Skocz do zawartości

Recommended Posts

Takich dogłębnych żółci wiosną nie uświadczy -

tych przejrzałych odcieni po brąz (nie)organiczny

lub antracyt z pasemkiem kobaltu

 

Gdzieś wchłonęła się moja zieleń

poza ziemski padół -

tak iż w sen się zapadam

 

zakamieniały - -

 

W sen korzenny z miligramem maku

z nasturcji ziarenkiem ze strączkiem wanilii

z włókienkiem złotych konopi - - -

 

W jesienny sen - omam narkotyczny

Udostępnij ten post


Link to postu

ta zieleń wcale się nie wchłonęła, czuję, że siedzi jeszcze bardzo mocno w głowie i zakamarkach ogrodu.

Pięknie pachnący, kolorowy wiersz, o werniksie nie wspomnę

;)

 

tylko po co te myl-śniki? ;p

Edytowano przez jan_komułzykant

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, jan_komułzykant napisał:

    ta zieleń wcale się nie wchłonęła, czuję, że siedzi jeszcze bardzo mocno w głowie i zakamarkach ogrodu.

    Pięknie pachnący, kolorowy wiersz, o werniksie nie wspomnę

    ;)

     

    tylko po co te myl-śniki? ;p

     

    Po to, że mają tam być :-D

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    no tak jest kolorowo

    ta żółć - w śnie korzennym (mamrot z korzeniami) istny odlot (poza ziemski padół),  z miligramem maku.wśród konopi (indyjskich):))

    Pozdrawiam :))

    ps poważnie - może się podobać

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 24 minuty temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    no tak jest kolorowo

    ta żółć - w śnie korzennym (mamrot z korzeniami) istny odlot (poza ziemski padół),  z miligramem maku.wśród konopi (indyjskich):))

    Pozdrawiam :))

    ps poważnie - może się podobać

    Fakt, odlot ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 godzin temu, befana_di_campi napisał:

     

    Po to, że mają tam być :-D

    Zawsze doceniam dogłębną, wyjaśniającą wszelkie wątpliwości odpowiedź. ;)

    Ale pytający nie zgłębił tematu należycie, bowiem nie zauważył, że myślniki nie są wplecione byle jak, ale  - ,  - -,   - - -.

    A ja nie zapytam dlaczego, bo znam odpowiedź.

     

    :)AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, JADer napisał:

    Zawsze doceniam dogłębną, wyjaśniającą wszelkie wątpliwości odpowiedź. ;)

    Ale pytający nie zgłębił tematu należycie, bowiem nie zauważył, że myślniki nie są wplecione byle jak, ale  - ,  - -,   - - -.

    A ja nie zapytam dlaczego, bo znam odpowiedź.

     

    :)AD

    Bardzo to ładnie z Twojej strony ;)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Cześć befano. Uwielbiasz "kolorowość"  zapewne. Tyle barw. Żółcie, brązy, zieleń. i Te barwy np. antracytu, np. 

    Z tym, ze czyż to nie "makowy i konopny sen"? 

    Dnia 14.11.2017 o 21:01, befana_di_campi napisał:

    W jesienny sen - omam narkotyczny

    Dla mnie wiersz - ucieczka od szarości życia.    Pozdrawiam. J. 

    czarny-kot-bawi-si-z-pik-przdza-44440849[1].jpg

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Ten wiersz, Justysiu, to opis moich (przez wiele lat) ulubionych perfum. A mianowicie był /nadal jest, choć obecnie nieużywane "Opium" Yves-Saint Laurenta :)

     

    Dziękuję za prześliczny aneks :)))

    Edytowano przez befana_di_campi

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    57 minut temu, befana_di_campi napisał:

    Ten wiersz, Justysiu, to opis moich (przez wiele lat) ulubionych perfum. A mianowicie był /nadal jest, choć obecnie nieużywane "Opium" Yves-Saint Laurenta :)

     

    Dziękuję za prześliczny aneks :)))

    Befano, piękny opis doznań zapachowych. Masz ty talent, Koleżanko. Podr. J.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Befano,

    jakkolwiek lubię malarskość i specyficzną metaforykę Twoich wierszy,

    tak tutaj mam pewne zastrzeżenia.

     

    Mianowicie nie podoba mi się powtórzony kilka razy "sen",

    zwłaszcza, że hibernacja nie jest równoznaczna ze snem zimowym,

    zimujące nietoperze pierwsze co robią po wyjściu z hibernacji to...

    idą spać.

     

    Także ja nie nadużywałabym tutaj tego "snu",

    zastąpiła np. "odrętwieniem".  Ale to moje widzimisię tylko :)

     

    Pozdrawiam serdecznie :)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 15.11.2017 o 21:52, befana_di_campi napisał:

    Ten wiersz, Justysiu, to opis moich (przez wiele lat) ulubionych perfum. A mianowicie był /nadal jest, choć obecnie nieużywane "Opium" Yves-Saint Laurenta :)

    Rzeczywiście zapach tych perfum może pomóc w ucieczce od szarości życia. Co już wcześniej napisałam. Nie znaczy to, ze kolor szary brzydkim jest - jest neutralny i może kiedyś będziemy błogosławić codzienną szarość egzystencji? Ja tak przynajmniej miewałam, gdy patrzyłam na zło a wiele go widziałam.  Przybyłam tu do Ciebie, ponieważ wracam często do tego wiersza i pojawiają się we mnie coraz to n. emocje. Bywaj, Koleżanko pachnąca "Opium". Justyna. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×