Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Mateusz

      Problemy techniczne   20.11.2017

      Z winy usługodawcy występują drobne problemy techniczne z serwerem (szybkość działania). Za utrudnienia przepraszamy.

Recommended Posts

Verdun *

 

Szli nie maszerując

 

 

Niskie chmury nie kryją cienia

Pocisku.

Natłok ciał bliskich omdlenia

Dusi.

 

Przerażające dno upodlenia

kusi

Do śmierci sumienia

Uścisku.

 

           ***

 

Idą złachani jak ciała bogini Hel **

 

Z odmętów piekła charczącej:

 

 - Weź na cel

 - Morduj

 - Pal

To twój brat

Więc prawem Kaina bądź

W zadawaniu ostatecznych mąk.

 

Z połatanych liści bez cienia

Kryjących żywą rzeźnię

Uszczknij kawałek boku

Niech tam – w cichości półmroku

Rżenia nie znoszącego bólu

I końskiej krwi bulgotu.

Roznosi się ave pełne uroku.

 

I nie rań ginących strachem

Zapewniam, że go nie ma

-Ty bądź

-Ty rządź

-Ty rachuj

Masz moje przyzwolenie.

 

         ***

 

Niszczeją okopy Verdun

Łapami wydziergane

Spod martwych uścisków  ciał

Na scenie – pojawia się jedno

Nieujarzmione spojrzenie…

 

__________________

 

* Bitwa pod Verdun – jedna z bitew I wojny światowej, toczona od lutego do grudnia 1916 roku w okolicy miejscowości Verdun we Francji.  Bitwa pochłonęła ponad 700 tyś. ludzkich istnień.

** Hel (Hella, Hlle) – w mitologii nordyckiej -  władczyni krainy zmarłych..

 

Justyna Adamczewska. Październik 2017 r.

 

images (1).jpg

Edytowano przez Justyna Adamczewska

Udostępnij ten post


Link to postu

Kupuję emocje jakie są w tym wierszu, Justi. Jeśli chodzi o rymy, to nic nowego nie mam do powiedzenia, chociaż tutaj mniej rażą jakoś.

Generalnie nieźle. To bitwa, której cieniem jest układ w Monachium - rozbiór Czechosłowacji, a później następna wojna światowa.

Paradoksalnie Anglia, Francja próbowały prowadzić krótkowzroczną, nieprowokującą politykę, która zapobiegłaby powtórzeniu się tej rzeźni.
Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Zgadzam się z Kotem  co do emocji, natomiast rymy miejscami drażnią, co wychodzi bardziej wyraziście przy głośnym czytaniu.

Może jestem zbyt tradycyjny i uważam, że rymując trzeba również w miarę trzymać się innych zasad poezji rymowanej, gdyż w przeciwnym wypadku może to szkodzić odbiorowi wiersza, sprawiając niekiedy  może nawet

mylące wrażenie rymotwórczej nieudolności.

Ale oczywiście to moje osobiste, być może odosobnione zdanie. 

Uważam, że akurat w tak jak ten poprowadzonym wierszu rezygnacja z rymów umożliwiłaby  jeszcze lepsze wyeksponowanie emocji.

Aha, jeszcze jedno - może lepiej byłoby czasami pogimnastykować się z Wordem i likwidować duże litery na początku każdego wiersza.

 

Pozdrawiam :)

AD

Edytowano przez JADer

Udostępnij ten post


Link to postu

Biorę ten wiersz takim, jakim on JEST! "Jest" dlatego wersalikami, ponieważ ISTNIEJE. 

 

Serdeczności :) Także dla Dyzia - Istoty Pierwszoplanowej :-)))

 

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • 3 godziny temu, kot szarobury napisał:

    Kupuję emocje jakie są w tym wierszu, Justi. Jeśli chodzi o rymy, to nic nowego nie mam do powiedzenia, chociaż tutaj mniej rażą jakoś.

    Generalnie nieźle. To bitwa, której cieniem jest układ w Monachium - rozbiór Czechosłowacji, a później następna wojna światowa.

