Skocz do zawartości

Recommended Posts

oliwna lampka marzeń

dziś coraz słabiej świeci

daje namiastkę światła

i  płomień tli się jeszcze

 

brak tlenu, co podtrzyma

wygasający ogień

nie dała żadna inna

dlatego myślę o niej

 

ostrożnie stawiam kroki

boję się znów przewrócić

szukając tamtej twarzy

wśród tłumu obcych ludzi

 

gdy ogień jasno świecił

nie chciałem się poparzyć

a teraz widzę ciemność

z konturem dawnych marzeń

Edytowano przez Andrzej_Wojnowski

Udostępnij ten post


Link to postu
18 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

a teraz widzę ciemność

z konturem dawnych marzeń

Rozumiem Cię Andrzeju, cóż poradzić.

Dzisiaj znowu przyjdzie noc, a jutro wstanie dzień

i znikąd ulgi.

Serdecznie :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 14 minut temu, Alicja_Wysocka napisał:

    Rozumiem Cię Andrzeju, cóż poradzić.

    Dzisiaj znowu przyjdzie noc, a jutro wstanie dzień

    i znikąd ulgi.

    Serdecznie :)

     

     

      Dziękuje Alu.

    "Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
    Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
    Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!"

     

    I to jest piękne, i mamy o czym pisać i chyba warto.

                                                                                                                           pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Witaj -  wiersz bardzo na tak -  ma klimat ma światełko które   budzi  możliwości.

    Lubię ten wiersz.

                                                                                                                                                              pozd.

                                                                                                                                                          

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dziękuję Waldku.

    Zawsze próbuję pisać satyrycznie, ale jesienią wkrada mi się klimat liryczny i nie potrafię tego zmienić.

     

                                                                                           pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    2 godziny temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Zawsze próbuję pisać satyrycznie, ale jesienią wkrada mi się klimat liryczny i nie potrafię tego zmienić.

                                                                                 

    Mam dokładnie to samo, mój Drogi Imienniku.

    Tak jak dzisiaj, 17-ta godzina, ciemno, deszcz leje (w Krakowie), nostalgia wsącza się z każdej strony, a gdy się już sporo przekroczyło 50-kę to i wspominać, czasami żałować jest czego, no i "lampka marzeń" już tak nie błyszczy.

    Ciekawy, wzbudzający uczucia wiersz.

    Pozdrawiam :)

    AD

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, befana_di_campi napisał:

    "Wśród tłumu", nie "tłumy": literówka ;)

     

    :-)

     

    Dziękuję Befana - poprawiłem.

    Myślałem, że jesteś osiągalna tylko na placu Navona ( jakoś Cię tam nie widziałem z miotłą i haczykowatym nosem) , ale jednak nie.

                                                                                                                                           pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 4 godziny temu, JADer napisał:

    Mam dokładnie to samo, mój Drogi Imienniku.

    Tak jak dzisiaj, 17-ta godzina, ciemno, deszcz leje (w Krakowie), nostalgia wsącza się z każdej strony, a gdy się już sporo przekroczyło 50-kę to i wspominać, czasami żałować jest czego, no i "lampka marzeń" już tak nie błyszczy.

    Ciekawy, wzbudzający uczucia wiersz.

    Pozdrawiam :)

    AD

     

    Dziękuje Andrzeju. Myślę, że powinniśmy w takie miesiące wyjeżdżać na południe ( np. Wyspy Zielonego Przylądka) i przeczekać te mroczne miesiące. W Gdańsku co prawda teraz nie pada i zrobiło się trochę cieplej, ale tylko przez mecz  z Meksykiem (niestety na razie przegrywamy).

     

                                                                                                                                 pozdrawiam

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    35 minut temu, Andrzej_Wojnowski napisał:

     

    Dziękuję Befana - poprawiłem.

    Myślałem, że jesteś osiągalna tylko na placu Navona ( jakoś Cię tam nie widziałem z miotłą i haczykowatym nosem) , ale jednak nie.

                                                                                                                                           pozdrawiam

    Befana to zdrobnienie od Epifanii - męsko-żeńskiego [Epifaniusz - Epifania] imienia pochodzenia greckiego, w XVI i XVII wieku dość często nadawanego lwowskim patrycjusz(k)om, zwłaszcza pochodzenia ormiańskiego i włoskiego.

    Di Campi(ano) to nasi rodzimi lwowscy Kampianowie :) Imię odpożyczyłam od swojej pra - pra - pra -prababki Epifanii z Kampianów Boimowej.

    Nie mam haczykowatego nosa. Wręcz przeciwnie: typowo lwowski profil Pana Cogito i takąż proporcjonalnie pękacieńką sylwetkę. A przede wszystkim - dystynkcję, akcent oraz dowcip i z czego jestem niewymownie dumna ;-)))

     

     Bardzo serdecznie :-)))

     

    P.S. Moją najostatniejszą fotkę [z aktualizowanego dowodu] znajdziesz tu:

     

    http://www.publixo.com/showcase/0/uid/1145

     

    :-) 

    Edytowano przez befana_di_campi

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 13.11.2017 o 12:58, Andrzej_Wojnowski napisał:

    oliwna lampka marzeń

    dziś coraz słabiej świeci

    daje namiastkę światła

    i  płomień tli się jeszcze

     

    brak tlenu, co podtrzyma

    wygasający ogień

    nie dała żadna inna

    dlatego myślę o niej

     

    ostrożnie stawiam kroki

    boję się znów przewrócić

    szukając tamtej twarzy

    wśród tłumu obcych ludzi

     

    gdy ogień jasno świecił

    nie chciałem się poparzyć

    a teraz widzę ciemność

    z konturem dawnych marzeń

    Jesień zawsze budzi w nas ten nastrój nostalgii i my staramy się przelać te myśli na papier, każdy z nas jest marzycielem, fajne skojarzenia podoba mi się.

    Miłego:)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 16 godzin temu, Bolesław_Pączyński napisał:

    Jesień zawsze budzi w nas ten nastrój nostalgii i my staramy się przelać te myśli na papier, każdy z nas jest marzycielem, fajne skojarzenia podoba mi się.

    Miłego:)

     

     

    Dziękuję. Byle do wiosny.

                                                                                                   Pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 13.11.2017 o 12:58, Andrzej_Wojnowski napisał:

    gdy ogień jasno świecił

    nie chciałem się poparzyć

     

    więc karzesz się wracając

    do  niegdysiejszych marzeń ?

     

    a może czas zapomnieć

    i zdmuchnąć płomień wątły

     

    by nowe na jego miejsce

    marzenia przybyć mogły...

     

    Jesienią chyba wszyscy popadamy w melancholię.

     

    Pozdrawiam ciepło :)

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 9 godzin temu, czytacz napisał:

    więc karzesz się wracając

    do  niegdysiejszych marzeń ?

     

    a może czas zapomnieć

    i zdmuchnąć płomień wątły

     

    by nowe na jego miejsce

    marzenia przybyć mogły...

     

    Przemyślę to, ale ja już sam boję się moich marzeń.

     

                                                                                                            Dziękuje i pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×