może z oczywistą pointą, ale dobrze się czyta. :)

    masz rację Leszku najważniejsze by się dobrze czytało:))
    Pozdrawiam Jacek

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, Waldemar_Talar_Talar napisał:

    Witaj -  mi też dobrze się czytało Jacku i był w tym sens.

                                                                                                                                               pozd.

                                                                                                                                            

    jeśli się dobrze czyta i jeszcze z sensem to pełnia szczęścia

    dzięki Waldku Pozdrawiam Jacek

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Przyjmuję do wiadomości  i stosowania :)

     

    Pozdrawiam  ciepło :)

    może tak nie do końca Bożenko, ale stosuj:)))

    Serdecznie pozdrawiam - mnóstwo uśmiechów

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Chyba gorączka jakowaś mnie naszła, może to erotyczna grypa?

    Zmysĺowo i pomysĺowo.

    Pozdrawiam Jacku :)

    Ty wszystko wydobędziesz - ale znamy sie nie od dziś:)))

    Starałem się z pomysłem :)))

    Pozdrawiam Alu

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  •  

    2 godziny temu, amandalea napisał:

    Jacku , krzyczy brak rymów w 4 i 5 strofie, gdyż wyboru-skory; kondycji-pomyśleć, nie są rymami ;)

    Wiersz lekki i przyjemny :)

    Lidziu a o asonansach i wyrazach współbrzmiących słyszała.

    Z wrodzonego lenistwa dość często odbiegam od rymów dokładnych i zadokładnych żeby nie powiedzieć częstochowskich, które to uwielbiam.

    U mnie zawsze lekko i przyjemnie :))

    Pozdrawiam

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Pomysłowy wiersz i tak melodyjnie się czyta.

    Nie czas szarżować rozsadek woła

    po cóż brawura gdy wiek przygniata

    on jednak myślał że może zdoła

    lecz to minęło, już nie te lata.

    Z pozdrowieniem:)

     

    teraz to może oko nasycić

    albo czasami tylko pogłaskać

    i chociaż w głowie sztubackie mysli

    trzeba uważać koniec i basta

    Z pozdrowieniem:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 9 minut temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    Dziękuję za uśmiechy :)

     

    Odpozdrawiam cieplutko :)

    strasznie podoba mi się to Twoje odpozdrawianie  - przeurocze :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Będę nieskromna, ale czytając ten wiersz, to mimo woli przypomniało mi się moje iuvenilium napisane w wieku 16 lat.

    Ci, co ten utworek wtedy przeczytali, z moją o 12 lat starszą siostrą włącznie, uznali go za niemoralny :p Oczywiście opisałam własne doznania, i to z autopsji ;) Na wszelki wypadek nikogo - oprócz szkolnej kumy - o tym nie poinformowałam. Ta (chyba) z zazdrości  [?] posądziła mnie o konfabulację ;-)

    Tutaj jest ten link do wiersza, oczywiście ułomnego z rozmaitymi niedoróbkami. Lecz o ileż ciekawsze są pod nim komentarze, tak jak i tutaj, w wyżej opublikowanym :-)

    http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=21682

     

    Bardzo serdecznie :)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    10 godzin temu, Jacek_Suchowicz napisał:

     

    Lidziu a o asonansach i wyrazach współbrzmiących słyszała.

    Z wrodzonego lenistwa dość często odbiegam od rymów dokładnych i zadokładnych żeby nie powiedzieć częstochowskich, które to uwielbiam.

    U mnie zawsze lekko i przyjemnie :))

    Pozdrawiam

    Jacku wtrącę się lekko w dysputę o rymach, których postacie i funkcje z upodobaniem zgłębiam od kilkunastu lat, ale i tak im więcej wiedzy, tym bardziej poszerza się pole mojej niewiedzy. Zapewniam Cię, że podobnie jak Lidzia, a i większość poetów rymujących, znamy asonanse. Nie znałem pojęcia wyrazów współbrzmiących, jako wyodrębnionego terminu, sięgnąłem więc do Słownika terminów literackich Michała Głowińskiego i innych współautorów i nie znalazłem tam takiego pojęcia, chyba, że miałeś na myśli współbrzmienia zawarte w wyrazach sprowadzające się do powtórzeń w nich zespołów zgłoskowych, a to już będą rymy. 

    Zarzucono Ci, z przymrużeniem oka na słowo zarzut, że zbitki brzmieniowe wyboru-skory; kondycji-pomyśleć nie są rymami. Przytoczyłeś asonanse, ale tu o nich nie możemy mówić bo asonans jest rymem opartym na identyczności samogłoskowej, a tu różnią się od siebie ostatnie samogłoski. Zastosowane współbrzmienia oparte li tylko na przedostatniej samogłosce, jedynie poprzez dużą wolę można by naciągnąć do niedokładnego rymowania, ale z całą pewnością nie jest to żaden z opisanych rymów. Takie zbitki nie sprzyjają także delimitacyjnej i instrumentacyjnej funkcji rymów. Aby to troszeczkę zobrazować mniej fachowymi terminami, to od siebie dodam, że zarówno rymy dokładne, jak i niedokładne (za wyjątkiem dysonansów i konsonansów) w rymach żeńskich opierają się na identyczności dwóch ostatnich samogłosek, co powoduje, po przeczytaniu wersów z takimi rymami, pozostanie w uchu wyraźnie zaznaczonego współbrzmienia. Jeśli natomiast ostatnie samogłoski będą różne i co gorsza jak w drugim przykładzie, także spółgłoski rozdzielające będą różne, to nic nie zostanie w czytelniczym uchu, a na pewno zabraknie w tych wersach współbrzmienia, które oferowałeś w pozostałych strofach i będziemy mieli także do czynienia z zawiedzionym odczuciem czytelnika, który oczekiwał wyrazistego współbrzmienia.

