Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ulica Na Zboczu

jak wąż wije się na wielkomiejskim stoku,

spokój i cisza w klamrze gwarnych, ruchliwych arterii.

Tu czas się zatrzymał.

Stukot drobnych kroków wzbija się z poszczerbionego chodnika,

koty wylegujące się na koślawym bruku, leniwe jak ta ulica.

Twoją dłoń zaciskam kurczowo jakbym sprawdzał jeszcze.

Jesteś na wyciągnięcie ręki.

Materializuje się obraz z bitów i pikseli. Jesteś wreszcie.

Mijamy stare domki kurczowo uczepione w stromego zbocza.

Jest.

Wynajęty pokój, prawie na godziny.

Czy odnajdziemy chwile wyśnione?

Dłonie już bez niecierpliwości,

łagodnie i z wolna zdejmują z ciebie wszystkie tajemnice.

Tu czas stoi w miejscu.

Śnimy siebie na jawie.

Zamykam twoją twarz w obręczy dłoni.

Mogę tak godzinami wpatrywać się w jej uśmiech,

pocałunkami zbierać ze skóry słodycz chwili,

Muśnięciami warg wprasowuję w oczy i usta radość i szczęście.

Zasypiam.

Budzę się.

Jesteś nadal, wtulona. Nie śnię.

Powoli uczę się ciebie, gdzie i jak dotykać,

jak mogę nasycić się twoją rozkoszą.

Jeszcze nie znam temperatury twoich westchnień.
Jesteś taka drobna, delikatna, cicha.

Tu czas stoi w miejscu,

 

ale słońce zapomniało się zatrzymać.

Wieczór. Pora rozstań.

Odchodzisz.

Ulica Na Zboczu zasypia.

Tylko ja się budzę.

 

5a0823282598d_kwiecie03002.jpg.3634e78869ff3199fd0464ad00bcd057.jpg5a0823286b406_kwiecie03004.jpg.787c38e3def9f6f23a5e880e98534434.jpg5a0823392bf22_kwiecie03005a.jpg.09e314658348f4d1fe271485276f6dfd.jpg

Ulica Na Zboczu i jej koty

 

fot.Szarobury

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Nie wiem co mam napisać, bo wiersz nie dla mnie. Już kiedyś tu był, zanim się poznaliśmy, i wtedy napisałam, że mi się nie bardzo podoba, że źle mi się kojarzy. Później się utwierdziłam, że miałam rację. Ale cóż, to Twoje dawne, prywatne sprawy. A moje odczucia się nie zmieniły.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Cemu źle kojarzy. Poza tym, że jest za długi i nikt nie chce już czytać takich tasiemców?

    Edytowano przez kot szarobury

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, kot szarobury napisał:

    emu źle kojarzy. Poza tym, że jest za długi i nikt nie chce już czytać takich tasiemców?

    Znowu mam powtarzać to, co napisałam pod tym wierszem kilka lat temu? No dobrze: schadzka w pokoju wynajętym na godziny, rozstanie wieczorem itp. - sytuacja jest dość jasna. I właśnie to mi się źle kojarzy, bynajmniej nie romantycznie.

    Napisałam Ci to wtedy, a Ciebie to zabolało, ale później przyznałeś mi rację. Nie pamiętasz?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • Za Wikipedią: Powtórzenie (łac. repetitio) − figura retoryczna, zabieg stylistyczny polegający na wielokrotnym użyciu tego samego elementu językowego (wyrazu, zespołu wyrazów, wersów lub zwrotek) celem uzyskania rytmizacji, podkreślenia znaczenia, zwiększenia ekspresji.   Nie rażą mnie powtórzenia w wierszu, przy pierwszym czytaniu zauważyłam  powtórzenie wolna ale wydaje mi się, że jest tam niezbędne. Za to zastanowiłabym się nad tym co napisał Andrzej - po coś są zaimki. - i wykorzystałabym je przy  zamianie  wolna na wolność.   bo wolność to mój czas, niezmącony zachłannością świata, oddzielony od przeszłości horyzontem wschodów i zachodów gniewu, arogancji i pustych frazesów. Nikt nie czeka na człowieka w udręce, nikt nie spojrzy, nie weźmie go w objęcia. A ona tak. Z czasem. Ona przyjmię (tutaj masz literówkę) ptaka z poranionymi skrzydłem, który zgubił nurt życia w przestworzach latając. Ona  kocha szczyty i ludzi pod nimi.   I nadal będą wzmacniające ekspresję powtórzenia ale bez nadmiaru wolności  ;)   Za wolnością kroczę, wolnością oddycham, jestem wolna jak czas, który wolnością płynie.   Na końcu wiersza  - mnie nie przeszkadza. Nie nazwałabym Twojego wiersza  litanią a i  przeciwko litanii, jako takiej, też nic nie mam. Podoba mi się.        
      • Przyznam szczerze, że dla mnie to czarna magia te akcentowane sylaby i nie, Leszku. Oxy próbowała mi to kiedyś wytłumaczyć. Dziękuję za tak głębokie pochylenie się nad wierszem. Pozdrawiam
      • to co tworzymy ma zachwycać  a nie umykać przez palce to tworzenie ma służyć nie udawać że jest bo jest   ma cieszyć a nie smucić nie ciążyć być lekkie jak tęcza babie lato piórko które zawsze są zmysłowe   nie być drogie tani kosztować być czytelne nawet z błędem cieszyć smak dotyk słuch wzrok stać na każdym zakręcie   pomagać wybrać tę droge która pomoże zrozumieć to co inni tworzą oraz my sami by było jasne i piękne            
      • " W puszczy drzewa nie są samotne" a to dopiero odkrycie. Genialne! Puszcza i samotne drzewo.Tłum i samotny człowiek. Czy to jest możliwe? Zastanów się. Przebija przez Ciebie niezdrowa krytyka. Panuj nad emocjami- tego Ci życzę.
      • Bardzo mi się spodobał komentarz Doenix o rejestrze gwizdkowym. Po to starość przynosi głuchotę, aby nie przejmować się takimi drobiazgami. Ale to tak na marginesie. Wiersz o nadziei. O optymizmie. Jutro będzie lepsze niż dzisiaj, niż wczoraj. I jeszcze bardziej będziemy cieszyć się otaczającym nas światem. Warto żyć. Pozdrawiam :)
    • Ostatnio dodane

    ×