Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Przerwa techniczna   07.12.2017

      Ze względu na trwającą migrację danych mogą występować problemy z dostępem do forum.
befana_di_campi

Studium kobiecości II. Tryptyk

Recommended Posts

 

I.
Menopauza

 

Nadal ta sama

jędrność ciała

chociaż podwiotczała krzepa

i sukienki trzeba poszerzyć

 

Cienie pod oczami

zachód pogłębia

ostrząc rysy jak górala

profil na rozeschniętej ciupadze.

 

Karnacji opłatkowa biel

(szyję bezpieczniej omotać apaszką)

i wilgoć intymna raz na cztery

tygodnie nie krwawi -

- - - - - - - - - - - - - - - -

Menopauza

 

II.

Pochwała witaminy E. Wiersz dydaktyczny

 

"Te liście kanarkowe,
Dźwięczące wróblim głosem,
Ten szumny tren w parowie,
Te pola iskrowłose,

Kiedy śliwek jedwabie
Lśnią w lazurze i czerni -
To twój złoty październik,
Twój jubileusz babi."
(Maria Pawlikowska Jasnorzewska: "Do stuletniej")


Formom Rubensa nadaje sensu
w koral geranium rozwija uśmiech
to przez nią piersi znów obrzmiewają
twardnieją sutki pod dłonią męską

Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
z połyskiem perłowej macicy -
ta świeża mokrość która wyściela
śliskim atłasem wnętrze feminy

Pachnie zieloną herbatą
co wolne wymiata rodniki
E witamina. Bądź Tocopherol -
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
podwójna młodość przejrzałej kobiety

  

III.

Starość olśniewająca

 

Kwitnąć wirginijskim oczarem

w ogrodach botanicznych. Ciepło

w domu się trzymać. Mocno pachnieć

 

jaśminową gardenią albo asfodelicznie

białym hiacyntem pośród zamrozu

ścian przestrzennie. Szklano i krystalicznie.

 

Rozbłysnąć wieczoru świecy płomykiem

przyjaznym. Zimną wygasić się nocą

lodem prześwietliwszy zielonkawym -

 

północną zorzą. W oczach czyichś

niebem poniebieszczeć. W promienną

rozprysnąć się gwiazdę. Na policzkach

 

śniegiem świeżym tajać. Utrwalić na

wargach trzmielin korale. Jak pocałunkiem

zakrztusić się mrozem. Słońca cytryną dogrzewać.

 

Poukładać siebie w ziemi żyzne warstwy

brązów oszczędnych i ciepłych beżów.

Z czernią aksamitnieć. Mroku atłasem

 

olśniewać niby wodą w przeręblu zastygłą.

Po to by się tuszem rozrysować na nagość

gałęzi. Oddychać powietrza ażurowym prześwitem

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
21 godzin temu, befana_di_campi napisał:

Nadal ta sama

jędrność ciała

chociaż podwiotczała krzepa

i sukienki trzeba poszerzyć

 

Cienie pod oczami

zachód pogłębia

ostrząc rysy jak górala

profil na rozeschniętej ciupadze.

 

Karnacji opłatkowa biel

(szyję bezpieczniej omotać apaszką)

i wilgoć intymna raz na cztery

tygodnie nie krwawi -

- - - - - - - - - - - - - - - -

Menopauza

Befano, pełna podziwu jestem. I aż buzię otworzyłam:

Nadal ta sama

jędrność ciała

chociaż podwiotczała krzepa

 

ostrząc rysy jak górala

profil na rozeschniętej ciupadze.

 

 

i wilgoć intymna raz na cztery

tygodnie nie krwawi -

- - - - - - - - - - - - - - - -

Menopauza

 O dalszych częściach wiersza wypowiem się nieco później. Muszę podumać.     Pozdrawiam. Befano. 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Za tę "Menopauzę" oberwałam kiedyś po uszach ;) Urażeni [panowie] nazwali ją [wiersz] "wulgarną". Gdy im przypomniałam "andropauzę", to znów - w obronie tychże - podniósł się solidarnie babski jazgot ;-)

    A ja piszę o życiu ;-) Przede wszystkim o swoim życiu :-)

     

    Bardzo serdecznie :))) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    15 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Za tę "Menopauzę" oberwałam kiedyś po uszach ;) Urażeni [panowie] nazwali ją [wiersz] "wulgarną". Gdy im przypomniałam "andropauzę", to znów - w obronie tychże - podniósł się solidarnie babski jazgot ;-)

    A ja piszę o życiu ;-) Przede wszystkim o swoim życiu :-)

     

    Bardzo serdecznie :))) 

    Ot i poeci wrażliwi o podłych duszach i zawistnych. Zakłamani. Menopauza jest, to natura. Na naturę się obrazili? A pewnie czasami przy pornosach piwsko chlają. Andropauza tez jest.   To tak, jakby kobiety wstydziły się swoich piersi, które są widoczne nawet wtedy, gdy kobieta jest ubrana. Bywaj Befano. Dziękuję. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 15.11.2017 o 23:19, befana_di_campi napisał:

    II.

