Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts


 

szukałem ciebie Pitigliano

znalazłem ciebie na krańcu nieba

jesteś ze mną na zawsze moje Pitigliano

 

gdy brakuje mi wiary –

wracam do ciebie Pitigliano

każdy kamień

którego dotknę wspomnieniem

napełnia mnie wiarą

etruskch mistrzów

 

gdy zapragnę dobrych myśli –

otwieram drzwi mego domu

wychodzę

idę wolno uliczkami Pitigliano

dobre myśli

czekają na mnie

 

gdy zapragnę być tobą olśniony –

zabieram ciebie do Pitigliano

a ty schodzisz do mnie

w zwiewnej sukience

wąską uliczką

wprost z nieba

 

wszystkiego co najlepsze tobie Pitigliano

wszystkiego co najlepsze tobie Toscanio

 

 

Pitigliano.jpg

Edytowano przez Polman

Udostępnij ten post


Link to postu

Wiersz przywołał z mojej pamięci perłę toskańskiej krainy. Zainspirował do napisania mojego spojrzenia na to urokliwe miejsce. 

 

Pitigliano

 

poza szlakami ze wzgórza spogląda

wybudowane na tufie miasto

minione wieki śpią w zakątkach

wąskie uliczki zapatrzenia łakną

 

wzrok przyciągają  wszechobecne kwiaty

z okien girlandy spływają do ziemi

winnice Bachus słońcem naznaczył

dojrzałe grona w Bianco zamienił

 

snami Palazzo Orsini dotykam

etruskie dzieje i synagogę

toskańską nocą w ślad za mną przyszłaś

na Via Roma w zaplocie śnić mogłem

Udostępnij ten post


Link to postu

Oba wiersze cudne. Zaczytałam się. :)

Nie znam Pitigliano, ale znam kilka małych, górskich miasteczek włoskich i jestem nimi zauroczona. Chciałabym tam wrócić. Te miasteczka nawet bez słów są czystą poezją. :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Ostatnie komentarze

    • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
    • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
    •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
    •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
    • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
  • Ostatnio dodane

×