    Wybacz ten przydługi wywód, ale jeśli zawarłem w nim nieprawdę, to proszę o wskazanie mi jej, bo uczymy się wszakże całe życie a i tak rozszerzamy tym tylko pole niewiedzy. :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    13 minut temu, Leszek napisał:

    Jacku wtrącę się lekko w dysputę o rymach, których postacie i funkcje z upodobaniem zgłębiam od kilkunastu lat, ale i tak im więcej wiedzy, tym bardziej poszerza się pole mojej niewiedzy. Zapewniam Cię, że podobnie jak Lidzia, a i większość poetów rymujących, znamy asonanse. Nie znałem pojęcia wyrazów współbrzmiących, jako wyodrębnionego terminu, sięgnąłem więc do Słownika terminów literackich Michała Głowińskiego i innych współautorów i nie znalazłem tam takiego pojęcia, chyba, że miałeś na myśli współbrzmienia zawarte w wyrazach sprowadzające się do powtórzeń w nich zespołów zgłoskowych, a to już będą rymy. 

    Zarzucono Ci, z przymrużeniem oka na słowo zarzut, że zbitki brzmieniowe wyboru-skory; kondycji-pomyśleć nie są rymami. Przytoczyłeś asonanse, ale tu o nich nie możemy mówić bo asonans jest rymem opartym na identyczności samogłoskowej, a tu różnią się od siebie ostatnie samogłoski. Zastosowane współbrzmienia oparte li tylko na przedostatniej samogłosce, jedynie poprzez dużą wolę można by naciągnąć do niedokładnego rymowania, ale z całą pewnością nie jest to żaden z opisanych rymów. Takie zbitki nie sprzyjają także delimitacyjnej i instrumentacyjnej funkcji rymów. Aby to troszeczkę zobrazować mniej fachowymi terminami, to od siebie dodam, że zarówno rymy dokładne, jak i niedokładne (za wyjątkiem dysonansów i konsonansów) w rymach żeńskich opierają się na identyczności dwóch ostatnich samogłosek, co powoduje, po przeczytaniu wersów z takimi rymami, pozostanie w uchu wyraźnie zaznaczonego współbrzmienia. Jeśli natomiast ostatnie samogłoski będą różne i co gorsza jak w drugim przykładzie, także spółgłoski rozdzielające będą różne, to nic nie zostanie w czytelniczym uchu, a na pewno zabraknie w tych wersach współbrzmienia, które oferowałeś w pozostałych strofach i będziemy mieli także do czynienia z zawiedzionym odczuciem czytelnika, który oczekiwał wyrazistego współbrzmienia.

    Wybacz ten przydługi wywód, ale jeśli zawarłem w nim nieprawdę, to proszę o wskazanie mi jej, bo uczymy się wszakże całe życie a i tak rozszerzamy tym tylko pole niewiedzy. :)

    Pozwolisz Jacku, że podpiszę się pod tym co napisał Leszek, lepiej bym tego nie napisała  ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Żeby wilk był syty i owca cała, zostawiłabym Jacku tylko rymy w co drugim wersie.

    No ale to jest tylko pomysł

    Uśmiechniętej niedzieli :)

    Edytowano przez Alicja_Wysocka

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 10 godzin temu, befana_di_campi napisał:

    Będę nieskromna, ale czytając ten wiersz, to mimo woli przypomniało mi się moje iuvenilium napisane w wieku 16 lat.

    Ci, co ten utworek wtedy przeczytali, z moją o 12 lat starszą siostrą włącznie, uznali go za niemoralny :p Oczywiście opisałam własne doznania, i to z autopsji ;) Na wszelki wypadek nikogo - oprócz szkolnej kumy - o tym nie poinformowałam. Ta (chyba) z zazdrości  [?] posądziła mnie o konfabulację ;-)

    Tutaj jest ten link do wiersza, oczywiście ułomnego z rozmaitymi niedoróbkami. Lecz o ileż ciekawsze są pod nim komentarze, tak jak i tutaj, w wyżej opublikowanym :-)

    http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=21682

     

    Bardzo serdecznie :)))

    Każdy odbiera po swojemu.

    O ileż ciekawsze były komentarze dotyczące poprzedniego tekstu sprzed siedmiu lat.

    pozdrawiam:))

    ps. przeczytałem i jestem pod wrażeniem, że to tekst 14 latki

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×