    Pochwała witaminy E. Wiersz dydaktyczny

     

    "Te liście kanarkowe,
    Dźwięczące wróblim głosem,
    Ten szumny tren w parowie,
    Te pola iskrowłose,

    Kiedy śliwek jedwabie
    Lśnią w lazurze i czerni -
    To twój złoty październik,
    Twój jubileusz babi."
    (Maria Pawlikowska Jasnorzewska: "Do stuletniej")


    Formom Rubensa nadaje sensu
    w koral geranium rozwija uśmiech
    to przez nią piersi znów obrzmiewają
    twardnieją sutki pod dłonią męską

    Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
    z połyskiem perłowej macicy -
    ta świeża mokrość która wyściela
    śliskim atłasem wnętrze feminy

    Pachnie zieloną herbatą
    co wolne wymiata rodniki
    E witamina. Bądź Tocopherol -
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    podwójna młodość przejrzałej kobiety

      

    Befano, ja o II cz. Twojego "Tryptyku". A więc:

     

    Bardzo mi się podoba to, że przytoczyłaś wiersz Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej. Kobiety mądrej, z klasą i świetnej poetki. 

    I Rubens - tak pięknie przedstawiający na swych obrazach kobiety dojrzałe. Mam ogromny szacunek dla Jego geniuszu i odwagi. 

    Treść wiersza - widzę a przede wszystkim , czuję w niej odwagę i dumę peelki z tego, ze jest kobietą. To balsam. 

    Obrazowanie w wierszu nienaganne: 

    "...piersi znów obrzmiewają
    twardnieją sutki pod dłonią męską

    Chłodna w niej śluzu jasna przejrzystość
    z połyskiem perłowej macicy -
    ta świeża mokrość która wyściela
    śliskim atłasem wnętrze feminy"    I końcowy wers - majstersztyk. 

     

    Oddałaś hołd kobiecemu pięknu i Naturze, jestem dumna z tego, że miałam możliwość czytania Twego wiersza. No jeszcze nie skończyłam, ale chcę być dobrze przygotowana do odbioru III cz.    Pełna podziwu dla Ciebie - Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    9 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Samozachwycona b_d_c dziękuje ;-)))

    Befano "Samozachwycona"  :)))   Ale, ale Twoje słowo - neologizm warto też przeczytać "sam (o) zachwycona" lub nawet "sam(o) za (chwycona). Dobre. Do miłego. J. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Bardzo ładne,

    plastyczne i nastrojowe ujęcie dojrzałej kobiecości :)

    Chociaż trzecia część trochę wyliczankowata

    i chłodno-ostra w tych bezokolicznikach.

     

    Pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Deonix_ napisał:

    Bardzo ładne,

    plastyczne i nastrojowe ujęcie dojrzałej kobiecości :)

    Chociaż trzecia część trochę wyliczankowata

    i chłodno-ostra w tych bezokolicznikach.

     

    Pozdrawiam :)

      Krytyka tzw. "wyliczankowości" oraz "bezokolicznokowości" już nieco przestarzała. Nie wiem, który z edukatorów na poetyckich warsztatach - w ubiegłej dekadzie XXI wieku - wpadł na tak genialne odkrycie? Czekałam, iż Komentatorka wytropi inwersje, zwłaszcza u mojej Pani Lilki ;) nie mówiąc o "dopełniaczowych metaforach"...

     

    Przyjaźnie :) 

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ojej, ale ja nie jestem filolożką, czy tam inną humanistką i nie wiem,

    jaka krytyka jest przestarzała, a jaka nowoczesna ;p

     

    Czepiam się tylko tego, co mi przeszkadza,

    a dopełniaczówki i inwersje zwykle lubię,

    więc o nich nie wspominam.

     

    I mnie nowocześnie czy też staroświecko kiedyś tam uczono,

    że przy cytowaniu wystarczy kursywa albo cudzysłów,

    a nie jedno i drugie. Ale to szczegół ;)

     

    Kończąc ten rozwlekły komentarz Tryptyk mi się podoba,

    z tym, że trzecia część najmniej, z wyżej wymienionych powodów,

    przy czym nie wykluczam, że "miało się nie podobać"

    i nie narzucam absolutnie niczego.

     

    Również przyjaźnie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 15.11.2017 o 23:19, befana_di_campi napisał:

    W promienną

    rozprysnąć się gwiazdę.

    befano, to mi się najbardziej podoba. Ale tej części jest tyle różnorodności, że oczy latają wokół głowy. 

     

    Dnia 15.11.2017 o 23:19, befana_di_campi napisał:

    Poukładać siebie w ziemi żyzne warstwy

    brązów oszczędnych i ciepłych beżów.

    Z czernią aksamitnieć.

    Ładne.      :)))) J. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    ×