    Paradoksalnie Anglia, Francja próbowały prowadzić krótkowzroczną, nieprowokującą politykę, która zapobiegłaby powtórzeniu się tej rzeźni.
    Pozdrawiam :)

    Dziękuję, kocie. Każda bitwa jest jest straszna, ale ta była bitwą "na wykrwawienie". Zginęło tam dwóch moich przodków - bracia - jednego dnia. Pozdrawiam. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, JADer napisał:

    Zgadzam się z Kotem  co do emocji, natomiast rymy miejscami drażnią, co wychodzi bardziej wyraziście przy głośnym czytaniu.

    Może jestem zbyt tradycyjny i uważam, że rymując trzeba również w miarę trzymać się innych zasad poezji rymowanej, gdyż w przeciwnym wypadku może to szkodzić odbiorowi wiersza, sprawiając niekiedy  może nawet

    mylące wrażenie rymotwórczej nieudolności.

    Ale oczywiście to moje osobiste, być może odosobnione zdanie. 

    Uważam, że akurat w tak jak ten poprowadzonym wierszu rezygnacja z rymów umożliwiłaby  jeszcze lepsze wyeksponowanie emocji.

    Aha, jeszcze jedno - może lepiej byłoby czasami pogimnastykować się z Wordem i likwidować duże litery na początku każdego wiersza.

     

    Pozdrawiam :)

    AD

    JAder - dziękuję. Z tymi rymami, no kłopot mam chwilami, duże litery na początku wersów - tak widzę je w tym wierszu. Pasują mi. Są celowe, ale moze zmienię? Nie wynikają z niedoróbstwa. Pozdrawiam, J. 

     

    Edytowano przez Justyna Adamczewska

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, befana_di_campi napisał:

    Biorę ten wiersz takim, jakim on JEST! "Jest" dlatego wersalikami, ponieważ ISTNIEJE. 

     

    Serdeczności :) Także dla Dyzia - Istoty Pierwszoplanowej :-)))

     

    Dzięki, befano,Dyzio czujnie patrzy na muchę jakowąś. 

    logo_03[1].png

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    12 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Dziękuję, kocie. Każda bitwa jest jest straszna, ale ta była bitwą "na wykrwawienie".

    Bitwa była zderzeniem rozwoju technologii zabijania na odległość z przestarzałą doktryną wojskową.

    Tak to już jest, że wojny generują skoki technologiczne. W tym, jak uśmiercić możliwie bez wysiłku drugiego człowieka, jesteśmy mistrzami. Rakiety zanim poleciały w kosmos latały nad Londyn. Do pierwszej elektrowni jądrowej szliśmy przez Hiroszimę.

    I pozostawiam Ciebie, Just, z tą refleksją na resztę wieczoru. Pozdro

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    17 minut temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Dzięki, befano,Dyzio czujnie patrzy na muchę jakowąś. 

    logo_03[1].png

    Dyzio się nigdy nie nudzi :-) To też i jesienna mucha pozostaje w sferze Dyziowych zainteresowań :-)))

     

    :))) 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
    16 godzin temu, Justyna Adamczewska napisał:

    Hejka, befano.  

    imagesO6ETPJO3.jpg

    A to się Kiciuś cieszy :) A ja z  Kiciusiem :-)

    Edytowano przez befana_di_campi

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Justynko - czytam to co piszesz i trudno mi komentować

    Temat trudny poważny mnóstwo emocji. 

    Rymy w wierszu nie istnieją dla siebie, jeśli są to muszą pełnić rolę służebną w stosunku do treści i nastroju wiersza.

    Dnia 11.11.2017 o 10:22, Justyna Adamczewska napisał:

    Z połatanych liści bez cienia

    Kryjących żywą rzeźnię

    Uszczknij kawałek boku

    Niech tam – w cichości półmroku

    Rżenia nie znoszącego bólu

    I końskiej krwi bulgotu.

    Roznosi się ave pełne uroku.

     

    A tu mamy rap

     

    Pozdrawiam Jacek

    Edytowano przez Jacek_Suchowicz

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 1 godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Justynko - czytam to co piszesz i trudno mi komentować

    Temat trudny poważny mnóstwo emocji. 

    Rymy w wierszu nie istnieją dla siebie, jeśli są to muszą pełnić rolę służebną w stosunku do treści i nastroju wiersza.

     

    •  
    1 godzinę temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Rymy w wierszu nie istnieją dla siebie, jeśli są to muszą pełnić rolę służebną w stosunku do treści i nastroju wiersza.

