Skocz do zawartości
amandalea

w zaklętym kole

Recommended Posts

w zaklętym kole

 

gdy zamyślona wydłubujesz obrazy

jak pestki z wiśni

kwaśne i soczyste niosą tęsknotę

górskich szczytów

śpiew wozu drabiniastego

w osiemnaste lato

 

przeskok z brzegu na brzeg

zaplątany w obrączkę

małych dłoni u spódnicy

w procentowej mgle

trudno było samej znaleźć drogę

 

jesienią mrok wpełza w kąty

a sękate palce

nieporadnie walczą z kartkami

pomagając oczom wejść w życie

zapisane pomiędzy

 

jutro znów w zadumie weźmiesz wiśnie

by powtórzyć rytuał pamięci

Edytowano przez amandalea

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj, Amandaleo! No, wracają "starzy" orgowicze. :)

 

3 godziny temu, amandalea napisał:

jak pestki z wiśni kwaśne i soczyste

Pestki nie są ani kwaśne, ani soczyste - są gorzkie i twarde, bo z drewna. :)

Może raczej napisać: "jak pestki z wiśni kwaśnej i soczystej"?

3 godziny temu, amandalea napisał:

przezskok

Literówka (chyba).

W ogóle nie rozumiem tej strofy z "przezskokiem". W moim odczuciu za bardzo zaplątana w tę obrączkę ;))), po prostu przedobrzona.

3 godziny temu, amandalea napisał:

w procentowej mgle

trudno było samej znaleźć drogę

Procentowa mgła kojarzy mi się jednoznacznie - z upiciem się. Czy o to chodziło? Ale reszta wiersza nie wygląda na humorystyczną.

Rozumiem, że w wierszu ktoś wiekowy wspomina swoje dzieciństwo i młodość. Ale dlaczego w sposó kwaśny (metafora wiśni)? Tego nie wiadomo. No i ta środkowa strofa - zupełnie niejasna dla mnie.

Pozdrawiam, Amando Lwico. :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Witaj Amandaleo, może JADer z niczym, albo raczej z nikim  Ci się nie kojarzy, ale jeśli zagramy coś w rytmie Andante albo zacytujemy coś z Dantego, to może będzie jaśniej :)

Miło mi Cie znowu "widzieć" i czytać.

 

A co do wiersza, wybacz, ale odnoszę wrażenie, że Autorka zbytnio chciała być oryginalna, co ja nazywam przeintelektualizowaniem, a co jednak gmatwa nieco właściwy odbiór wiersza.

 

Pozdrawiam :)

AD

Udostępnij ten post


Link to postu

"wydłubujesz obrazy" - źle mi się, czy nawet okrutnie kojarzy owo "dłubanie" / wydłubywanie. Kiedyś się wydłubywało rodzynki ze świątecznego ciasta, i nic nadto. Bo pestkowe owoce drylowało [wyjmowało, aby jak najmniej uronić soku], natomiast obrazy [z najboleśniejszymi wspomnieniami włącznie] przywoływało albo... zob. słownik synonimów lub innych wyrazów pokrewnych;

"procentowa mgła"? - niezręczne autorskie skojarzenie, żeby nie powiedzieć brutalnie, że głupie;

dlatego rację ma JADer,  więc sama niczego już dopisywać nie będę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Gość

Ten wiersz ma coś w sobie, niepokojoącego, oprócz wpadki z pestkami, fajny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Dnia 12.11.2017 o 18:39, bona napisał:

    Takie przestawne to, ale podoba mi się, pozdrawiam :)

     Tak czasem lubię poprzestawiać ;)

    Dziękuję za zaglądnięcie i czytanie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 12.11.2017 o 21:30, Oxyvia napisał:

    Witaj, Amandaleo! No, wracają "starzy" orgowicze. :)

     

    Pestki nie są ani kwaśne, ani soczyste - są gorzkie i twarde, bo z drewna. :)

    Może raczej napisać: "jak pestki z wiśni kwaśnej i soczystej"?

    Literówka (chyba).

    W ogóle nie rozumiem tej strofy z "przezskokiem". W moim odczuciu za bardzo zaplątana w tę obrączkę ;))), po prostu przedobrzona.

    Procentowa mgła kojarzy mi się jednoznacznie - z upiciem się. Czy o to chodziło? Ale reszta wiersza nie wygląda na humorystyczną.

    Rozumiem, że w wierszu ktoś wiekowy wspomina swoje dzieciństwo i młodość. Ale dlaczego w sposó kwaśny (metafora wiśni)? Tego nie wiadomo. No i ta środkowa strofa - zupełnie niejasna dla mnie.

    Pozdrawiam, Amando Lwico. :)

    Witaj Oxywio :)

    Czy teraz jest czytelniejsze? ;)

    Wstawiając wiersz nie zwróciłam  uwagi, że wstawiam przed poprawką :]

    Literówka poprawiona, dzięki.

