Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

Ulica Na Zboczu

jak wąż wije się na wielkomiejskim stoku,

spokój i cisza w klamrze gwarnych, ruchliwych arterii.

Tu czas się zatrzymał.

Stukot drobnych kroków wzbija się z poszczerbionego chodnika,

koty wylegujące się na koślawym bruku, leniwe jak ta ulica.

Twoją dłoń zaciskam kurczowo jakbym sprawdzał jeszcze.

Jesteś na wyciągnięcie ręki.

Materializuje się obraz z bitów i pikseli. Jesteś wreszcie.

Mijamy stare domki kurczowo uczepione w stromego zbocza.

Jest.

Wynajęty pokój, prawie na godziny.

Czy odnajdziemy chwile wyśnione?

Dłonie już bez niecierpliwości,

łagodnie i z wolna zdejmują z ciebie wszystkie tajemnice.

Tu czas stoi w miejscu.

Śnimy siebie na jawie.

Zamykam twoją twarz w obręczy dłoni.

Mogę tak godzinami wpatrywać się w jej uśmiech,

pocałunkami zbierać ze skóry słodycz chwili,

Muśnięciami warg wprasowuję w oczy i usta radość i szczęście.

Zasypiam.

Budzę się.

Jesteś nadal, wtulona. Nie śnię.

Powoli uczę się ciebie, gdzie i jak dotykać,

jak mogę nasycić się twoją rozkoszą.

Jeszcze nie znam temperatury twoich westchnień.
Jesteś taka drobna, delikatna, cicha.

Tu czas stoi w miejscu,

 

ale słońce zapomniało się zatrzymać.

Wieczór. Pora rozstań.

Odchodzisz.

Ulica Na Zboczu zasypia.

Tylko ja się budzę.

 

5a0823282598d_kwiecie03002.jpg.3634e78869ff3199fd0464ad00bcd057.jpg5a0823286b406_kwiecie03004.jpg.787c38e3def9f6f23a5e880e98534434.jpg5a0823392bf22_kwiecie03005a.jpg.09e314658348f4d1fe271485276f6dfd.jpg

Ulica Na Zboczu i jej koty

 

fot.Szarobury

 

Udostępnij ten post


Link to postu

Nie wiem co mam napisać, bo wiersz nie dla mnie. Już kiedyś tu był, zanim się poznaliśmy, i wtedy napisałam, że mi się nie bardzo podoba, że źle mi się kojarzy. Później się utwierdziłam, że miałam rację. Ale cóż, to Twoje dawne, prywatne sprawy. A moje odczucia się nie zmieniły.

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • Cemu źle kojarzy. Poza tym, że jest za długi i nikt nie chce już czytać takich tasiemców?

    Edytowano przez kot szarobury

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    1 godzinę temu, kot szarobury napisał:

    emu źle kojarzy. Poza tym, że jest za długi i nikt nie chce już czytać takich tasiemców?

    Znowu mam powtarzać to, co napisałam pod tym wierszem kilka lat temu? No dobrze: schadzka w pokoju wynajętym na godziny, rozstanie wieczorem itp. - sytuacja jest dość jasna. I właśnie to mi się źle kojarzy, bynajmniej nie romantycznie.

    Napisałam Ci to wtedy, a Ciebie to zabolało, ale później przyznałeś mi rację. Nie pamiętasz?

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×