     

    Masz rację, już bedę bardziej zwracać uwagę na dobór rymów do wiersz niż wiersz do rymów.  

     

     

    A tu mamy rap

     

    Pozdrawiam Jacek

    Jacku, dziękuję. W twym komentarzu pojawiło się: "zgłoś post", nie wiem, co to oznacza. A wiersz - no taki mój. Rap w nim dostrzegłeś? Może dlatego, że rap - towny jest? (ŻARTUJĘ). Dziękuję jeszcze raz za obecność pod wierszem. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • 2 godziny temu, Jacek_Suchowicz napisał:

    Justynko poprawiłem i w trakcie pisanie nie widziałem - jakaś pomyłka wykasowałem:))

    Po co tłumaczenia, Jacku? Pomylić się może każdy. Wykasowałes i jest teraz bez pomyłki.   Miłego dnia. J.

    Udostępnij ten post


    Link to postu
  • Autor
  • Jeszcze a' propos mojego wiersza. Ci ludzie walczyli o WOLNOŚĆ. Ginęli, dzięki temu jest 11. 11. Tylko szargany dziś. Piosenka dawna, ale jakże aktualna dzisiaj 

    I jeszcze dodam, nie raz i nie dwa dostałam po łbie za mówienie prawdy. Nikogo z Portalu nie chciałam urazić - proszę wybaczyć, jeśli ktoś poczuł się urażony. J. 

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • No, nie uogólniaj ;) Nie wszyscy urodzeni w tym czasie są niereformowalni :)
      • Ja bardzo lubię cytować fragmenty wybitnych poetów. Przekaz jest wtedy o wiele silniejszy. Cytowane fragmenty wielkich autorów są wtedy źródłem genialnej myśli. A ten, kto je cytuje, dokładając własne słowa w kontekście spraw bieżących, wskazuje na ponadczasowość tego przekazu.   Teraz przykład: To fragment wiersza Norwida „Wielkość”.   Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy Pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy Zwyciężył zgoła!    A to przykład tekstu z cytatem powyższego fragmentu:   Polko – chwała ozdobi dziś twoją skroń! Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła! Parasol w dłoń!   Jak ocenić siłę przekazu takiej konstrukcji? Dla mnie jest wielka i przez to taka konstrukcja jest dopuszczalna i celowa.
      •   bo jedynka chce być zawsze nr 1 niestety szop pracz befano to emerytowany podpułkownik LWP rocznik 1946 czyli niereformowalny
      •   Każdy dzień  stał się  jak noc czarny bo powrócił jawą sen koszmarny a niewinne dziecko posiwiało i tak boli wszystko jak nigdy nie bolało   gwiazdy pogasły na nadziei niebie to teraz  twój świat boski Erebie gdzie księżyc rysuje jakieś  wzory cały świat jest dzisiaj bardzo poważnie chory   na  poważną chorobę przewlekłą a ty mówisz, że gorsze jest piekło ale przecież jeszcze tutaj  żyję i niejednym słowem papier jeszcze pokryję   trzeba iść dalej choć krok niezdarny dusze oddając  na stos ofiarny a ty mówisz, że nic się nie stało i wróżysz naszą przyszłość fałszywą kabałą   zapraszasz jeszcze na bal po pogrzebie nędzarza o wodzie i chlebie tłumy ludzi  jak te upiory zgubiły gdzieś strzały wystraszone amory   miliony kropel życia wyciekło zranione serce całe obrzękło dopóki empatia gdzieś w nas  żyje czas uwolnić  dobro by nie było niczyje
      • "Objaw zawiści?" Dobre  ! Znam doskonale historię tego romansu oraz bohaterów tego związku, ponieważ nigdy nie piszę "z czapy" ;) To bardzo nieciekawe towarzystwo :\  Zwłaszcza pod względem etycznym. Brudna baba - naciągaczka na pożyczki; artysta z kolei - jej utrzymanek, bo go z zabytkowej rudery przegnała ślubna. Kiedy zakochanej parze zaczyna brakować kasy, wtedy on - artysta - neopoganin, agnostyk, ateista [zależnie od humoru] udaje się na dworzec kolejowy i tam udaje żebraka, głośno odmawiając różaniec. Sama to widziałam, za to pan hrabia [autentyczny] i wielce utalentowany twórca osobliwie nie widział mnie :-D    
    • Ostatnio dodane

    ×