    Czy słuchałaś kiedyś wspomnień osoby...95-letniej, czy są one płynne-ciągłe, czy raczej z przeskokami z "tematu" na temat?

    Dziękuję za czytanie i uwagi i pozdrawiam serdecznie :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 13.11.2017 o 17:58, Jacek_Suchowicz napisał:

    nastrój i nostalgia

    pozdrawiam Jacek

    Jak jest nastrój, to już dobrze ;)

    Pozdrawiam Jacku :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 13.11.2017 o 18:42, JADer napisał:

    Witaj Amandaleo, może JADer z niczym, albo raczej z nikim  Ci się nie kojarzy, ale jeśli zagramy coś w rytmie Andante albo zacytujemy coś z Dantego, to może będzie jaśniej :)

    Miło mi Cie znowu "widzieć" i czytać.

     

    A co do wiersza, wybacz, ale odnoszę wrażenie, że Autorka zbytnio chciała być oryginalna, co ja nazywam przeintelektualizowaniem, a co jednak gmatwa nieco właściwy odbiór wiersza.

     

    Pozdrawiam :)

    AD

    Witaj , trudno nie rozpoznać po fotografii ;)

    Hmmm, czy chciałam być oryginalna,  nie myślałam o tym pisząc ten wiersz.

    Może następny będzie bardziej zjadliwy ;)

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 13.11.2017 o 19:28, befana_di_campi napisał:

    "wydłubujesz obrazy" - źle mi się, czy nawet okrutnie kojarzy owo "dłubanie" / wydłubywanie. Kiedyś się wydłubywało rodzynki ze świątecznego ciasta, i nic nadto. Bo pestkowe owoce drylowało [wyjmowało, aby jak najmniej uronić soku], natomiast obrazy [z najboleśniejszymi wspomnieniami włącznie] przywoływało albo... zob. słownik synonimów lub innych wyrazów pokrewnych;

    "procentowa mgła"? - niezręczne autorskie skojarzenie, żeby nie powiedzieć brutalnie, że głupie;

    dlatego rację ma JADer,  więc sama niczego już dopisywać nie będę :)

    Co do Twoich skojarzeń, trudno mi dyskutować, każdy ma inne, więc ja zostaję przy swoich.

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Dnia 14.11.2017 o 14:07, Gość napisał:

    Ten wiersz ma coś w sobie, niepokojoącego, oprócz wpadki z pestkami, fajny :)

    Dziękuję za opinię :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    30 minut temu, amandalea napisał:

    Co do Twoich skojarzeń, trudno mi dyskutować, każdy ma inne, więc ja zostaję przy swoich.

     

    Przez co nie podoba mi się wiersz. Bo jeżeli "coś" wywołuje u kogoś negatywne emocje, to mimo wszystko Autor(ka) powinien się nad nimi zastanowić ;)

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    Dnia 18.11.2017 o 18:25, amandalea napisał:

    Witaj Oxywio :)

    Czy teraz jest czytelniejsze? ;)

    Wstawiając wiersz nie zwróciłam  uwagi, że wstawiam przed poprawką :]

    Literówka poprawiona, dzięki.

    Czy słuchałaś kiedyś wspomnień osoby...95-letniej, czy są one płynne-ciągłe, czy raczej z przeskokami z "tematu" na temat?

    Dziękuję za czytanie i uwagi i pozdrawiam serdecznie :)

    Twoje wyjaśnienie wiele mi wyjaśnia, choć nie wszystko ;)

    Jednak to wiersz powinien być jasny, a nie przypisy pod nim.

    No cóż... Ale nastój jakiś on wywołuje, rzeczywiście. A to już coś. :)

    Serdeczności.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A ja czytam go tak:

     

    gdy zamyślona wydłubujesz obrazy

    jak pestki z wiśni

    kwaśne i soczyste niosą tęsknotę

    -  Pl- ka wspomina swoje młode lata które kojarzą się jej z drelowaniem wiśni a  niewykluczone że wykonuje tę czynność  i ona wywołała  wspomnienia:

    górskich szczytów

    śpiew wozu drabiniastego

    w osiemnaste lato

     

    - Za chwilę myśli Pl-ki przeskakują do lat małżeństwa, wychowywania dzieci i niewesołej najwidoczniej sytuacji skoro mowa o zagubieniu i procentowych mgłach.

    przeskok z brzegu na brzeg

    zaplątany w obrączkę

    małych dłoni u spódnicy

    w procentowej mgle

    trudno było samej znaleźć drogę

     

    - Tutaj, wbrew pozorom mam problem z tym co autorka chciała powiedzieć, mimo jasnego przekazu. Być może chodzi o przeglądanie listów,  książek albo kalendarzy, z kratkami których  Pl-ka walczy a mrok wpełza  jesienią za sprawą słabnącego wzroku.

    jesienią mrok wpełza w kąty

    a sękate palce

    nieporadnie walczą z kartkami

    pomagając oczom wejść w życie

    zapisane pomiędzy

     

    - Tak czy inaczej jutro Pl-ka będzie drylować wiśnie dzięki  czemu zatopi się we wspomnieniach.

    jutro znów w zadumie weźmiesz wiśnie

    by powtórzyć rytuał pamięci

     

    Przy tym drylowaniu wiśni się nie upieram, niewykluczone, że autorka nawiązała tylko do wydłubywania pestek z wiśni by zobrazować

    rozpamiętywanie przeszłości przez PL-kę.

