Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.
kot szarobury

Ulica Na Zboczu II

Recommended Posts

gdy słońce brało kąpiel w słonej morskiej toni

mrok z kątów się rozpełzał szarymi mackami

na nowo mnie stwarzałaś dotykiem swych dłoni

i życie tchnęłaś w duszę drobnymi wargami

 

w sercu dawno ostygłym nie czującym ciepła

w oczach co zapomniały jak odbijać światło

nadzieję rozpaliłaś i nowe pragnienia

obudziłaś we mnie to co dawno zgasło

 

u stóp wzgórza miasto porażone nocą

żegna dzień umarły paląc znicze latarń

nędzne rude trawy rozbłyskują rosą

którą chłód wieczoru z powietrza wytapia

 

blask księżyca srebrem pieścił twoje usta

roziskrzył źrenice pierś wykreślał w mroku

się czas dopalił ulica już pusta

tylko serce bije w rytmie twoich kroków

Udostępnij ten post


Link to postu

Fajnie się czyta; nie wiem czy to nie popsuje szyku, ale nie lepiej byłoby bez "słonej"? bo wszystko co morskie wiadomo że słone, a zamiast "wargami" - "ustami"?

"w sercu dawno ostygłym nie czującym ciepła" - nad tym bym popracowała, bo skoro ostygło, to wiadomo że nie czuje ciepła, to jednak wymaga dalszego główkowania ;) co w zamian. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, bona napisał:

    bez "słonej"

    Masz rację, trochę przesoliłem tutaj. Trzeba wymyślić jakiś inny atrybut. Natomiast usta się pojawiają i to na końcu wersu dwie zwrotki niżej. Dzięki i pozdrawiam :)

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    A dlaczego od dawna nie wklejasz żadnych wierszy dla mnie? :(  Że mam być zazdrosna? :( Czy o co chodzi?...

    ;)))

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 14 minut temu, Oxyvia napisał:

    A dlaczego od dawna nie wklejasz żadnych wierszy dla mnie? :(  Że mam być zazdrosna? :( Czy o co chodzi?...

    ;)))

    Bo jadę chronologicznie. Inaczej popłynąłbym z tym co już było, a co nie. Ten wiersz jest z grudnia 2011. A więc już za chwileczkę, już za momencik piątek z Misieczkiem zacznie się kręcić. Całujem

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Ładnie. Jakbym czytał klasyków.

                                                                                                                       pozdrawiam

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×