Skocz do zawartości
kot szarobury

Ulica Na Zboczu II

Recommended Posts

gdy słońce brało kąpiel w słonej morskiej toni

mrok z kątów się rozpełzał szarymi mackami

na nowo mnie stwarzałaś dotykiem swych dłoni

i życie tchnęłaś w duszę drobnymi wargami

 

w sercu dawno ostygłym nie czującym ciepła

w oczach co zapomniały jak odbijać światło

nadzieję rozpaliłaś i nowe pragnienia

obudziłaś we mnie to co dawno zgasło

 

u stóp wzgórza miasto porażone nocą

żegna dzień umarły paląc znicze latarń

nędzne rude trawy rozbłyskują rosą

którą chłód wieczoru z powietrza wytapia

 

blask księżyca srebrem pieścił twoje usta

roziskrzył źrenice pierś wykreślał w mroku

się czas dopalił ulica już pusta

tylko serce bije w rytmie twoich kroków

Udostępnij ten post


Link to postu

Fajnie się czyta; nie wiem czy to nie popsuje szyku, ale nie lepiej byłoby bez "słonej"? bo wszystko co morskie wiadomo że słone, a zamiast "wargami" - "ustami"?

"w sercu dawno ostygłym nie czującym ciepła" - nad tym bym popracowała, bo skoro ostygło, to wiadomo że nie czuje ciepła, to jednak wymaga dalszego główkowania ;) co w zamian. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, bona napisał:

    bez "słonej"

    Masz rację, trochę przesoliłem tutaj. Trzeba wymyślić jakiś inny atrybut. Natomiast usta się pojawiają i to na końcu wersu dwie zwrotki niżej. Dzięki i pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A dlaczego od dawna nie wklejasz żadnych wierszy dla mnie? :(  Że mam być zazdrosna? :( Czy o co chodzi?...

    ;)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 14 minut temu, Oxyvia napisał:

    A dlaczego od dawna nie wklejasz żadnych wierszy dla mnie? :(  Że mam być zazdrosna? :( Czy o co chodzi?...

    ;)))

    Bo jadę chronologicznie. Inaczej popłynąłbym z tym co już było, a co nie. Ten wiersz jest z grudnia 2011. A więc już za chwileczkę, już za momencik piątek z Misieczkiem zacznie się kręcić. Całujem

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ładnie. Jakbym czytał klasyków.

                                                                                                                       pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×