    Dłubanie ma negatywny oddźwięk, więc być może te wspomnienia nie są najmilsze.

    Dnia 12.11.2017 o 17:40, amandalea napisał:

    przeskok z brzegu na brzeg

    zaplątany w obrączkę

    małych dłoni u spódnicy

    w procentowej mgle

    trudno było samej znaleźć drogę

    Myślę, że trochę zagmatwałaś przekaz pisząc o obrączkach małych dłoni.

    gdybyś napisała:

     

    przeskok z brzegu na brzeg

    zaplątany w objęcia

    małych dłoni u spódnicy

    w procentowej mgle

    trudno było samej znaleźć drogę

     

    nie byłoby to takie przekombinowane.

    Co prawda burzy moją teorię o małżeństwie ale go nie wyklucza.

     

    No to się rozpisałam...

    Ale podoba mi się ten wiersz, ma w sobie coś, co nie pozwala przejść obojętnie.

     

    Pozdrawiam

    Bożena

     

     

     

     

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 5 godzin temu, Oxyvia napisał:

    Twoje wyjaśnienie wiele mi wyjaśnia, choć nie wszystko ;)

    Jednak to wiersz powinien być jasny, a nie przypisy pod nim.

    No cóż... Ale nastój jakiś on wywołuje, rzeczywiście. A to już coś. :)

    Serdeczności.

    Dobrze, że jakiś nastrój ten utwór wywołuje, jest to dla mnie ważniejsze niż odczytanie dokładnie "co poeta miał na myśli". Wiem, że się z tym nie zgodzisz Oxywio.

    Pozdrawiam

    4 godziny temu, Bożena Tatara - Paszko napisał:

    A ja czytam go tak:

     

    gdy zamyślona wydłubujesz obrazy

    jak pestki z wiśni

    kwaśne i soczyste niosą tęsknotę

    -  Pl- ka wspomina swoje młode lata które kojarzą się jej z drelowaniem wiśni a  niewykluczone że wykonuje tę czynność  i ona wywołała  wspomnienia:

    górskich szczytów

    śpiew wozu drabiniastego

    w osiemnaste lato

     

    - Za chwilę myśli Pl-ki przeskakują do lat małżeństwa, wychowywania dzieci i niewesołej najwidoczniej sytuacji skoro mowa o zagubieniu i procentowych mgłach.

    przeskok z brzegu na brzeg

    zaplątany w obrączkę

    małych dłoni u spódnicy

    w procentowej mgle

    trudno było samej znaleźć drogę

     

    - Tutaj, wbrew pozorom mam problem z tym co autorka chciała powiedzieć, mimo jasnego przekazu. Być może chodzi o przeglądanie listów,  książek albo kalendarzy, z kratkami których  Pl-ka walczy a mrok wpełza  jesienią za sprawą słabnącego wzroku.

    jesienią mrok wpełza w kąty

    a sękate palce

    nieporadnie walczą z kartkami

    pomagając oczom wejść w życie

    zapisane pomiędzy

     

    - Tak czy inaczej jutro Pl-ka będzie drylować wiśnie dzięki  czemu zatopi się we wspomnieniach.

    jutro znów w zadumie weźmiesz wiśnie

    by powtórzyć rytuał pamięci

     

    Przy tym drylowaniu wiśni się nie upieram, niewykluczone, że autorka nawiązała tylko do wydłubywania pestek z wiśni by zobrazować

    rozpamiętywanie przeszłości przez PL-kę.

    Dłubanie ma negatywny oddźwięk, więc być może te wspomnienia nie są najmilsze.

    Myślę, że trochę zagmatwałaś przekaz pisząc o obrączkach małych dłoni.

    gdybyś napisała:

     

    przeskok z brzegu na brzeg

    zaplątany w objęcia

    małych dłoni u spódnicy

    w procentowej mgle

    trudno było samej znaleźć drogę

     

    nie byłoby to takie przekombinowane.

    Co prawda burzy moją teorię o małżeństwie ale go nie wyklucza.

     

    No to się rozpisałam...

    Ale podoba mi się ten wiersz, ma w sobie coś, co nie pozwala przejść obojętnie.

     

    Pozdrawiam

    Bożena

     

     

     

     

    Bożenko, choć zagmatwane, to praktycznie odczytałaś prawie wszystko, obrączki muszą być, natomiast pomyślę czy w jakiś sposób tego nie ująć inaczej.

    Pozdrawiam i dziękuję, za tak wnikliwą analizę tekstu.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×